Dodaj do ulubionych

Pogadajmy o wizji

14.04.08, 23:50
Logotyp wynika zwykle z koncepcji, więc nie rozmawiajmy tylko o
logo, ale najpierw pogadajmy o wizji. Piszę trochę w ciemno, bo do
tego pokazu slajdów nie ma żadnych opracowań, opisów, tylko te parę
sloganów...

Baltic Neopolis. Miasto plaż, wysp, kanałów i zatok. OK. Przyjmuję
te wizję, choć wolę o niej myśleć jako o konkretnym projekcie (cel
strategiczny) do wykonania w określonym okresie czasu - do 2050 r.
Podoba mi "rozlanie" się miasta po Odrze, czyli pływający ogród.
Zagospodarowanie śródodrza, wysp, kanałów i rozlewisk pobudza
wyobraźnie, dlatego też wybudowanie ikon architektury świetnie się w
to wpisuje. Jeżeli to tylko jest technicznie wykonalne - JESTEM
ZA!!! Chętnie przyłożę do tego ręce, oddam całe serce!

Ale tu się Autorom kreatywność i wizja skończyła. Możemy godzinami
dyskutować, jak wspaniała i mega to koncepcja. Rzecz w tym, że
Autorzy polatali sobie samolotem, zobaczyli wodę, ale na ziemię już
zejść nie potrafili. Wygląda mi to, jakby nie przejmowali się już
zrozumieniem Szczecinian, bo skoro jest wizja - to już jest o czym
gadać. W efekcie uraczyli nas tylko silnym ośrodkiem akademickim.
Ciekawe. Nie wiem, dlaczego rzesze studentów są jednym z głównych
warunków urzeczywistnienia tej wizji. Myślałem, że rzesze inwestorów
i turystów. O turystyce to w koncepcji jest tylko hasłowa
megamarina; o inwestorach - megainwestor (jeden! na taki potężny
projekt i obszar?!). Tymczasem studenci mają być kształceni głównie
w tematach Pomorza. A dlaczego nie zrobić "zagłębia" uczelni
artystycznych, skoro są/będą takie pieknę plenery?

Najgorzej jednak rozczarował mnie slajd z machniętym na kolorowo
nowym gmachem opery. Mam wrażenie, że ktoś sugeruje nam, że jedną z
tych ikon architektury ma być np. nowy Konzerthaus. Tymczasem po tak
śmiałej wizji/koncepcji spodziewałbym się raczej jakiegoś
nowoczesnego, spektakularnego kompleksu typu "szkło and stal",
łączącego kilka wysp skomplikowaną siecią mostów, tarasów
widokowych, stanowisk yachtowych, sztucznych wysepek z lokalami itd.
Nowa opera to ma być ten top? A nowa wiata tramwajowa, to też ta
ikona? Planujecie budować megapolis na wodzie, a jako cel operacyjny
pokazujecie nam operę, którą i tak sobie zrobimy? Cóż, kiedy
zeszliśmy na ziemię, Autorom wyraźnie zabrakło wizji. I powiem Wam,
że wcale mnie to nie dziwi. Pisałem o tym przy okazji ogłaszania
przetargu. Strategię przygotowują stratedzy. Ludzie od marki tylko
ją ubierają w wygląd, symbole, znaczenia, słowa. Strategii nie ma,
więc brandingowcy wymyślili sobie wizję - taki niby erzac strategii,
żeby sobie tę wizję kolorowo zwizualizować. Przecież muszą na czymś
pracować! Skoro magistrat nie podał żadnych wytycznych, a przed nimi
nie było tu strategów promocji. Obrazki są, robota wykonana, kasa
skasowana. Tylko za obrazkami nie ma nic. Przykre, ale moim zdaniem,
to nie jest ich wina.

Ale skoro o obrazkach i winie, to zerknijmy na te logotypy. Gryf dla
mnie jest bez wyrazu. Ładny, fajny, ale po co? Herb Szczecina jest
gorszy? Herb Szczecina przynajmniej jest osadzony w naszej tradycji,
naszej rzeczywistości. A to nowe coś będzie na pewno fajnie wyglądać
na wizytówkach. Tylko czy chodziło tylko o wymianę wizytówek?
Natomiast logotyp projektu Floating Garden został koncertowo
spieprzony. Po pierwsze: gdzie tam jest do diaska prawdziwy kolor
zielony? Gdzie ta zieleń - soczysta, mocna, naturalna? A ten zapis
nazwy - fonetyczny, hebrajski, arabski czy jakiś tam - to jakiś
żart? Jak to się ma do koncepcji Baltic Neopolis? Nazwa Szczecin
jako KOD? Dlaczego nie ma w tym logotypie dużego napisu SZCZECIN, a
gdzieś pod nim "Baltic Neopolis - Floating Garden 2050". Każdy dureń
by to wtedy przeczytał i zrozumiał. Sam logotyp jest zrobiony
warsztatowo zgrabnie, ale kompletnie nie pasuje do tej wizji, którą
nam sprzedają Autorzy. Tak samo z nowym Gryfem. Jak pięść do oka.
Znów brakuje jakiejś strategicznej podstawy, poukładania. Pomieszane
elementy systemu identyfikacji wizualnej miasta (Gryf, wiata) z
elementami wizualizacji głównej koncepcji marketingowo-promocyjnej
miasta, którą - jak rozumiem - od dziś jest projekt "Baltic
Neopolis - Floating Garden 2050". Nie wiem, jak sobie teraz
Magistrat z tym poradzi, bo mam wrażenie, że Magistrat kompletnie
nie rozumie z czym ma do czynienia.

Reasumując:
1) Jest kawał dobrego pomysłu, już opakowany i nazwany, ale nie
wypełniony żadną treścią i kompletnie nieuporządkowany promocyjnie,
(a co dopiero urbanistycznie, technicznie, itp. itd.);
2) Magistrat tym przetargiem zmusił agencję brandingową do
wymyślenia na własny użytek kawałka strategii promocji miasta, więc
wymyślili. Chwała im za ten pomysł, ale ktoś teraz będzie musiał do
tego celu strategicznego napisać strategię i rozpisać (choćby tylko
promocyjne) działania operacyjne na kiladziesiąt lat. Bo inaczej
skończy się tylko wymianą wizytówek i wiat przystankowych, a nikt w
Magistracie nie będzie nawet potrafił opracować promocyjnie dobrej
oferty inwestycyjnej pod koncepcję "Baltic Neopolis - Floating
Garden". Przecież już na etapie wizji walnięto babola zakładając, że
należy szukać jednego megainwestora na projekt kilkudziesięcioletni,
wielokilometrowy, który aż się prosi o różnorodność
architektoniczną, przestrzenną i każdą.
3) Logotyp projektu "Baltic Neopolis" do wymiany lub poprawki. To
nie wyszło. "Szczecin wzniósł się wyżej niż logo" napisali Autorzy.
Nie mam pojęcia, co mieli na myśli. Chyba sami nie wiedzą. Ten numer
z nazwą łatwiejszą do przeczytania to jakieś kompletne pomiganie.
Efekt jest zupełnie odwrotny. Ale rzecz w tym, że tam powinno być
eksponowane Baltic Neopolis, którego w logotypie nie ma w ogóle.
Błąd strategiczny.
4) Pieniądze nie są całkiem wywalone w błoto, bo agencja od obrazków
zrobiła kawałek "nie swojej" dobrej roboty. Niestety, przy okazji,
spieprzyli kawał "swojej" roboty.

Serce mi się kraje, bo pomysł mi się podoba. Chyba nie wytrzymam i w
czynie społecznym zgłoszę się do porządkowania tego promocyjnego
burdelu... Ale gdybyż to było takie proste.
pismak_logowany@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: graf Re: Pogadajmy o wizji IP: *.chello.pl 15.04.08, 00:03
      Nie rozumiem co ci nie pasuje, przecież
      logo tse-tse-tsina jest świetne.
      Pomysł z zapisem fonetycznym jest tak absurdalny że aż się w głowie nie mieści.
      proponuję poprosić pomysłodawców i włodarzy miasta którzy to przyklepali żeby
      zapisali tą nową nazwę na komputerze, przesłali maile, czy choćby wyszukali na
      googlu :)
      • Gość: kiełbaska Re: Pogadajmy o wizji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 00:17
        A mi tam się wszystko podoba. Tylko nic nie rozumie. Ja nic nie
        rozumie. Ale tam fajne jest, teraz wystarczy tylko robić i pracować,
        a za dwa latka wybrać Klytka na pięć lat i będzie dobrze. Fajne jest
        i kolorowe.
    • Gość: czekając.na.godota czy ekran DVD z tyłu kupić czy nie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 08:12
      Nie znam się na logo itp rzeczach ale skoro tak piszesz to zapewne
      tak jest. Mam do Ciebie w tej i podobnych kwestiach zaufanie.
      Weż tylko pod uwagę w swoich rozważaniach, że to co przede wszystkim
      męczy Szczecin od dawien dawna to następująca wizja :
      - wymysleć jakis nośny społecznie pomysł np : Arka, bardzo duża
      wystawa "..z okazji" nie do podważenia, marina z pontonów :-) etc
      - podkręcić go w mediach a szczególnie na forum GW
      - ułożyć to tak aby na pewno nie utracić na tym kontroli np :jakieś
      wady planie zagospodarowania, lub finansować przez jakieś
      stowarzyszenie itp
      - zabezpieczyć budzet w oparciu o poparcie społeczne (wyrażone na
      forum, w zaprzyjażnionych lub zaleznych mediach)
      - "podzielić" budżet
      - kupic chatę lub dom o developera na raty bo z naszych PIt nijak
      nie wychodzi taka kasa, wpłacić całość i wziąć kilkadziesiąt kwitków
      o ratalnych wpłatach wypisanych "do przodu".
      Szczecin jest miastem skorumpowanym i nieudolnie zarządzanym i to
      jest problem ale może My szczecinianie biorąc rzecz statystycznie
      tacy jesteśmy.
      W każdym razie pisząc to nie neguję potrzeby szukania wzorców, wizji
      etc.
      Jednak w obecnej sytuacji dyskusja o braku wizji i wielu problemach
      temu podobnych przypomina mi biedaka, który dla podratowania swojego
      ego udaje się do salonu Mercedesa i dyskutuje ze sprzedawcą czy
      wybierać między opcją z ekranem DVD z tyłu auta, czy może bez. Kupić-
      nie kupi, zrobić - nie zrobi ale ....pogadać można.
      • albert_c Re: czy ekran DVD z tyłu kupić czy nie :-) 15.04.08, 08:42
        nie chcialo mi sie az tego rozpisywac jak to ujal Czekajacy, ale to jest i dla
        mnie clue problemu...ot sobie pogadamy, bedzie co prawda sporo nas to
        kosztowoalo i byc moze zeby pokryc te koszty trezba bedzie zamknac koeljne
        szkoly, przedszkola i szpitale, ale za to bedziemy miec o czym gadac.

        Nic ze tracimy kolejne srodki z Unii na finansowanie chocby naszej
        infrastruktury drogowej (vide rondo na Energetykow, dalsze prace na Autostradzie
        Poznanskiej) - grunt ze bedziemy mieli wypasione bilboardy z Floating Garden.

        Na ten przyklad zapodam, ze Wroclaw ma bardzo brzydkie logo, jeszcze brzydsze
        niz to nasze stare czy tez nowe - ale czy to Wroclawiowi przeszkadza sie rozwijac?
        Wg mnie nie, bo tam wiedza o tym ze to logo, ta marka to tylko dodatek do
        kozucha, u nas z dodtaku chce sie zrobic czesc glowna garderoby, dlatego tez wg
        mnie ta 'marka Szczecina' jest skazana na porazke.
    • Gość: tgh Re: Pogadajmy o wizji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 09:41
      pismaku logowany, napisałeś dokładnie to co myśle. Wizja jest super,
      ale całośc jałowa i niekonkretna. Zupełnie nie przekonują mnie
      zapisy fonetyczne, bardziej prezdałoby się eksponownie
      hasła "Baltic Neopolis - Floating Garden". Czy teraz bedziemy mieli
      dwa godła - starego Gryfa i ten nowy? To głupie. Nie słyszałam, żeby
      jakieś państwo czy miasto wymieniło swoje godło na nowszy model
      zgodny z aktualnymi trendami mody i wzornictwa. Może nasz narodowy
      orzeł tez powinien dostać innych skrzydeł :) Wymiana godła miasta
      jest dziwna, niewychowawcza etc. Reszta - vide pismak logowany.
      • Gość: gość Nowy herb miasta IP: *.centertel.pl 15.04.08, 10:39
        Gryf po przeszkoleniu w CBA. Wygląda jak ucho z włosem i koroną... Blee!
        • swantevit Re: Nowy herb miasta 15.04.08, 11:13
          Jak wiecie jestem milosnikiem nastolatek szkockich..
          ..i stwierdzilem ze im ciekawsza taka "dziewczynka" to ma
          brzydsza "buzie", czyli etykiete.
          ..a im gorsza w smaku, tym etykieta bardziej kolorowa i zachecajaca,
          vide glenfiddish..
          Wezcie sie brudasy, niechluje, zlodzieje i nieroby do roboty, a nie
          zawracajcie pospolstwu dupy pie..mi.
    • Gość: Doradca co lubi entelektualna elyta a do zasłona dymna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 12:14
      Wrze dyskusja o logo a tymczasem po cichutku lecą decyzje jak
      likwidacja tak przydatnej dla mieszkańców placówki szpitalnej przy
      ulicy Wojciecha.Można zapchać media i fora tematem logo a powolutku
      realizować ważne decyzje pod tą przykrywką dając entelektualystom
      igrzyska bo na logo każdy się zna.
    • Gość: graf Re: Pogadajmy o wizji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 12:33
      To jak, umie ktoś zapisać nową nazwę szczecińskiej metropolii?
      • swantevit Re: Pogadajmy o wizji 15.04.08, 12:48
        Of kors!
        "The post-comunism Wojtyla-show!"
    • kotbehemot6 Re: Pogadajmy o wizji 15.04.08, 13:05
      Podpisuję sie obiema rękami. Wizja....ale jedynie artystyczna-i do tego nieudana.
      szkoda,że po raz kolejny pokazuje nam sie to co w tak na zdrowy rozsądek powinno
      wieńczyć dzieło,a nie je zaczynać...zreszta tak naprawde nie wiemy co ma być
      zaczete, w jaki spoób, przez kogo...dużo pytan a kolorowa wydmuszka do
      podziwiania-czekam na konkrety,plany realizacji, daty ich realizacji....czekam z
      utęsknieniem
    • Gość: przejazdem Re: Pogadajmy o wizji IP: 195.139.24.* 15.04.08, 14:50
      Ja chyba nie łapię czym ta wizja właściwie być ma. Gigainwestor, megaprojekt... leczymy kompleksy czy jak? To ma być nasz atut, że chcemy światowej klasy architektury? Ciekawe które misto nie chce. Całą strategię ogląda się jak wyniki kolejnego konkursu na zagospodarowanie nadwodnych terenów w Szczecinie. Trudno to nawet oceniać. Jedyne co można poddać ocenie to nowa oprawa graficzna (która to podobno miała być tylko dodatkiem). Kolorystyka przyjemna. Kojarzy mi się z letnim festiwalem, powinna? Zapisu fonetycznego nikt mnie nigdy nie nauczył. Byc może jestem wyjątkiem, ale nikt z moich znajomych chyba też nie zna jego zasad. Rozumiem, że za tymi kolorowymi slajdami są jakieś szersze opracowania. Czekam z niecierpliwością na strategię gospodarczą. O jakich inwestorów zamierza zabiegać miasto, aby inwestycje nie burzyły przedstaiwonej wizji? Nie bardzo przekonuje mnie ekologiczna megamarina utrzymująca się z turystyki.. Taki plan to może mieć Łeba albo Sopot ze swoimi śmiesznymi planami sztucznej wyspy. U nas jak zwykle ekstremum. Nie było przez wiele lat spójnej strategii rozwoju to nam zafundowano strategię na następne 42 lata. Czy ktokolwiek może taką strategię traktować poważnie? To już chyba szczyt naszej megalomanii w planowaniu. Nic w tym złego, że Szczecin chce dążyć do konkretnego celu przez kolejne 40 lat, ale kiedy snuje się wizje tak ogólnikowo, to rozmywają się cele na lata najbliższe. Oby ten szum wokół Szczecina rozniósł się jak najdalej. Może to przyniesie jakieś wymierne rezultaty. Spodziewałem się wiecej...
    • andreas.007 a kto robi wizje grafik czy ekonomista? 15.04.08, 15:01
      Ja przepraszam bardzo, bardzo...

      ale tak rozległa wizje Szczecina, miasta dokonał grafik,
      czy to był zespół ekonomistów, którzy analizujac swiatowe trendy
      w gospodarce i mozliwosci naszego miasta wybrali taka droge?

      Bo jezeli zarzad miasta przy wizji rozwoju Szczecina
      polega na grafikach, którzy - wybacz Wojtku, ale zawsze
      byli bardziej lotni niz przyziemni, to ja proponuje,
      by do zarzadu miasta wziac grafików i rysowników!

      Nie no ku.. co tu sie dzieje z tym miastem?
      Ktos chce to miasto zlikwidowac chyba...
      • Gość: czekając.na.godota Re: a kto robi wizje grafik czy ekonomista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 15:16
        Ekonomiści-specjaliści juz się wypowiedzieli wczesniej teraz
        pozostała już tylko grafika. Ba, nawet za tę wizje zapłaciliśmy jako
        miasto coś ponad 100 tys zł. Nazywa to się Strategia Rozwoju miasta
        Szczecina do któregoś tam roku i albo nie mogę tego znależć na tej
        potwornej WWW Szczecina , albo zdechło to śmiercią naturalną i po
        cichutku zrobili temu dziełu pogrzeb jak wielu innym, podobnie
        wybitnym dziełom naszych bezcennych naukowców-ekspertów.
        • andreas.007 Re: a kto robi wizje grafik czy ekonomista? 15.04.08, 15:21
          najgorsze jest to, ze pan prezydent tego miasta
          nie ma wizji tego miasta, jak to urzednik...
          • Gość: czekając.na.godota Re: a kto robi wizje grafik czy ekonomista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 15:32
            Może nie jak urzędnik. Plastuś był i jest po prostu słaby. Nie dawał
            sobie rady w życiu bo gdyby sobie dawał radę (samodzielnie dzięki
            umiejętnościom) to mieszkanie kupiłby po rynkowej cenie.
    • Gość: Widzjoner Re: Pogadajmy o wizji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 15:31
      Każda wizja jest dobra. Ale to gwizdek, w który poszła jak zwykle
      cała para. Biznatyjska prezentacja i obietnica namacalnego, naszego,
      szczecińskiego cudu gospodarczego, który "uwierzmy, jest możliwy",
      że zacytuję Donalda z kampanii, mnie osobiście zażenowała. Nie
      kupuje tych bzdur, bo nie wiem skąd przyjdzie najważniejsze:
      PIENIĄDZE. Ballada o szlachetnym megainwestorze, megamarinie jest
      dobra dla nastolatków z głowami w chmurach, niestety nie dla
      biznesmenów, ekonomistów, analityków, statystyków, finansistów i
      innych speców. W kapitaliźmie pewne rzeczy są pewne. Zwłaszcza
      zapaśc gospodarcza regionu i widmo krachu gospodarczego Zachodu.
      Zwłaszcza w ciągu 42 lat.
      • andreas.007 megametropolia dla meganiezbednych 15.04.08, 16:09
        a moze tak by wszyscy nasi szczecinscy niezbedni
        zalozyli taka Szczecinska Grupe Niezbednych
        stajac sie megainwestorem...

        Jeszcze jest zapewne niejedno mieszkanie do wziecia,
        zapewne niejeden kredyt do przepieprzenia pod megawizje...
        oczywiscie wszystko a konto megainwestycji!

        Nalezy sie nam tytuł megametropolii!
    • Gość: e.beata zmarnowane pieniadze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 15:50
      zarząd miasta który nic konkretnego nie robi, stwierdził, iż w celu
      zamydlenia umysłów da masom kolorowego cukierka i nadzieję...
    • pismak_logowany Realizacja wizji... 15.04.08, 16:20
      Realizacja wizji. Tutaj żarty się kończą. Bo panowie Autorzy
      koncepcji Baltic Neopolis tym już przejmować się nie muszą. Teraz to
      nasz problem, bo przecież nie włodarzy tego miasta. Władze się
      zmieniają, a wizja/koncepcja zostanie. Naturalnie, o ile nowa władza
      jej nie odłoży na półkę i nie zleci w przetargu za paręset naszych
      tysięcy złotych przygotowanie własnej wizji, (oczywiście lepszej, bo
      ich). Naprawdę, pociąga mnie myśl, że moglibyśmy spróbować
      zrealizować to zadanie do 2050 roku. Bez oglądania się na cowyborczą
      karuzelę zmian w Urzędzie Miasta. Doskonale wiemy, że rządzący
      Szczecinem nie zapewnią żadnej stabilizacji rozwojowi miasta. Nie
      zapewnią ciągłości żadnej polityki - ani gospodarczej, ani
      inwestycyjnej, ani promocyjnej czy (obawiam się) jakiejkolwiek
      innej. Myślę, że żadna z kolejnych władz w zasadzie nie ma koncepcji
      rozwoju Szczecina (jedynie koncepcję wygrania wyborów, co nie jest
      wyczynem, gdy koniunktura polityczna dopisuje). A jeżeli jest jakaś
      Strategia Rozwoju na ileś tam lat - zapewne nie jest kompatybilna z
      tym nagłym wyskokiem brandingowców, bo to przecież jest karkołomny,
      (choć kuszący), wyskok przed orkiestrę. Chciałbym żeby pojawiła się
      kiedyś ekipa, która wygra wybory do Magistratu nie na fali sondaży,
      ale udowadniając mieszkańcom, że będzie potrafić ściśle realizować
      tę założoną na 42 lat koncepcję - uznając jednocześnie swoją
      kadencję tylko za jeden ze żmudnych etapów w długofalowym rozwoju
      miasta. Ale to jest niestety gruba mżonka. Realizacja vs. realia -
      na starcie 0:1, a może być nawet walkower.

      Ale spróbujmy na moment przestać roztkliwiać się nad burdelem
      politycznym w tym mieście, układami i układzikami, korupcją i
      kumoterstwem, marazmem itp. itd. Poza tym wszystkim, mówiąc
      szczerze, ta wizja jest spokojnie do zrealizowania do 2050 roku.
      Przecież sukces tej koncepcji jest w tej chwili pochodną dobrze
      opracowanej strategii rozwoju miasta z uwzględnieniem wyznaczonego
      celu, a potem konsekwentnego wdrażania i realizacji założonych
      rozwiązań. Przekonstruowanie Strategii Rozwoju lub stworzenie nowej
      to pewnie z rok roboty dla dobrych specjalistów. Wdrażanie to jedna-
      dwie kadencje, podczas których władza nie powinna fikać, a partie i
      radni przeszkadzać, tylko wszyscy powinni grzecznie robić to, co
      specjaliści zaplanowali. Pozostaje ze 30 lat na realizację.
      Konsekwentnie, planowo, systematycznie. To przecież takie proste.
      Telepie mnie, gdy sobie pomyślę, że wszystko dzieje się od dupy
      strony. Bo to przecież jacyś brandingowcy wyznaczają nam przez
      zupełny przypadek kierunki rozwoju miasta, podczas gdy powinna być
      najpierw strategia rozwoju (gospodarka, inwestycje, plan
      zagospodarowania przestrzennego, kultura i sprawy rozwoju tkanki
      społecznej miasta itd.), potem dopiero strategia promocji i na końcu
      obrazki, slajdy i logotypy. Ale z drugiej strony, zadziwia mnie jak
      wiele można zrobić, jeśli tylko się będzie chciało chcieć.
      Najbardziej realny jest jednak walkower, bo nikt nie będzie z powodu
      jakiegoś logo grzebał aż w rozwoju miasta. W każdym razie nie tak na
      poważnie, konkretnie, jak trzeba by było. A żeby wizja była realna
      najwięcej roboty trzeba by było wykonać tu i teraz. Na fali.
      Reasumując, ironią losu jest fakt, że "Baltic Neopolis - Floating
      Garden" jest koncepcją tylko promocyjną, a nie zawartą w grubych
      tomach konkretnych opracowań Strategią Rozwoju Miasta Szczecinia do
      2050 roku. Używana zgodnie z obecnym przeznaczeniem będzie tylko
      wiatą przystankową.

      Wypowiedź chętnie zakończyłbym apelem do wszystkich ludzi dobrej
      woli, aby nie oglądając się na Magistrat przystąpili do realizacji
      tej koncepcji. Ale z takich społecznych zrywów już się wyleczyłem.
      To nie jest kwestia zapału, ale możliwości. Do tego potrzeba
      rozwiązań systemowych i możliwości podejmowania decyzji
      strategicznych dla miasta. Żadna grupa inicjatywna, nawet z pewnym
      kapitałem, nie może występować w imieniu miasta, bo od tego jest
      jego Zarząd. A na każdy Zarząd mamy wpływ tylko raz - przy urnie.
      Potem już chulaj dusza.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: czekając.na.godota Re: Realizacja wizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 16:49
        Co realnie proponujesz?
        >Ale spróbujmy na moment przestać roztkliwiać się nad burdelem
        >politycznym w tym mieście, układami i układzikami, korupcją i
        >kumoterstwem, marazmem itp. itd.
        Toż to nie jest roztkliwianie się ale żadnego planu w takiej
        sytuacji nie można po prostu zrealizować.
        W jaki sposób wyobrażasz sobie realizację czegokolwiek w zakresie
        wizji miasta bez patrzenia się na magistrat.
        • Gość: Maciek Re: Realizacja wizji... IP: 217.153.158.* 15.04.08, 18:07
          Pismaku, mądrego to i przyjemnie posłuchać.
          Dodam, że to przedsiębiorcy i elity społeczne zdecydują, czy z tego,
          czy innego miejsca zrobić Dubaj, czy Pływające Ogrody, czy wieżę
          Babel. Miasto stwarza tylko niektóre warunki. Ale jakby kasa była,
          to nikt i nic by nie zatrzymało Pływających Ogrodów, domów na wodzie
          i innych cudeniek. W Szczecinie jest problem i z elitami i z
          przedsiębiorcami na dużą skalę. Wizja zakłada, że mamy ich tu na
          pęczki. Tak nie jest, choć ciężko się do tego przyznać. W efekcie
          mieście nie ma dużych pieniedzy ani za środka, ani z zewnątrz.
          Opuściliśmy kilka kluczowych rozdań inwestorskich w kraju. Gra się
          powoli kończy przy tym stoliku, a zaczyna przy innym. Zapytajcie w
          Rumunii i Bułgarii. Inwestuje się z powodów ekonomicznych, a nie
          lokalnopatriotycznych, czy w oparciu o chwytliwą wizję. No to może
          teraz szczerze o bezlitosnej ekonomii w Szczecinie, hę?

          • andreas.007 Re: Realizacja wizji... 15.04.08, 18:26
            dodam juz tylko, ze za to mamy niewyzyte tabuny
            młodych polityków, którzy chca tu sie realizowac!
            Bo zobaczyli, ze nie umiejac nic i nie majac nic
            spokojnie mozna tym miastem rzadzic!
            • Gość: pływak Re: Realizacja wizji... IP: *.globalconnect.pl 15.04.08, 19:33
              To jest wizja dla miasta, które leży w cieplejszej strefie
              klimatycznej.
              Sezon żeglarski w Szczecinie trwa zaledwie kilka miesięcy, chyba że
              klimat rzeczywiście się ociepli
          • Gość: czekając.na.godota Re: Realizacja wizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 20:29
            Maćku. Mówisz, że brak jest przedsiębiorców ? Otóz widzisz próbujesz
            budowac etos socjalistycznego przedsiębiorcy, który jak chłop
            Drzymały będzie orał dzień i noc nawet na stratach aby wzmocnić
            swoje rodzinne miasto :-)
            Otóż drogi Maćku przedsiębiorcy są tam gdzie jest biznes, gdzie jest
            koniunktura, gdzie jest zysk. Jeżeli twierdzisz, że nie ma
            przedsiębiorców to moim zdaniem twierdzisz również, że nie ma tu
            koniunktury, zysku i biznesu w wystarczającej ilości lub o
            wystarczającej atrakcyjności i ...kółko sie zamyka.
            Bardzo chętnie podejme się rozmowy na temat tego co jest istotne
            czyli rynku i pieniędzy.
            Postawię swoją ulubiona tezę, że pierwszy alarmowy sygnał, że z
            miastem może być żle była utrata centrali bankowej w Szczecinie
            czyli dawnego Pomorskiego Banku Kredytowego. Od tego miejsca zaczął
            sie kryzys.
            • Gość: Maciek Re: Realizacja wizji... IP: 217.153.158.* 15.04.08, 21:14
              Godocie: jaki etos buduję? Po prostu nie ma tu dużego
              ogólnopolskiego biznesu. Pojedź na Śląsk - Górny, Dolny, do Poznania
              chociażby, do Wrocławia - nie wspomnę. Duży kapitał prywatny
              (polski/zagraniczny) niegdy tu na dłużej nie zagościł. Są tego różne
              przyczyny, z których 3 rysują się wyraźnie: geograficzna prowincja
              Polski (koszty logistyki wewnątrz kraju), ostentacyjne ignorowanie
              sąsiedztwa Niemiec i światowej metropolii Berlina (trwające od wojny
              do dziś) oraz mały potencjał lokalnego rynku - trampoliny, z której
              się wybijają firmy na początku działalności. Wielu najzdolniejszych
              Szczecinian robi karierę w Wa-wie. Łatwiej, zyskowniej. Popatrz na
              profile w naszej klasie - ilu jest 30-40-latków Szczecin/Warszawa.
              Dlaczego agencja reklamowa Moby Dick zamknęła się w Szczecinie i
              otworzyła w Warszawie jako BNA? PBK - bank jest nieco innym tworem,
              a czasy i układy też były inne. Mam na myśli tu biznes prywatny -
              coś a'la Leszek Czarnecki - Biznesowa Ikona Wrocławia, wizjoner,
              motor wielu projektów, firm, Getin Banku, EFL'a swego czasu,
              developera i innych. Czy inny Sołowow, ze swoimi wizjami
              developerskimi pod Klielcami. Takich ludzi, takiego kapitału, takiej
              charyzmy od zawsze brakuje w Szczecinie. Kropka.

              • Gość: czekając.na.godota Re: Realizacja wizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 07:21
                Pisząc,że w Szczecinie jest problem z przedsiębiorcami, piszesz tak
                jakby to należało ich (tych przedsiębiorców) sprowadzic do Szczecina
                jak niegdyś w XIV wieku tzw sprowadzono żydów do Polski. Mozna
                sprowadzić przedsiębiorców i biznes do Szczecina ale czy sądzisz,
                że "milutka buzia chłopczyka Krzystka" lub kompetencje jego
                zastępców ten biznes przyciągną?
                Jakie są zachęty dla tych, którzy mają tu przyjechać za
                krwiożerczym, kapitalistycznym zyskiem. Szczecin jest znany w Polsce
                tak jak antyprywaciarski oddział Gazety w Szczecinie, który każdy
                wybijający się biznes zeszmaci a ten który Gazeta lubi czyli
                korporacyjny już tu nie przyjdzie bo za póżno o ponad 10 lat.
                Powtarzam.Przedsiębiorca to już taka "sprytna gapa", że jak wyczuje
                biznes to sam przyjedzie. Taki to wyrachowany ment.
                Czasy gdzie należało zadbać o duży bussines w Szczecinie już są za
                nami. Osobom, które przyczyniły sie do tego wręcza się nawet
                wyróżnienia biznesowe :-)Baron SLD, któremu podporządkowali się
                wszyscy łącznie z prawicą (Tak !), który rządził w tym mieście
                niepodzielnie przez jakieś 10 lat, a były to te najważniejsze aby
                nie powiedzieć historyczne czasy, a mam na myśli Piechotę był słaby
                i nieskuteczny. Stracilismy tę szansę. Nie uratował tej szansy też
                urzędas związkowy Komołowski, który był vicepremierem i .... PiS
                widocznie nie brał tego pod uwagę i ustawił Longina w nagrodę na
                swoje listy wyborcze :-) Brudziński może sobie marzyć o pływających
                ogrodach równie dobrze jak Jozif z Bazin jeżeli takich
                aekonomicznych ludzi wystawia na listy szczecińskie. Urzędasów !
                Natomiast czytelne jest to, że w przeciwieństwie do bussinesu w
                dziedzinie urzędactwa politycznego Szczecin jest mocny
                niewspółmiernie do swojej niemetropolitarlnej pozycji. Ze Szczecina
                do ogólnopolskich programów TV nadają Brudziński sekretarz PiS i
                Napieralski sekretarz SLD. W urzędactwie stanowimy wręcz znaczącą
                siłe i tu jest problem.
    • tikki Re: Pogadajmy o wizji 15.04.08, 23:03
      Szczerze mowiac to naprawde zirytowala mnie wiadomosc o kolejnej
      wizji rozwoju Szczecina, ktora karmi (mami?) sie mieszkancow. Pomysl
      Srododrza rowniez zasadzal sie na wizji architektow, i jak na razie
      na tej wizyjnosci sie skonczyl.

      Jak w ogole ktokolwiek rozsadnie myslacy moze zalozyc, ze w celu
      zwabienia inwestorow do miasta potrzeba nowego logo na breloczki
      (Szczecin potega breloczkowa?) i fonetycznej transkrypcji nazwy
      miasta, ktora trzeba tlumaczyc wlasnym mieszkancom, bo nie rozumieja?

      Juz dowcipniejszy bylby pomysl na ogloszenie typu "Szczecin - come
      here and see that everything is possible. Even to read it..."

      Dlaczego wladze miasta zaczynaja najpierw od produkcji bilboardow i
      breloczkow, a nie pomysla o tym, ze inwestorzy reaguja lepiej na tak
      przyziemne rzeczy jak rozwinieta infrastruktura, wyksztalceni i tani
      pracownicy, brak zbednej biurokracji przy zakladaniu firm i
      inwestowaniu w nieruchomosci, tanie ceny wynajmu powierzchni
      biurowej i komercyjnej, rozsadne i przewidywalne podatki, urzednicy,
      ktorym zalezy na zalatwieniu spraw petentow w odpowiednim terminie,
      czy wreszcie atrakcyjne warunki zamieszkania (dobre i
      nieprzepelnione szkoly dla dzieciakow, boiska, baseny, place
      sportowe, zielen, wyremontowane i atrakcyjne srodmiescie itd.).

      Ja wiem, ze to nie brzmi efektownie i wymaga pracy u podstaw. Tylko
      wydaje mi sie, ze takie dzialania przynioslyby miastu znacznie
      wiecej korzysci niz produkcja kolejnych wizualizacji, z ktorych
      niewiele wyniknie poza zyskiem dla firm reklamowych.

      A co do wizji rozwoju Szczecina - zamiast tytulowac sie szumnie
      Neopolis, Europolis, baltic-polis i dac w trabke moze skierowac sie
      bardziej w strone ekologii?

      "Zielone Miasto - Szczecin" - miasto, ktore nie tylko ma duza ilosc
      (zadbanych - w przyszlosci) parkow i akwenow wodnych, ale i
      inwestuje z pomyslunkiem w ochrone srodowiska naturalnego. Buduje
      sciezki rowerowe, inwestuje w rozwoj taniego i sprawnego transportu
      publicznego, wspiera dotacjami zmiane ogrzewania weglowego na
      ogrzewanie z czesciowym chociaz uzyciem energii odnawialnych,
      promuje instalacje baterii slonecznych i budowe lokalnych elektroni
      wiatrowych (szczegolnie po ostatnim blackoucie). W ostatnim "the
      Economist" pisza, jak Niemcy wyrosly (dzieki madrym subwencjom) na
      potege w dziedzinie produkcji i sprzedazy baterii slonecznych (69%
      zysku w ciagu ostatnich 2 lat)- kraj wcale nie bardziej sloneczny
      niz Polska. Dlaczego taka fabryka nie mialaby powstac pod
      Szczeciniem? Biorac pod uwage fakt, jak bardzo Unii zalezy na tego
      typiu inwestycjach, i jak bardzo jest to na topie, promocja miasta w
      tym kierunku (preferencje dla inwestorow?) na pewno mialaby wieksze
      szanse powodzenia, niz gruszki na wierzbie typu plywajace ogrody
      zrealizowane przez mitycznego poteznego inwestora, ktory nie ma co
      innego do roboty, jak inwestowac w jakis zapyzialy Szczecin.

      • Gość: marzyciel Re: Pogadajmy o wizji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:00
        tak mi przyszło na myśl:

        "...
        Jakim ludziom jeszcze pozwolisz
        By twym mózgiem byli i sumieniem
        Kto z przyjaciół pokaże mi blachy
        Kładąc rękę na moim ramieniu
        Czy twój język nadal pozostanie
        Arcyszyfrem nie do rozwiązania
        Czy naprawdę zaczęłaś odpowiadać
        Na najprostsze zadane pytania

        Nie pragnę wcale byś była wielka
        Zbrojna po zęby od morza do morza
        I nie chcę także by cię uważano
        Za perłę świata i wybrankę Boga
        Chcę tylko domu w twoich granicach
        Bez lokatorów stukających w ściany
        Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
        O sprawach które wszyscy znamy

        ..."
    • Gość: czekając.na.godota Pamiętajmy o ogrodach ale pamiętajmy też o .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 07:31
      Pismaka wypowiedż bardzo mi się podoba ale przede wszystkim jeżeli
      chodzi o walory estetyczne i styl wypowiedzi. Świetnie się czyta.
      Pismak mógłbys być autorem manifestów społecznych czy politycznych.
      Owszem, pamiętajmy o ogrodach ale pamiętajmy też o ekonomii i
      gospodarce.
      Nie będzie ogrodów bez ....
      Jakbyś się zastanawiał jakie są tego przyczyny to skreśle rys tezy.
      Otóż Wrocław ma szanse na ogrody i to pływające. Dlaczego ?
      Konkret :
      Centrale banków we Wrocławiu, które ja znam : Bank Zachodni,
      Santander Consumer Bank, Lucas Bank, Bank Współpracy Europejskiej i
      być może jeszcze jakieś, których nie znam lub nie pamiętam. Tam są
      pieniądze ! Ostatnia osobą w Szczecinie, która na ten temat sie
      wypowiadała był ...tak ....Teresa Lubińska.Doskonale rozumiała gdzie
      leży problem i Ameryki zresztą nie odkryła bo tego odkrycia dokonali
      już fenicjanie.
      Ostatnio Szczecin obraził sie na to, że może nie być miastem
      metropolitarnym. Wszystkie ale to wszystkie miasta , które mają w
      projekcie ustawy zostać ustawową metropolią mają jedną lub znacznie
      więcej central banków a już na pewno tzw makroregionów bankowych.
      Jakie ma Szczecin ? Kto to przeputał ? Przecież były !
      Czekając na Godota czekam na debatę skąd pieniądze i jakie należy
      stworzyć zachęty dla przedsiębiorców.
      • pismak_logowany Biznes na wizjach... 16.04.08, 13:36
        To przesada twierdzić, że w Szczecinie nie ma przedsiębiorców. Są.
        Inna rzecz, że trochę brakuje im formatu. Każdy, kto pracuje w
        biznesie jakiś czas i ma klientów/partnerów ogólnopolskich,
        koncerny, centrale - wie, że problem leży gdzieś w ludzkiej
        świadomości, pokutuje tu jakieś samoograniczanie, brak wiary...
        Dziwne to i nie potrafię tego zdefiniować, ale zauważam. Powiniśmy
        jednak głośno powiedzieć, że brak wizji to też nasza krajowa
        przywara. Przecież ludzie w warszawskich czy innych centralach
        koncernów i banków też wcale nie grzeszą specjalnym rozmachem
        spojrzenia i gotowością do podejmowania wyzwań. Tylko, że w
        Warszawce (i innych miastach, które tak bardzo lubimy porównywać ze
        Szczeciniem) gra się ostro, jest większa konkurencja, większy
        kapitał w grze, więcej zdesperowanych ludzi walczących o życie i
        przetrwanie, - dlatego rozwój jest dużo dynamiczniejszy, agresywny.
        Ale rzeczywistość polska wygląda tak, że kapitału do zainwestowania
        (pieniędzy na rynku) jest full. Brak za to dobrych, rentownych,
        solidnie przygotowanych i opracowanych pomysłów. Jeżeli tylko pojawi
        się coś fajnego, dochodowego, rynkowego, dobrze opracowanego - w
        Warszawie, Białymstoku, Rzeszowie czy Szczecinie - zaraz jest tabun
        ludzi (inwestorów rodzimych, zagranicznych, sieci, koncernów itp.),
        który chce to kupić. I stać ich na to. Dlatego nie przeraża mnie w
        Szczecinie megaprojekt developerski zakrojony do 2050 roku. Nie mam
        żadnych wątpliwości, że realne jest sprowadzenie do Szczecina
        potężnego kapitału na zrealizowanie tego projektu. Mam natomiast
        głębokie obawy, czy ktokolwiek będzie w stanie w Magistracie dobrze
        opracować i przygotować konkretną ofertę dla tego kapitału. Bo
        inwestorzy nie przyjdą tu dla wizji, ale na podstawie rzetelnych
        wyliczeń, konkretnych ofert biznesowych, odpowiedniego pakietu
        uregulowań prawnych, precyzyjnie opracowanego planu zagospodarowania
        przestrzennego, harmonogramów realizacji poszczególnych etapów
        koncepcji Baltic Neopolis itp. itd. A przecież zachodzi podejrzenie
        graniczące z pewnością, że nikt w ogóle nawet nie zamierza się wziąć
        za przygotowanie tych rzeczy.

        Pisałem w tym wątku o tym, że kusi mnie nie oglądanie się na
        Magistrat i wzięcie sprawy w nasze ręce. Ale to nie jest żaden
        manifest społeczny czy apel. To tylko diabelska pokusa. Do łez mnie
        rozbawił Szanowny Redaktor Jachim, który zachłysnął się wizją i
        stwierdził, że do realizacji potrzeba teraz poparcia społecznego,
        więc popierajmy wspólnie. Jakie to typowe. Mamy się modlić wspólnie
        na rogach ulic, Panie Redaktorze? Rozpocząć akcję wysyłania maili z
        wyrażaniem społecznego poparcia do Prezydenta Krzystka? A może
        chodzi o bogate w peany listy do redakcji? Gdybyż to jeszcze coś
        dało... Każdy Szczecinianin chciałby tych pływających ogrodów, tu
        nie trzeba niczego mówić. Tylko chciałoby się samemu wziąć i
        porządnie to zrobić, skoro Magistrat nie potrafi. To niebezpieczna
        pokusa, bo zakrawa o futurologię i science fiction. Bo przecież
        żadna grupa inicjatywna, nawet ze sporym kapitałem, nie będzie miała
        nigdy takich możliwości, jak włodarze miasta. Przecież występować na
        zewnątrz w imieniu Miasta Szczecina może tylko jego Zarząd. Przecież
        ta hipotetyczna grupa incjatywna nie zatrudni ekspertów do
        opracowania strategii rozwoju miasta bez zgody i współpracy Zarządu
        Miasta. Nie opracuje za Magistrat dobrego planu zagospodarowania
        przestrzennego. Nie przygotuje konkretnej oferty biznesowej dla
        inwestorów na postawie tego planu i nie będzie mogła prowadzić z
        nimi oficjalnych negocjacji itp. itd. Żeby uzyskać takie możliwości,
        musiałoby się zdarzyć coś z gatunku fantastyki naukowej: np. miasto
        odłączyć się od kraju, ogłosić się prywatnym przedsiębiorstwem
        mieszkańców i zacząć się kierować nie zasadami demokracji, ale
        biznesu. Albo (bliżej rzeczywistości) musiałby ktoś kupić całe
        Śródodrze, powołać do życia firmę Baltic Neopolis i jako partner
        strategiczny Miasta prowadzić na swoim terenie normalną inwestycje
        zakrojoną do 2050 roku. Mżonki. I to dokładnie takiego samego
        kalibru jak nadzieje na to, że któryś z kolejnych Zarządów Miasta
        stanie na wysokości zadania i zrobi wreszcie to, co do niego należy.
        Dlatego zaczyna mnie wkurzać ta cała wizja. Po cholerę było ją
        pokazywać i robić nam smaka, skoro służy tylko do stawiania ładnych
        wiat przystankowych? Przy okazji, jeżeli Prezydent Krzystek i jego
        ekipa myślą, że im ta koncepcja uratowała drugą kadencję, to się
        grubo mylą. Moim zdaniem, to jest ich gwóźdź do trumny. Pokazać
        ludziom co można mieć, a potem nic nie zrobić? To lepiej było
        obiecać kolejny kompleks basenów i ich nie zrealizować. Do tego
        przynajmniej jesteśmy przyzwyczajeni.

        Sorry za te science fiction, ale sami sprowokowaliście...
        pismak_logowany@gazeta.pl
        • pismak_logowany Przepraszam za błąd ortograficzny w słowie mrzonki 16.04.08, 13:50
          • swantevit Re: Przepraszam za błąd ortograficzny w słowie mr 16.04.08, 13:54
            Mialo byc mrozonki?
      • albert_c Re: Pamiętajmy o ogrodach ale pamiętajmy też o .. 17.04.08, 14:25
        dodam do Twojej listy jeszcze jeden bank:

        Eurobank:
        www.money.pl/banki/wizytowki/euro;bank,euro;bank;s;a;,79.html
        Gość portalu: czekając.na.godota napisał(a):

        >
        > Otóż Wrocław ma szanse na ogrody i to pływające. Dlaczego ?
        > Konkret :
        > Centrale banków we Wrocławiu, które ja znam : Bank Zachodni,
        > Santander Consumer Bank, Lucas Bank, Bank Współpracy Europejskiej i
        > być może jeszcze jakieś, których nie znam lub nie pamiętam.
    • Gość: port macierzysty Re: to jest tabloid z gatunku 'fantasy' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:26
      Stworzono go dla potrzeb obecnych wodzów plebsu i na poziomie
      mentalnym plebsu o nazwie Baltic Neopolis. Ma być ładny i się
      świecić. Tyle z tego wynika.


      • Gość: Doradca Re: to jest tabloid z gatunku 'fantasy' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:52
        Żeromski wysiada ze swoimi szklanymi domami.
        • Gość: POmysłowy Re: to jest tabloid z gatunku 'fantasy' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:23
          pamiętam , w przedszkolu rysowaliśmy , jaki będzie Szczecin w 2010
          roku, mieliśmy dużo więcej pomysłów równie realnych
          • wesolyromekmmv Re: to jest tabloid z gatunku 'fantasy' 16.04.08, 11:26
            Gość portalu: POmysłowy napisał(a):

            > pamiętam , w przedszkolu rysowaliśmy , jaki będzie Szczecin w 2010
            > roku, mieliśmy dużo więcej pomysłów równie realnych
            Idąc tropem bajek z dzieciństwa mozna przypuszczać,że wizja się
            ziści jak Piotruś Pan zdobędzie Zaczarowany Ołówek.
            Martwi mnie też co będzie po 2050 roku.Rada Miasta ma zobowiązać
            zarząd miasta do przedstawienia kompleksowej i spójnej wizji do 2099
            roku.Nie można byc tak krótkowzrocznym.
            • Gość: Menel Re: to jest tabloid z gatunku 'fantasy' IP: *.chello.pl 21.04.08, 18:26
              Nie wiem dokładnie co się teraz bierze ale za moich czasów to wystarczył kompot.
    • Gość: czekając.na.godota Naukowcy są mniej futurystyczni niż Krzystek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:13
      Planują tylko na 30 lat swoje wizje :
      wiadomosci.onet.pl/1735437,16,item.html
      Krzystek jest o 12 lat od nich lepszy chociaż czy to czasem nie jest
      klęska programu "pływające ogrody 2050" ? Skoro mamy wtedy mieszkać
      na księżycu ? Może połączyć siły i Pływające Ogrody na księżycu ?
      • andreas.007 Re: Naukowcy są mniej futurystyczni niż Krzystek 23.04.08, 20:25
        To pan Krzystek nam jakies ogrody proponuje,
        a tu prosze Ksiezyc jest do zamieszkania!

        Panie Krzystek co pan nam tu jaikies zacofanie wciskasz
        trzeba z postepem iść do przodu - wizja stacje kosmiczne,
        odloty na Ksiezyc, regularne tanie linie, a przede wszystkim
        nasz szczecinski zakątek na Ksiezycu, a nie na Łasztowni prosze!
    • Gość: nietoperz za tę wizję Krzystka mogą zawiesić z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 04:03
      wiadomosci.onet.pl/1736252,11,item.html
    • enancjo Re: wizja wg W.Kopalińskiego 24.04.08, 09:01
      .. ot zajrzałem do słownika i znalzałem ciekawostkę ...

      WIZJA
      .. widzenie;
      .. rzeczy odległe w przestrzeni albo czasie, widziane w urojeniu, we
      śnie albo ekstazie, w sposób uznawany za nadnaturalny, proroczy;
      .. obraz przekazywany przez lampę kineskopową telewizor ..

      .. czy w związku z powyższym można nazwać wizją .. coś co dotyczy
      okresu zaledwie za 42 lata .. raczej nie chyba, że dotyczy świata
      równoległego ..

      .. do w Pierś d(ę)entego pasuje ksywa .. ProROK !!! .. czyli co roku
      trzeba się czymś wykazać ...
      Enancjo
      • andreas.007 Re: wizja wg W.Kopalińskiego 24.04.08, 17:46
        a moze to dotyczy tego kineskopu,
        znaczy widzieli to w telewizji te wizje...
        ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka