Gość: Gryf
IP: *.net.pl
25.12.03, 21:56
Po ciezko strawnym dniu, w ktorym dominowaly potrawy polskie, w postaci
galaret, , szynek, baleronow, pieczonych kaczek i Bog raczy wiedziec jakich
potraw wybralismy sie z rodzinka na spocer najbardziej reprezentacyjna
czescia naszego miasta czyli poszlismy na Waly Chrobrego.Bedac tak blisko
legendarnej ul.Swarozyca nie odmowilem sobie przyjemnosci przemaszerowania
jej w calosci.No i wyobrazcie sobie przy jednej z kamienic na wysokosci I-
szego i II-go pietra pojawila sie zjawa, cala w poswiacie i aureola nad
glowa ze zlozonymi jak do modlitwy rekoma, najbardziej zastanawiajacy byl
jednak blogostan zaobserwowany przeze mnie w momencie spotkania sie naszych
oczu tzn moich(Gryfa!) ze zjawa Swarozyca.
Musicie szybko sie wybrac na ul. Swarozyca to moze jeszcze spotkacie zjawe
Swarozyca i opiszecie swoje wrazenia!
Czesciej slyszymy pouczenia niz pocieszenia.