szymonkaczmarek
04.08.07, 04:29
.... a w zasadzie od cumowania MEKSYKU!
na Wałach, na Łasztowni wyczuwało się niezwykłą atmosferę. i to nie za sprawą
loterii z pluszakami, bosmana i podświetlanej karuzeli. atmosferę tworzyły te
( wciąż wolno) spływające do nas żaglowce. i to KAŻDY!!! tych kilka naprawdę
wielkich ( co będzie jutro?) i te cudowne oldtimery z holandii,
szwecji,niemiec,norwegii....a także nasze, szczecińskie jachty , łódki i dżonki :)
atmosferę oświetlali LUDZIE! uśmiechnięci, pełni oczekiwań, nadziei,
radości. wciąż jeszcze ( jak to w Kraju) przyblokowani, z nieśmiałością
witający kolejne załogi nieśmiałymi brawami, ale za to szerokim uśmiechem.
to czarodziejski wieczór, który może zrobić dla SZCZECINA więcej niż wszyscy
Prezydenci, Wojewodowie i Politycy razem wzięci!!!
pomarudzić? jasne, można. można i trzeba będzie, ale nie teraz. dajmy sobie
szansę na RADOŚĆ i DUMĘ!
napiszmy o tym co nieudane za kilka dni. pomyślmy jak naprawić
niedociągnięcia, jak zorganizować niektóre działania LEPIEJ.
dziś CIESZMY się razem z tymi, którzy przyjechali do naszego Miasta i wyraźnie
byli OSZOŁOMIENI Jego pięknem i nastrojem....
pamiętajmy ,że REGATY rozpoczynają się dopiero DZIŚ :)
p.s. dziękuję WSZYSTKIM widzom Niebieskiego namiotu na "krańcu ziemi"
byliście świetni ( opinia nie tylko moja, ale i nade wszystko zespołów tam
występujących)
dajmy szansę sobie i Szecinowi! temu dzisiejszej nocy-najpiękniejszemu od lat....