Dodaj do ulubionych

Turbulencje

IP: *.171.131.164.crowley.pl 23.07.07, 09:31
Chcialabym prosic forumowiczow o podzielenie sie swoim doswiadczeniem w
kwestii turbulencji podczas lotu. Do tej pory lecialam samolotem ok 10 razy i
zawsze lot byl w miare spokojny, ale ostatnio najadlam sie niezlego starchu,
kiedy w samolocie trzeslo tak, ze stewardessom pospadaly napoje. Stad moje
pytanie - czy to jest normalne i zdarza sie czesto? Czy tez moze jest sie
czego bac i samolot moze ulec awarii podczas wyjatkowo silnych wstrzasow?
Doswiadczeni "latacze", prosze dodajcie otuchy, bo postanowilam na razie
jezdzic wszedzie autokarem :)
Z gory dziekuje za wszystkie wpisy!
Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: Turbulencje 23.07.07, 10:54
      Jest to normalne, lecz nie zdarza sie czesto. Niestety, jak ostatnie
      doswiadczenia pokazuja, autokar nie zalatwia sprawy.

      Pzdr.
    • iberia.pl Re: Turbulencje 23.07.07, 12:53
      Gość portalu: Nike napisał(a):

      > Chcialabym prosic forumowiczow o podzielenie sie swoim doswiadczeniem w
      > kwestii turbulencji podczas lotu. Do tej pory lecialam samolotem ok 10 razy i
      > zawsze lot byl w miare spokojny, ale ostatnio najadlam sie niezlego starchu,
      > kiedy w samolocie trzeslo tak, ze stewardessom pospadaly napoje. Stad moje
      > pytanie - czy to jest normalne i zdarza sie czesto?

      normalne, zdarza sie z rozna czestotliwoscia.

      > prosze dodajcie otuchy, bo postanowilam na razie
      > jezdzic wszedzie autokarem :)

      ???? jestes tego pewna?Pomijam wczorajsza tragedie, ale poki co samolot jest
      nabezpieczeniejszym srodkiem transportu, wiec wg mnie Twoja decyzja jest
      chybiona.
      • Gość: Nike Re: Turbulencje IP: *.171.131.164.crowley.pl 23.07.07, 13:16
        no tak, zdaje sobie sprawe ze statystyk, jednak kazdy przyzna, ze wypadek na
        drodze to szybka smierc (czesto da sie z niego rowniez wyjsc calo), a spadanie
        z 11 tysiecy metrow z np. zepsutym silnikiem troche trwa i raczej sa male
        szanse na uratowanie. Troche to dziala na wyobraznie :)
        Ale mowiac powaznie, prosilam Was o podzielenie sie doswiadczeniem, by miec
        argumenty dla bliskiej osoby (przerazonej lataniem), ze turbulencje to rzecz
        normalna (?) i jak zatrzesie troche bardziej, to nie znaczy ze zaraz spadniemy.
        Moze sie wypowiedza stewardessy lub piloci, dla ktorych to "chleb powszedni"?
        • Gość: sumire Re: Turbulencje IP: 213.17.128.* 23.07.07, 13:53
          to jest rzecz normalna. powietrze nie jest nieruchome, różne rzeczy się z nim
          dzieją. ale jestem jakoś dziwnie przekonana, że dla przerażonego pasażera
          krótki wykład z aerodynamiki i meteorologii będzie równie mało przekonujący, co
          statystyki wypadków... :) w każdym razie to normalne, zdarza się często - ja
          dużo latam i przeważnie coś tam buja przez chwilę, nie dalej jak 2 tygodnie
          temu dzięki takim atrakcjom wylałam na siebie wino ;) ale to nic strasznego,
          chociaż nieprzyjemne.
      • pawel_bielsko Re: Turbulencje 23.07.07, 13:17
        Turbulencje sa normalne. W powietrzu takie rzeczy siedzieja analogicznie do dziur w drogach.
        Kiedys na nie czekalem, poniewaz mnie nimi straszono. Jednak wraczajac wczoraj z Amsterdamu do Warszawy sobie zasnalem. Obudzily mnie okropne turbulencje, a wlasciwie ich skutek - zoladek w przelyku ;)
        • Gość: aero Re: Turbulencje IP: *.chello.pl 24.07.07, 19:58
          jeęlo chodzi o smierć to ja wolę jedak tą w samolocie
          po 1 jak już spadnie to na 100 % zgnię a nie np zaotanę kaleką do końca życia
          po 2 jak się samolocikowi coś uszkodzi np dziura w powłoce - mój największy
          koszmar to odpadnięcie sktzydła hehe- to zabraknie tlenu w środku spokojnie
          sobie zasne i nie poczuje że to już koniec
          po 3 pewnie jak silnik się zacznie palić to nie dowiesz się o tym natychmiast
          więc troche ci się to opadanie skróci
          po 4 kocham latać i nigdy nie myślę że spadniemy, za to zawsze gdy wsiadam do
          samochodu mam takie wrażenie że moge nie dojechac tam gdzie chce

          polecam programy o katastrofach na discovery i tvn turbo może ta twoja znajoma/y
          jak to zobaczy to przestanie się bać bo czasem niewiedza napędza panikę
          • sumire Re: Turbulencje 24.07.07, 20:17
            tak z ciekawości - skąd przekonanie, że dziura w samolocie = spokojna śmierć we śnie?... :)
            • Gość: aero Re: Turbulencje IP: *.chello.pl 24.07.07, 20:47
              katastrofa heliosa:)
              hermetyzacja i te sprawy;)dekompresacja
              a tak serio - przekonania nie mam
              wiem ze 737 ma jakąś wadę (ujawniono to po wypadku heliosa)i taka śmierć jest w
              nim prawdopodobna (producent nie uznał wyników ekspertyz)
              dla tych co się boją - wypadek samolotu to zwykle seria nieszczęśliwych
              okoliczności. awaria wcale nie świadczy o tym że lot skończy się tragicznie.
              wydaje mi się że z każdej sytuacji jest wyjście tylko że czasem nie wytrzyma
              już maszyna a czasem człowiek.:(
              • Gość: kanaka Re: Turbulencje IP: *.ramtel.pl 24.07.07, 22:15
                > katastrofa heliosa:)

                Tak, szczególnie te dwie osoby które próbowały przejąć stery... kilkadziesiąt
                minut agonii ze świadomością, że wszystko działa, tylko ty nie wiesz, jak
                wyłączyć autopilota...
                A ile osób jeszcze odzyskało świadomość, gdy samolot się obniżył, nie wiadomo...
    • braat1 Re: Turbulencje 25.07.07, 14:38
      A swoja droga mam pytanie... Czy ktos slyszal o jakichs katastrofach
      spowodowanych turbulencjami?
      • tradycja1 Re: Turbulencje 25.07.07, 14:56
        Kilka razy wysiadajac z samolotu slyszalam rozmowy pasazerow w witajacymi ich i
        na sztandarowe pytanie "jak podroz?" padala w odpowiedz ze oczywiscie byly
        turbulencje spore....dziwne a lecielismy tym samym samolotem a ja nie spiac nic
        takiego nie czulam :)
      • Gość: kanaka Re: Turbulencje IP: *.ramtel.pl 25.07.07, 15:40
        o samej katastrofie nie słyszałem, ale zdarzało się, że ludzie rozbijali sobie
        głowy o sufit, jak gwałtownie rzuciło samolotem (m.in. dlatego zalecają mieć
        zapięte pasy podczas całego lotu) - np. kiedyś w ten sposób w greckim samolocie
        zginęło 8 osób - a samolot koniec końców wylądował bez problemu.
        • pawel_bielsko Re: Turbulencje 25.07.07, 18:40
          Czasem zanim odczujesz turbulencje, zaloga informuje Cie, ze to moze nastapic. Wtedy kaza zapiac pasy. Aczkolwiek zawsze na poczatku mowia, ze radza miec zapiete pasy cala droge, co napisala wczesniej Kanaka.
          • ziolek88 Re: Turbulencje 28.07.07, 19:10
            Ostatnio był program na Discovery na temat katastrof samolotowych , otóż aby
            samolot nie ukończył lotu to co najmniej 10 czynników o tym decyduje.
            Notabene na 1 miejscu są nie zrównoważeni pasażerowie!!!
    • Gość: aero Re: Turbulencje IP: *.chello.pl 29.07.07, 23:28

      tak dokładnie
      dziś też był program o katastrofach
      i okazuje się że praktycznie wszyscy pasażerowie pozostają przy życiu po upadku
      maszyny na ziemię
      niesety wtedy wylewa się paliwo i samolot płonie
      ale i tak to nie jest koniec
      są szanse na ucieczke jeszcze przed wybuchem
      ale niestety pasażerowie wpadają w panikę i to oni są najwiekszym
      zagrożeniem!!!!
      życzę samych fajnychy kompanów w chmurach
      • Gość: bdzibdzionka. Re: Turbulencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 09:16
        I to jest mój terror. Żadne tam turbulencje, czy wyłączony silnik, tylko panika
        ludzi! Ja się boję, że nawet jak będziemy powoli spadać (kiedyś takie coś mi
        się przytrafiło - były straszne turbulencje, i miało się wrażenie że co chwila
        samolot 'spada' ale to była niewielka odległość) to ludzie zaczną krzyczeć
        wrzeszczeć i nie daj Bóg się ruszać po samolocie (tak jak podczas tamtego lotu -
        myślałam, że im głowy urwę).
        I jeszcze jak patrzę na te wszystkie paniusie w butach na 10cm szpilkach -
        przecież one ich nie zdejmą jak będzie wodowanie i zjazd po 'ślizgawce'. I
        jeszcze tę ślizgawkę przedziurawią... o rany... wszystkim bym kazała zakładać
        adidasy :-D
        • Gość: libra72 do bdzibdzionka........... IP: *.c160.msk.pl 30.07.07, 19:39
          jestes chora!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • Gość: bdzibdzionka. Re: do bdzibdzionka........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:36
            Dziękuję, zwłaszcza z takich ust jak Twoje, taka opinia bardzo mnie 'rusza'
          • Gość: bdzibdzionka, Re: do bdzibdzionka........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:42
            Wybacz, zapomniałam dopisać wcześniej:
            rozumiem, że Ty jesteś jedną z tych nadmiernie panikujących, drących się paniuś
            w obcasach? :)
            • pawel_bielsko Re: do bdzibdzionka........... 30.07.07, 22:17
              > Wybacz, zapomniałam dopisać wcześniej:
              > rozumiem, że Ty jesteś jedną z tych nadmiernie panikujących, drących się paniuś
              > w obcasach? :)

              One raczej nie potrafia obslugiwac forum ;))
              • Gość: bdzibdzionka. Re: do bdzibdzionka........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 22:29
                Czyżby w takim razie była panikującym pasażerem płci męskiej? ;)
                • Gość: libra72 Do bdzibdzionka.... IP: *.c160.msk.pl 31.07.07, 09:47
                  Poslochaj kretynko-jestes typowym przedstawicielem klasy ktora od niedawna
                  lata -bo kiedys nie bylo by cie na to stac.-To po pierwsze .Jezeli na pokladzie
                  tegoz samolotu lecialy panie w szpilkach to potwierdza to jakimi liniami latasz-
                  to po drugie. Ja tez mialam turbulencje lecac pierwszy raz ,i to mocne. Ale
                  zeby przebic obcasem -cos co jest odporne ta tego typu ostre przedmioty- to
                  trzeba byc
                  niezrownowazonym....
                  Radze przesiac sie lepiej do autokaru.








                  • Gość: libra72 Re: Do bdzibdzionka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:01
                    Powiem Ci tylko dwa zdania, a i tak będzie to stratą czasu:
                    2 dni temu zaliczyłam 60 lot, z czego połowa normalnymi liniami, połowa low-
                    costem; ze względu na mój młody wiek i na fakt, że nie pracuję jeszcze zawodowo
                    uważam, że jest to duża ilość - teraz powiedz mi czy nie było mnie na nie stać.

                    Twój ton zachowaj sobie dla Twojej psiapsióły w obcasach, wyluzuj, i przeczytaj
                    jeszcze raz - czy ja kogoś obraziłam? nie, bo dodałam również emotikony; Ty za
                    to obraziłaś mnie już 2 razy - tym samym pokazujesz nam Twój, nie do
                    pozazdroszczenia, poziom.

                    PS. Jako trzecie zdanie dodam, że nie bez powodu jak jest ewakuacja samolotu
                    należy zdjąć buty na obcasach - takie informacje widnieją na instrukcjach
                    bezpieczeństwa w kieszeniach siedzeń, ale może Ty ich nie czytasz :) Teraz
                    powiedz mi kto jest niezrównoważony
                    • Gość: bdzibdzionka. Re: Do bdzibdzionka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 10:03
                      Ta odpowiedź wyżej jest moja - nie wiem dlaczego nie pojawił się mój nick
                      :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka