Gość: gengis IP: *.chello.pl 10.05.07, 21:21 szkoda chłopaka. mam nadzieję że ktoś mu pomoże, jakiś psycholog. myślę że nawet po czymś takim można wyjść na prostą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Vieczoor Re: Zabił ojca, bo bronił matki IP: *.chello.pl 10.05.07, 22:47 Medal dać chłopakowi...w domu mojej dziewczyny było to samo, na szczęście teraz mieszkamy razem ale jej matka dalej przechodzi piekło...jeżeli to się nie skończy a policja w końcu nie zadziała jak należy to osobiście tam pojadę i pobiję gnoja do nieprzytomności...oczywiście wtedy także to ja będę winny...tfu Odpowiedz Link Zgłoś
ciala_jamiste Re: Zabił ojca, bo bronił matki 10.05.07, 22:49 Matka jest tylko jedna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zm Re: Zabił ojca, bo bronił matki IP: *.szczecin.uw.gov.pl 11.05.07, 08:03 A byłeś z dziewczyną na policji ?? Policja nikomu na siłe nie pomoże w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: może niech dostanie zawiasy tylko IP: 85.219.206.* 11.05.07, 08:39 ciekawe czy prawo tak dopuszcza.W sumnie chłopak naprawił trochę świata swojego i bliskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vieczoor Re: Zabił ojca, bo bronił matki IP: *.chello.pl 12.05.07, 14:23 Oczywiście że byłem, policja nie raz była tez u niej w domu. Niebieska karta jest założona. I niestety nic, to jest patowa sytuacja. Nawet w przypadku rozwodu będą musieli mieszkać razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baska Re: Zabił ojca, bo bronił matki IP: 213.155.165.* 11.05.07, 18:01 Gość portalu: Vieczoor napisał(a): > (..)ale jej matka dalej przechodzi piekło...jeżeli to się nie > skończy a policja w końcu nie zadziała jak należy to osobiście tam pojadę i > pobiję gnoja do nieprzytomności... Acha.. a potem jej matka nie zapomni ci tego do konca zycia. O ile w ogole wpusci do mieszkania. Nigdy nie broniles bitej przez partnera kobiety i nie dostales ...(od niej) w lep? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsychu Zabił ojca, bo bronił matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 08:52 Mój kolega zrobił to samo. Sytuacja identyczna. Posiedział do 18lat w poprawczaku (miał 16). Najgorzej, że będzie musiał się nauczyć żyć w poprawczaku, a to bezustanna walka. Spaprane życie, ale można jeszcze wyjść na ludzi. Mojemu koledze się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elizia Zabił ojca, bo bronił matki IP: *.chello.pl 11.05.07, 19:01 mam nadzieje wielka nadzieje że Danil nie pojdzie do żadnego osrodka bo tam dopiero sie zdemoralizuje... Daniej jest naprawde dobrym chłopakiem a zrobił to bo napewno był w szoku i bronil swojej mamy... mam nadzieje ze to sie wszystko dobrze ułozy Odpowiedz Link Zgłoś
fe77 Re: "happy end" 11.05.07, 20:31 Dzisiaj same dobre wiadomości,coraz wiecej ludzi patrzy na świat rozsądniej:) po ludzku Odpowiedz Link Zgłoś
albin55 Re: "happy end" 11.05.07, 21:26 Pytanie tylko czemu ta rodzina sie tak długo męczyła ? Odpowiedz Link Zgłoś
jam-agru Re: "happy end" 11.05.07, 22:56 W najnowszej 'Polityce' jest duży artykuł o współuzależnionych - jak znalazł. Dlaczego tak długo? Dlaczego w ogóle? 1. Bo kobiety mają nadzieję, że to minie i będzie lepiej. 2. Bo to one muszą zostawiać dom i uciekać w przysłowiowej 'jednej koszuli', a to jednak szkoda, zostawiać wszystko, czego się człowiek dorobił. 3. Bo to one potem idą na de facto tułaczkę, a nie facet. 4. Bo konkretne działania (wezwanie policji, wniosek o rozwód) to przede wszystkim wypowiedzenie otwartej wojny, na co nie każda pójdzie, a jak pójdzie, to nie wiadomo, w jakim stanie z tego wyjdzie. Zanim zapadną konkretne decyzje, może lata całe żyć pod jednym dachem z facetem, który będzie się mścił, tłukł ją, groził i Bóg wie co jeszcze. 5. Bo praktycznie nie stosuje się zakazu zbliżania się do maltretowanej żony, więc piekło trwa, tylko nasilone. 6. Bo nawet jeśli się rozwiedzie, to biedaczka nie można wystawić na bruk, więc mieszkają tak latami, tyle że on nie ma już praktycznie żadnych zobowiązań. Może nie płacić czynszu, prądu i gazu, może wynosić jej z domu rzeczy i sprzedawać na wódę, może sprowadzać dowolnych meneli - a ona musi to znosić, bo gdzie pójdzie? Patrz punkt 3. 7. Bo jako żona ma nadzieję dostać jakieś grosze na dzieci, a po rozwodzie zostanie z nimi sama. O alimentach można zapomnieć, tatuś formalnie bezrobotny i nic nie ma, ona pewnie zarabia jakieś 600 - 700 zł, jeśli w ogóle ma pracę. Tak czy owak, oznacza to skrajną nędzę. 8. Bo jej Kościół kładzie w głowę, że wszystko jest jej winą, bo gdyby była dobrą żoną, to on by nie pił i nie bił. Jak to sie powtarza od dwóch tysięcy lat, to w końcu ludzie uwierzą. Porzucenie męża jest grzechem, a niesienie własnego krzyża uświęca. O czym zapomniałam? Aha. 9. Bo dzieci dorosną i odejdą, a ona wtedy zostanie sama, a tak to się przemęczy, ale na starość ktoś przy niej będzie. I może nawet przestanie pić, można mieć nadzieję. Podobno Daniela wypuszczono, bo możliwa jest kwalifikacja czynu jako przekroczenia obrony koniecznej. Zważywszy tych 9 punktów - mam ogromną nadzieję, że trafi na mądrego sędziego, który nie zrówna go z bandziorem, któremu np. spodobała się komórka ofiary. To Daniel jest ofiarą. Nie powinien być za to karany. Odpowiedz Link Zgłoś