Dodaj do ulubionych

Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję

IP: *.pnet.com.pl 04.10.06, 13:02
Jesli wplyw wyjazdow bylby tak katastrofalny to w Europie powinny byc tego
przyklady. Na przyklad w Irlandii. Tymczasem jest przeciwnie, kraje z ktorych
na pewnym etapie wyjezdzano obecnie kwitna.

Obecnie wyjazdy pelnia bardzo pozytywna role i nie nalezy oczekiwac zadnych
negatywnych efektow. Wyjezdza bowiem glownie nadwyzka demograficzna wynikla z
wyzu demograficznego, ludzie bezrobotni lub bardo malo zarabiajacy. Likwiduje
to nadmierna podaz sily roboczej na rynku pracy a przez to nadmierna przewage
pracodawcow prowadzaca do roznych patologii.

W ogole zastanawia powszechny brak znajomosci dzialania rynku. Ludzie nie
maja
pojecia ze postep przynosza tylko i wylacznie konkurencyjne rynki. Na rynku
towarow ogromny wybor prowadzi do rownowagi cen i postepu, na rynku pracy
jest
tak samo.


Obserwuj wątek
    • Gość: histeryk Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.pnet.com.pl 04.10.06, 13:09
      Nie tylko brak znajomości rynku, ale i podstaw, socjologii, demografii i
      historii. Wyjeżdża nadwyzka denograficzna, ludzie, którzy nie są wstanie
      konkurować na lokalnym rynku, gdzie brakuje dla nich miejsca. W większości
      pochodzą z przeludnionej polskiej prowincji. Mają dyplomy, ale w obec ogromnego
      bezrobocia i wyzu demograficznego mają nikłe szanse na znalezienie dobrej pracy
      w kraju. Taką ścieżkę przechodziło większośc krajów UE. Tych uboższych. Ta
      emigracja ma charakter przejsciowy, a jej motorem jest presja demograficzna, a
      nie super życie na zachodzie. Czy bieda ( choć w niektórych przypadkach tak ) i
      brak perspektyw w kraju. Ten arguent był otorem 20 lat temu gdy Polska była
      krajem totalitarnym. Zresztą rynek pracy na Wyspach został otwrty nie dla
      wykształconych, nie z myslą o nich tylko z myslą o uzupełnieniu brakow taniej
      siły roboczej. i to nie tylko fizycznej. Wogóle taniej. I tyle. ie ma jakiejś
      szczeglnej misji emigracji. tylko to, że łatają dziury na rynku pracy np w
      Londynie. Gdzie zycie jest drogie a chetnych po najniższej stace nie ma. Ot
      cała filozofia.
      • Gość: piracik Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 04.10.06, 13:26
        > ludzie, którzy nie są wstanie konkurować na lokalnym rynku

        konkurencja to wyraz niezwykle niestosowny w odniesieniu do polskiego rynku
        pracy. Konkurować to można w anglii, gdzie albo jesteś tańszy albo lepszy. W
        polsce konkuruje się chyba w dziedzinie znajomości, ale trudno to nazwać
        konkurencją zawodową.

        > W większości pochodzą z przeludnionej polskiej prowincji.

        Masz jakieś dane statystyczne, czy rozmawiamy o twoich przypuszczeniach?
        I znowu pytanie panie technokrato-malthusianisto(?), co u diaska oznacza
        przeludniona?

        >Taką ścieżkę przechodziło większośc krajów UE.

        Było ich początkowo osiem, potem 12, a potem 15: Belgia, Francja, Holandia,
        Luksemburg, RFN (od 1990 zjednoczone Niemcy), Włochy. Od 1973: Dania, Irlandia,
        Wielka Brytania; w 1981 Grecja; w 1986 Hiszpania i Portugalia. Od 1995: Austria,
        Finlandia, Szwecja.
        O których to krajach myslisz mówiąc większość.
        A rynek pracy w Wb został otwarty ze względów w dużej mierze politycznych.
        Chociaż nie można zaprzeczyć istnieniu kalkulacji ekonomicznych.

        • Gość: vitek Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.server.ntli.net 05.10.06, 00:26
          >> rynek pracy w Wb został otwarty ze względów w dużej mierze politycznych.

          Że co? A w takim razie zamknięty w Niemczech, Francji, Holandii był z jakich
          powodów? Anglia i Irlandia jako jedyne kraje Unii miały wyraźny niedobór siły
          roboczej i dlatego otworzyły się i tyle, a nie z jakąś polityką wyjeżdżasz :)
          • Gość: piracik Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 05.10.06, 13:38
            No a co z Blairem i jego wizją solidarnego i wielokulturowego państwa. Może to
            takie gadanie, ale tak w sumie społeczeństwu zostało to sprzedane. A po
            argumenty ekonomiczne sięga się tu raczej w obronie tejże polityki.
      • Gość: bank account Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: 80.50.29.* 04.10.06, 13:28
        dokladnie, podpisuje sie pod tym.
        A tak na marginesie, smieszy mnie powszechne tu na forum wypisywanie glupot
        typu, ze wyjazd do UK byl spowodowany wieksza sprawnoscia urzedow/bankow za
        granica niz u Nas w kraju- czyli mniejsza iloscia papierkow do wypelniania,
        wiekszej kultury urzednikow wobec petentow, sprawnoscia obslugi, itd. Przyklad
        np. zalozenia konta bankowego w UK -co ma wspolnego zalozenie rachunku w banku
        z rachunkiem za media (prad, gaz), w Polsce jak zakladalem konto w banku, czy
        to w PLN czy to walutowe nikt sie nie pytal czy pracuje, czy oplacam prad, gaz,
        itd. poprostu wplacalem jakas minimalna kwote wymagana przez bank i rachunek
        mialem zalozony po 5 min skladajac przy tym kilka podpisow. Ponadto mila Pani
        informowala mnie o kosztach prowadzenia takiego rachunku, oprocentowaniu i
        innych rzeczach ktore mnie interesowaly, natomiast w UK jedyne co obchodzi
        pracownika banku to rachunek za prad, gaz, zero informacji na temat kosztow
        rachunku, oprocentowania, itd.??? -paranoja. Ponadto przewaznie jest tak ze aby
        zalozyc konto trzeba umawiac sie na kilka dni wczesniej?? -smiech na sali
        • cdlxxvi Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 04.10.06, 13:35
          > typu, ze wyjazd do UK byl spowodowany wieksza sprawnoscia urzedow/bankow za
          Taajes, nie ma w życiu człowieka nic ważniejszego, niż użeranie się z
          urzędasami. Każdy stara się mieszkać tam, gdzie ma najtrudniej. Powszechnie wiadome.

          > informowala mnie o kosztach prowadzenia takiego rachunku
          O czym? Za prowadzenie rachunku się PLACI?!

          > zero informacji na temat kosztow rachunku
          Na temat CZEGO?

          > zalozyc konto trzeba umawiac sie na kilka dni wczesniej?
          Może w Bydgoszczy.
          • Gość: MI5 Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.10.06, 00:33
            > > zalozyc konto trzeba umawiac sie na kilka dni wczesniej?
            > Może w Bydgoszczy.

            A wlasnie, ze nie. W PL wchodzisz do banku, mowisz 'chcialbym tu konto
            otworzyc', i rzucaja wszystko i otwieraja - klient nasz pan.
            Natomiast w UK - appointment trzeba robic, nawet jak wszystkie dokumenty masz
            juz ze soba. Appointment na 1.5 minutowa gadke. Coz, ma to swoje plusy i minusy,
            ja jednak wolalbym tak, jak to ma miejsce w PL.
            • cdlxxvi Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 05.10.06, 00:56
              > Natomiast w UK - appointment trzeba robic, nawet jak wszystkie dokumenty masz
              > juz ze soba. Appointment na 1.5 minutowa gadke.
              To akurat znam tylko ze słyszenia - sam wszedłem z ulicy do Nat West,
              wyszedłem, bo w środku był czysty socjalizm (kłębiąca się kolejka i jedno
              biedne okienko czynne) i stwierdziłem, że taki bank to ja chromolę z czystym
              sumieniem; poszedłem do Barclays, powiedziałem, że chcę konto i po kwadransie
              miałem konto - przypadkiem miałem ze sobą dwa dokumenty, więc nie było
              problemu. Ci znajomi, z którymi mam częste kontakty, mają podobne doświadczenia
              również z innych banków (np. HSBC). Jedynym wyjątkiem jest moja Grupa
              Trzymająca Władzę, która się musiała umawiać - ale to tylko dlatego, że
              kobieta, którą się w naszym oddziale zajmuje tymi sprawami miała dzień czy dwa
              dni wcześniej wypadek i przez jakiś czas w oddziale były braki kadrowe.
              Poza tym konto otwiera się raz. A potem się korzysta - i ważniejsze jest to, że
              jest to na co dzień darmowe i bezproblemowe.
        • Gość: ff Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.ipt.aol.com 04.10.06, 19:07
          lojezu ales sie doczepil

          taki ma zwiazek rachunek za gaz czy costam ze jest to dowod na twoj adres
          zamieszkania
          ja wiadomo twor "meldunek" w uk nie istnieje wiec musisz udowodnic ze nie
          wrocisz do bulbonii na nastepny dzien tylko masz jakis adres w uk

          >zero informacji na temat kosztow
          > rachunku, oprocentowania, itd.???

          typowe gdakanie polaczkowate pospolite.

          zapytac o to nie umiesz?
          no tak angielskiego sie nie zna to problem.
      • northe Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 04.10.06, 19:09
        > Wyjeżdża nadwyzka denograficzna, ludzie, którzy nie są wstanie
        > konkurować na lokalnym rynku, gdzie brakuje dla nich miejsca.
        być może coś w tym jest - pozostaje jeszcze pytanie "CZEMU nie są w stanie? -
        czyżby brak im był tzw. >polskiej zaradności życiowej<?

        Ta
        > emigracja ma charakter przejsciowy
        obyś miał rację... naprawdę mam taką nadzieję

        miejmy nadzieję, że rację mają ci, którzy twierdzą, że makroekonomia mówi coś o
        tym, że ludzie działają na zasadzie cyklicznych pływów
        był wyż, będzie niż, był niż, będzie wyż... lepszy wyż niż? :P
        mam nadzieję też że makroekonomia nic nie wspomina o ponownym zaludnianiu
        pustyni lub doniosłych odkryciach przy wycince świeżo wyrosłej puszczy (pomiędzy
        wyjściem z kraju a ponownym do niego przyjściem)

        > jej motorem jest presja demograficzna, a
        > nie super życie na zachodzie
        czy jedno drugiemu przeczy jakoś szczególnie? wg mnie się świetnie uzupełnia -
        tu wyż, tam super życie

        > ie ma jakiejś
        > szczeglnej misji emigracji.
        misja jest doniosła: makroekonomiczna
        no to zobaczymy, czy ci, którzy tu zostali nie spiepszą swojej roboty licząc, że
        jak był odpływn, no to przecież będzie przypływ ;)
        (więc jeszcze tu wrócą to ich złapiemy w siatkę :)

        > Zresztą rynek pracy na Wyspach został otwrty nie dla
        > wykształconych, nie z myslą o nich tylko z myslą o uzupełnieniu brakow taniej
        > siły roboczej. i to nie tylko fizycznej

        a gdzie ci ludzie mają szansę na to by stać się "drogą siłą roboczą"...p p p
        polska? ;)
    • Gość: piracik Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 04.10.06, 13:14
      mógłbyś zdefiniować pojęcie "nadwyżka demograficzna"? Brzmii to nieciekawie.
      Dotychczas uważałem że prawo do emigracji wynika z faktu bycia wolnym
      człowiekiem, a tu proszę, w grę wchodzą mechanizmy rynkowe, prawa podaży i
      popytu, ekonomie i polityki.
      • Gość: histeryk Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.pnet.com.pl 04.10.06, 13:20
        Jak nie możesz sobie znaleźć miejsca w domu to ucieksz ot tyle. Zrozumiałe
        jest, że znający angielski absolwent, który nie ma, bądź ma nieciekawą nisko
        platna pracę wyjedzie, ale jakby na miejscu mógł pracować i nie musiał płacić
        miliardów za wynajem mieszkań w dużych miastach to chetnych do wyjazdu było by
        niewielu. Jedynym motorem polskiej emigracji obecnie jest presja demograficzna.
        est nas za dużo tzn ludzi iędzy 24, a 30 rokiem życia, żadna gospodarka by tego
        nie dźwignęła. Najwieksza herezja emigracja wynika z wolności, raczej jest
        objawem frustracji.
        • Gość: piracik Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 04.10.06, 13:40
          > Jak nie możesz sobie znaleźć miejsca w domu to ucieksz ot tyle

          Zdaje mi się, że bardzo mocno ekstrapolujesz swoje doświadczenia życiowe na
          zjawiska, których nikt jeszcze rzetelnie nie zbadał.
        • korkix78 Zadna gospodarka ? 04.10.06, 14:38
          > est nas za dużo tzn ludzi iędzy 24, a 30 rokiem życia, żadna gospodarka by
          tego
          >nie dźwignęła.

          ..oprocz gospodarek, potrafiacych zagospodarowac cenny zasob jakim jest
          czlowiek, jego praca, ambicja, umiejetnosci, czas, entuzjazm itp.
          Czyli US, UK, Australia, Szwajcaria ...

          Za duzo to jest ludzi w Chinach. A i mimo to jakos nie przeszkadza im sie to
          rozwijac w niezwykle wysokim tempie od lat - zaczely wreszcie wykorzystywac
          swoj potencjal.
          • wk350 Re: Zadna gospodarka ? 04.10.06, 14:55
            > Zresztą rynek pracy na Wyspach został otwarty nie dla wykształconych

            Coś takiego!? czyli co sprawdzaja poziom wykształcenia na granicy? "Nie matura
            lecz chęć szczera zrobi z ciebie angielskiego robola?"
            Takie opinie ciąle piszą goście siedzący w Polsce (ty chyba z Krakowa?)
          • qvintesencja Tak, zadna 04.10.06, 18:13
            korkix78 napisał:

            > > est nas za dużo tzn ludzi iędzy 24, a 30 rokiem życia, żadna gospodarka b
            > y
            > tego
            > >nie dźwignęła.
            > ..oprocz gospodarek, potrafiacych zagospodarowac cenny zasob jakim jest
            > czlowiek, jego praca, ambicja, umiejetnosci, czas, entuzjazm itp.

            Opowiadasz nonsensy. W Polsce weszlo na rynek pokolenie wyzu demograficznego,
            na dodatek na wsi mieszka nadal 30% populacji. To razem oznacza ze potrzeba
            by bylo kilka milionow nowych miejsc pracy. Zakladajac ze 25% nowych miejsc
            pracy w nowoczesnej ekonomii jest kapitalochlonna i wymaga inwestycji rzedu
            100 000 euro/miejsce potrzeba by bylo inwestycji rzedu 100 miliardow euro, w
            praktyce dostarczanych przez kapital zagraniczny. Takie sumy sa nieosiagalne.

            > Czyli US, UK, Australia, Szwajcaria ...

            Oj lubisz opowiadac bajeczki. Kraje te doszly do wysokiego poziomu rozwoju w
            ciagu bardzo dlugiego ciaglego procesu. W Polsce ekonomia zaczela sie
            praktycznie od zera 15 lat temu.

            > Za duzo to jest ludzi w Chinach. A i mimo to jakos nie przeszkadza im sie to
            > rozwijac w niezwykle wysokim tempie od lat - zaczely wreszcie wykorzystywac
            > swoj potencjal.

            Chiny sciagnely kapital ze swiata poprzez niezwykla konkurencyjnosc sily
            roboczej. Na dodatek panuje tam rezym komunistyczny ktory skutecznie tlumi
            wszelkie protesty wiec ludzie pracuja za 100 euro na miesiac + zarcie w
            systemie 6x12 mieszkajac po 8 w pokoju. Jest to dla nich i tak super bo
            wiekszosc nadal zyje z tego co zasadzi i wykopie. No i do tego Chiny zaczely
            wprowadzac ekonomie rynkowa w roku 1978.
            • aznar33 Re: Tak, zadna 04.10.06, 18:26
              > Zakladajac ze 25% nowych miejsc
              > pracy w nowoczesnej ekonomii jest kapitalochlonna i wymaga inwestycji rzedu
              > 100 000 euro/miejsce potrzeba by bylo inwestycji rzedu 100 miliardow euro

              Zgadzam się!
              Przy założeniu, że na stworzenie miejsca pracy równie dobrze można wydać 10 razy
              więcej, osiągamy niewiarygodną kwotę biliona euro!!!
              ;)

              Ja tam stworzyłbym sobie miejsce sam, gdybi mi ZUS nie przeszkadzał.
              • qvintesencja Re: Tak, zadna 05.10.06, 21:58
                aznar33 napisał:

                > > Zakladajac ze 25% nowych miejsc
                > > pracy w nowoczesnej ekonomii jest kapitalochlonna i wymaga inwestycji rze
                > du
                > > 100 000 euro/miejsce potrzeba by bylo inwestycji rzedu 100 miliardow euro
                > Zgadzam się!
                > Przy założeniu, że na stworzenie miejsca pracy równie dobrze można wydać 10
                razy
                > więcej, osiągamy niewiarygodną kwotę biliona euro!!!
                > Ja tam stworzyłbym sobie miejsce sam, gdybi mi ZUS nie przeszkadzał.

                Nie chwal sie swoja ignorancja. W nowoczesnej ekonomii czesc miejsc pracy wymaga
                potezenego kapitalu. Wniosek taki ze ty moglbys sobie stworzyc miejsce pracy
                bez kapitalu ale niestety ekonomia bez kapitalu nie bedzie dzialala.

                100 000 euro to mniej wiecej kapitalochlonnosc miejsca pracy w sektorach
                wymagajacych duzych nakladow kapitalu. Na przyklad w r. 2005 zainwestowano w
                Polsce ok. 5 mld euro i za to powstalo ok. 50 000 miejsc pracy.

                Teraz juz chyba rozumiesz ze masz powazne braki wiedzy na ten temat.
            • korkix78 Re: Tak, zadna 04.10.06, 19:13
              > W Polsce weszlo na rynek pokolenie wyzu demograficznego,

              I inne kraje, bardziej wizjonersko nastawioen w swej prowadzonej polityce,
              myslisz ze nie spozytkowaly by tego, wiedzac kilkanascie lat wczesniej, ze
              szykuje sie taki wyz ?
              To nie tak,ze nagle w okolicach 2000 roku ni w piec ni w 9 nagle urodzilo sie
              mnostwo 20-latkow.


              > Oj lubisz opowiadac bajeczki

              Mistrza qvinesencji pod tym wzgledem nie ma szans nikt doscignac.

              > W Polsce ekonomia zaczela sie
              > praktycznie od zera 15 lat temu.

              W Irlandii, Portugalii, Hiszpanii tez ?

              Bo zawsze jakos sie powolujesz na te kraje przede wszystkim.
              Dlaczego uwazasz, ze co by politycy nie zrobili, Polska jest skazana na sukces
              tych krajow, skoro "W Polsce ekonomia zaczela sie praktycznie od zera 15 lat
              temu." ?


              > Chiny sciagnely kapital ze swiata poprzez niezwykla konkurencyjnosc sily
              > roboczej

              Dobrze, piatka. Jak slusznie zauwazasz sukcesu nie osiaga sie jedynie poprzez
              intensywne, roznorodne posrednie i bezposrednie zachecanie obywateli do wyjazdu
              do bagatszych krajow.
              • qvintesencja Re: Tak, zadna 05.10.06, 22:11
                korkix78 napisał:

                > I inne kraje, bardziej wizjonersko nastawioen w swej prowadzonej polityce,
                > myslisz ze nie spozytkowaly by tego, wiedzac kilkanascie lat wczesniej, ze
                > szykuje sie taki wyz ?
                > To nie tak,ze nagle w okolicach 2000 roku ni w piec ni w 9 nagle urodzilo sie
                > mnostwo 20-latkow.

                Haha nie zauwazyles ze po drodze w Polsce zaliczono komune, upadek komuny i
                startod zera normalnej ekonomii. Poza tym taki drobiazg jak kapital na rozwoj
                ekonomii to cie nie obchodzi.

                > > Oj lubisz opowiadac bajeczki
                > Mistrza qvinesencji pod tym wzgledem nie ma szans nikt doscignac.

                Twoja ignorancja powala.

                > > W Polsce ekonomia zaczela sie
                > > praktycznie od zera 15 lat temu.
                > W Irlandii, Portugalii, Hiszpanii tez ?

                Nie. Wiec porownawczo w Polsce i innych demoludach dokonano
                postepu nienotowanego w historii.

                > Bo zawsze jakos sie powolujesz na te kraje przede wszystkim.
                > Dlaczego uwazasz, ze co by politycy nie zrobili, Polska jest skazana na
                sukces
                > tych krajow, skoro "W Polsce ekonomia zaczela sie praktycznie od zera 15 lat
                > temu." ?

                To wynika z dzialania mechanizmow unijnych czyli otwartych rynkow, doplywu
                kapitalu i funduszy strukturalnych. Te mechanizmy nie dzialaja jeszcze z pelna
                sila bo pelne finansowanie zacznie sie od 2007 a pelne otwarcie rynkow pracy
                za 5 lat.

                >
                > > Chiny sciagnely kapital ze swiata poprzez niezwykla konkurencyjnosc sily
                > > roboczej
                > Dobrze, piatka. Jak slusznie zauwazasz sukcesu nie osiaga sie jedynie poprzez
                > intensywne, roznorodne posrednie i bezposrednie zachecanie obywateli do
                wyjazdu
                > do bagatszych krajow.

                Mylisz sie calkowicie. Polska to nie Chiny, nikt w Polsce nie zgodzilby sie na
                warunki pracy Chinczykow. Polska jest krajem wolnym, czescia rynku unijnego.
                Ludzie maja fantastyczne mozliwoscie wyboru na rynku europejskim. Otwarte rynki
                gwarantuja najlepsze mozliwosci rozwoju w warunkach wolnosci ludzi.
    • northe Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 04.10.06, 18:46
      > Ludzie nie
      > maja
      > pojecia ze postep przynosza tylko i wylacznie konkurencyjne rynki.

      Jacy ludzie?
      Ja chyba tych ludzi akurat nie znam...
      ;)
    • soup.nazi Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 05.10.06, 04:51
      Gość portalu: histeryk napisał(a):

      > Jesli wplyw wyjazdow bylby tak katastrofalny to w Europie powinny byc tego
      > przyklady. Na przyklad w Irlandii. Tymczasem jest przeciwnie, kraje z ktorych
      > na pewnym etapie wyjezdzano obecnie kwitna.

      Poczekaj, Bulbonia tez zakwitnie. Grzybem, hehehe
      • donat351 Re: Ktoś napisał poniżej co wklejam i komentuję 05.10.06, 23:39
        dziadku zupa, ty tu nie zagladaj bo sie denervujesz tylko. zajmij sie foczkami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka