absztyfikant
29.01.07, 12:04
Opis kary:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3881878.html
Wczoraj Dziedziczak poinformował, że premier poślizgnął się w drodze na mszę
św. w kaplicy Pałacu Prezydenckiego. - Złamana ręka została opatrzona, zabieg
trwał kilkadziesiąt minut i zakończył się pomyślnie - powiedział Dziedziczak.
A tutaj "podstawa prawna":
Jan 2,13-25
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W
świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy
sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze
sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły,
porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy
sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca
targowiska!». Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom
Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim
znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?». Jezus dał im
taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na
nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę
świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?». On zaś mówił o
świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie
Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.
Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu
uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie
zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o
człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.