Dodaj do ulubionych

stawianie drinkow

IP: 86.43.92.* 25.09.06, 10:50
z fajnym kolesiem gadalam w pubie, gadka-szmatka ogolnie milo.
On chcial mi postawic drinka a ja na to, ze spoko, zaplace sama. Bez
unoszenia sie, bez jakiej ideologii, po prostu nie chcialam by placil za
mnie. I chyba go to NAPRAWDE urazilo. jestem malo obeznana z irlandzkimi
obyczajami pubowymi. czy ktos mnie oswieci? czy zrobilam nieladnie?
kurcze, gosciu to w ogole extra byl.......
Obserwuj wątek
    • Gość: dffs Re: stawianie drinkow IP: 80.50.29.* 25.09.06, 10:55
      chcialas napisac gosciu to wogole extra byl bo chcial Cie tylko wyrwac na jedna
      noc, zaliczyc i kopnac w d**e, chyba nie myslalas ze zapozna Cie z rodzicami???
      heheh
      • Gość: onnaaa Re: stawianie drinkow IP: 86.43.92.* 25.09.06, 11:15
        nie o to chodzi, facet.
        fajnie sie gadalo i mi sie glupio zrobilo, ze go urazilam czy jak bo jakos tak
        wygladal, ze mu przykro. Pomyslalam ze to moze tutaj jakas ujma dla niego, ze
        nie chcialam zeby placil za drinka
        A moje pytanie bierze sie stad, ze na przyszlosc chce wiedziec czy wypada
        odmowic czy jest to niegrzeczne
    • realprincess Re: stawianie drinkow 25.09.06, 11:24
      Moze pomyslal ze ci sie nie podoba. Jesli bardzo nalegal zeby zaplacic to
      powinnas sie zgodzic.
      • Gość: ona2 Re: stawianie drinkow IP: 86.40.6.* 25.09.06, 11:29
        niektorzy tutaj tak niestety maja, ze nie da im sie wytlumaczyc, ze placisz za
        siebie. I nie chodzi mi o sytuacje typu: "jak jej postawie drinka to potem
        pojdziemy do mnie i....", tylko o zwykle wyjscie do pubu ze znajomymi. Tez nie
        moge zrozumiec o co chodzi...
        • realprincess Re: stawianie drinkow 25.09.06, 11:40
          "jak jej postawie drinka to potem
          pojdziemy do mnie i...." >>>Takie rzeczy to tylko w Polsce :))
          • korkix78 A jak to wyjasnisz ? :) 25.09.06, 11:53

            Nic nie chce nadinterpretowac,ale fajnych widocznie Polakow przyciagasz :)

            "Rosemary Griffin podobają się polscy chłopcy. - Są tacy opiekuńczy, uprzejmi.
            Trochę staromodni, ale to mi nie przeszkadza. Jestem zakłopotana, kiedy chcą za
            mnie płacić w restauracji. Podobnie zachowywali się Rosjanie w Moskwie i
            Petersburgu, gdzie mieszkałam przez rok, pracując jako tłumacz z języka
            rosyjskiego. Jednak oni nie są tak dobrze wychowani. W Polsce, jeśli tańczę, a
            potem rozmawiam z chłopakiem poznanym w klubie, to on nie liczy na to, że pójdę
            z nim do łóżka. W Anglii - przeciwnie."

            Rosemary Griffin - rudowłosa Irlandka

            (kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,63125,3629190.html)

            Agentka polskiej propagandy oczywiscie ? :)
            • Gość: onnaaa Re: A jak to wyjasnisz ? :) IP: 86.43.92.* 25.09.06, 12:19
              to byl Irlandczyk i chyba poczul sie urazony. Nie bylo to moja intencja, ale
              jakos czulam sie lepiej placac za siebie.
              Potem mi sie zrobilo glupio i zalowalam. Ile razy potem zamawialismy nastepne
              drinki i placilam to widac bylo ze nie wie jak sie ma zachowac. Mi bylo tez
              glupio i taka pie.. urosla do rangi jakiegos tam problemu. Zupelnie
              niepotrzebnie.
              Nie chce tego problemu roztrzasac przesadnie ale na przyszlosc chcialabym
              wiedziec czy taka odmowa moze byc zinterpretowana jako wysylanie jakichs
              negatywnych informacji w jego kierunku.
              • mike-great Lepiej zawsze płaćcie za siebie-nie będzie kwasu.. 25.09.06, 13:34
                Lepiej zawsze płaćcie za siebie-nie będzie kwasu później jakby co...
            • realprincess Re: A jak to wyjasnisz ? :) 25.09.06, 12:23
              Chcialabym poznac porzadnego polskiego chlopaka, ale juz zyje 26 lat i jeszcze
              mi sie to nie udalo, wiec jade szukac szczescia gdzie indziej, ale nie mam
              zadnych uprzedzen co do narodowosci. Wierze ze gdzies sa mili szarmanccy
              Polacy, po prostu nie mialam okazji ich poznac. Przyznaje ze sa Polacy ktorzy
              pasuja do tego opisu, ale sa to panowie w wieku 35 + lub raczej 40+ ale
              mlodzi , w moim wieku lub zblizonych raczej nie sa dobrze wychowani.
              A co to tematu watku, to uwazam ze kazdy facet ktory ma troche honoru powinien
              chociaz zaproponowac ze zaplaci, dziewczyna moze sie ewentualnie zgodzic lub
              nie, ale na spotkaniach typu pierwsze randki itp , tak powinno byc.
              • korkix78 Re: A jak to wyjasnisz ? :) 25.09.06, 13:17
                >A co to tematu watku, to uwazam ze kazdy facet ktory ma troche honoru powinien
                >chociaz zaproponowac ze zaplaci, dziewczyna moze sie ewentualnie zgodzic lub
                >nie, ale na spotkaniach typu pierwsze randki itp , tak powinno byc.

                Mhm nie wiem czy to akurat kwestia honoru czy raczej manier ale let's leave it.

                Srednio to moze innych obchodzic, niemniej cofnalem sie myslam iw czasie i
                przeanalizowalem jak to ze mna bylo- i w drodze mozgowego wydobycia faktow
                historycznych stweirdzam, ze spotykajac sie w Polsce z dziewczynami (kiedys
                kiedys tam) zawsze placilem za siebie + nowa kolezanke, jednak z kolei ja
                obserwowalem ukradkiem jak sie przedstawia w owym momencie zachowanie owej
                dziewoi.
                Jesli wyciagala portmonetke, lub po prostu proponowala ze ona zaplaci za
                siebie - to ja z kolei mialem do niej szacunek.

                Natomiast jesli na drugim spotkaniu jej reakcja bylby znow brak reakcji,
                pozwolila by za siebie zaplacic uznajac to za oczywistosc i z jej zachowania w
                ogole nie wynikalo by, ze uwaza,ze powinna przynajmniej zaproponowac za siebie
                zaplacic, to juz kolejnego spotkania nie bylo :)

                A tak iwewnetrzny 'regulamin' widac stosowalem :P

                I nie chodzi o pieniadze tak po prostu.Chodzi o to, ze w tej sytuacji mam juz
                istotna informacje na temat bialoglowy. Oznaczalo to dla mnie bowiem
                jednoznacznie, ze wg niej faceta powinnoscia, i absolutnym obowiazkiem (a nie
                milym gestem) jest pokrywanie wydatkow kobiety.

                A takie podejscie mowi wiele na temat niedoszlej kandydatki na partnerke.


                Koniec korkxiowego zapewne dyskusyjnego wywodu :)
    • korkix78 A na weselu... 25.09.06, 11:45
      ..kiedys bylem, ok rok temu i kazdy placil za siebie :)

      Nie bylo szoku,bo mnie wczesniej uprzedzono, ale dziwne uczucie, ubierasz sie
      ladnie, idziesz na wesele i musisz pamietac, zeby wziac z saoba portfel bo
      otherwise - nie napijesz sie nic niestety..heh
    • xiv Re: stawianie drinkow 25.09.06, 12:21

      nie wiem do konca jak jest w irlandii, ale w UK picie odbywa sie rundkami - to
      znaczy jedna osoba placi za wszystkie drinki, a przy kazdej rundce zmienia sie
      osoba placaca

      podobniez jesli dochodzisz do pijacego juz grona - oferujesz drinka wszystkim,
      gdy bedziesz szla (szedl) po swojego
      • Gość: klara Re: stawianie drinkow IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 25.09.06, 12:28
        Powinnas pozwolic mu zaplacic za Twoj drink, a pozniej zapytac czego sie napije
        i zaplacic za siebie i jego. Placenie tylko za wlasny drink jest dziwne tutaj.
      • Gość: wro Re: stawianie drinkow IP: 193.109.212.* 25.09.06, 12:28
        w polsce jest tak samo... trzeba wiedzieć gdzie usiąść i kiedy wyjść ;)))
        • Gość: ffds Re: stawianie drinkow IP: 80.50.29.* 25.09.06, 12:37
          dokladnie, dobre hehehe :D
      • Gość: ffds Re: stawianie drinkow IP: 80.50.29.* 25.09.06, 12:36
        i dlatego Polacy zawsze pija w swoim towrzystwie bo kazdy wowczas placi za
        siebie
    • Gość: Katana Re: stawianie drinkow IP: *.range86-129.btcentralplus.com 25.09.06, 14:22
      Spapralas to.
      Sprawa jest prosta - pozwalasz mu zaplacic, za nastepnego drinka placisz Ty.

      Ja w Polsce zawsze tak robie, czy to z kumplem czy jakas pania i jest ok.
      Jeszcze nikt sie nie obrazil.
      Bez znaczenia czy to dzieje sie w PL czy Irlandii.
      • Gość: pijak Re: stawianie drinkow IP: 83.70.105.* 25.09.06, 14:28
        W Irlandii jest tak:
        Idac na impreze wiesz z gory ile kasy wydasz.Zalezy to od ilosci osób z ktorymi
        pijesz. Kazdy stawia runde i Ty rowniez. 7 znajomych = 7 browarkow, 12
        znajomych = 12 browarkow itd.
        Nic nie jest za darmo. Ktos stawia tobie , ty stawiasz komus.
        Ma to swoje dobre i zle strony...:)
    • eeela Re: stawianie drinkow 25.09.06, 14:35
      Najpowszechniej przyjete jest placenie 'zmianowe', jak to juz kilka osob w tym
      watku napisalo.
      Mysle jednak ze powinno sie byc ostroznym. Lepiej dmuchac na zimne w takich
      kwestiach, niz potem plakac. Moj uniwersytet na poczatku kazdego roku
      akademickiego wysyla studentom informatory z ulotkami 'have a good night but get
      home safe'. Miedzy wieloma innymi radami sa takie:
      - nie zostawiaj swojego napoju bez opieki
      - nie pozwalaj nieznajomym, aby stawiali ci drinki

      Moze i strach przed 'piguka gwaltu' ma nieco wyolbrzymione oczy; moze i wcale
      nie ma wielkiego zagrozenia. Mimo to jednak w tym przypadku lepiej byc ostrozna,
      niz pozniej przez cale zycie zmagac sie z urazem i trauma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka