Dodaj do ulubionych

Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić?

IP: *.dial.pl 17.05.03, 22:26
Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić?
Dajcie mi cień nadziei ,będę tam tylko na wekeend,polećcie mi jakąś fajną
knajpkę ew. dyskotekę.
Obserwuj wątek
    • Gość: kubuś Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.teleton.pl 18.05.03, 00:06
      Hm.. wszystko zależy od tego jakie lubisz klimaty... klubow, pubow, miejsc na
      balety troche jest..choc rzeczywiscie dla osob z wybrednym gustem czasem trudno
      znalezc cos specjalnego. wejdz na www.infoludek.pl.. tam link na kluby lub
      aktualne wydarzenia.. moze to cos ci podpowie. powodzenia i milej zabawy ;-)
    • Gość: rado Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 08:47
      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić?
      > Dajcie mi cień nadziei ,będę tam tylko na wekeend,polećcie mi jakąś fajną
      > knajpkę ew. dyskotekę.


      w szczecinie? desperacja? tu sa jedynie dyskoteki. mousisz miec dresy aljak
      jestes kobieta takie wielgachne rozowe buty. w sumie ciezko to opisac. takie
      podesty z kalczuku. przynajmniej 20 cm. srdnia wieku w naszych disco po 24
      zaczyna podnosic sie do 15 lat. lokale sa o siebie oddalone o kilkadziesiat
      minut marszu. ale marszu nie polecam bo centrum zasiedlone jest przez
      mieskznacow latynoamerykanskich przedmiesc. mozesz nie zorientowac sie jak
      bedziesz bez zebow albo nerek.
      polecilbym ci lokomotywe. na pewnoi niezapomniane wrazenia. adrenalina tez jest
      niezla bo to klub studnecki bez studentow. no jest w sumie w czym wybierac.
      osobicie wole puby a nadajacych sie zeby je odwiedzic jest w sumie w porywach
      do 5. no ale naszym ostatnim odkrytym niedawno na nowo hitem jest duet night
      club.
      pozdrawiam rado
      • Gość: Gradus Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.biomag.uni-jena.de 19.05.03, 09:16
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > Gość portalu: miki napisał(a):
        >
        > > Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić?
        > > Dajcie mi cień nadziei ,będę tam tylko na
        wekeend,polećcie mi jakąś fajną
        > > knajpkę ew. dyskotekę.
        >
        >
        > w szczecinie? desperacja? tu sa jedynie dyskoteki.
        mousisz miec dresy aljak
        > jestes kobieta takie wielgachne rozowe buty.

        brak slow dla ciebie panie rado. Z drugiej strony
        zaczynam cie podziwiac, ze masz jeszcze sile, zeby
        wklepywac te swoje idiotyczne przemyslenia na forum...

        niestety do 2005 jeszcze sporo czasu :(. Ciekawe czy jak
        juz stad uciekniesz to bedziesz trul dupe innym czy dalej
        bedziesz plul na Szczecin??
        • Gość: rado Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 09:27
          Gość portalu: Gradus napisał(a):

          >
          > niestety do 2005 jeszcze sporo czasu :(. Ciekawe czy jak
          > juz stad uciekniesz to bedziesz trul dupe innym czy dalej
          > bedziesz plul na Szczecin??

          czy to jest tak ciezko nie otwierac moich postow? czy pokusa jednak robi swoje.
          pozdrawiam rado
          • Gość: Buazen Gradus - trafiony zatopiony n/txt IP: 217.153.7.* 19.05.03, 10:01
          • Gość: Gradus Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.biomag.uni-jena.de 19.05.03, 10:40
            Gość portalu: rado napisał(a):

            > czy to jest tak ciezko nie otwierac moich postow? czy
            pokusa jednak robi swoje.
            >
            > pozdrawiam rado

            tak, pokusa robi swoje... Jak otwieralem ten post to
            bylem ciekawy czy napiszesz to co sobie myslalem, ze
            napiszesz. No i nie pomylilem sie. Jak zwykle ten sam
            "slinotok"...
            Dzwinym trafem z niezwykla luboscia wpisujesz sie do
            watkow, ktore pisza negatywnie o Szczecinie albo
            ewentualnie sam tworzysz takie. Jak bylo o dresiarstwie w
            Szczecinie to dopisales sie natychmiast. Kiedy identyczny
            watek pojawil sie na tym forum na temat Poznania to jakos
            dziwnym trafem nie miales nic do powiedzenia.

            Ale ok, od teraz postaram sie ciebie ignorowac. Po prostu
            nie ma sensu dyskutowac z czlowiekiem chorym z nienawisci
            do miasta, w ktorym zyje i do wszystkiego co jest z nim
            zwiazane...
            • Gość: rado Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 11:12
              Gość portalu: Gradus napisał(a):

              > Gość portalu: rado napisał(a):
              >
              > > czy to jest tak ciezko nie otwierac moich postow? czy
              > pokusa jednak robi swoje.
              > >
              > > pozdrawiam rado
              >
              > tak, pokusa robi swoje... Jak otwieralem ten post to
              > bylem ciekawy czy napiszesz to co sobie myslalem, ze
              > napiszesz. No i nie pomylilem sie.

              przeciez ty sie nigdy nie mylisz.

              > Dzwinym trafem z niezwykla luboscia wpisujesz sie do
              > watkow, ktore pisza negatywnie o Szczecinie albo
              > ewentualnie sam tworzysz takie.

              niema tu nic dziwnego. chyba zauwazyles ze nie lubie tego miasta. a moze i
              lubie tylko wkurza mnie ta niemoc i prowincjonalnosc. sam nie wiem.

              Jak bylo o dresiarstwie w
              > Szczecinie to dopisales sie natychmiast. Kiedy identyczny
              > watek pojawil sie na tym forum na temat Poznania to jakos
              > dziwnym trafem nie miales nic do powiedzenia.

              przegapilem widocznie. zreszta co mnie obchodzi dresiarstwo w poznaniu. nie
              miaszkam tam ale na pewno jest mniejsze niz tu.

              >
              > Ale ok, od teraz postaram sie ciebie ignorowac. Po prostu
              > nie ma sensu dyskutowac z czlowiekiem chorym z nienawisci
              > do miasta, w ktorym zyje i do wszystkiego co jest z nim
              > zwiazane...

              bez przesady. moze to milosc taka zaborcza?
              pozdrawiam rado
              • Gość: Gradus Jednak slaba mam sile woli... IP: *.biomag.uni-jena.de 19.05.03, 11:28
                nie wytrzymalem po przeczytaniu tego zdania o dresiarstwie.

                Gość portalu: rado napisał(a):

                > Gość portalu: Gradus napisał(a):

                > >
                > > tak, pokusa robi swoje... Jak otwieralem ten post to
                > > bylem ciekawy czy napiszesz to co sobie myslalem, ze
                > > napiszesz. No i nie pomylilem sie.
                >
                > przeciez ty sie nigdy nie mylisz.

                kiedy tak napisalem?

                >
                > > Dzwinym trafem z niezwykla luboscia wpisujesz sie do
                > > watkow, ktore pisza negatywnie o Szczecinie albo
                > > ewentualnie sam tworzysz takie.
                >
                > niema tu nic dziwnego. chyba zauwazyles ze nie lubie
                tego miasta. a moze i
                > lubie tylko wkurza mnie ta niemoc i prowincjonalnosc.
                >sam nie wiem.

                "prowincjonalnosc" Szczecina tworza wlasnie tacy ludzie
                jak ty...

                >
                > Jak bylo o dresiarstwie w
                > > Szczecinie to dopisales sie natychmiast. Kiedy identyczny
                > > watek pojawil sie na tym forum na temat Poznania to jakos
                > > dziwnym trafem nie miales nic do powiedzenia.
                >
                > przegapilem widocznie. zreszta co mnie obchodzi
                dresiarstwo w poznaniu. nie
                > miaszkam tam ale na pewno jest mniejsze niz tu.

                !!!!!!!!!!! CALY RADO!!! Nie wie jak jest z dresiarstwem
                w Poznaniu ale "NA PEWNO jest mniejsze" niz w Szczecinie.
                Tak samo jest z poziomem teatrow (w Poznaniu sa
                oczywiscie lepsze), co nie rado??

                > >
                > > Ale ok, od teraz postaram sie ciebie ignorowac. Po prostu
                > > nie ma sensu dyskutowac z czlowiekiem chorym z nienawisci
                > > do miasta, w ktorym zyje i do wszystkiego co jest z nim
                > > zwiazane...
                >
                > bez przesady. moze to milosc taka zaborcza?
                > pozdrawiam rado

                nie, to jest po prostu slepa nienawisc...
                • Gość: Buazen O meeeen........ IP: 217.153.7.* 19.05.03, 11:30
                  Panowie! Po co to wszystko? Jeden lubi drugi nie. O czym tu dalej rozprawiać?
                • Gość: rado Re: Jednak slaba mam sile woli... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 12:49
                  Gość portalu: Gradus napisał(a):

                  > >
                  > > przeciez ty sie nigdy nie mylisz.
                  >
                  > kiedy tak napisalem?

                  tak mi sie wydawalo.

                  >
                  > "prowincjonalnosc" Szczecina tworza wlasnie tacy ludzie
                  > jak ty...

                  rozumiem ze ty tworzysz jego "swiatowosc" cos kiepsko ci idzie.


                  > !!!!!!!!!!! CALY RADO!!! Nie wie jak jest z dresiarstwem
                  > w Poznaniu ale "NA PEWNO jest mniejsze" niz w Szczecinie.

                  na pewno jest mniejsze bo rado wie bo byl i widzial.

                  > Tak samo jest z poziomem teatrow (w Poznaniu sa
                  > oczywiscie lepsze), co nie rado??

                  tak sa. malta bez porownania. no ale jakty lubisz pleciuge to przeciez mozesz
                  uwazac ze to jest teatr narodowy. ja ci nie zabraniam

                  > > bez przesady. moze to milosc taka zaborcza?

                  > nie, to jest po prostu slepa nienawisc...

                  niewinnosc chyba. pozdrawiam rado


                • Gość: KORFI Re: Jednak slaba mam sile woli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 15:05
                  Niestety, trudno się nie zgodzić z Rado w tym przypadku. Z lokalami kicha na
                  całej linii. Szczecin nocą, dla zwykłego człowieka praktycznie nie istnieje. Za
                  dnia zresztą też trudno znaleźć coś porządnego z klimatem. Wiem, bo gdy muszę
                  zaprosić kogoś gdzieś to właśnie z tym gdzieś jest duży problem. Gradus, poza
                  tym prowincją zostaliśmy już dawno temu, szczególnie kulturalną. O fakty się
                  nie sprzeczajmy, możemy tylko o nich podyskutować.
                  • Gość: Gradus Re: Jednak slaba mam sile woli... IP: *.biomag.uni-jena.de 19.05.03, 15:11
                    Gość portalu: KORFI napisał(a):

                    > O fakty się
                    > nie sprzeczajmy, możemy tylko o nich podyskutować.

                    ale jakie fakty?? to nie sa fakty tylko Twoja opinia.
                    Mowisz cos o pustyni kulturalnej to ja sie zapytam czy
                    zwiedziles wszystkie muzea czy odwiedzasz wystawy,
                    teatry, filharmonie, operetke?? Moze porownales to z
                    innymi miastami? Jesli tak to chyle czola i wtedy mozesz
                    wydawac takie opinie o kulturalnej pustyni.

                    A czego Ci konkretnie brakuje wieczorem w Szczecinie no i
                    w dzien??
                    • Gość: rado Re: Jednak slaba mam sile woli... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 10:18
                      Gość portalu: Gradus napisał(a):

                      > Gość portalu: KORFI napisał(a):
                      >
                      > > O fakty się
                      > > nie sprzeczajmy, możemy tylko o nich podyskutować.
                      >
                      > ale jakie fakty?? to nie sa fakty tylko Twoja opinia.
                      > Mowisz cos o pustyni kulturalnej to ja sie zapytam czy
                      > zwiedziles wszystkie muzea czy odwiedzasz wystawy,
                      > teatry, filharmonie, operetke??

                      nikt nie twierdzi ze w szczecinie nie ma instytucji zajmujacych sie kultura ale
                      ich ilosc i poziom sa mizerne. wystawa w muzeum ciagle ta sama pleciuga? ania z
                      zielonego wzg? sa 3 teatry w tym jeden dobry reszta inne. lokali sensownych
                      jest 5 nie 50 jak ktos mowil. w zadnym nie ma nic niezwyklego nieprzecietnego.
                      klimatycznego. w kazdym mozna spotkac dresow albo panie w buciorach. koncerty?
                      czasem jakis lokalny zespolik.
                      inne miasta? kup co jest grane warszwaskie krakowskie nawet poznanskie. policz
                      propozycje. krakow w okolicy samego rynku 400 knajp. mysle ze w calym miescie
                      ponad 1000.

                      filharmonia w szczecinie? salka z trzeszczacymi siedzeniami? operetka? a co z
                      opera?

                      dobrze ze chociaz normalne kina beda niedlugo. 100 lat za normalnymi miastami
                      ale zawsze. pozdrawiam rado
                  • mike102 Re: Jednak slaba mam sile woli... 19.05.03, 15:57
                    Gość portalu: KORFI napisał(a):

                    > Niestety, trudno się nie zgodzić z Rado w tym przypadku. Z lokalami kicha na
                    > całej linii. Szczecin nocą, dla zwykłego człowieka praktycznie nie istnieje.

                    To jakies BANIALUKI!!!
                    Od reki wymieniam 50 lokali na dobrym poziomie.
                    Ile razy przyjade to nie zdoze odwiedzic tylko moich ulubionych lokali. Jak
                    gdzies wychodzimy ze znajomymi to sa wiecznie klocznie dokad bo jest tyle opcji
                    ile osob.

                    > Za dnia zresztą też trudno znaleźć coś porządnego z klimatem.

                    Za dnia? do klubu?

                    > Wiem, bo gdy muszę zaprosić kogoś gdzieś to właśnie z tym gdzieś jest duży
                    problem.

                    no to moze problem z toba i z twoja znajomoscia lokali...

                    Gradus, poza tym prowincją zostaliśmy już dawno temu, szczególnie kulturalną. O
                    fakty się nie sprzeczajmy, możemy tylko o nich podyskutować.

                    WOW! Stalismy sie? KIEDY BYLO LEPIEJ? Prosze podac rok.
      • Gość: mac Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 12:04
        Rado, czy ty byłeś kiedykolwiek w jakimś lokalu w Szczecinie? Ten brak zębów
        czy nerek to twoje własne doświadczenia, morskie opowieści twoich znajomych,
        czy tylko wytwór twojej wyobraźni?

        Bez obawy, jest w Szczecinie parę miejsc, do których można pójść, a potem z
        nich wyjść bez utraty zębów czy nerek, ewentualnie z trochę lżejszym portfelem.
        Chcesz drogą dyskotekę, muza typu wszystkiego po trochę, średnia wieku
        dwadzieścia parę - Grand Cru. Dyskoteka z nawet niezłą muzyką (covery) na żywo -
        Rocker. Ordynarna dyskoteka z dwoma parkietami (pop + łupanka), niezłe
        nagłośnienie, ale towarzystwo poniżej 20 (także jeśli chodzi o IQ) - Trezor. Są
        jeszcze Schody czy Sonar, ale to klimaty powiedzmy "clubowe". W lecie - Taras
        przy Trasie Zamkowej, podobno w tym roku też ma być otwarty.

        Pozdrawiam miłośników szczecińskiego życia nocnego :-)

        Gość portalu: rado napisał(a):

        > w szczecinie? desperacja? tu sa jedynie dyskoteki. mousisz miec dresy aljak
        > jestes kobieta takie wielgachne rozowe buty. w sumie ciezko to opisac. takie
        > podesty z kalczuku. przynajmniej 20 cm. srdnia wieku w naszych disco po 24
        > zaczyna podnosic sie do 15 lat. lokale sa o siebie oddalone o kilkadziesiat
        > minut marszu. ale marszu nie polecam bo centrum zasiedlone jest przez
        > mieskznacow latynoamerykanskich przedmiesc. mozesz nie zorientowac sie jak
        > bedziesz bez zebow albo nerek.
        > polecilbym ci lokomotywe. na pewnoi niezapomniane wrazenia. adrenalina tez
        jest
        >
        > niezla bo to klub studnecki bez studentow. no jest w sumie w czym wybierac.
        > osobicie wole puby a nadajacych sie zeby je odwiedzic jest w sumie w porywach
        > do 5. no ale naszym ostatnim odkrytym niedawno na nowo hitem jest duet night
        > club.
        > pozdrawiam rado
        • Gość: Buazen Odnośnie Tarasu IP: 217.153.7.* 19.05.03, 12:10
          Wczoraj widziałem rozłozone parasole i kręcących się ludzi więc chyba otwarty
        • Gość: rado Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 12:56
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Rado, czy ty byłeś kiedykolwiek w jakimś lokalu w Szczecinie?

          tak kiedys bylem.


          > Bez obawy, jest w Szczecinie parę miejsc, do których można pójść, a potem z
          > nich wyjść bez utraty zębów czy nerek, ewentualnie z trochę lżejszym
          portfelem.

          no to sam widzisz. ja tez mowilem ze jest kilka miejsc. mysle ze ok 5.

          > Chcesz drogą dyskotekę, muza typu wszystkiego po trochę, średnia wieku .>
          dwadzieścia parę - Grand Cru.


          szczecinskie plaskiki z grubszym portfelem niz w lokomotywie.

          Dyskoteka z nawet niezłą muzyką (covery) na żywo
          > -
          > Rocker.

          o nie. tylko nie to. oszukuja jak sie da. muza jakas diskolopowa podstarzali
          panowie na delegacji a jedna klientka rozebrala sie na srodku. sory jak ide do
          lokalu to wole wiedziec czy to jest go go, burdel czy cos co ma w nazwie rock.


          Ordynarna dyskoteka z dwoma parkietami (pop + łupanka), niezłe
          > nagłośnienie, ale towarzystwo poniżej 20 (także jeśli chodzi o IQ) - Trezor.

          >
          > jeszcze Schody czy Sonar, ale to klimaty powiedzmy "clubowe". W lecie - Taras
          > przy Trasie Zamkowej, podobno w tym roku też ma być otwarty.

          juz jest otwarty. nie bylem ale przechodzilem. muza mnie odstraszyla.
          pozdrawiam rdo
          • Gość: mac Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 13:08
            Skoro twierdzisz, że jest około 5 miejsc, ale żadne z wymienionych przeze mnie
            się do nich nie zalicza, to może uchylisz rąbka tajemnicy? No chyba, że to
            jakieś elitarne lokale, do których byle kto nie wejdzie ;-)
            • Gość: Buazen Cafe Jerzy, he...he.. - tam miała się bawić elita IP: 217.153.7.* 19.05.03, 13:10
              • Gość: Karuzelowy rocker-club ale niekoniecznie w sobotę! IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 19.05.03, 13:59
                byłem w środę na karaoke,nieźle się bawiłem,a potem niby dyskoteka ,ale z
                fajnymi kawałkami /dużo czarnej muzy/

                karuzelowi wszystkich krajów-kręćcie się!
                • Gość: sara A CO POWIECIE O GERFILDZIE??? IP: *.a.003.pth.iprimus.net.au 19.05.03, 14:39
                  tam tez mozna poskakac
                  • Gość: rado Re: A CO POWIECIE O GERFILDZIE??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:43
                    Gość portalu: sara napisał(a):

                    > tam tez mozna poskakac

                    beznadzije dno kompletne. kolejny pseudostudencki lokal wyludzony przez
                    cwaniaczkow z samorzadu od us. dzieciarnia plastik techno. zaden szanujacy sie
                    student tam nie chodzi. pozdrawiam rado
                • wheelman Re: rocker-club ale niekoniecznie w sobotę! 19.05.03, 15:43
                  byłem,widziałem,facet co prowadzi,trochę przegina.
            • Gość: rado Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:41
              Gość portalu: mac napisał(a):

              > Skoro twierdzisz, że jest około 5 miejsc, ale żadne z wymienionych przeze
              mnie
              > się do nich nie zalicza, to może uchylisz rąbka tajemnicy? No chyba, że to
              > jakieś elitarne lokale, do których byle kto nie wejdzie ;-)z tych co znam
              nadaja sie galerya fuga schody blue crow nie wimemmoze cos jeszcze na
              razieminie przychodzi ajak ktos lubis tudenckie klimaty to szafa pralnia rumba.
              i na tym koniec. pozdrawiam rado
    • go-go Re: Czy w Szczecinie nie ma gdzie sie pobawić? 19.05.03, 20:08
      rado - od tego onanizmu stajesz się forumowym lepperem
      spróbuj raz kiedyś z żywą kobietą :)))
    • leeshy Knajpy studenckie? 20.05.03, 19:46
      A co powiecie na temat knajp studenckich? Rzadko tam trafiam, ale ale nie tak
      dawno temu poszlismy do Aspektu, ktory w tzw. miedzyczasie zmienil nazwe,
      wystroj i charakter; nie ma juz tam przysrubowanych do podlogi lawek i
      stolikow, chlip :( Goeringa tez tam nie bylo.
      Nie podobalo nam sie wiec poszlismy do Pralni (dalej nazywa sie Pralnia!), a
      tam mily zaskok - zmiany imho na lepsze, nawet jakis "parkiet" byl i
      sympatyczne studentki na nim. Ale i agresywny pan o IQ nizszym od numeru
      swojego buta rowniez sie tam trafil. Goeringa nie bylo.
      Kontrasty jakby sie ucywilizowaly troszke, ale karki na bramce po staremu
      siedza.
      Lata cale nie bylem w Pinokiu, w Kubusiu i w Transie (ale tu juz chyba nie bede
      heh). A inne kluby studenckie jak sie maja? I ktore teraz w ogole sa
      studenckie? :)
      • sen_c Re: Knajpy studenckie? 21.05.03, 08:47
        leeshy napisał:

        > nie tak
        > dawno temu poszlismy do Aspektu,... :( Goeringa tez tam nie bylo.


        Phhhhhi, Aspekt bez Goeringa :((( to na pewno nie ten Aspekt.
        • Gość: stały Re: Knajpy studenckie? IP: *.teleton.pl 21.05.03, 18:14
          sen_c napisał:


          > Phhhhhi, Aspekt bez Goeringa :((( to na pewno nie ten Aspekt.

          Ale Goering jest i zyje! Mozna go spotkać w sąsiedniej Rumbie.
          • leeshy Re: Knajpy studenckie? 26.05.03, 12:00
            Gość portalu: stały napisał(a):

            > > Phhhhhi, Aspekt bez Goeringa :((( to na pewno nie ten Aspekt.
            >
            > Ale Goering jest i zyje! Mozna go spotkać w sąsiedniej Rumbie.

            Wow! A ta Rumba to w ktorym miejscu? :)
            • sen_c Re: Knajpy studenckie? 27.05.03, 11:37
              leeshy napisał:

              > Gość portalu: stały napisał(a):
              >
              > > > Phhhhhi, Aspekt bez Goeringa :((( to na pewno nie ten Aspekt.
              > >
              > > Ale Goering jest i zyje! Mozna go spotkać w sąsiedniej Rumbie.
              >
              > Wow! A ta Rumba to w ktorym miejscu? :)

              ...właśnie!!! Chyba się przejdę co by z "legendą" poobcować przy kufelku?
            • bbury Re: Knajpy studenckie? 27.05.03, 15:25
              leeshy napisał:

              > Wow! A ta Rumba to w ktorym miejscu? :)

              maprzeciwlegle do hotelu abstynenckiego (przepraszam: asystenckiego :) przy
              szwoleżerów :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka