Dodaj do ulubionych

Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC!!!

05.12.06, 10:24
Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych i równie serdecznie proszę o
wszelka pomoc na temat mieszkań z councilu.

Przedstawię poniżej moja sytuacje, być może znajdzie się ktoś w podobnej
sytuacji, kto uporał się z tematem, bądź ktoś, kto może w jakiś sposób pomoc
w jego rozwiązaniu.

Mieszkam w okolicach Windsoru, dokładnie w Maidenhead jest to bardzo ciekawa
spokojna i dość mała mieścina, mam tu prace, kilku znajomych, lecz nie mam
najważniejszego, mojej rodzinki.
Mam 17 miesięcznego synka i żonę, obydwoje są w dalszym ciągu w Polsce. Ja
wynajmuje w tej chwili dwuosobowy pokój w 6 pokojowym domu z ogrodem. Mimo
tego ze jest to duży dom nie ma tu możliwości mieszkania z dzieckiem. Powód:
10 osób w domu, brak cichego kątka dla synka, pokój, który wynajmuje znajduje
się na piętrze i nie ma możliwości zamiany na pokój na dole. Wiec odpada
sprowadzenie mojej rodzinki do takich warunków, kolejna przeszkoda jest
landlord, ktory za moja żonę i dziecko będzie chciał dodatkowej opłaty
(koszty życia wiec wzrastają, a warunki koszmarne, dodam ze nalewno nie
malej, ale to jego prawo).
W mojej okolicy wynajem mieszkania do bardzo drogi luksus, na którego
niestety nie jest mnie stać w tym momencie (samodzielny flat z 2 pokojami to
koszt około 600 - 900 funtów czasem nawet jakieś rachunki - nie realne do
wynajęcia dla jednego żywiciela rodziny), a nalewno będzie gorzej jak
przyjedzie tu moja żona z synkiem. Na początku nie chce żeby moja żona
pracowała, ze względu na wiek synka, chyba ze będą to jakieś prace dodatkowe
w momencie, kiedy ja będę miął wolne dni (zawsze to jakiś dodatkowy grosz).
Nie wyobrażam sobie również żeby oddać takiego maluszka pod opiekę jakiejś
niani a już nie wspomnę o strasznie drogich przedszkolach, do których chyba
nawet jest za mały. Nie pobieram żadnych zasiłków, dodatków, kompletnie nic.
Od jakiegoś czasu zacząłem się interesować możliwością uzyskania pomocy w
postaci mieszkania, myślałem, że będzie to łatwiejsze. Szukałem informacji na
ten temat na wielu forach,jednak wszędzie znalazłem tylko jakieś szczątkowe i
niedokładne informacje, nic konkretnego. Byłem w lokalnym councilu i
dowiedziałem się tyle ze musze być w UK rok czasu (jestem tu legalnie
zatrudniony od kwietnia tego roku, a przyjechałem do Anglii w marcu,
wcześniej byłem chwile w Irlandii) dopiero mogę się o cos starać, udało mi
się jednak wyprosić formularz, ktory czeka na wypełnienie. Słyszałem również
ze dobrze jest dołączyć list z opisem sytuacji finansowej i mieszkaniowej,
jak również listo od landlorda, że wynajmowany pokój nie spełnia warunków do
zamieszkania w nim z dzieckiem.

Ogromnie proszę wszystkich, którzy wiedza cos na temat mieszkań z councilu o
informacje.
Co konkretnie powinienem zrobić? Co warunki musze spełnić żeby starać się o
takie mieszkanie? Czy faktycznie (jak na niektórych forach jest napisane) te
mieszkania są w opłakanym stanie? Nierzadko nie umeblowane i w nieciekawych
okolicach?
Proszę piszcie wszystko, co wiecie na temat bądź tematy pokrewne (może jest
jakiś inny sposób na tanie mieszkanie), chciałbym wszystko jak najszybciej
załatwiać, czas ucieka a ja już dłużej nie mogę żyć bez mojego synka i żonki

Z góry dziękuje wszystkim i z niecierpliwością czekam na informacje
Pozdrawiam serdecznie
Samotny i czekający na rodzinę tatuś z Maidenhead
Obserwuj wątek
    • eliss2 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 11:04
      Aby dostac mieszkanie z councilu nalezy zebrac odpowiednia ilosc pkt. Napewno
      przyspieszylo by sprawe gdyby zona z dzieckiem byla z toba. pkt. PRZYDZIELANE SA
      WLASNIE ZA WARUNKI MIESZKANIOWE, uszczerbki zdrowotne.....
      • eliss2 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 11:56
        Kategorie osób oczekujących na mieszkanie:

        Kategoria Pierwsza (Band One):
        Osoby uznawane przez prawo za bezdomne - władze lokalne mają obowiązek zapewnić
        im mieszkania.

        Kategoria Druga (Band Two):
        Pilne potrzeby:
        -osoby doznające ciężkich prześladowań rasowych, przemocy w rodzinie lub
        zagrożone inną formą przemocy
        - osoby uznane* za potrzebujące zmiany mieszkania z powodu niepełnosprawności
        lub złego stanu zdrowia
        - pacjenci szpitalni, którzy są gotowi do wypisania, ale nie mogą wrócić do
        obecnego mieszkania, a obecnego mieszkania nie można zaadaptować
        - osoby, którym trzeba pilnie zapewnić nowe mieszkanie na żądanie wydziału
        opieki społecznej
        - najemcy, którzy muszą zwolnić mieszkanie z powodu rozbiórki lub poważnych napraw
        - śpiący na ulicach bezdomni, którzy są objęci programem „Rough Sleepers’
        Initiative”
        - osoby, których obecny dom w świetle prawa nie nadaje się do zamieszkania lub -
        od 6 kwietnia 2006 r. - których dom stanowi zagrożenie pierwszej kategorii
        według systemu oceny bezpieczeństwa mieszkań
        - młodzież opuszczająca ośrodki opiekuńcze
        - osoby, których domy są według prawa przepełnione lub przepełnione pod względem
        osób odmiennej płci („sexual overcrowding”) - dotyczy to sytuacji, gdy dziecko
        powyżej 10 lat musi dzielić pokój z dzieckiem przeciwnej płci.
        - nastoletni rodzice, których sytuacja została oceniona i dla których
        zaplanowano system pomocy.

        Kategoria Trzecia (Band Three):
        Umiarkowane potrzeby:

        - osoby, które City Homes musi przenieść z powodów związanych z zarządzaniem
        mieszkaniami
        - mieszkańcy schronisk gotowi zamieszkać samodzielnie, posiadający zaplanowany
        system wsparcia
        - osoby, którym należy zapewnić nowe mieszkanie na prośbę wydziału opieki
        społecznej - przypadki mniej pilnie
        - najemcy prywatni, którzy otrzymali powiadomienie o planach przejęcia posesji
        (Notice Seeking Possession) lub wymówienie mieszkania (Notice to Quit)
        - brak pokoi – rodziny, w których dwoje dzieci odmiennej płci musi dzielić pokój
        lub w których więcej niż dwoje dzieci którejkolwiek płci musi mieć wspólny pokój
        - najemcy mieszkań jedno- i dwupoziomowych, którzy posiadają dzieci, a nie mają
        dostępu do prywatnego ogrodu
        • specjalne przypadki, np. rodziny z dziećmi mającymi specjalne potrzeby
        edukacyjne, które muszą mieszkać w pobliżu specjalistycznej szkoły; rodzice
        zastępczy, którzy potrzebują większego mieszkania, aby móc kontynuować pracę w
        tym charakterze
        - osoby przeprowadzające się w ramach programu „Housing Organisations Mobility
        and Exchange Scheme” (HOMES) - patrz oddzielna ulotka
        - najemcy, którzy zwolniliby lokale, na które jest duże zapotrzebowanie (domy
        parterowe z 2-3 sypialniami, lokale zaadaptowane - gdy adaptacje nie są już
        potrzebne, domy z 4 sypialniami w popularnych dzielnicach)
        - osoby mieszkające w wynajętych pokojach z dziećmi, dla których jest to główne
        miejsce zamieszkania.

        Sa jeszcz 3 inne ale one ciebie nie dotycza.

        W jaki sposób oferowane są mieszkania

        Po ustaleniu, do której kategorii zostanie przydzielony dany wolny lokal, jeśli
        nie podlega on ograniczeniom , zostanie on zaoferowany osobie, która najdłużej
        znajduje się w tej kategorii. Osoba ta ma następnie kilka dni na podjęcie decyzji.

        Oferty można nie przyjąć i nie grożą za to żadne konsekwencje. Należy wtedy
        podać przyczyny odrzucenia oferty, co pozwoli uniknąć nieodpowiednich ofert w
        przyszłości. Jeśli ktoś otrzyma i odrzuci cztery oferty, pracownicy City Homes
        przeprowadzi rozmowę z tą osobą w celu ponownego rozpatrzenia jej potrzeb
        mieszkaniowych.

        Wiec jak widzisz mity o tym , ze mieszkania sa w oplakanym stanie legly w
        gruzach. Zawsze mozesz odmowic!
        • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 20:40
          Pla, pla, sie rozpisalas. Tak naprawde to wszystko sprowadza sie do jednej jedynej kategorii: pasozyty i
          nieudacznicy.
          • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 10:49
            > Pla, pla, sie rozpisalas. Tak naprawde to wszystko sprowadza sie do jednej
            > jedynej kategorii: pasozyty i nieudacznicy.
            Rozumiem, że nie jesteś pasożytem i nieudacznikiem, więc nie jeździsz po
            publicznych drogach?
            • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 14:33
              YPB? Sugerujesz, ze 7.7K podatku placone rocznie nie wystarcza na drogi? Obawiam sie, ze starcza nie
              tylko na drogi, ale i na ..e council flaty dla pasozytow.
              • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 15:39
                > YPB? Sugerujesz, ze 7.7K podatku placone rocznie nie wystarcza na drogi? Obawia
                > m sie, ze starcza nie
                > tylko na drogi, ale i na ..e council flaty dla pasozytow.
                To nie jest kwestia starczania/niestarczania - wszyscy coś wrzucamy do koszyka i
                wszyscy coś wyciągamy. Zasada jest ta sama, różnią się tylko proporcje.
                Chcialbym wiedzieć, jak się odróżnia pasożyta od niepasożyta w sytuacji, w
                której wszyscy grają wg tych samych zasad.
                • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 15:57
                  > Chcialbym wiedzieć, jak się odróżnia pasożyta od niepasożyta w sytuacji, w
                  > której wszyscy grają wg tych samych zasad.

                  Jesli mama cie moralnosci nie nauczyla, to ja tym bardziej nie zdolam.
                  • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:05
                    > Jesli mama cie moralnosci nie nauczyla, to ja tym bardziej nie zdolam.
                    Jesteś w stanie odpowiedzieć na proste pytanie? Ja się nie pytam o Twoją ocenę
                    mojej moralności, zwlaszcza, że mnie ona nie interesuje. Pytam, jak w
                    istniejącym w UK systemie praw i zobowiązań podatników rozpoznajemy pasożyta.
                    • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:14
                      Na pierwszy rzut oka.
                      • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:18
                        > Na pierwszy rzut oka.
                        A obiektywnie?
                        • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:43
                          Co obiektywnie? Malo ci, ze widac jak na dloni, ze wyciaga lape po nie swoje?
                          • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 17:00
                            > Co obiektywnie? Malo ci, ze widac jak na dloni, ze wyciaga lape po nie swoje?
                            Owszem, malo. Spodziewam się, że ci, którzy nie wyciągają po nie swoje - nie
                            korzystają z publicznej infrastruktury, nie posylają dzieci do państwowych
                            szkól, nie korzystają z publicznej slużby zdrowia itp., można by wspólnie
                            zmieścić w jednym niewielkim miasteczku. Resztę więc, która coś do wspólnego
                            wklada i coś wyciąga, dzielimy jakoś na pasożytów i niepasożytów. Chcialbym
                            poznać kryterium, wg którego tak autorytatywnie ich dzielisz.
                            • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 17:14
                              Kon jaki jest, kazdy widzi. Jesli nie widzi prostej roznicy miedzy koniem i pijawka, nie pomoge.
                              • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 17:21
                                > Kon jaki jest, kazdy widzi. Jesli nie widzi prostej roznicy miedzy koniem i pij
                                > awka, nie pomoge.
                                Z Twoich postów można by na razie wnioskować, że konia od pijawki odróżnia
                                jedynie wielkość. Ale +- o to stwierdzenie mi chodzilo, dziękuję.
                                • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 23:01
                                  Przyklad z zycia wziety: kupujesz w Debenhams plaszcz, pare t-shirtow i sweter. Koles przy kasie jest
                                  silnie zakrecony i za calosc kasuje cie 35 z groszami. Co robisz? :P
                                  • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 23:20
                                    To wyżej pisałem ja - siedzę u znajomego, piszę z doskoku i najpierw napisałem,
                                    a potem pomyślałem, że trzeba by się zalogować na swoje konto :]
                                    • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 08.12.06, 13:29
                                      Ze co?? :O
                                      • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 08.12.06, 14:17
                                        Pisalem z cudzego komputera i wyglądalo, jakby ktoś inny Ci na post
                                        odpowiedzial. Peat chyba byl na tyle mily, że posprzątal.
                                        Pisalem, że podobna sytuacja mi się jakiś czas temu zdarzyla i oczywiście
                                        zwrócilem uwagę, że to chyba pomylka.
                                        Pytalem też, jaki to ma związek z tematem - gdyby przyklad byl taki, że np.
                                        każdy, kto ma >2 dzieci może (ale nie musi) dostać w Debenhams 50% zniżki, to
                                        pasowaloby bardziej :P
                                      • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 10.12.06, 12:58
                                        pewnie zapiernicza od rana do wieczora
                                        i o kursach nawet nie mysli.
                                        a ja od 7 lat charuje jak niewolnik
                                        zarabiam te pier.... 25k i gowno mi sie nalezy
                                        wiec mysle nad zmiana pracy na troche gorsza
                                        i wtedy bramy raju social service otworza sie dla mnie i mojej rodziny.
              • romek-sz Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 17.12.06, 14:34
                pomysl sobie, cwaniaczku, kto pracuje przy produkcji tego co TY kupujesz i
                dlaczego to jest tak tanie.

                jak ktos pracuje za 5,35 £/h, przy 37,5 h/week, to ma jakies 170 £ "na reke" -
                policz sobie teraz sam na co go stac.

                a jak uwazasz, ze placisz za wysoki tax, to wracaj do Polski.
            • jeanie_mccake POMOC! 02.01.07, 16:40
              cdlxxvi napisał:

              > Rozumiem, że nie jesteś pasożytem i nieudacznikiem, więc nie jeździsz po
              > publicznych drogach?

              Nie chodzi o to czy takie aroganckie snoby jak ten gastarbeiter ghrom sa lepsze
              od zwyczajnych smiertelnikow, chodzi o glupote ludzka.
              Oczywiscie mozna sie smiac z imigranta tak niekumatego ze nawet nie potrafi
              zadzwonic do Council albo wpasc po ulotke i musi pytac forumowych fantazystow o
              rade, ale tragedia jest ze zamierza on sprowadzic tu jakies biedne dziecko...
          • mike-great Jak ci się należy - to bierz ile wlezie !!! 06.12.06, 11:06
            Jak ci się należy - to bierz ile wlezie !!!
            A co to - niby nie mamy korzystać z naszych UE praw ???
            • ghrom Re: Jak ci się należy - to bierz ile wlezie !!! 07.12.06, 14:34
              Wg. panstwa sie nalezy - ale wg. moralnosci innej niz Kalego juz nie. Szkoda, ze nie dla wszystkich jest to
              oczywiste.
          • worm83 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 12:10
            ghrom napisał:

            > pasozyty i nieudacznicy.


            Gdybym szybciej wylukal ten watek to napisalybm to za Ciebie, nie dlatego ze
            mam takie samo zdanie tylko wiedzialem, ze napiszesz cos takiego :), nastepnym
            razem zaczne przyjmowac na to zaklady.

            jezeli podobny watek ( socjal, benefity itp) pojawi sie na tym forum zapraszam
            stalych bywalcow do przewidzenia (albo po prostu wyprzedzenia go coby sie
            chlopak nie przemeczal) odpowiedzi ghroma.
            • Gość: A Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: 205.223.239.* 07.12.06, 15:58
              Moge sie zgadzac z Ghromem w tej kwestii, ale nie obrazalabym nikogo nazywajac
              go pasozytem czy nieudacznikiem.
              • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:15
                Huh? A nazwanie zlodzieja zlodziejem, albo gwalciciela gwalcicielem, to obrazanie tychze? Smiem
                twierdzic inaczej, zatem skoro nazywam pazosytow i nieudacznikow po imieniu, nie czuje sie jakbym
                kogokolwiek obrazal.
        • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 21:49
          wracaj do PL

          po co masz zyc w uk na najnizszym poziomie?
          lepiej juz to rob w polsce w swojej ojczyznie

      • Gość: roverzysta Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.sol2.cable.ntl.com 05.12.06, 12:03
        moj przedmowca ma racje : sprowadz rodzine i idzcie do councilu razem,tylko z
        tego co slyszalem a mam kontakt z dwoma osobami co takie mieszkanie dostali to
        jesli to jest male miasteczko to masz male szanse ,po prostu urzad nie dysponuje
        tyloma mieszkaniami,jedem moj znajomy dostal bedac kawalerem mieszkanie we
        flacie,tylko ze to manchester wiec miasto duze,czekal ok 5 mies. ale podkreslam
        ''kawaler'' , moja znajoma dostala mieszkanie w coventry w ciagu 7 dni z tym ze
        byla w widocznej ciazy wiec odbylo sie to blyskawicznie.
        A co do czasu pobytu w UK to kazde hrabstwo ma swoje prawa, w manchesterze
        wystarczy pobyt 4 mies. a np. w hrabstwie Warwiskshire to juz wymagaja 1 roku.


        Jest jeszcze jeden sposob: gdybys byl z rodzina i bylibyscie zagrozeni
        bezdomnoscia to przyspiesza to bardzo sprawe np. mieszkanie w ktorym mieszkacie
        landlord szprzedal i kazal wam sie wynosic.

        Tylko tak jak mowie male miasto male szanse
        • Gość: Klara Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 05.12.06, 12:13
          Nie zabieralam glosu w dyskusjach o benefitach, ale po przeczytaniu twoich
          jekow jak bardzo brak Ci rodziny i w zwiazku z tym chcesz mieszkanie za darmo
          nie moge sie powstrzymac zeby nie napisac.

          Pracujesz wiec powinno cie stac na wynajem mieszkania. Jesli nie stac to
          widocznie znak ze wyjazd dziala na twoja korzysc. Wroc do Polski bo jak widac
          tutaj sobie nie radzisz. Tam w Polsce sprobuj wyludzic mieszkanie socjalne -
          zobaczymy z jakim skutkiem.
          Twoje marudzenie jest po prostu denerwujace. znajdz lepsza prace, wez sie w
          garc, a nie pisesz ze cie nie stac. do tego wszystkiego masz wielkie wymagania
          co do darmowego mieszkania i marzenia zeby zoba nie pracowala - ciekawe ile
          robotniczych rodzin angielskich rodzin stac na niepracujaca zone?

          • Gość: klara Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 05.12.06, 12:14
            Poprawka - chodzilo mi o to ze wyjazd nie dziala na twoja korzysc.
            • eliss2 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 12:49
              Klara a kto ci powiedzial , ze mieszkania z councilu sa za darmo - tez trzeba
              placic za nie czynsz.
              • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 20:39
                Nie badz smieszna. Ogromna czesc tego czynszu jest dotowana przez uczciwych podatnikow, ktorzy
                musza doplacac do pasozytow.
                • Gość: vv Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 20:52
                  A już najbardziej wkurzają mnie ci co sobie dzieciaków narobią, a potem o pomoc
                  proszą.- zasiłki, domy socjalne i co jeszcze. Sio wieśniaki do Polandu. Do
                  cholery jasnej, albo mnie stać na utrzymanie gromady, albo się zabezpieczam.
                  Te rodziny co prezerwatywy nie znają -robią sobie z UK krowę dojną.
                  Dałam sobie upust, ale mie stać tylko na jedno dziecko więc więcej nie robię.
                  Pomimo tego, że nie jest mi lekko to nie kombinuję.
                  To -nie do Ciebie Tato Ignasia
                • mike-great Ghrom-pasożyt-kto tak myśli? 06.12.06, 11:07
                  Ghrom-pasożyt-kto tak myśli?
                  Co ty zrobiłeś dla innych?

                  ghrom napisał:

                  > Nie badz smieszna. Ogromna czesc tego czynszu jest dotowana przez uczciwych pod
                  > atnikow, ktorzy
                  > musza doplacac do pasozytow.
                  • Gość: ff [...] IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 13:46
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • jeanie_mccake Re: Ghrom-pasożyt-kto tak myśli? 02.01.07, 16:46
                    mike-great napisał:

                    > Ghrom-pasożyt-kto tak myśli?
                    > Co ty zrobiłeś dla innych?

                    Ghrom wstaje codziennie o 02.00 i robi cos szalenie pozytecznego dla ludzkosci
                    do 23.00, tylko i wylacznie po to by finansowac szpitale podatkami swymi.
                    Potem przez 90 minut karmi sieroty.
          • profes79 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 12:33
            Klara: stac na wynajem mieszkania, a stac na wynajem mieszkania + utrzymanie
            rodziny z dzieckiem to dwie rozne rzeczy. Mnie na pierwsza np. obecnie stac na
            druga juz watpie (chociaz zalezy od mieszkania). Gdyby zona mogla pracowac,
            chocby na part-time nie byloby klopotu, a tak - trzeba myslec i rozwazac
            wszystkie opcje.
            Nie widze ani slowa o wyludzaniu (temat jak zalatwic council a potem z zyskiem
            sprzedac zaginal juz gdzies dawno dawno temu. I dobrze).
            • Gość: Klara Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 05.12.06, 13:01
              No wlasnie o tym pisze ze widocznie sobie nie radzisz skoro nie stac Cie na
              zycie w Anglii - wynajem + utrzymanie rodziny to podstawowa sprawa, a dla Ty
              potrzebujesz Councilu zeby temu sprostac.

              No moze z wyludzaniem troche przesadzilam, ale Anglia ma mnostwo wlasnych
              obywateli, ktorzy potrzebuja takich mieszkan (samotne matki, ludzie starsi,
              itp.).naprawde nie widze powodu zeby mieszkanie socjalne mial dostawac ktos z
              Polski kogo domniemanym celem bylo wzbogacenie sie tutaj (przyjechal tu
              zarabiac) a konczy ubiegajac sie o socjal.

              Niestety cos za cos - wyjchales z Polski wiedzac ze to oznacza rozstanie z
              rodzina.
              • Gość: vitek Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.server.ntli.net 05.12.06, 22:19
                Czy możesz mi wyjaśnić co mnie mogą obchodzić 'właśni obywatele Anglii' ??
                Mnie obchodzę ja sam, moja żona i dzieci. To się nazywa życie a to co ty
                wypisujesz to się nazywa piep***nie bez sensu :)
                • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 23:27
                  Jesli nie masz za grosz poczucia przyzwoitosci, to oczywiscie nic cie obchodzic nie beda.

                  I nie nazywaj tego 'zyciem' tyko po imieniu: zerowaniem na cudzej pracy.
                  • Gość: rowniez tato! Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.bulldogdsl.com 06.12.06, 01:39
                    Ciekawy jestem czy te osoby, ktore nagatywnie podchodza do sprawy same maja
                    dzieci? A moze zostawili je w Pl na garnuszku u babci i nie maja zamiaru zmienic
                    im zycia (bo na pewno w uk maja lepszy start niz w Polsce).
                    Ludzie troche zrozumienia przeciez sami uciekliscie aby lepiej zyc dlaczego
                    bronicie tego innym? Nawet jezeli maja sie starac o zasilki czy domy to chyba
                    dlatego, ze pracujac w uk placa podatki i NIN. Czy to nie na tej podstawie sa
                    one wyplacane. Kto nigdy nie mial dzieci ten nigdy nie zrozumie tego co
                    czlowiek jest w stanie zrobic dla wlasnego dziecka. W zyciu wszystko moze sie
                    przytrafic. Dzis masz prace i kase ale za tydzien mozesz juz tego nie miec z
                    roznych przyczyn i ciekawe czy wtedy tez tak bedziecie mowic jak wam sie to
                    przytrafi- czego absolutnie wam nie zycze. Najlatwiej jest oceniac innych
                    zwlaszcza kiedy samemu nie bylo sie w podobnej sytulacji. zycze wszystkim
                    WESOLYCH SWIAT.
                    • Gość: he Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: 205.223.239.* 06.12.06, 09:23
                      Nie wszyscy uciekli by lepiej zyc.
                      Ale jesli ktos to zrobil, to powinien znalezc taka prace, ktora mu pozwoli
                      zapewnic byt rodzinie bez wyciagania rak o pomoc do panstwa. Jesli autor watku
                      zarabia za malo, to niech nauczy sie czegos nowego, doksztalci, poprawi
                      znajomosc angielskiego i zmieni prace, a nie narzeka, ze go nie bedzie stac na
                      utrzymanie rodziny. Latwo jest mowic "nie stac mnie, niech panstwo da mi
                      mieszkanie".
                      Pomysl co by bylo, gdyby kazdy tak zaczal wyciagac raczki do panstwa i mowic
                      "daj, daj". A kto bedzie za to wszystko placil?

                      Jestem negatywanie nastawiona do tego, bo nie mam zamiaru sponsorowac takich
                      ludzi z moich podatkow. Jak nie stac ich na utrzymanie rodziny w UK to niech
                      wracaja do PL i tam wyciagaja rece o pomoc do panstwa, zobaczymy jak szybko im
                      cos dadza. Jesli nie stac ich bylo na dziecko, trzeba bylo poczekac z tym.
                      • Gość: kkarol Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.02.07, 18:24
                        ale brednie szkoda to nawet czytac
                        jak wam tak dobrze placic podatki to wracajcie do PL placcie zeby starczylo na
                        renty i emerytury waszych rodzicow a nie unikacie tego wyjezdzajac i
                        zostawiacie to tym ktorzy zostali
                        a czlowiek chcial pomocy a takiego piep......
                        zobaczymy jak wy bedziecie potrzebowac pomocy to do kogo chyba do ksiedza
                        szkoda czasu
                        to wiekszosci na tym forum tych cwaniakow
                    • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 14:53
                      Bo ja, prosze Kalego, doszedlem do wszystkiego co mam praca wlasnych rak i glowy, ewentualnie z
                      pomoca rodziny. Po cudze reki nie wyciagam tylko dlatego, ze lezy na ziemi. Nie spodziewam sie
                      jednak, ze zrozumie to ktos kto cale zycie stosowal mentalnosc Kalego i najswietszym argumentem jest
                      dla niego 'co by bylo gdybyscie to wy mieli dzieci'. Nie spodziewam sie po tobie, ze bedziesz w stanie
                      pojac najprostrzy na swiecie fakt, ze zasad sie nie nagina do sytuacji zyciowej, tylko sie do nich stosuje.
                      Well, do zrozumienie tego potrzeba miec jakies zasady, oprocz - nagarniac pod siebie ile wlezie i
                      dowolnym kosztem, nie patrzac na innych.
                  • Gość: vitek Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.server.ntli.net 06.12.06, 11:03
                    Nie, ghromie, jeśli ktoś tu żeruje na cudzej pracy to na pewno nie ja, ale ci
                    którzy:
                    a. płacą pomiędzy nmw a Ł6 za ciężką pracę
                    b. oferują domy do wynajęcia za Ł700+
                    Dlaczego od nich nie domagasz się 'przyzwoitości' ?

                    Kiedyś wyślemy ich wszystkich na księżyc (zwłaszcza tych drugich) póki co
                    odbieram część tego co na mnie wyżerowali pobierając wszystkie mozliwe benefity
                    i na dodatek zajmując dom councilowski :))))
                    • spacecoyote Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 12:18
                      Boze, to brzmi jak z rewolucji bolszewickiej. Najlepiej to wszystkich
                      pracodawcow, wlascicieli nieruchomosci i innych bialorucznikow na ksiezyc, a
                      wladze w rece spracowanego ludu.
                      • Gość: vitek Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.server.ntli.net 06.12.06, 18:06
                        No sory, trochę się zagalopowałem. Fakt poglądy mam lewicowe ale nie aż tak
                        radykalnie :)
                        (Dla wyjaśnienia popieram społeczną gospodarkę rynkową czyli ustrój panujący w
                        większości cywilizowanych krajów który nie wiem dlaczego jest zupełnie nieznany
                        w Polsce.)
                  • mike-great Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he, he! 06.12.06, 11:08
                    Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he, he!

                    ghrom napisał:

                    > Jesli nie masz za grosz poczucia przyzwoitosci, to oczywiscie nic cie obchodzic
                    > nie beda.
                    >
                    > I nie nazywaj tego 'zyciem' tyko po imieniu: zerowaniem na cudzej pracy.
                    • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 11:12
                      > Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he, he!
                      Oczywiście, że nie. Jeździ po prywatnej autostradzie, którą sam sobie zbudowal;
                      kiedy kieszonkowiec wyciągnie mu portfel, to nie zglasza tego państwowej
                      policji, tylko zatrudnia prywatnego detektywa. Leczy się u prywatnego lekarza,
                      którego za wlasne pieniądze wyksztalcil. Nie korzysta z miejskich śmietników,
                      tylko kupuje wlasne i wlasną śmieciarką wozi je opróżnić (po prywatnej drodze,
                      pamiętajmy, którą nocą oświetlają zakupione przez niego latarnie) na swoje
                      wlasne wysypisko. Kiedy się zestarzeje, to sam sobie wyplaci emeryturę, prywatna
                      pielęgniarka będzie podcierać mu tylek, a kiedy mu się zemrze, pochowają go na
                      jego wlasnym cmentarzu. I tak dalej.
                      • Gość: ga Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: 205.223.239.* 06.12.06, 11:29
                        Zapomnieliscie o jednym, placi podatki. Wplywy z jego podatkow sa znacznie
                        wyzsze niz osoby, ktora jest ledow w stanie utrzymac sie i jescze by chciala cos
                        od panstwa.
                        • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 11:32
                          > Zapomnieliscie o jednym, placi podatki.
                          Bingo. Jakieś podstawy, żeby sądzić, że tata_ignasia nie placi?
                          • Gość: tia Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: 205.223.239.* 06.12.06, 11:44
                            Podatki placone przez autora watku sa raczej bardzo niskie, ze wzgledu na niskie
                            dochody. Jesli zacznie korzystac jeszcze z befitow innych niz council flat, to
                            spoleczenstwo zacznie doplacac do niego.
                            Uwazam, ze najpierw powinno sie dac cos temu panstwu, postarac sie samemu o
                            polepszenie sytuacji, a nie od razu wyciagac reke o pomoc. To jest najprostsze
                            rozwiazanie.
                            Jak dostanie teraz council flat/house, zacznie pobierac inne benefity to jaka
                            bedzie mial motywacje, zeby zmienic cos w swoim zyciu, skoro panstwo mu pomaga i
                            on nie musi sie starac?
                            • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 11:52
                              Koszt zrobienia ulicy, którą widzisz za oknem, jest prawdopodobnie wyższy od
                              sumy kwot, które w ciągu życia oddasz państwu. Rozumiem, że z niej nie
                              korzystasz, bo nie chcesz, żeby państwo do Ciebie doplacalo?

                              A mówiąc poważnie: taki mamy ustrój i takie prawo, że ktoś do kogoś doplaca. Nie
                              rozumiem, czemu się z tego robi takie halo, jeśli nie dochodzi do wyludzenia.
                              Gdyby autor zarabial Ł100k i chcial to mieszkanie wysępić, bylaby to inna
                              sprawa; jeśli jednak uczciwie wykonuje swoje obowiązki wobec państwa, to ma
                              prawo od państwa oczekiwać tego samego.
                              • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:02
                                > Koszt zrobienia ulicy, którą widzisz za oknem, jest prawdopodobnie wyższy od
                                > sumy kwot, które w ciągu życia oddasz państwu. Rozumiem, że z niej nie
                                > korzystasz, bo nie chcesz, żeby państwo do Ciebie doplacalo?

                                Pomijajac inne aspekty dyskusji, tym argumentem sie nie popisales. Chyba, ze
                                zakladasz, ze Twoj interlokutor ma te ulice do swej wylacznej dyspozycji.

                                Pzdr.
                                • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:03
                                  > Pomijajac inne aspekty dyskusji, tym argumentem sie nie popisales. Chyba, ze
                                  > zakladasz, ze Twoj interlokutor ma te ulice do swej wylacznej dyspozycji.
                                  Stąd zaczęcie następnego akapitu od "a teraz poważnie:". Czytanie calości
                                  naprawdę pomaga.
                                  • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:08
                                    I jeszcze coś - wcale nie jest trudno o poważny argumen tego typu. Zalóżmy, że
                                    mój rozmówca będzie mial pecha i zostanie ciężko poszkodowany w jakimś wypadku
                                    (czego mu oczywiście nie życzę). Koszty leczenia, rehabilitacji i innych
                                    wydatków, jakie poniesie w związku z tym państwo, wielokrotnie przekroczą sumy,
                                    jakie dzielnie wplacal do IR. Będzie wówczas nieudacznikiem i pasożytem?
                                    • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:17
                                      Swiadczenia uzyskane w podanym przez Ciebie przypadku powinny wynikac z
                                      kontraktu ubezpieczeniowego (wycenianego na zasadach rynkowych), ktory rozmowca
                                      zawarl z panstwem/prywatna instytucja itp. Zobowiazujac sie do wplacania X/m-c
                                      przez cale zycie zawodowe otrzymuje w zamian wielokrotnosc X z niewielkim
                                      prawdopodobienstwem (czyli nie ma tu mowy o transferze bogactwa - wszystko jest
                                      'fairly priced').

                                      Pzdr.
                                      • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:22
                                        > Swiadczenia uzyskane w podanym przez Ciebie przypadku powinny wynikac z
                                        > kontraktu ubezpieczeniowego
                                        Zakladając, że ten kontrakt zawarl. A jeśli zawarl, to że nie naruszyl jego
                                        warunków, np. glupio powodując wypadek. A przecież nawet, jeśli z jakiegoś
                                        powodu ubezpieczalnia nie zaplaci, to go NHS będzie leczyl, a nie wyrzuci na
                                        śmietnik. Z drugiej strony, jeśli ubezpieczenie pokryje koszty, to przecież też
                                        nie tylko z jego skladek.
                                        • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:33
                                          > Zakladając, że ten kontrakt zawarl. A jeśli zawarl, to że nie naruszyl jego
                                          > warunków, np. glupio powodując wypadek. A przecież nawet, jeśli z jakiegoś
                                          > powodu ubezpieczalnia nie zaplaci, to go NHS będzie leczyl, a nie wyrzuci na
                                          > śmietnik.

                                          Jesli nie zawarl (pracowal na czarno?)/naruszyl warunki, to bede uwazal, ze
                                          eksploatuje system.

                                          > Z drugiej strony, jeśli ubezpieczenie pokryje koszty, to przecież też
                                          > nie tylko z jego skladek.

                                          Ex post oczywiscie, ze nie. Ale ex ante jego wklad byl adekwatny do oczekiwanej
                                          wyplaty (biorac pod uwage jej niewielkie prawdopodobienstwo). Czyli identycznie
                                          jak u ubezpieczycieli komercyjnych, ktorzy nie sa znani z subsydiowania
                                          ubezpieczonych.

                                          Pzdr.
                                          • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:37
                                            > Ex post oczywiscie, ze nie. Ale ex ante jego wklad byl adekwatny do
                                            > oczekiwanej
                                            > wyplaty (biorac pod uwage jej niewielkie prawdopodobienstwo).
                                            No wlaśnie, w pewnym momencie kończy się rachunek prawdopodobieństwa i wszystko
                                            się nam ladnie redukuje do kwoty A (wplacone pieniądze) i B (straty do
                                            wyrównania). Może się zdarzyć sytuacja, w której B < A i nie jest to powód, żeby
                                            faceta nazywać pasożytem.
                                            • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:55
                                              > Może się zdarzyć sytuacja, w której B < A i nie jest to powód,
                                              > żeby
                                              > faceta nazywać pasożytem.

                                              Zgoda. Oczywiscie obaj mowimy o sytuacji, gdy facet za mozliwosc zaistnienia
                                              takiego scenariusza cene rynkowa (w tym przypadku skladke ubezpieczeniowa) juz
                                              zaplacil. (Podobnie, jesli wygrywasz £1000 u bukmachera zawierajac zaklad
                                              kosztujacy Cie £10 nie uwazasz sie za pasozyta.)

                                              W kazdym innym natomiast przypadku (rowniez tym przedstawionym przez zalozyciela
                                              watku) mamy do czynienia z redystrybucja.

                                              Pzdr.
                                      • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:29
                                        To i ja jeszcze dorzuce jedno - nie uwazam, ze cywilizowane spolczenstwo nie
                                        powinno w jakis sposob dbac o swoich najslabszych uczestnikow. Niemniej w tym
                                        przypadku wyglada to tak, ze ktos, kto nie stanowil czesci owego spoleczenstwa
                                        chce w nim partycypowac wlasnie ze wzgledu na wzgledu na rozwiniety system
                                        redystrybucji.

                                        Wiadomo, jest UE, wszystko odbywa sie w swietle prawa, niemniej nie sadze, ze
                                        obecnie istniejacy system byl konstruowany z mysla o promocji przedstawionych
                                        przez zalozyciala watku zachowan.

                                        Pzdr.
                                    • Gość: e Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: 205.223.239.* 06.12.06, 12:31
                                      Prawdopodobienstwo, ze sie to zdarzy jest male. Poza tym mozna miec jeszcze
                                      dodatkowe ubezpieczenie od nieszczesliwych wypadkow i na zycie, ktore posiadam,
                                      wiec nie do konca bede zerowac na innych.

                                      Dalej uwazam, ze autor watku najpierw powinien sam postarac sie cos zmienic w
                                      swoim zyciu zanim wyciagnie reke do panstwa. Rozumiem, ze ktos pracowal tu przez
                                      kilka lat, zachorowal, nie jest w stanie sie sam utrzymac i wtedy prosi panstwo
                                      o pomoc. Ale sprowadzanie swojej zony, jak nie stac go na to i szukanie od razu
                                      pieniedzy w panstwowym budzecie to lekkie przegiecie. Wlasciwie to zony i
                                      dziecka jeszcze tu nie ma, ale juz chca pieniadze. Moze niech wyciagna rece do
                                      polskiego rzadu i poprosza go, zeby dal im mieszkanie i benefity, a oni w zamian
                                      zostana w PL.

                                      Co do ulicy, ktora idzie przed moim domem, ciesze sie , ze gmina ja wybudowala
                                      dawno temu, ze ja utrzymuje w stanie, ktory pozwala z niej skorzystac. Wlasnie
                                      dlatego place gminie council tax. Pamietaj, ze droga nie jest na moja
                                      wylacznosc, ale korzystaja z niej wszyscy. A jak bede na tej drodze chciala
                                      zaparkowac swoj samochod to znowu bede musiala zaplacic swojej gminie za to w
                                      postaci "parking permit'u", nikt nie da mi nic za darmo.
                                      • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:43
                                        > Prawdopodobienstwo, ze sie to zdarzy jest male.
                                        Niezerowe.

                                        > Poza tym mozna miec jeszcze
                                        > dodatkowe ubezpieczenie od nieszczesliwych wypadkow i na zycie, ktore
                                        > posiadam,
                                        > wiec nie do konca bede zerowac na innych.
                                        Powiedzmy, że wplacasz (liczby biorę zupelnie od czapy) Ł500 na ubezpieczenie
                                        samochodu. Masz pecha, powodujesz wypadek, w którym straty materialne (pomijam
                                        inne) wynoszą Ł100k. Łatwo policzyć, że Twój wklad, przy zalożeniu, że taki
                                        wypadek zdarzy ci się raz w ciągu 20 lat, pokryje 10% kosztów. Pozostale 90%
                                        zaplaci ktoś inny.

                                        > Dalej uwazam, ze autor watku najpierw powinien sam postarac sie cos zmienic w
                                        > swoim zyciu zanim wyciagnie reke do panstwa
                                        Znaczy, on się wczoraj urodzil, czy jak? W Polsce, która wplaca uczciwie swoje
                                        skladki do UE, podatku nie placil?

                                        > Co do ulicy, ktora idzie przed moim domem, ciesze sie , ze gmina ja wybudowala
                                        > dawno temu, ze ja utrzymuje w stanie, ktory pozwala z niej skorzystac. Wlasnie
                                        > dlatego place gminie council tax.
                                        No widzisz. Ci, którzy nie mają samochodów, też placą. Na Ciebie, bo sami nie
                                        jeżdżą. Pasożycie ;)
                                        • Gość: eh Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: 205.223.239.* 06.12.06, 12:57
                                          > > Co do ulicy, ktora idzie przed moim domem, ciesze sie , ze gmina ja wybud
                                          > owala
                                          > > dawno temu, ze ja utrzymuje w stanie, ktory pozwala z niej skorzystac. Wl
                                          > asnie
                                          > > dlatego place gminie council tax.
                                          > No widzisz. Ci, którzy nie mają samochodów, też placą. Na Ciebie, bo sami nie
                                          > jeżdżą. Pasożycie ;)
                                          >

                                          No i tu sie mylisz, bo ja tez nie mam samochodu i nie jezdze po niej. Ulica to
                                          nie tylko jezdnia, to rowniez chodnik, z ktorego korzystaja wszyscy. Nie da sie
                                          jednak ukryc, ze najwiecej korzystaja z ulicy jej mieszkancy i placac gminie
                                          council tax placa za jej utrzymanie jak i innych ulicy w gminie.

                                          W tym watku nie chodzi jednak o to, kto za jaka ulice placi, tylko o wyciaganie
                                          rak po pieniadze w panstwie, w ktorym nawet nie spedzilo sie roku, wyciaganie
                                          rak po pieniadze bedac jeszcze w Polsce (rodzina autora watku). I to uwazam za
                                          przegiecie.


                                          • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 13:04
                                            > W tym watku nie chodzi jednak o to, kto za jaka ulice placi, tylko o
                                            > wyciaganie
                                            > rak po pieniadze w panstwie, w ktorym nawet nie spedzilo sie roku, wyciaganie
                                            > rak po pieniadze bedac jeszcze w Polsce (rodzina autora watku). I to uwazam za
                                            > przegiecie.
                                            Trudno powiedzieć. Sprowadzi rodzinę, trochę na nią zaplacimy. Ale zamiast robić
                                            zakupy dla 1 osoby, będzie robil dla 4. Żona zacznie pracować i placić podatki.
                                            Dzieci podobnie, za jakiś czas. Skąd wiadomo, że to się nie zwróci?

                                            Tak czy inaczej, przejrzyj, która partia ma w programie jakiś okres próbny dla
                                            imigrantów i zacznij na nią glosować ;)
                                            • Gość: eh Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: 205.223.239.* 06.12.06, 13:17
                                              A jakie bedzie robil zakupy za swoje marne dochody? Jaka jest gwarancja, ze
                                              zacznie zarabiac wiecej albo jego zona pojdzie do pracy, jesli bedzie juz
                                              mieszkal w council flat/house, pobieral benefity i bedzie mu sie za to jakos
                                              zylo, byc moze lepiej niz w Polsce.
                                              Dzieci nie beda placic jeszcze podatkow dlugo, o ile w ogole zaczna, bo moga
                                              pojsc w slady rodzicow i zyc dalej z benefitow.

                                              Jaka jest gwarancja, ze cos zmieni w swoim zyciu, skoro nie jest w stanie nawet
                                              teraz zmotywowac sie do dzialania i osiagnac czegos samemu tylko od razu siega
                                              po pomoc?

                                              Dosc tej pisaniny na dzisiaj, ide na lunch.
                                          • Gość: swojchlop Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: *.range81-157.btcentralplus.com 05.01.07, 21:53
                                            witam serdecznie
                                            chcialbym troszeczke poddenerwowac pana bogatego. moze i on nie potrzebuje
                                            pomocy ale to tylko dla tego ze mial szczescie i mu sie udalo. gdyby mu
                                            przyszlo liczyc sie z kazdym groszem to by inaczej piszczal.
                                            przyznaje sie ze jestem jednym z tych którzy korzystaja z panstwowej pomocy i
                                            dobrze mi z tym. i nie czuje jak zaden pasozyt tylko jak uczciwy obywatel
                                            ktory w obecnej chwili potrzebuje jakiejs pomocy. podkreslam w obecnej chwili.
                                            byc moze drogi kolego ktoregos dnia ja bede placil na ciebie, a jak nie ja to
                                            byc moze moja corka.
                                            pozdrowienia dla wszystkich
                                        • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 13:02
                                          > Powiedzmy, że wplacasz (liczby biorę zupelnie od czapy) Ł500 na ubezpieczenie
                                          > samochodu. Masz pecha, powodujesz wypadek, w którym straty materialne (pomijam
                                          > inne) wynoszą Ł100k. Łatwo policzyć, że Twój wklad, przy zalożeniu, że taki
                                          > wypadek zdarzy ci się raz w ciągu 20 lat, pokryje 10% kosztów. Pozostale 90%
                                          > zaplaci ktoś inny.

                                          Stary, a Ty znowu...

                                          W 10% przypadkow ktos doplaci mi £90k. W 90% przypadkow ja wplace netto £10k.
                                          Bilans - zero. Wiec chyba jest fair i nikt do mnie nie doklada, nieprawdaz?

                                          Pzdr.
                                          • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 13:39
                                            > Stary, a Ty znowu...
                                            Ponieważ niżej po raz kolejny...

                                            > W 10% przypadkow ktos doplaci mi £90k. W 90% przypadkow ja wplace netto &#
                                            > 163;10k.
                                            > Bilans - zero. Wiec chyba jest fair i nikt do mnie nie doklada, nieprawdaz?
                                            ... ocenia się w tych samych kategoriach dzialanie jednostki i dzialanie
                                            systemu. A to bląd. Może się zdecydujmy, czy zakladamy, że każdy sobie rzepkę
                                            skrobie i kto wplaca, jest cacy, a kto dostaje, jest bebe, czy też traktujemy
                                            ich jako część systemu, który ogólnie rzecz biorąc jakoś tam się w miarę
                                            sprawnie kręci.
                                            • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 14:27
                                              > Może się zdecydujmy, czy zakladamy, że każdy sobie rzepkę
                                              > skrobie i kto wplaca, jest cacy, a kto dostaje, jest bebe, czy też traktujemy
                                              > ich jako część systemu, który ogólnie rzecz biorąc jakoś tam się w miarę
                                              > sprawnie kręci.

                                              "Kazdy sobie rzepke skrobie" i dlatego system dziala. W skrocie - gotowy jestes
                                              ponosic optymalny spolecznie poziom wysilku wiedzac, ze owoce Twojej pracy
                                              skonsumujesz Ty. Podatki powoduja, ze pracujesz mniej niz spoleczne optimum.
                                              Wieksza redystrubucja => wieksze podatki => mniejsza motywacja do pracy =>
                                              mniejszy dobrobyt spoleczny. Oczywiscie pewien procent spoleczenstwa akceptuje
                                              nieco mniejsze GDP w sytuacji, gdy staje sie beneficjentem systemu. A to rowniez
                                              wyborcy, wiec jest to co jest.

                                              Oczywiscie dochodzi element ubezpieczenia. Jesli kazdy sie sam ubezpiecza -
                                              ponosi tego koszty, redystrybucja nie nastepuje i motywacja do pracy sie nie
                                              zmniejsza. Jesli uznajemy, ze bilans "platniczy" (w kategoriach
                                              prawdopodobienstw) ma byc zachowany na poziomie systemu, a nie jednostki,
                                              zupelnie pomijamy fakt, ze nasze motywacje ulegaja obnizeniu (tak dlugo jak £1 w
                                              Twojej kieszeni bedzie wart dla Ciebie wiecej niz £1 w kieszeni sasiada).

                                              Podsumowujac, moim zdaniem nalezy dazyc do systemu indywidualnych (byc moze
                                              czesciowo obowiazkowych - nie kazdy jest racjonalny) ubezpieczen, a nie do
                                              zbiorowej odpowiedzialnosci za czyjs brak szczescia w zyciu.

                                              Pzdr.
                                              • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 14:33
                                                > Podsumowujac, moim zdaniem nalezy dazyc do systemu indywidualnych (byc moze
                                                > czesciowo obowiazkowych - nie kazdy jest racjonalny) ubezpieczen, a nie do
                                                > zbiorowej odpowiedzialnosci za czyjs brak szczescia w zyciu.
                                                Mam podobne podejście (może z rozgraniczeniem na "brak szczęścia" i wlasną
                                                glupotę); w tym wątku raczej staram się zwrócić uwagę, że nie mamy przyczyn,
                                                żeby sądzić, że tata_ignasia lamie zasady, jakie nas w tym kraju obowiązują.
                                                • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 18:34
                                                  To na zakonczenie (bo juz dluzej chyba nie ma sensu tematu roztrzasac) podepne
                                                  tu moj post wyjasniajacy dlaczego postawa bohatera watku nie do konca wydaje mi
                                                  sie sluszna. Oczywiscie nie odbieram nikomu prawa do alternatywnej interpretacji ;)

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53391751&a=53463214
                                                  Pzdr.

                                    • ghrom Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 15:04
                                      > I jeszcze coś - wcale nie jest trudno o poważny argumen tego typu. Zalóżmy, że
                                      > mój rozmówca będzie mial pecha i zostanie ciężko poszkodowany w jakimś wypadku
                                      > (czego mu oczywiście nie życzę). Koszty leczenia, rehabilitacji i innych
                                      > wydatków, jakie poniesie w związku z tym państwo, wielokrotnie przekroczą sumy,
                                      > jakie dzielnie wplacal do IR. Będzie wówczas nieudacznikiem i pasożytem

                                      Ktorej czesci zwrotu 'przymusowe _ubezpieczenia_ spoleczne' nie rozumiesz? :P

                                      Mialem cie za kolesia, ktory ma odrobine oleju w glowie, ale cos ci ostatnio nie idzie.

                                      Kto mi odda NI jesli nigdy nie zachoruje i nigdy nie bede mial wypadku? :P
                                      • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 15:36
                                        > Ktorej czesci zwrotu 'przymusowe _ubezpieczenia_ spoleczne' nie rozumiesz? :P
                                        Tej, w której mialoby się stwierdzać, że owo ubezpieczenie na pewno wszystko i
                                        zawsze pokryje.

                                        > Mialem cie za kolesia, ktory ma odrobine oleju w glowie, ale cos ci ostatnio
                                        > nie idzie.
                                        Już grzecznie idę rzucić się pod pociąg z żalości.

                                        > Kto mi odda NI jesli nigdy nie zachoruje i nigdy nie bede mial wypadku? :P
                                        Pewnie jakieś pasożyty zabiorą.
                                        • ghrom Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 16:13
                                          > > Ktorej czesci zwrotu 'przymusowe _ubezpieczenia_ spoleczne' nie rozumiesz
                                          > ? :P
                                          > Tej, w której mialoby się stwierdzać, że owo ubezpieczenie na pewno wszystko i
                                          > zawsze pokryje.

                                          I wychodzi ci, ze ubezpieczenie to to samo co redystrybucja zasobow? I ubezpieczajacy sie to pasozyt,
                                          gdy mu sie cos stanie? I rest my case.
                                          • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 16:18
                                            > I wychodzi ci, ze ubezpieczenie to to samo co redystrybucja zasobow? I
                                            > ubezpiec zajacy sie to pasozyt, gdy mu sie cos stanie? I rest my case.
                                            Nie wychodzi, co już wyjaśnialem we wcześniejszej gawędzie z carnivore69.
                                            Umiejętność czytania pomaga.
                                  • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 12:09
                                    OK. Moim zdaniem nawet argument przytoczony zartobliwie powinien miec minimum
                                    sensu.

                                    Pzdr.
                              • ghrom Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 15:00
                                > Gdyby autor zarabial Ł100k i chcial to mieszkanie wysępić, bylaby to inna
                                > sprawa;

                                OOOO wlasnie to, to bolszewickie sku..synstwo mnie najbardziej podku..a. Jak juz dobrze
                                zarabiasz, jak masz leb na karku, dajesz ludziom prace i zapie..sz 16 godzin na dobe, to ch.. ci si
                                nalezy, dosrac ci 40, 50, a ch.. 75% podatku, a to co wypracowales przekazac ..ym nieudacznikom.
                                Taaak, tak jest uczciwie i sprawiedliwie.

                                Rzygac sie chce.
                                • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 15:41
                                  > > Gdyby autor zarabial Ł100k i chcial to mieszkanie wysępić, bylaby to inna
                                  > > sprawa;
                                  >
                                  > OOOO wlasnie to, to bolszewickie sku..synstwo mnie najbardziej podku..a.

                                  Coś nie jestem w stanie śledzić drogi, którą Twój proces myślowy podąża. Toć
                                  mówię wyraźnie, że gdyby dobrze zarabial, a chcial wycwaniaczyć, tobym w czambul
                                  potępil.
                                  • ghrom Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 16:17
                                    > Coś nie jestem w stanie śledzić drogi, którą Twój proces myślowy podąża.

                                    Nie oczekuje tego po tobie.

                                    Mi natomiast nie sprawia trudnosci sledzenie procesow myslowych roznej masci lewakow.
                                    • cdlxxvi Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 07.12.06, 16:25
                                      > > Coś nie jestem w stanie śledzić drogi, którą Twój proces myślowy podąża.
                                      >
                                      > Nie oczekuje tego po tobie.
                                      Uff.

                                      > Mi natomiast nie sprawia trudnosci sledzenie procesow myslowych roznej masci
                                      > lewakow.
                                      Daj znać, gdy jakiegoś zobaczysz. Tyle się o nich slyszy, że chcialbym sobie
                                      obejrzeć.
                            • mike-great Kto zapłaci emerytom jak nie dzieci dzieci? 06.12.06, 11:58
                              Kto zapłaci emerytom jak nie dzieci dzieci? Można robić "kariery" zamiast rodzić i wychowywać dzieci - tylko do czego to wiedzie? Anomii społecznej, zatracaniu więzi rodzinnych, dzieci znają rodziców na "good morning" i "good night", albo wogóle tych dzieci nie ma, a podatki starzejącym się społeczeństwom kto ma zapewnić? Kto starej babci nocnik poda? Można by tu wiele pisać - ale po co? Albo ktoś rozumie bez tego, albo jest egoistą jak Grom...

                              Gość portalu: tia napisał(a):

                              > Podatki placone przez autora watku sa raczej bardzo niskie, ze wzgledu na niski
                              > e
                              > dochody. Jesli zacznie korzystac jeszcze z befitow innych niz council flat, to
                              > spoleczenstwo zacznie doplacac do niego.
                              > Uwazam, ze najpierw powinno sie dac cos temu panstwu, postarac sie samemu o
                              > polepszenie sytuacji, a nie od razu wyciagac reke o pomoc. To jest najprostsze
                              > rozwiazanie.
                              > Jak dostanie teraz council flat/house, zacznie pobierac inne benefity to jaka
                              > bedzie mial motywacje, zeby zmienic cos w swoim zyciu, skoro panstwo mu pomaga
                              > i
                              > on nie musi sie starac?
                            • Gość: obserwator Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 13:20
                              Wybaczcie ale te opowieści o tym żeby nie korzystać z usług państwa to jakaś
                              brednia. Ja wprawdzie siedzę w Polsce a nie w Wlk. Brytanii ale mechanizm jest
                              podobny. Ja osobiści zarabiam 15 000 miesięcznie i nie muszę dodawać, że płacę
                              najwyższe możliwe podatki. Byłbym jednak idiotą domagając się abym płacił tylko
                              za to z czego korzystam, a już zupełnym kretynem gdybym domagał się tego od
                              ludzi, którym wiedzie się źle. Pstępowaniem takim naruszyłbm podstawową zasadę
                              organizacji każdego państwa - ZASADĘ SOLIDARNOŚCI SPOŁECZNEJ. Można dyskutować
                              o wyskości podatków, ulgach, itd ale nie można dyskutować o tym że państwo
                              powinno otoczyć opieką tych który tej opieki potrzebują. A teraz - po
                              wstąpieniu Polski do UE naszym państwem jest nie tylko Polska ale jej
                              zobowiązania rozciągają się ze wzajemnością za inne kraje członkowskie - taka
                              jest idea UE - OJCZYZNY NARODÓW - i nie kwestionujcie jej bo to dzięki niej
                              możecie pracować w Wlk. Brytanii.
                              Na marginesie dodam, że kuriozalny jest fakt, że sami anglicy ocenili, że stać
                              ich na otwarcie dla Polaków swojego rynku pracy i otoczenie ich opieką
                              socjalną, a Wy teraz martwicie się że korzystacie z ich usług. To tak jakbym ja
                              martwił się się o wypłacalność Billa Gatesa :-)
                              • Gość: Beata Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 03.01.07, 14:47
                                Bardzo podzielam twoj poglad i ja osobiscie nie ponizam nikogo komu sie nie
                                powiodlo w zyciu bo kazdemu moglo sie cos przydazyc na co nie maja
                                wplywu.Powiem tylko ze zyje w Anglii prawie cale swoje zycie i w zasadzie znam
                                anglie duzo lepiej niz polske bo wyjechalam z Pl jako male dziewczynka.Jest
                                jednak cos co w polsce nie istnieje czyli zycie w dzielnicach z domami
                                spolecznymi.Po prostu nie ma takich dzielnic i nie ma takich grup spolecznych
                                skupionych w jednym miejscu wiec polacy nie potrafia zrozumiec co to
                                jest.Niektore dzielnice sa w miare pozadne ale jest to maly procent w
                                porownaniu do reszty kraju.Wiekszosc z nich jest tak niebezpieczna(szczegolnie
                                Londyn i okolice)ze karetka pogotowia nie odwiedzi chorego bez obstawy policji.
                                Odwiedzisz znajomych w takich mieszkaniach a przyjedziesz dobrym samochodem to
                                po wizycie twoj samochod bedzie na ceglach i pomalowany na inny kolor.
                                To nie ma tego samego oddzwieku co dostac mieszkanie spoldzielcze w polsce i
                                mieszkac w blokach.W polsce rozni ludzie mieszkaja w blokach lepiej ustawieni
                                lub gorzej.Tu jednak to wygada inaczej.Mlodziez glownie zjmuje sie
                                narkotykami,alkoholem,nie umieja czytac ani pisac,Po ciemku to strach drzwi
                                otwozyc.Pracuje w budownictwie i niedawno bylam w takiej dzielnicy na inspekcji
                                i jest naprawde przygnebiajace towarzystwo.Niektorzy sa uczciwi ale wulgarni i
                                zawistni.Dla przybysza z zewnatrz to nie jest widoczne bo tylko widac budynki a
                                budynki same w sobie nie sa tragiczne.
                                Moj maz raz przejezdzal ze mna przez takie typowe blokowisko w polsce i choc
                                twardy jest to widzialam ze chcial uciekac z tego miejsca jak
                                najszybciej.Musialam go dlugo przekonywac ze to nie sa Councile z Angli.To moze
                                wygada podobnie ale ludzie sa ok.
                                I tak Council chetnie je sprzedaje za bezcen bo wie ze to latwa metoda pozbycia
                                sie problemu.Ty jednak wiele na tym nie zarobisz bo ceny takich domow sa niskie
                                i malo kto chce tam wydawac pieniadze zeby tam mieszkac.
                                No nic i tak pewnie nikt mi nie uwierzy w to co tu pisze.
                                No ale czas pokaze.
                                • vierablu 'dobre' rady 04.01.07, 12:23
                                  Beato, denerwujesz sie, ze Ty udzielasz porad w dobrej wierze, a ktos Cie
                                  atakuje. Wez jednak pod uwage, ze udzielasz porad, o ktore nikt nie prosil.
                                  Ktos tam na poczatku watku zapytal, jaka jest procedura zalatwienia mieszkania
                                  socjalnego a Ty radzisz, ze takie rozwiazanie jest bez sensu, bo towarzystwo
                                  mieszkajace w takich mieszkaniach jest beznadzejne. Ja mysle, ze
                                  najprawdopodobniej osoba pytajaca dobrze o tym wie, malo tego - zdecydowanie
                                  wolalaby mieszkac w ladnym, wlasnym domu w dobrej dzielnicy (nigdy sie nie
                                  spotkalam z osobami, ktore kwestionowalyby wyzszosc takiego rozwiazania nad
                                  mieszkaniem socjalnym), tyle ze po prostu jej na to nie stac.
                                  Ja kiedys w zyciu mialam bardzo kiepska sytuacje finansowa, i gdyby ktos wtedy
                                  robil mi uwagi, ze narazam zdrowie dziecka kupujac mu najtansze parowki zamiast
                                  dobrej jakosciowo szynki, to chyba wymierzylabym policzek temu komus. Bo ja
                                  przeciez nie kupowalam tych parowek dlatego, ze myslalam, ze tak jest dobrze,
                                  tylko dlatego, ze nie mialam innego wyjscia.
                                  • Gość: Beata Re: 'dobre' rady IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 15:27
                                    Tak tylko ja to ogolnie tylko opisuje co oznacza zycie w Council Flat.Tak
                                    nawiasem mowiac to nawet tych malo zarabiajacych stac na kupna wlasnego
                                    domku.Szuka sie tylko dobrej oferty na mortgage.Trzeba troche poszperac.Domu to
                                    sie nie kupi za to duzego ale maly domek zawsze.Sa rozne opcje i zawsze sa one
                                    dopasowane do finansowych mozliwosci.A czy ktos z was to bral po uwage?
                                    • vierablu Re: 'dobre' rady 04.01.07, 17:13
                                      No dobrze, policzmy. Bezpieczna wysokosc mortgage to maksimum 3.5 razy roczne
                                      zarobki pary. Para zarabia minimalna pensje, maksymalna kwota mortgage w takim
                                      przypadku to 73,308 funtow.
                                      Bylabym wdzieczna za informacje, gdzie na terenie Wielkiej Brytanii mozna kupic
                                      za te kwote domek w dobrej dzielnicy i ktora firma udzieli parze dopiero co
                                      przybylej do UK takiego kredytu.
                                      • Gość: to ja Re: 'dobre' rady IP: *.ipt.aol.com 04.01.07, 17:41
                                        chciałam się nie odzywać , ale znowu złapałam tą obłudną beatkę.
                                        sama dostała dom socjalny, który wykupiła (dane na podstawie innego wątku)
                                        beatko, zgłoś to do rządu, aby zaczęli sprawdzać, czy ktoś ma nieruchomość za
                                        granicą. przecież tyle lat tu mieszkasz, to możesz zrobić coś dobrego dla
                                        swojego kraju.
                                        nie udzielaj rad- tylko działaj i zmieniaj przepisy

                                        • Gość: Beata Re: 'dobre' rady IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 19:14
                                          Nie oceniaj mnie jak mnie nie znasz.Nigdy nie korzystalam z socjalu.
                                          • Gość: ja Re: 'dobre' rady IP: *.ipt.aol.com 04.01.07, 19:37
                                            IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk

                                            ip cie zdradza, więc dałaś się poznać w innym wątku. ale ja ciebie nie oceniam,
                                            a tylko krytykuję za niemoralną postawę.

                                            wkleję link i kilka twoich zdań, gdybyś miała, krótką pamięć.
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=54727452&a=54757643
                                            "Witus ja nie musze sprawdzac co to znaczy Right to Buy bo kochanie poza moim
                                            domem posiadam takie mieszkanie o ktorym jest tu mowa* i jest ono zakupione na
                                            takich wlasnie zasadach."
                                            *mowa o socjalu
                                            inny
                                            "No nic Witus inteligencja to ty nie swiecisz "
                                            inny
                                            "Witus wierz przekonales mnie.Bedziesz idealnym kandydatem na towarzystwo w
                                            Council House.Skladaj papierki i mam nadzieje ze dostaniesz swoj przydzial."
                                            inny
                                            " zycze ci wszystkiego dobrego w tym twoim wyzebranym
                                            domku.Mam przynajmniej gwarancje ze takie umysly trzymaja sie od mojego zycia z
                                            daleka."
                                            inny
                                            "Nie komentuj czego o czym nie masz pojecia nowoprzybylcu."




                                            • Gość: Beata Re: 'dobre' rady IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 19:56
                                              No dobrze wyjasnie ci moja sytuacje z mieszkaniem choc nie wiem dlaczego bo to
                                              niczyj interes ale tak dla zaspokojenia twojej ciekawosci.Nigdy nie korzystalam
                                              z socjalu tak jak mowilam ale mam miszkanie oprocz mojego domu ktore kiedys
                                              bylo socjalem 25 lat temu i ja je odziedziczylam,.W tej chwili jest na
                                              sprzedarz takze jak chcesz to wejdz na right move i sobie popatrz.
                                              Na dodatek dodam ze to prawda ze trudno jest o tanie domki czy mieszkania ale
                                              jak sie wie gdzie szukac to mozna znalezc.
                                              • vierablu Re: 'dobre' rady 04.01.07, 22:13
                                                > Na dodatek dodam ze to prawda ze trudno jest o tanie domki czy mieszkania ale
                                                > jak sie wie gdzie szukac to mozna znalezc.

                                                No i wlasnie podpowiedzenie nam, gdzie i jak szukac domku za 73 tysiace byloby
                                                o wiele lepsza pomoca, niz tlumaczenie, ze lepiej jest byc pieknym, mlodym,
                                                zdrowym i bogatym niz biednym i mieszkajacym w council estate. To wszyscy
                                                wiedza.
                              • Gość: obserwatorka Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he IP: *.range81-132.btcentralplus.com 09.02.07, 00:10
                                a ja mam dosc glupich polaczkow!!!! czego wz tacy strasznie madrzy i
                                samodzielni dorobiliscie sie w uk?? pensji odrobine wyzszej niz najnizsya?! a
                                moze zamiast glupio gadac wezcie przyklad z innych nacji i zaczniemy byc tymi
                                co dyktuja wysokosc plac i czynszu? ja zamiast sluchac glupkow jednak wole brac
                                benefity na dzieci mieszkajace w polsce, bo to sie nalezy kazdemu dziecku osoby
                                mieszkajacej w uk ale oprocz tego otworzylam swoj sklepik, mam nad nim dwa
                                pokoje i spokojnie systematycznie zbieram na cos wiekszego. jedna uwaga!! nie
                                zatrudniam polakow, wole kolorowych, bo z nimi mniej problemow i nie politykuja
                                stale i nie sa tacy zawistni jak moi rodacy. pozdrawiam wszystkich
                                najmadrzejszych i zycze powodzenia
                        • mike-great Na szczęście społeczeństwo to nie tylko podatki... 06.12.06, 11:33
                          Na szczęście społeczeństwo to nie tylko podatki...

                          Gość portalu: ga napisał(a):

                          > Zapomnieliscie o jednym, placi podatki. Wplywy z jego podatkow sa znacznie
                          > wyzsze niz osoby, ktora jest ledow w stanie utrzymac sie i jescze by chciala co
                          > s
                          > od panstwa.
                        • carnivore69 Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 06.12.06, 11:58
                          Ghrom nie ma racji. Tata_ignasia to zaden nieudacznik. Przekazal juz dalej swoje
                          DNA, a teraz pracuje nad takim wykorzystaniem obowiazujacej umowy spolecznej,
                          aby ci, ktorzy wplacaja do systemu wiecej niz z niego otrzymuja (nawet biorac
                          pod uwage korzystanie przez nich z zapchanej M25) dorzucili de facto sie do
                          wychowania jego offspringu. Facet po prostu wie o co w tej zabawie naprawde chodzi.

                          Pzdr.
                      • jeanie_mccake Re: Już widzę jak Ghrom nie żeruje na innych...he 02.01.07, 17:13
                        cdlxxvi napisał:

                        > Jeździ po prywatnej autostradzie, którą sam sobie zbudowal;
                        > kiedy kieszonkowiec wyciągnie mu portfel, to nie zglasza tego państwowej
                        > policji, tylko zatrudnia prywatnego detektywa. Leczy się u prywatnego lekarza,
                        > którego za wlasne pieniądze wyksztalcil. Nie korzysta z miejskich śmietników,
                        > tylko kupuje wlasne i wlasną śmieciarką wozi je opróżnić (po prywatnej drodze,
                        > pamiętajmy, którą nocą oświetlają zakupione przez niego latarnie) na swoje
                        > wlasne wysypisko. Kiedy się zestarzeje, to sam sobie wyplaci emeryturę,
                        prywatn
                        > a
                        > pielęgniarka będzie podcierać mu tylek, a kiedy mu się zemrze, pochowają go na
                        > jego wlasnym cmentarzu. I tak dalej.

                        I dlatego sie zbrzydzil Polska i wyjechal z kraju ktorego infrastruktura
                        istnieje w duzej mierze dzieki dotacjom od zachodnich podatnikow. Wylacznie
                        ciezko pracujacych, oczywiscie :-)
                • Gość: Klara Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 06.12.06, 10:11
                  A mozesz mi powiedziec co ludzi tutaj obchodzi jakis Polak nieudacznik, ktory
                  jeczy ze nie ma pieniedzy, ze mu tu drogo, za zona teskni i wyciaga w zwiazku z
                  tym lape po mieszkania. Jakbym zarabiala grosze to bym wrocila do Polski. Nie
                  piszcie mi tu o podatkach ktore ten teskniacy za rodzina placi - jest tu
                  niecaly rok i zarabia tyle ze nie stac go na rodzine wiec za jego mieszkanie
                  beda placic Anglicy (i normalnie zarabiajacy wszycy inni).
                  Ludzie starsi w Anglii placili podatki cale swoje zycie i szczerze mowiac wole
                  jak pieniadze z podatkow ida na nich a nie na roszczeniowych imigrantow.

                  W Polsce jest tanio, zoncia blisko, dziecko na miejscu - tylko ze nikt mu nie
                  da mieszkania.
                  • mike-great No ale dzieci dzieci utrzymują starych Angoli... 06.12.06, 11:35
                    No ale dzieci dzieci utrzymują starych Angoli...

                    Gość portalu: Klara napisał(a):

                    > A mozesz mi powiedziec co ludzi tutaj obchodzi jakis Polak nieudacznik, ktory
                    > jeczy ze nie ma pieniedzy, ze mu tu drogo, za zona teskni i wyciaga w zwiazku z
                    >
                    > tym lape po mieszkania. Jakbym zarabiala grosze to bym wrocila do Polski. Nie
                    > piszcie mi tu o podatkach ktore ten teskniacy za rodzina placi - jest tu
                    > niecaly rok i zarabia tyle ze nie stac go na rodzine wiec za jego mieszkanie
                    > beda placic Anglicy (i normalnie zarabiajacy wszycy inni).
                    > Ludzie starsi w Anglii placili podatki cale swoje zycie i szczerze mowiac wole
                    > jak pieniadze z podatkow ida na nich a nie na roszczeniowych imigrantow.
                    >
                    > W Polsce jest tanio, zoncia blisko, dziecko na miejscu - tylko ze nikt mu nie
                    > da mieszkania.
                    • ghrom Re: No ale dzieci dzieci utrzymują starych Angoli 07.12.06, 15:47
                      > No ale dzieci dzieci utrzymują starych Angoli...

                      Nie, gluptasku. To starzy Angole utrzymywali dzieci przez 20 pare lat. Masz gluptasie blade pojecie, ile
                      kosztuje roczne utrzymanie emeryta i ile on na tej emeryturze przezyje? Chyba nie bardzo, podobnie
                      jak nie bardzo zdaje sobie z tego sprawe banda gluptaskow, ktorzy z uporem godnej lepszej sprawy
                      uparli sie klepac ten durnowaty argumencik przy kazdej mozliwej okazji.

                      Nie macie tez bladego pojecia, ile dobr wszelakich, technologii i infrastruktury zostawiaja po sobie
                      starzy Angole, by ich dzieci wlasne i cudze mogly z tego korzystac. Coz, potrzeba odrobinki
                      inteligencji, by na to wpasc.
                      • mike-great Jaśnie Oświecony Ghromie - też się mylisz... 10.12.06, 10:54
                        Jaśnie Oświecony Ghromie - też się mylisz...
                        Ale szkoda cię wyprowadzać z błędu, bo ty poprostu nie przyjmujesz żadnych sensownych opinii i argumentów.
              • Gość: joosia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.85.udn.pl 04.01.07, 21:01
                wiesz co klara rece mi opadly po twoim poscie. mysle ze nie powinnas sie
                udzielac na forumach i wypowiadac w sprawach o ktorycgh nie masz zielonego
                pojecia. Na 10 rodzin w UK 9 otrzymuje Tax Credits. Bardzo wielu moich
                znajomych angoli korzysta z dodatkow do mieszkania lub posiada takowe z councilu
                ( co nie oznacza ze za darmo). Starac sie o mieszkanie z councilu to nie
                wyudzanie. mieszkania sa w oplakanym stanie, do remontu. a tata ignasia chce
                byc z rodzina i ma takowe prawo, moze tez starac sie o zasilki i
                dofinansowania. i zycze mu powodzenia
                • hermenegilda_zenia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.01.07, 07:29
                  Jezu , ale nieuctwo! Forumach (sic!) - czyżby odnalazło się wreszcie brakujące
                  ogniwo ewolucji? Wróć do szkoły , albo kup słownik. Forach, forach i jeszcze
                  raz forach!!!!
                  • Gość: joosia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-154.btcentralplus.com 25.04.07, 17:10
                    prosze mnie nie obrazac. wolny kraj moge pisac co chce. mnie sie podoba
                    okreslenie forum. zadaniem forum jets odpowiadac na pytania nie niegowac
                    innych. nie pozdrawiam
                  • Gość: joosia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-154.btcentralplus.com 25.04.07, 17:11
                    a tak na marginesie co to znaczy 'sic'
          • Gość: magda Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.proxy.aol.com 05.12.06, 12:45
            "samodzielny flat z 2 pokojami to
            koszt około 600 - 900 funtów czasem nawet jakieś rachunki - nie realne do
            wynajęcia dla jednego żywiciela rodziny)"

            To sa normalne ceny czynszu na tzw wolnym rynku, takie sa realia w UK, jesli
            Cie nie stac na oplaty a planujesz sprowadzic rodzine...? to faktycznie
            radzilabym pomyslec o powrocie do Pl.
    • carnivore69 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.12.06, 21:23
      "Wroc komuno, bo rolnik kuno."

      Jak widac - rowniez i mobilny Europejczyk.

      Pzdr.
      • niedozdarcia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 13:16
        System social housing zostal wprowadzony w UK aby dac dach nad glowa tym ktorzy
        znajduja sie w naglej potrzebie i samodzielnie nie stac ich na lokum. Od wielu
        lat przyciaga ludzi z pewnego sektora srodowiska i o pewnym profilu i
        mentalnosci. Sa osoby ktore po prostu nie maja wyjscia i o takie mieszkania sie
        musza ubiegac bo sklonily ich do tego okolicznosci zyciowe - ale tacy ludzie
        jak najszybciej doza do tego aby sie usamodzielnic i wyprowadzic sie
        do 'lepszego' srodowiska. Jest kategoria ludzi ktora celowo nagina system pod
        siebie - i wykorzystuje szczordosc panstwa stwarzajac sobie swiadomie i/lub
        celowo sytuacje na podstawie ktorych domaga sie pomocy socjalnej - do nich
        nalezy Tatus Ignasia.

        Tatusiowi Ignasia moze sie wydawac ze jest obrotnym i dbalym ojcem chcac
        zorganizowac mieszkanko dla rodzinki - ale faktem jest to ze jego obrotnosc i
        staranie konczy sie na wyciagnieciu reki do systemu do ktorego jego osobista
        kontrybucja jest znikoma. Wydaje mi sie ze Tatus Ignasia rowniez zdaje sobie
        sprawe z tego ze sprowadzajac tu zone i dziecko bedzie dalej ciagnal od systemu
        jeszcze przez wiele lat i absolutnie mu nie zalezy kto za to zaplaci i z
        czyjego wysilku on skorzysta - bo na pewno nie z wlasnego - jeszcze przez dlugi
        czas. Ale taka jest mentalnosc pewnych ludzi - a social conscience, ambicje i
        szacunek dla samego siebie to mozna do slomy do butow dolozyc.

        Mieszkania councilowskie, benefity i temu podobne to jest po prostu jalmuzna od
        panstwa - tylko teraz przy political correctness to sie bardziej przyzwoicie
        nazywa.
        • Gość: pyskata Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.proxy.aol.com 11.12.06, 23:56
          Brawo! Swieta prawda - nic dodac, nic ujac!
        • Gość: matka i zona Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range86-133.btcentralplus.com 03.01.07, 21:05
          Zzera was zawisc i zazdrosc..Wstyd mi za Polakow ktorzy tu wypisuja swoje rady-
          typu wroc do Polski.ZAL mi Was...Jakim prawem dajecie komus rady o powrocie do
          Polski.Jak wam nie pasuje ze ktos potrzebujacy moze uzyskac pomoc od
          angielskiego panstwa dla swojej rodziny to wam proponuje powrot do Polski i
          nie bedziecie musieli na to patrzec.Tam jest wiecej takich jak wy !!!!
    • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 12:52
      Na pewno irytujące jest to, że ledwo Polacy przyjeżdżają na Wyspy, a już wyciągają rękę po różne benefity z szeroko pojętej pomocy społecznej, ale niemniej irytujące jest i to, że Polacy z niewiele dłuższym stażem w UK mądrzą się, w jaki to sposób muszą utrzymywac innych. Za krótko tu jesteście, jest Was za mało, i nie sądzę, abyście zarabiali na tyle, aby mieć poważne podstawy, aby w ten sposób się wypowiadać.

      Socjalistą nie jestem, ale osobiście rozumiem założyciela wątku, który chce ściągnąć rodzinę, rozwijać się, zaś w tym celu zmuszony jest skorzystać z pomocy podatników - i szczerze mówiąc nie trzeba dużo dobrej woli, aby zrozumieć, że raczej chwilowo, a nie "na zawsze".

      Jak komuś nie podoba się system pomocy społecznej w UK, to zawsze ma przynajmniej trzy wyjścia:
      1. niech wraca do Polski, gdzie na pewno ze swojej pracy nie będzie musiał utrzymywać nieudaczników;
      2. niech zostanie wpływowym politykiem w UK i zmienia prawo na bardziej sprawiedliwe (bo faktem jest, że utrzymywanie rzeszy nierobów z własnej pracy na pewno sprawiedliwe nie jest);
      3. niech jedzie na przedmieścia miast w UK, gdzie całe kwartały żyją z pomocy społecznej, a gdzie The Sun jest szczytem możliwości intelektualnych i tam wykrzyczy swoje racje - w ten sposób można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, ponieważ można przedstawić swoje zdanie o tym, jak to każdy powinien żyć na własny rachunek czyli nie być nieudacznikiem, a po drugie - wcielić je w życie, finansując na przykład rehabilitację i operacje plastyczne (o ile NHS da radę za friko poskładać po takim wystąpieniu, w takim miejscu, człowieka do kupy).
      • kerryman Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 13:39
        powinno byc to kwestia sumienia - wyciagac reke po pomoc czy nie.
        na poczatku mojej aktywnosci na forum bylem umiarkowanym zwolennikiem benefitow.
        z czasem jednak ilosc postow o benefitach zaczela mnie draznic. poza forum jest
        jeszcze gorzej - "slyszy sie" tu i owdzie jak latwo jest zalatwic taki a taki
        benefit. i to sie nigdy nie konczy. nie slyszalem o przypadku zeby ktokolwiek
        zrezygnowal z benefitu dobrowolnie. skoro mu sie "nalezy", to bierze. i nigdy
        nie konczy sie na jednym.
        sam nigdy nie mialem okazji skorzystac, nigdy nie czulem ze "jest az tak zle".
        jak zaczynalem od najnizszej mozliwej stawki - to bylo chyba 7.5 a jednoczesnie
        chcialem utrzymac sie z zona na niezaleznym mieszkanku - wzialem maksymalna
        ilosc nadgodzin. zapieprzalem 60 tygodniowo - bedac swiadomy ze place tym samym
        za wlasny wybor.
        i o ten wybor wlasnie chodzi. chcesz mieszkac w lepszych warunkach - zapracuj na
        to. nie karz innym placic za swoje decyzje. czy to jest decyzja o potomstwie czy
        lepszym mieszkaniu.

        jak napisalem wczesniej - poczatkowo benefity byly mi obojetne. wystarczy
        obejrzec swoje p45 czy jak to sie tam nazywa. zobaczyc ile w ciagu roku
        zaplacilo sie podatku. i zastanowic sie. co ja z tego mam?
        poczytasz 200 postow o benefitach, pojezdzisz troche po dziurawych drogach i
        gwarantuje ci - zmienisz zdanie.
        • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 14:56
          erryman napisała:

          > powinno byc to kwestia sumienia - wyciagac reke po pomoc czy nie.
          > na poczatku mojej aktywnosci na forum bylem umiarkowanym zwolennikiem benefitow
          > .
          > z czasem jednak ilosc postow o benefitach zaczela mnie draznic. poza forum jest
          > jeszcze gorzej - "slyszy sie" tu i owdzie jak latwo jest zalatwic taki a taki
          > benefit. i to sie nigdy nie konczy. nie slyszalem o przypadku zeby ktokolwiek
          > zrezygnowal z benefitu dobrowolnie. skoro mu sie "nalezy", to bierze. i nigdy
          > nie konczy sie na jednym.
          > sam nigdy nie mialem okazji skorzystac, nigdy nie czulem ze "jest az tak zle".
          > jak zaczynalem od najnizszej mozliwej stawki - to bylo chyba 7.5 a jednoczesnie
          > chcialem utrzymac sie z zona na niezaleznym mieszkanku - wzialem maksymalna
          > ilosc nadgodzin. zapieprzalem 60 tygodniowo - bedac swiadomy ze place tym samym
          > za wlasny wybor.

          Osobiście nigdy nie korzystałem z pomocy społecznej i póki co, nie mam takiego zamiaru. Wszystko co mam i co udało mi się osiągnąć zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie. Podobnie jak Ty, będąc w trudnej sytuacji zasuwałbym ile się da, aby nie być dla nikogo obciążeniem, ponieważ zostałem tak wychowany, że korzystanie z pomocy społecznej to obciach na maksa i nieuczciwość.

          > i o ten wybor wlasnie chodzi. chcesz mieszkac w lepszych warunkach - zapracuj n
          > a
          > to. nie karz innym placic za swoje decyzje. czy to jest decyzja o potomstwie cz
          > y
          > lepszym mieszkaniu.

          Niestety, zdarzają się czasami w życiu takie sytuacje, że trzeba skorzystać z pomocy. Przecież koleś nie oczekuje od innych, że wezmą mu dziecko i żonę na utrzymanie - podkreślił, że chce zapieprzać ile się da i osobiście doskonale go rozumiem, ponieważ inaczej się pracuje ze świadomością, że masz najbliższe ci osoby obok siebie, aniżeli w sytuacji, gdy są jakieś 2k km stąd. Jedyne czego oczekuje to pomoc mieszkaniowa i przypuszczam, że niezbyt długo, więc na spokojnie zapracuje na te lepsze warunki.
          Poza tym, z tego co się orientuję, to te wszystkie benefity (w szerszym kontekście aniżeli mieszkanie rzecz jasna) mają za zadanie ułatwiać wychowywanie dzieci, a nie je całkowicie finansować, zaś system jest po to, aby choć trochę zminimalizować negatywne skutki starzenia się społeczeństwa.

          > poczytasz 200 postow o benefitach, pojezdzisz troche po dziurawych drogach i
          > gwarantuje ci - zmienisz zdanie.

          Naprawdę, czym innym jest życie na koszt podatników w opcji full wypas (jak ma to miejsce w Polsce), a czym innym skorzystanie z pomocy w trudnej sytuacji życiowej.
          • kerryman Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 15:03
            zgadzam sie, gonzales - sa sytuacje ze trzeba. ale sorry, jestem tutaj 3 rok,
            zdaje sobie sprawe z ogromnych mozliwosci, ktorych jeszcze nie wykorzystuje. dla
            chcacego nic trudnego. za malo ci placa? zmien prace! to nie Polska. jak nie
            podoba sie pracodawcy - niech spi...
            jedni wyznaczaja sobie cel zeby dojsc do czegos w ciagu roku, inni w ciagu 2
            lat. wiadomo - nie wszystko i nie wszystkim przychodzi latwo.
            ale jak ktos stwierdza ze w ciagu zrobil juz wszystko co mogl i pozostaje tylko
            wyciaganie reki po pomoc to cos tu jest nie tak.
            • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 15:07
              ale jak ktos stwierdza ze w ciagu zrobil juz wszystko co mogl i pozostaje tylko
              > wyciaganie reki po pomoc to cos tu jest nie tak.

              Też racja.
      • niedozdarcia Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 06.12.06, 13:40
        Wielkie brawa dla Tatusia Ignasia w jakie piekne srodowisko (wyzej opisane
        przez Gonzalesa w punkcie 3) chce wprowadzic zonke i dziecko.
        • Gość: ff Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 13:48
          po co sie pcha do uk skoro sobie nie radzi

          w pl moze mu chociaz rodzina pomoze
          ach te nieudaczniki

          najpierw zabawa i dziecko a potem lament
        • Gość: Barbara Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: 82.160.244.* 06.12.06, 14:02
          a kto Was upowaznil do oceniania Jego zycia? Ze nieudacznik,ze tylko ,,czycha,,
          na benefity i tym podobne.Ktos cos glupiego zasugerowal a Wy daliscie sie
          podpuscic.Pytanie bylo jasne :czy mozecie udzielic wskazowek gdzie sie ten
          council zalatwia i to wszystko.
          Przeciez nie znacie tego czlowieka,nie rozumiem skad tyle jadu w Was? Ale to
          chyba rzeczywiscie taka polska mentalnosc,zeby nie daj Boze komus cos bylo
          lepiej niz mi.Slyszalam wiele (kazdy chyba slyszal),negatywnych opini o Polonii
          w USA,ale po Waszych postach widze,ze nie tylko tam jestesmy tak zazdrosni i
          zawistni wobec siebie
          • Gość: bu Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 14:18
            "taka polska mentalnosc,zeby nie daj Boze komus cos bylo lepiej niz mi." -
            lepiej? zazdrość? COUNCIL FLAT, gość pyta o MIESZKANIE SOCJALNE, czego tu do
            cholery zazdrościć i żałować? tego, że chce żonę i dziecko w slamsach zakwaterować?
          • xiv Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 06.12.06, 14:24

            > Slyszalam wiele (kazdy chyba slyszal),negatywnych opini o Polonii
            > w USA,ale po Waszych postach widze,ze nie tylko tam jestesmy tak zazdrosni
            > i zawistni wobec siebie

            Tu nie chodzi o zawisc - a o zazdosc juz wogóle. Tu chodzi o polskie
            zachowanie, które denerwuje. Denerwuja ludzie w Polsce udajacy gluchote i
            majacy rente od dwudziestu lat. Denerwuje polskie kombinowanie i cwaniactwo,
            ocierajace sie o zlodziejstwo.

            Natomiast w kwestii samego mieszkania councilowskiego. Tak bardzo jak popieram
            slowa o tym, ze nie nalezy wykorzystywac systemu (cwaniakowac) to nie bardzo
            rozumiem te nagonke - moim zdaniem wychodza jakies kompleksy czlowieka z
            prowincji, który musi sie pokazac: ze jest lepszy, ze lepiej pracuje itd.
            System jest swtorzony dla ludzi mieszkajacych w UK, jesli ktos jest w potrzebie
            i tak to zostanie uznane - nalezy mu sie pomoc. I tyle. To nie sa czasy sprzed
            dziesieciu lat, kiedy Polacy nie mieli praktycznie zadnych praw w UK - teraz je
            maja, gdyz jest to wynik porozumien europejskich.

            Rozumiem, ze Ci wszyscy, którzy potepiaja tate_ignasia, nie pobieraja (nie beda
            pobierac) Child Benefit? Nie beda sie starac o tutejsze becikowe (Child Trust
            Fund) albo ulge podatkowa (Child Tax Credit)?

            Argument o wielkosci podatku mnie smieszy. O wartosci czlowieka nie decyduje
            wielkosc placonego podatku.
            • Gość: Klara Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 06.12.06, 14:51
              Jesli nie podatek swiadczy o czlowieku to na pewno swiadczy o nim chec
              ponoszenia kwalifikacji, checi do uczenia sie, zapewnienia rodzinie warunkow
              wlasna praca - jakos tego nie widze u taty_ignasia - widze postawe 'dajcie mi
              mieszkanie'. No i mieszkanie nie byle jakie - koniecznie w okolicach Windsoru,
              nie zniszczone, itp.

              Dla mnie sytuacja jest prosta - znajdz lepiej platna prace, wez kilka
              madgodzin, przeprowadz sie tam gdzie mieszkania sa tansze i po klopocie. No ale
              chyba latwiej isc do lokalnego Council.

              • vierablu Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 07.12.06, 22:54
                > Jesli nie podatek swiadczy o czlowieku to na pewno swiadczy o nim chec
                > ponoszenia kwalifikacji, checi do uczenia sie, zapewnienia rodzinie warunkow
                > wlasna praca - jakos tego nie widze u taty_ignasia

                Tzn. ze zanim zadal pytanie, powinien najpierw napisac, jakie w zyciu ukonczyl
                kursy, co robi w celu poszukania lepszej pracy itp.?
                • ghrom Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 07.12.06, 22:59
                  > > Jesli nie podatek swiadczy o czlowieku to na pewno swiadczy o nim chec
                  > > ponoszenia kwalifikacji, checi do uczenia sie, zapewnienia rodzinie warunkow
                  > > wlasna praca - jakos tego nie widze u taty_ignasia
                  >
                  > Tzn. ze zanim zadal pytanie, powinien najpierw napisac, jakie w zyciu ukonczyl
                  > kursy, co robi w celu poszukania lepszej pracy itp.?

                  Nie, powinien najpierw zapytac co zrobic by dostac lepsza prace i jakie warto pokonczyc kursy.

                  Think about it.
                  • vierablu Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 07.12.06, 23:36
                    > Nie, powinien najpierw zapytac co zrobic by dostac lepsza prace
                    > i jakie warto pokonczyc kursy.

                    Juz widze te przyjazne odpowiedzi na forum na pytanie 'jak zdobyc lepsza prace'.
                    >
                    > Think about it.

                    Ja jeszcze rozmiem po polsku :)
                    • carnivore69 Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 08.12.06, 09:51
                      > > Nie, powinien najpierw zapytac co zrobic by dostac lepsza prace
                      > > i jakie warto pokonczyc kursy.
                      >
                      > Juz widze te przyjazne odpowiedzi na forum na pytanie 'jak zdobyc lepsza prace'

                      Rzeczywiscie, jest to dobry argument za ubieganiem sie o zapomoge ;)

                      Pzdr.
              • Gość: Beata Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 15:37
                Klara ty jestes tu najsensowniejsza osoba na tym forum.
                Popieram cie calkowicie.Jak mu zle to nich szuka lepszej pracy.Niestety ale
                emigracja jest dla twardych i zorganizowanych.
            • kerryman Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 06.12.06, 14:56
              w sumie po co pracowac, skoro panstwo daje. czy ktos robil juz kalkulacje ile
              dzieci trzeba by splodzic/urodzic zeby moc sie utrzymac na przyzwoitym poziomie
              - z benefitow, ale nie w jakims slamsowym council flat tylko normalnym detached
              house :D
              • Gość: kitty Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.85.udn.pl 31.01.07, 09:23
                zalosny jestes!
            • Gość: E Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: 205.223.239.* 06.12.06, 15:09
              > Rozumiem, ze Ci wszyscy, którzy potepiaja tate_ignasia, nie pobieraja (nie beda
              >
              > pobierac) Child Benefit? Nie beda sie starac o tutejsze becikowe (Child Trust
              > Fund) albo ulge podatkowa (Child Tax Credit)?

              Nie bede sie starac o zadne benefity. A na wypadek nieszczesc losowych jestem
              ubepieczona. Mam tez wystarczajace oszczednosci, by utrzymac sie przez jakis
              czas w przypadku utraty pracy itp. Nie trzeba byc wrozka, by przewidywac, ze
              czasami moze cos nie wyjsc i lepiej miec jakies zabezpieczenie.

              Moim zdaniem z pomocy panstwa powinno sie korzystac w ostatecznosci, najpierw
              korzystajac z pomocy rodziny.

            • pyza_uk Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia 07.12.06, 11:15
              xiv (czy juz tatusiu?) - troche o/t - Ctf to chyba odpowiednik polskiego
              rodzinnego a nie becikowego? I o to sie tutaj nie trzeba starac, kazde dziecko
              to otrzymuje (jesli spelnia okreslone warunki); pozdr.
            • Gość: kitty Re: Wielkie brawa dla tatusia Ignasia IP: *.85.udn.pl 31.01.07, 09:21
              Sluchaj kombinowanie i cwaniactwo jest wtedy jakbys przykladowo ty bral zasilki
              w Uk i Polsce-to sie nazywa cwaniactwo czyz nie?? a co was do cholery obchodzi
              tata ignasia?pracuje, nie lezy i nie czeka na kase od panstwa tylko elaglnie
              pracuje a z tego co wiem 9 na 10 rodzin dostaje jakas kase od panstwa!!!!!wiec
              wbij to sobie do glowy czlowkeiu
      • Gość: eh Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: 205.223.239.* 06.12.06, 15:19
        >ale niemniej ir
        > ytujące jest i to, że Polacy z niewiele dłuższym stażem w UK mądrzą się, w jaki
        > to sposób muszą utrzymywac innych. Za krótko tu jesteście, jest Was za mało,
        > i nie sądzę, abyście zarabiali na tyle, aby mieć poważne podstawy, aby w ten sp
        > osób się wypowiadać.

        Ale ten kto tu zostanie bedzie go utrzymal i jemu podobnych przez kolejne lata.
        Uwazam, ze mam wystarczajace podstawy, zeby wypowiadac sie w tym temacie.

        Nie ma zadnej gwarancji, ze rzeczony osobnik chce skorzystac z pomocy panstwa na
        chwile. Zalozmy, ze dostanie to mieszkanie od gminy i myslisz, ze potem sam z
        wlasnej woli sie z niego wyprowadzi? Roznica pomiedzy oplatami za takie
        mieszkanie, a wynajmem jest bardzo duza i nie wierze, zeby ktos wyprowadzil sie
        od tak, zakladajac, ze jego sytuacja diametralnie sie nie zmienila.

        Zauwaz, ze autor watku jest tu zaledwie pare miesiecy, a juz mowi, ze malo
        zarabia i cos chce od panstwa. Nie dal sobie nawet szansy na polepszenie swojej
        sytuacji, na zmiane pracy, zdobycie nowych kwalifikacji. Po co czekac i wysilic
        sie, on chce juz teraz, bo on biedny nie moze zyc bez zony.

        Jesli ktos ma takie podejscie zaraz po przyjezdzie do UK, to myslisz ze nagle
        sie zmienic i powie "sam sobie poradze" ? Gdyby taki byl, to by od samego
        poczatku mowil "sam sobie poradze", zaciskal zeby i staral sie zmienic swoja
        sytuacje zyciowa.

        A wspomniane osiedla komunalne sa bardzo dobrym przykladem. To sa wlasnie
        miejsca, gdzie panstwo osiedlilo ludzi, ktorzy chcieli pomocy "na chwile".
        Zobacz, ktore pokolenie mieszka w tym samym miejscu.
        • cdlxxvi Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 15:29
          > chwile. Zalozmy, ze dostanie to mieszkanie od gminy i myslisz, ze potem sam z
          > wlasnej woli sie z niego wyprowadzi? Roznica pomiedzy oplatami za takie
          > mieszkanie, a wynajmem jest bardzo duza i nie wierze, zeby ktos wyprowadzil
          > sie
          > od tak, zakladajac, ze jego sytuacja diametralnie sie nie zmienila.
          Z czystej ciekawości: jeśli gmina komuś daje mieszkanie, to potem za jakiś czas
          nie weryfikuje, czy nadal się należy? Bo jeśli weryfikuje, a gość zacznie lepiej
          zarabiać, to to mieszkanie straci. Z kolei jeśli dostaje się je raz i można mieć
          do śmierci niezależnie od aktualnej sytuacji finansowej, to jest to kretynizm,
          jakich malo. Jak to dziala?
          • kerryman Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 15:58
            wydaje mi sie ze ta tajemna wiedza przechodzi z pokolenia na pokolenie - co
            robic zeby nie przekroczyc jakiegos progu i niechcaco nie zostac wyrzuconym z kregu.

            :D
            • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 17:27
              Dokladnie tak. Tym ludziom sie po prostu nie oplaca wysilac i zarabiac wiecej - bo straciliby te swoje
              slumsy. Sa demoralizowani i beda demoralizowac swoje dzieci.
          • Gość: aaa Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 06.12.06, 16:41
            Z kolei jeśli dostaje się je raz i można mieć
            > do śmierci niezależnie od aktualnej sytuacji finansowej, to jest to kretynizm,
            > jakich malo. Jak to dziala?

            Kochany właśnie w tym cały sęk, że w ogóle nie sprawdza się zarobków aby mieć
            prawo do mieszkań i domów socjalnych. Wystarczy, że bardzo rozrodcza jest
            rodzina i nikt nie bada ile zarabia gościu i czy stać go na wynajem, albo
            kredyt 25 letni- tak jak porządny obywatel. To jest wkur....jące.
            Dlatego całe wielodzietne rodziny z PL składają podania i dostają domy.
            A moje pytanie brzmi - A w PL gdzie mieszkali taką rodziną, w oborze?
            Co te chore zasady oznaczją?,że tak naprawdę domy mogą dostać nie ci co
            najbardziej potrzebują (np. ze względu na niski dochód- osoby, które nie mogą
            otrzymać wystarczającej kwoty kredytu na małe mieszkanie) ale cwaniaczki z 4
            dzieci. Często te osoby mają tutaj dobre dochody , w Pl miały (mają) dom, dobry
            samochod - no ale przed otrzymnaiem darmowego domku w UK będą udawać
            nieporadnych, biednych polaczków z kupą dzieciaków,
            Także tata Ignasia i tak nie ma szans na takie mieszkanko. - za mało dzieci jak
            na nieporadnego Polaka, któremu się tu domy daję.

            • Gość: Beata Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 15:41
              Zgadzam sie z toba.Problem tez jest w tym ze ludzie sobie nie zdaja sprawy ze
              jak wyjdzie na jaw ze maja domy za granica a tu udaja bezdomnych to nie
              chcialabym byc w ich skorze.
        • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.12.06, 16:15
          Gość portalu: eh napisał(a):

          > Ale ten kto tu zostanie bedzie go utrzymal i jemu podobnych przez kolejne lata.
          Słuchaj, skoro zdecydujesz się osiąść w UK, to z dobrodziejstwem inwentarza. Masz ekstra warunki do rozwoju jakich nie masz w Polsce, ale w zamian musisz zaakceptować to, że cześć Twoich podatków idzie na pomoc społeczną nie zawsze uzasadnioną.

          > Nie ma zadnej gwarancji, ze rzeczony osobnik chce skorzystac z pomocy panstwa n
          > a
          > chwile. Zalozmy, ze dostanie to mieszkanie od gminy i myslisz, ze potem sam z
          > wlasnej woli sie z niego wyprowadzi? Roznica pomiedzy oplatami za takie
          > mieszkanie, a wynajmem jest bardzo duza i nie wierze, zeby ktos wyprowadzil sie
          > od tak, zakladajac, ze jego sytuacja diametralnie sie nie zmienila.

          Ludzie jadą do UK po to, aby żyć lepiej, a nie gorzej. Już samo to jest pewną gwarancją, że będą dążyć do poprawy statusu społecznego i zrezygnują z nadmiernej pomocy.

          > Zauwaz, ze autor watku jest tu zaledwie pare miesiecy, a juz mowi, ze malo
          > zarabia i cos chce od panstwa. Nie dal sobie nawet szansy na polepszenie swojej
          > sytuacji, na zmiane pracy, zdobycie nowych kwalifikacji. Po co czekac i wysilic
          > sie, on chce juz teraz, bo on biedny nie moze zyc bez zony.

          Po pierwsze, nie znamy pełnego CV gościa, więc to też trudno powiedzieć. Po drugie, akurat obecność dobrej żony może mu wyjść na dobre, zarówno psychicznie, jak i materialnie.

          > Jesli ktos ma takie podejscie zaraz po przyjezdzie do UK, to myslisz ze nagle
          > sie zmienic i powie "sam sobie poradze" ? Gdyby taki byl, to by od samego
          > poczatku mowil "sam sobie poradze", zaciskal zeby i staral sie zmienic swoja
          > sytuacje zyciowa.
          Jak wyżej, nie znamy pełnego CV człowieka.

          > A wspomniane osiedla komunalne sa bardzo dobrym przykladem. To sa wlasnie
          > miejsca, gdzie panstwo osiedlilo ludzi, ktorzy chcieli pomocy "na chwile".
          > Zobacz, ktore pokolenie mieszka w tym samym miejscu.
          To akurat się zgadza.
          • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 17:36
            > Słuchaj, skoro zdecydujesz się osiąść w UK, to z dobrodziejstwem inwentarza. Ma
            > sz ekstra warunki do rozwoju jakich nie masz w Polsce, ale w zamian musisz zaak
            > ceptować to, że cześć Twoich podatków idzie na pomoc społeczną nie zawsze uzasa
            > dnioną.

            Hola, hola! Ja sie moge tu osiedlac, pomimo pomocy spolecznej - ale nie zadaj ode mnie, bym ja
            akceptowal i jej nie zwalczal.
            • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 19:38
              > Hola, hola! Ja sie moge tu osiedlac, pomimo pomocy spolecznej - ale nie zadaj o
              > de mnie, bym ja
              > akceptowal i jej nie zwalczal.

              Niczego od nikogo nie żądam, po prostu stwierdzam fakt. No, chyba że dysponujesz taką siłą sprawczą, która pozwoli raz-dwa zreformować system opieki społecznej.
      • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:48
        > szczerze mówiąc nie trzeba dużo dobrej woli, aby zrozumieć, że raczej chwilowo, a nie "na zawsze".

        Wspolczuje naiwnosci.

        > 1. niech wraca do Polski, gdzie na pewno ze swojej pracy nie będzie musiał utrzymywać
        nieudaczników;

        What? Kiedy ja przegapilem dojscie do wladzy UPR i piec lat reform? ;]
        • gonzales.wroclaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 19:32
          hrom napisał:

          > > szczerze mówiąc nie trzeba dużo dobrej woli, aby zrozumieć, że raczej chw
          > ilowo, a nie "na zawsze".
          >
          > Wspolczuje naiwnosci.

          Współczuję nieufności ;).

          >
          > > 1. niech wraca do Polski, gdzie na pewno ze swojej pracy nie będzie musia
          > ł utrzymywać
          > nieudaczników;
          >
          > What? Kiedy ja przegapilem dojscie do wladzy UPR i piec lat reform? ;]

          To akurat była ironia :).
          • ghrom Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 22:57
            > To akurat była ironia :)

            Zauwazylem, dlatego dorzucilem ;]. Aczkolwiek w zestawieniu z reszta wyrazonych przez ciebie pogladow
            akurat ta ironia niezbyt pasuje.
    • Gość: eno Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 16:55
      Kilka osób spiera się, czy facet chce wykorzystac system, czy naprawdę mu się
      należy zgodnie z obowiązującym w UK prawem. Dorzucę swój kamyczek, moim zdaniem
      ten pan chce ów system wykorzystać.
      System został stworzony z myślą o pomocy ludziom, którzy znaleźli się w trudnej
      sytuacji. Tymczasem ten pan chce stworzyć trudną sytuację (sprowadzić żonę i
      dziecko, przy marnych dochodach) ponieważ istnieje możliwość skorzystania z
      pomocy. Nie o to zapewne chodziło twórcom zabezpieczeń socjalnych.
      • Gość: hermenegilda_zenia Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.crowley.pl 07.12.06, 08:40
        Naturalnie, że o to chodzi. Pocztą pantoflową rozeszło się wśród naszych
        rodaków na Wyspach, że można nie tylko trochę benefitów nałowić, ale i przy
        odrobinie szczęścia chatynkę dostać.
        Wszystko za friko i bez nakładów własnych. Tatulek pracę ma marniutką, bo nawet
        w pojedynkę ledwo się wyrabia, ale chata ma być i to wypasiona, żeby nie trzeba
        było się przejmować zarabianiem na wolnorynkowy czynsz. Mamusia Ignasia ma
        przyjechać i zajmować się dzieckiem, ale broń Boże shańbić się pójściem do
        pracy, coby podreperować budżet i zarobić te 900 funciaków na zwykły lokal.
        Kurczę, normalnie nie wiem czy się śmiać czy płakać. Możliwości i umiejętności
        zerowe, ale wielkopańskie wyobrażenia o swojej osobie - a wy Anglicy macie mi
        to dać.
      • Gość: magda Smutna prawda IP: *.proxy.aol.com 07.12.06, 12:48
        "System został stworzony z myślą o pomocy ludziom, którzy znaleźli się w trudnej
        sytuacji. Tymczasem ten pan chce stworzyć trudną sytuację (sprowadzić żonę i
        dziecko, przy marnych dochodach) ponieważ istnieje możliwość skorzystania z
        pomocy. Nie o to zapewne chodziło twórcom zabezpieczeń socjalnych."

        ha ha...100% RACJA!
        nic dodac

        PS
        Stad moje pytanie wczesniej - jezeli Pana nie stac, to jak mozna planowac
        sprowadzenie tu rodziny??
    • kerryman Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.12.06, 16:52
      o co chodzi z tym "ITP" w temacie oryginalnego watka? czy autor nie mial na
      mysli "no te wszystkie, benefity, srity, cokolwiek mi sie jeszcze nalezy?"
      :D
    • kerryman zaczyna sie niewinnie... od councilu albo benefitu 09.12.06, 13:01
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3781874.html
      • Gość: eno Re: zaczyna sie niewinnie... od councilu albo ben IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 13:59
        Tu akurat autor artykułu jest oderwany od rzeczywistości. Rzeczywistość jest
        taka, że większość zarejestrowanych w UP nie ma, powtarzam NIE MA prawa do
        zasiłku. UP pokrywa tylko ich ubezpieczenie zdrowotne. Ci ludzie nie rezygnyją z
        ofert UP dla zasiłku. Oni pracują na czarno, za wyższe niż 899 PLN brutto (czyli
        700 z groszami do łapy) stawki. A ich pracodawcy wolą dać pracownikowi 1200 do
        ręki, niż zatrudnić go za 899 brutto i zapłacić zusowi 700 zeta składki.
        • Gość: wk Re: zaczyna sie niewinnie... od councilu albo ben IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 13:04
          zgadzam sie z Tobą, albo dają najniższą krajową a reszta do ręki, spotkałam się
          z tym w Rodzinie.
          • Gość: wk Re: zaczyna sie niewinnie... od councilu albo ben IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 13:05
            a tatuś niech się stara o to mieszkanie, jak będzi emiał szczęscie dostać to
            jego sprawa.
            • Gość: H Re: zaczyna sie niewinnie... od councilu albo ben IP: *.bulldogdsl.com 14.12.06, 01:28
              Tatus niech wraca do zony i potomka zamiast zebrac o lokum tutaj. Nie stal sie
              bezdomnym przez przypadek losu tylko sam bezdomnym sie robi. Po co sciaga zone
              i dziecko jak nie stac go na to aby ich gdziec ulokowac? Obrzydliwe polskie
              cwaniactwo, zebractwo i brak szacunku dla samego siebie. Ktoregos dnia Anglicy
              sie obudza i wyrzuca stad caly ten chlam. Mam nadzieje.
    • Gość: marcin Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.171.wmc.com.pl 21.12.06, 21:59
      Witam.Wraz z moja narzeczona staramy sie o takie mieszkanie,nie jest to prosta
      sprawa,kilka razy nasze papiery zostaly odsylane do nas z prosba o zgromadzenie
      wszystkich dokumentow,czyli oplata rachunkow,wywoz smieci,dostarczenie karty
      potwierdzajacej ze mamy wybranego lekarza.Jest tego mnostwo,to prawda ze trzeba
      byc i pracowac legalnie rok czasu,co w tym przypadku jest dla ciebie
      utrudnieniem.Dobrze jest miec list od od osoby wynajmujacej ci pokuj,oczywiscie
      tu musza byc same superlatywy.Powiedziano nam ze jesli jestesmy maluzenstwem z
      dzieckiem mamy duza szanse dostac takie mieszkanie ale bysmy musieli troche
      poczekac,nawet okolo roku(to czas minimalny)Mieszkania nie wszystkie sa bardzo
      ladne i w luksusowych dzielnicach,jest prawo wyboru,mozesz odmowic co wiaze sie
      z dalszym czekaniem.Teraz moze z innej beczki nie o mieszkaniu.Jezeli w Twoim
      miescie jest Irland Revenue pytaj sie o wszystkie dotacje na dziecko,ponoc jest
      cos takiego jak rozlomkowe,czyli zona z dzieckiem w Polsce a ty dostajesz na
      dzidziusia pieniadze,jest tez mozliwosc otrzymania pieniazkow wstecz,od daty
      twojego przyjazdu,jesli zona przyjedzie z dzieckiem rowniez idz do tego
      biora,przedstaw sytuacje i jest wiele ulg jesli masz dziecko.Zycze powodzenia!
      NIE PODDAWAJ SIE!
    • Gość: Beata Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 31.12.06, 18:35
      Mieszkam tu juz od 23 lat i po tak dlugim stazu moge ci powiedziec ze z
      przykroscia patrze na tego rodzaju pytania.Ty nic zlego nie robisz pytajac sie
      o Council House bo nie masz wiedzy na ten temat.Jedno co powiem.Nie chcialabym
      w czym takim mieszkac ani dzieci tam wychowywac.I nie jest to tak rozowo jak to
      wyglada z perspektywy polskiej.
      Jest bardzo dluga kolejka a potem jak dostaniesz przydzial to bierz albo
      spadasz na dol kolejki.To moze byc gdziekolwiek w kraju.To nie jest
      rownoznaczne ze spoldzielnia mieszkaniowa w polsce.To sa domy dla bezdomnych
      lub w bardzo bliskim tego znaczeniu.
      Masz syna to spytaj sie w jakim otoczeniu on bedzie sie wychowywal z mlodzieza
      ktora praktycznie nie ma wyksztalcenia,kultury osobistej,co drugie slowo to
      przeklenstwo,narkotyki,wandalizm.Nie wszedzie jest tak ale statystycznie biorac
      to duzy procent.
      Kazdy kto ma jakis rozum to ucieka od takich srodowisk.Nawet prywatne domy
      ktore sa na sprzedaz a sa w poblizu Council Houses nie moga dostac dobrej
      ceny.Jak chcesz sie dowiedziec jak sie mieszka w takich domach to przejedz sie
      w taka dzielnice.Najlepiej autobusem bo z samochodu moze nic nie zostac jak
      skonczysz zwiedzanie.
      Mieszkasz w jednej z najdrozszych czesci kraju.Wyprowadz sie gdziec dalej w
      tansza dzielnice a zone wyslij na pol etetu do pracy.
      Mialam kolezanke Ktora tu przyjezdzajac wyszla za maz za faceta ktory juz
      mieszkala w Council House.Byla zachwycona bo duzy dom ale po roku oczy sie jej
      otworzyly kiedy sasiedzi dowiedzieli sie ze jest polka i dziury w oponach
      samochodu jej robili,po zmroku zamykala sie w domu bo strach wyjsc.Udalo sie je
      wyprowadzic z tego "przestrzennego" domu po 3 latach.Zamienila go na maly domek
      w normalnej dzielnicy.I teraz moze zyc.
      Powodzenia w podejmowaniu decyzji.
      • vierablu Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 04.01.07, 12:07
        Beata:
        Jest bardzo dluga kolejka a potem jak dostaniesz przydzial to bierz albo
        spadasz na dol kolejki. To moze byc gdziekolwiek w kraju.
        -------
        To nie jest prawda.
        • Gość: Beata Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 04.01.07, 15:44
          No moze sie przejezyczylam.Nie na sam dol kolejki tylko nadal czekasz.
          • dariiia chcialam dodac na koniec... 08.01.07, 17:27
            kazdy z was kto tutaj sie wypowiada az zionie zaiwscia...ludzie dlaczego tak
            roztrzasacie to ile ktos ma czy moze miec w kieszeni co? kazdy z was, jestem
            pewna chetnie wyciagnelibyscie reke po takie benefity czy socjalne mieszkania,
            ale niestety z roznych wzgledow nie mozecie np nie znacie angielskiego zeby sie
            spokojnie dogadac lub jestescie za leniwi zeby to zalatwic albo po prostu za
            krotko pracujecie lub nie macie dzieci..tak czy inaczej nie spelniacie wymogow
            bo juz dawno kazdy z was mialby te pieniadze w kieszeni...ja tez probowalam ale
            jeszcze za krotko pracuje na benefit...CO WIECEJ WCALE SIE TEGO NIE WSTYDZE!!
            mam dobra prace ale tylko na kilkanascie godzin wiec nie zarabiam wiele..nie
            moge pracowac dluzej bo sie ucze...i tyle...ale nikomu nie zazdroszcze i do
            portfela nie zagladam i nie mam zamiaru sie martwic czy panstwo brytyjskie stac
            na benefity czy nie...skoro nie ograniczaja i nie cofaja znaczy ze stac koniec
            i kropka.
            a swoja droga czemu tak nie dyskutujecie o przedstawicielach czarnej rasy
            (mowie o tych szczegolnie co mieszkaja w uk), ktorzy nic nierobia za wyjatkiem
            kupy dzieci, nie pracuja maja mieszkania socjalne benefity na dzieciaki,
            darmowe szkoly, opieke zdrowotna i stac ich na wszystko, wiem bo pracuje w
            sklepie gdzie przychodza kupowac rzeczy na ktore niejednokrotnie ja nawet
            pracujac nie wydalabym takich kwot...i wiekszosc z nich nie traktuje tego
            (mieszkania czy benefitow) przejsciowo jak np ja czy inni ktorzy chca sie
            pozberac ale raczej traktuja to jako pomysl na rzycie, bardzo dobry notabene.
            dodam jeszcze ze ja sie ucze i chcialam benefit przejsciowo jako pomoc w nauce
            zeby moc potem wiecej zarabiac i zyc juz na wlasny koszt. wiekszosc tych
            kolorowych jest tutaj po kilkanascie lat i nie umieja nawet mowic po
            angielsku!! wiem bo czesto pomagalam ludziom (praca 2 godz. w tyg. na
            wolontariacie) np zalatwiac sprawy socjalne w urzedach.. i wiecie zo mi sie
            wydaje ze benefity sa ok. i mieszkania sa ok. problem jest tylko z tym ze
            urzedy nie sprawdzaja tego wszystkiego..benefity sa dla osob albo trwale
            niezdolnych do pracy albo przejsciowo poszukujacych pracy...a nikt nie sprawdza
            ze oni po prostu latami nic nie robia nie ucza sie niepracuja nie chodza na
            kursy tylko przesiaduja w knajpach gadajac glupoty... i mysle za o tym moznaby
            dyskutowac a nie o mezu ktory teskni za rodzina a chce sobie ulozyc tutaj
            zycie...nie rzycze wam takiej sytuacji w przyszlosci marne, glupie polskie
            zazdrosne robaczki...pozdrawiam
            • labombonera Re: chcialam dodac na koniec... 09.01.07, 00:06
              nawet sie z toba zgodze .
              ale musisz usunac jeden wyraz z ostaniego zdania
              a mianowicie -polskie'
              ludzie dlaczego tak gardzicie POLSKA
              CO CHWILE TU CZYTAM :
              POLACY TO ,POLACZKI TAMTO
              A WY KIM JESTESCIE JESLI NIE POLAKAMI.
              ja rozumiem frustracje itp ale nie rubcie z siebie takich brytyjczkow lub
              cholera wie kogo.
              • dariiia Re: chcialam dodac na koniec... 09.01.07, 15:22
                zupelnie nie o to chodzi..jestesmy polakami i uwierz mi czujemy sie nimi. ale
                przykre jest to ze niektorzy ludzie traktuja nas jak smieci pokazujac ze
                rzeczywiscie ludzie na swiecie moga sie z nas smiac i nas nie sznowac...no bo
                jak tu szanowac kogos kto na wlasnym podworku jest traktowany jak smiec i
                wyszydzany...a moze by tak inaczej ? moze by sprobowac byc dumnym z ludzi
                ktorzy sobie radza w innym kraju, pokazuja ludziom ktorzy mysleli do tej pory
                ze polska lezy w azji, nasza kulture historie i pracowitosc? moze cieszyc sie z
                tego ze nasz kraj dzieki temu sie rozwija, jest naplyw obcego kapitalu rozwoj
                transportu, eksportu i imporu ale nie!! lepiej zeby sie im noga powinela i
                wrocili po co komus ma byc lepiej niz nam?? to jest typowe polskie
                myslenie...przepraszm za slowo polskie..
                • buena_xena Re: chcialam dodac na koniec... 17.01.07, 16:30
                  Absolutna racja dariiia! Zgadzam sie w 200%!

                  pozdro
                  • Gość: jattaman Re: chcialam dodac na koniec... IP: *.ipt.aol.com 20.01.07, 01:58
                    ...
                    • Gość: wk Re: chcialam dodac na koniec... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:29
                      i co tam słychac dostał Pan to mieszkanie.
                      • maciej508 Re: chcialam dodac na koniec... 21.01.07, 10:40
                        Nic się nie martw.!Sciągaj żonę,walcz o mieszkanie.Pozdrawiam.
                • Gość: kitty Re: chcialam dodac na koniec... IP: *.85.udn.pl 31.01.07, 09:34
                  polak polakowi wilkiem i sprzedalby by go za nic za granica!coz taka prawada!
    • bagarmosen Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 18.02.07, 05:53
      powiem szczerze nie czytalam do konca postow bo i tak wiem co tu sie
      wypisuje!Teraz powiem wam jak wyglada sytuacja w Birmingham -mieszkanie
      dostaja tylko co niektorzy Polacy a dlaczego?????? ano dlatego ,ze
      najpierwszymi w kolejce sa arabowie, arabowie,arabowie a na koncuuuuuu
      Polacy!!!!! Nie wazne jest ,ze niektorym Polakom taka pomoc nalezy sie w 100%
      (znam taki przypadek osobiscie) wiecej nie ma sensu pisac bo i tak nie
      uwierzycie albo znow pełna gęba niedorzecznych rad. zegnam
      • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range86-145.btcentralplus.com 23.02.07, 13:13
        mieszkam w walii juz prawie rok,i sama staram sie o mieszkanie z counsilu,czy to
        cos zlego??????????????dziwi mnie podejscie niektorych ludzi tu na forum.co z
        tego ze socjalne?powiem krotko,wydaje mi sie ze ci w ktorych postach jest tyle
        jadu,to zwykli dorobkiewicze,ktorzy ciulaja tu kazdy grosz zeby wrocic do polski
        i pokazac co to nie oni.a my chcemy tu zostac na stale i to ze sytaramy sie o
        mieszkanie socjalne to nic zlego,a kiedys moze bedzie nas stac na to by sobie
        kupic tutaj dom!a poki co zlozylam paopiery do counsilu,do spoldzielni
        mieszkaniowej i czekam.i bardzo sie ciesze ze jest tu taka mozliwosc,izobaczymy
        co dalej.
        • Gość: gg Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.adsl.legend.co.uk 23.02.07, 17:56
          mieszkania coucilowskie sa dla nierobow i nieudacznikow zyciowych

          pewnie pojedziesz do polski i sie bedziesz chwalic ze masz mieszkanie.

          ja kupuje kolejny dom i omijam z daleka zasyfiale i menelskie dzielnice gdzie
          zyja prawie sami nieudacznicy zyciowi. zreszta domy sa tam duzo tansze bo nikt
          nie chce mieszkac ze smrodami za plotem.
    • Gość: bagarmosen Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: 83.16.31.* 26.02.07, 05:39
      gg pieprzysz jak potluczony albo jestes chory z zawisci.
      • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 26.02.07, 13:57
        chlopie z zawisci ? o co niby ? ze jest bidna hehehe

        niech wreszczie zrozumieja tumoki jedne ze to co sie chce miec trzeba samemu
        sobie zapracowac a nie korzystac z pracy innych
        bo caly narod musi zrzucac kase na nieudacznikow zeby pod mostem nie spali i
        nie tworzyli przez to jeszcze wiekszych patologii (a i tak tworza brud i nedze
        tam gdzie sie gromadza).
        to jak zwierzeta ktore trzeba nakarmic zeby nie gryzly
        • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.02.07, 15:13
          chlopie jestes biedny i chory!!!!!!!!!!!!!!zal mi ciebie sam musisz byc
          nieudacznikiem bo jad z ciebie az kapie!!!!!!!a co do mieszkan z counsilu to tam
          sie tez placi czynsz jak bys nie wiedzial a pozatym tak jak w polsce masz
          spoldzielcze tu sa z counsilu.zreszta co tu gadac .taki uczciwy czlowiek a
          niestac go na to by sie podpisal!!!!!!!!!!!
          • Gość: wk Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 15:21
            jasne
          • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.adsl.legend.co.uk 27.02.07, 17:49
            tez sie placi czynsz ale dowalilas !

            placi sie ano owszem tylko ze duzo mniej niz uczciwi ludzie bula za wynajem lub
            za kredyt. reszte musi doplacic rzad z kasy podatnikow.

            wez sie do roboty lepiej
            • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.02.07, 18:32
              haa!moze cie to zadziwi ale pracuje!!pozatym to napewno nie jest miejsce na to
              zeby zygac na siebie jakimis glupimi tekstami!!dlatego chyba musisz zmienic
              sobie forum.nie znasz mnie ,wiec nie oceniaj mojej uczciwosci oki?a powiedz mi
              co oznacza slowo bula?pozatym to kazdego idywidualna sprawa,czy ma chate na
              kredyt czy z agencji.czy tez z counsilu?uczciwy czlowieku podaj mi maila to
              chetnie napisze kilka slow do ciebie.
              • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 27.02.07, 21:56
                ty mi nie mow co mam zmieniac

                meila ci nie podam nie chce spamu

                wstydzisz sie tutaj pisac?

                pozatym to kazdego idywidualna sprawa,czy ma chate na
                > kredyt czy z agencji.czy tez z counsilu?
                no pewnie ze indywidualna ja tylko takich ludzi co wyciagaja lape po nie swoje
                oceniam krotko: nieudacznicy i lenie
                moze wyjasnisz czemu w dzielnicach councilowskich jest najwiekszy syf i
                normalni ludzie boja sie tam chodzic ? powiem ci... bo to patologia sie tworzy
                z braku checi do pracy a brania tylko od innych najlepiej ZA DARMO!
    • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 27.02.07, 21:56
      smieszny jestes
      1.kto tu jest leniwy ?chyba ty?
      landlord-cwaniak(czyli pewnie ty) to taki ktory wynajmuje mieszkanie ktore
      ma moze ze 25metrow kw ,postawil sciane na srodku living room-u
      i dumnie ta "posiadlosc nazywa 2bed flatem ,o innych rzeczach nie wspominajac
      i tak o to sciubie kazdego funta na czym sie tylko da.
      wnioskuje ze to ty wlasnie moj bohaterze.
      2.jestem pewien ze przepracowalem wiecej lat(w UK)niz ty
      wiec mi tu nie bredz .
      3 Housnig Association min wynajmuje mieszkania pracownikom
      sluzb publiczych(policji,pielegniarkom,pracownikom sojalnym,lekarzom itp)
      wiec nastepnym razem kiedy spotkasz policjanta powiedz mo ze jest darmozjadem

      • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 27.02.07, 22:01
        > smieszny jestes
        staram sie jak moge.heheh

        > 1.kto tu jest leniwy ?chyba ty?
        > landlord-cwaniak(czyli pewnie ty) to taki ktory wynajmuje mieszkanie ktore
        > ma moze ze 25metrow kw ,postawil sciane na srodku living room-u
        > i dumnie ta "posiadlosc nazywa 2bed flatem ,o innych rzeczach nie wspominajac

        a kto ci qrwa kaze wynajmowac? nie podoba sie to sobie wynajmij apartamenty 100
        metrowe takie tez sa :-) co to niewolnictwo i obozy ?



        > 2.jestem pewien ze przepracowalem wiecej lat(w UK)niz ty
        > wiec mi tu nie bredz .

        i co z tego jesli przepracowalas 20 lat na tasmie i dalej nic nie masz? mozesz
        sobie robic 40 lat i dalej gow..o wiesz


        > 3 Housnig Association min wynajmuje mieszkania pracownikom
        > sluzb publiczych(policji,pielegniarkom,pracownikom sojalnym,lekarzom itp)
        > wiec nastepnym razem kiedy spotkasz policjanta powiedz mo ze jest darmozjadem

        ale znalazlas argument hehe. to jest jak dostawanie darmowej opieki zdrowotnej
        albo telefonu komorkowego za dobra prace!

        widac jak dlugo jestes w tym uk
        hehehe
        • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 28.02.07, 00:20
          dobra ff umow sie zemna w londynie i wyjasnij mi to wszystko
          jeszcze raz internetowy napinaczu.
          • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-153.btcentralplus.com 28.02.07, 18:24
            zgadza sie ff to poprostu cwaniak i tyle!!!ja poki co nie mam zamiaru pisac sie
            na 10-20 lat kredytu bo sama niewiem co mnie tu czeka za dwa lata,wiec jak dla
            mnie to mieszkanie ze spoldzielni bedzie ok,pozatym teraz slono place za chate
            agencji,a tak naprawde splacam kredyt pewnie dla anglika wiec wole placic
            spoldzielni,chetnie podziele sie informacjami jakie posiadam na temat
            counsilowskich mieszkan albo spoldzielni.pozdro labombonera:)
            • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 19:25
              tak spotkajcie sie w parku na osiedlu councilowskim zostawionym zeby dzicz
              miala gdzie sie wyszumiec

              >ja poki co nie mam zamiaru pisac sie
              > na 10-20 lat kredytu

              No pewnie bo po co. Najlepiej isc na latwizne. Nie chce sie robic nie chce sie
              myslec to trzeba brac za darmo co moga dac. Jak juz bys chciala wiedziec
              robolku to kredyt cie do niczego nie zobowiazuje. Mozesz sprzedac dom po paru
              latach i ladnie jeszcze na tym zarobic. Ale ojej! to wymaga pracy i myslenia.

              > mnie to mieszkanie ze spoldzielni bedzie ok,
              no pewnie ze bedzie ok. bedziesz sobie popijac cidery razem z tak samo madrymi
              sasiadami jak ty heeheh
              w takim domu spoldzielczym to bym nie chcial mieszkac nawet jakby mi placili za
              to hehehe ale sie przekonasz bo angielskie domy ze spoldzielni to zupelnie co
              innego niz w polsce. polska jest na etapie ucieczki madrych i pracowitych z
              blokowisk. Blokowiska zamienia sie w cuchnace slumsy tak jak w uk.

              >a tak naprawde splacam kredyt pewnie dla anglika

              No pewnie to jest nie do pomyslenia! Jak on tak moze?! Powinien mi wynajmowac
              za darmo! Jak smie ten cwaniak!

              >podziele sie informacjami jakie posiadam na temat
              > counsilowskich mieszkan albo spoldzielni.

              Podzielcie sie i pojdzcie sobie tworzyc nowa patlogie spoleczna nieudaczniki i
              lenie.
              • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 28.02.07, 21:49
                do ff skoro tak ladnie i inteligentnie tlumaczysz
                moze mimo wszystko wszechwiedzacy i przeinteligentny wytlumaczysz mi to:
                andlord-cwaniak(czyli pewnie ty) to taki ktory wynajmuje mieszkanie ktore
                ma moze ze 25metrow kw ,postawil sciane na srodku living room-u
                i dumnie ta "posiadlosc nazywa 2bed flatem ,o innych rzeczach nie wspominajac
                i tak o to sciubie kazdego funta na czym sie tylko da.
                wnioskuje ze to ty wlasnie moj bohaterze.

                • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 23:26
                  kup sobie mieszkanie podziel salon na dwie sypialnie i wynajmuj

                  nikt ci nie broni tez byc 'cwaniakiem'

                  a tak w ogole to sobie poszukaj innego mieszkania
                  na lancuchu cie trzyma czy co ?
                  • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 28.02.07, 23:35

                    no dalej profesore pochwal sie
                    a podrugie to kto ci powiedzial ze akoratnie ja wynajmuje to mieszkanie
                    podzielone na pol,w przeciwienstwie do ciebie nie jestem egoista.
                    no i skoro jestes taki fair to niepowinienes pochwalac takich cudow jak te
                    mieszkania.a wogule to widze ze nie umiesz odroznic ironi
                    i co jutro kogo bedziesz udawal przed samym soba.
                    internetowy napinaczu
                    • Gość: Maya Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 01.03.07, 09:11
                      labomboner!!! co prawda ff wyjasnil zycie w councilu troche ostro ale on ma
                      100% racje.Nowi polacy dopiero ucza sie tu zyc i rozumiec jak sie zyje w
                      spoleczenstwie brytyjskim.Dodam jeszcze ze councile sa dla ludzi w trudnej
                      sytuacji zyciowej, w potrzebie.Niestety poziom potrzeb polaka a tubylca jest na
                      innych poziomach.Tubylec zglosi sie do councilu jak straci dom lub ma trudnosci
                      finansowe do tego stopnia ze trudno jest mu powiazac koniec z koncem.Polak
                      przejezdny wjechal do UK ze £100 w kieszeni popracowal 3 miesiace za £5 na
                      godzine do perfekcyjnosci w angielskim to jeszcze daleko no ale przeciez oni tu
                      przyjechali sie dorobic i jeszcze nie maja domku z ogrodkiem.Concile nie sa dla
                      tych ktorych nie stac na wille z basenem i sluzba tylko dla ludzi w finansowych
                      tarapatach.Jesli jednak polacy przejma zycie w councilach to nawet fajnie bo to
                      podniesie poziom intelektualny tych dzielnic.Chcialabym jednak pogadac za 5 lat
                      z tymi co to przydzial dostali i zapytac czy nadal sa tak zadowoleni z zycia w
                      tych dzielnicach i chca tam zostac dluzej?A do tych co o councile skladaja
                      papiery zaraz po wyladowaniu na lotnisku to powiem ze przynosisie naszemu
                      krajowi wstyd i ponizenie.Rujnujecie innym ciezko pracujacym polakom opinie i
                      niestety anglik bedzie pamietal tylko takich ktorzy biora od rzadu a nie tych
                      ktorzy pomagaja wzmocnic ekonomie UK.Ale co ja tu mowie!! wiem ze wielu nowych
                      polakow tego nie zrozumie wiec uczcie sie na bledach.
                      • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 01.03.07, 19:47
                        w koncu znalazl sie ktos kto bez szczekania przedstawil swoje zdanie.
                        ale czy wyjsciem z sytuacji jest wynajmowanie prywatnie gdzie ceny sa bardzo
                        wysokie(londyn) .mieszkanie w council flacie pozwoli tym ludziom na szybsze
                        ewentualne odlozenie tych kilku procent na zakup wlasnegomieszkania ,a tak
                        wiecznie beda wynajmowac od prywatnych osob badz agencji a standart tych
                        mieszkan i polozenie nieraz jest taki sam jak tych z councilu.
                        po drugie widze ze niewielu z was dostrzega roznice pomiedzy mieszkaniem z
                        councilu a mieszkaniem np z housing asocciation.
                        po 3piszac o tych sprawach nie mam namysli tych ktorzy przyjechali tu pare
                        miesiecy temu,rok czy dwa
                        • Gość: Maya Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 01.03.07, 21:50
                          Moze i masz racje ale nikt nigdy nie mowil ze zycie emigranta jest
                          latwe.Poczatki zawsze sa trudne bez perspektyw bo jakikolwiek emigrant musi
                          nadrobic przynajmniej 20 lat w porownaniu z tubylcem.Problem jest w tym ze
                          nowoczesny emigrant chce szybko i duzo przy minimalnym wysilku.Emigracja z
                          przed 25 lat nie miala takiego startu a mimo to wszyscy prawie osiagneli jakis
                          tam zadawalajacy sukces dla siebie i nikt im councilow nie rozdawal po 3
                          miesiacach pobytu ani tez wsparcia finansowego w takim stopniu jaki jest
                          oferowany teraz.
                          • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 02.03.07, 00:07
                            emigracja z przed 25 lat wydaje mi sie ze miala duuuzo lepiej
                            kazdy z nich byl,badz udawal uchodzce politycznego z kraju komunistyznego
                            czyli co -wniosek o azyl polityczny=azylant=council flat+wszystkie swiadczenia
                            bron Boze nikomu nic nie wypominam.
                            A teraz wiekszosc z nazych rodakow jest niestety niedoinformowana i nawet po kilku
                            latach pobytu w uk nie maja pojecia ,ze np zamiast gniesc sie w 2lub 3 rodziny
                            w jednym domu.moga ewentualnie skorzystac z innych opcji(Housing Asoc.,
                            Hous.benefit,czy tez mieszkanie z council)
                            np. dajmu na to ile tureckich rodzin wynajmuje mieszkania prywatnie
                            moim zdaniem ,zero nikt ,bo sa lepiej poinformowani
                            • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 04.03.07, 14:26
                              ty nie patrz komu bylo lepiej miernoto

                              wez sie lepiej do roboty
                        • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 04.03.07, 14:29
                          >>mieszkanie w council flacie pozwoli tym ludziom na szybsze
                          > ewentualne odlozenie tych kilku procent na zakup wlasnegomieszkania

                          Ty czytasz co ty piszesz? Kosztem innych chcesz oszczedzac? Ty miernoto i
                          nieudaczniczko! Pomoc ta jest dla ludzi ktorzy nie przezyja z dnia na dzien a
                          nie dla takich kombinatorkow jak ty. Cinkciarzu malorolny.

                          > ale czy wyjsciem z sytuacji jest wynajmowanie prywatnie gdzie ceny sa bardzo
                          > wysokie(londyn)
                          Ojej!
                          Przykro mi bardzo. Wracaj do polski tam na pewno bedzie taniej. A najlepiej do
                          Moldawii. Sprzedaz moze swoj mozg.
                          • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 04.03.07, 21:25
                            ff cffaniaczku internetowy
                            chodz umowmy sie na spotkanie ,wtedy zobaczymy jaki z ciebie hojrak
                            cinkciarzu chyba miales na mysli siebie,ja nie kupuje ruin i nie dziele pokoji
                            na dwa ,i nie wynajmuje ich ludziom mowiac im jakie one sa wspaniale,
                            to nie ja tylko ty sciubie kazdego pensa ,oszczedzam na wszystkim jak leci
                            no przyznaj sie kombinatorze marny ,ilu to juz polakoch zatrudniles za 3 funty
                            na godz.a robisz z siebie takiego prawego i sprawiedliwego ,cwoku.
                            • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 07.03.07, 00:18

                              ff lichiwarzu
                              ile szaf zamieniles na pokoje,ile living room-ow przedieliles na pol
                              w swoich ruinach?ile zaplaciles ludziom ktorzy to dla ciebie zrobili(£2?)
                              taki sciebie obronca panstwa brytyjskiego ,to co to za machlojki z podatkiem
                              robisz,zanirzasz dochod i to jest ok?a wogole to zarejesrowales sie ze mozesz
                              wynajmowac swoje ruiny.nie to morda w kubel
                          • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 04.03.07, 21:31

                          • Gość: mmm Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.bulldogdsl.com 07.03.07, 22:43
                            brawo ff!!!
                            nareszcie ktos inteligentny na forum
              • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 28.02.07, 21:54
                do ojca inteligenta
                no dalej pochwal sie w jakiej no to ekskluzywnej czesci uk mieszkasz
                nich nam szczeki opadna ty nedzna imitacjo dolow klasy sredniej.
                ktora tak bardzo gardzi ludzmi uczciwie pracujacymi
                • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 23:23
                  nie lubie sie chwalic ale jakbys sie dowiedziala co mam to zapewniam szczeka by
                  ci opadla, zwlaszcza ze jestem dosc mlodym czlowiekiem jeszcze hehehe

                  >>nedzna imitacjo dolow klasy sredniej

                  dziekuje ze chociaz do klasy sredniej mnie wrzucasz hehehe bo ja ciebie do
                  patologii spolecznej i najnizszych nizin hehe

                  > ktora tak bardzo gardzi ludzmi uczciwie pracujacymi
                  jak uczciwie pracujesz to nie wyskakuj po cos co ci sie nie nalezy

                  masz dwie rece i dwie nogi ?

                  to wez sie do roboty
              • Gość: mmm Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.bulldogdsl.com 07.03.07, 22:33
                jestes boski ff.
                nieroby do gazu!!!
          • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 20:59
            chcialabys hehe

            nie umawiam sie z nieudacznikami i leniami
            • mysz2006 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 02.03.07, 01:51
              labombonera napisal/a:

              emigracja z przed 25 lat wydaje mi sie ze miala duuuzo lepiej
              kazdy z nich byl,badz udawal uchodzce politycznego z kraju komunistyznego
              czyli co -wniosek o azyl polityczny=azylant=council flat+wszystkie swiadczenia
              bron Boze nikomu nic nie wypominam.

              o kurcze, jakie ty bzdury wypisujesz plus operujesz stereotypami opartymi na
              wierutnych mitach

              po pierwsze - NIE kazdy byl lub udawal uchodzce politycznego

              - ci co byli polityczni lub udawali politycznych wcale nie dostawali
              automatycznie statusu uchodzcy, po 13 grudnia wszyscy dostali wize na 12
              miesiecy plus work permit bez wzgledu na przekonania

              - 25 lat temu status refugee nie rownal sie temu ze dostaniesz mieszkanie, bo
              jedno z drugim NIE bylo jednoznaczne w momencie kiedy wszycy mieli work permit

              - 25 lat temu fakt tego ze dostales mieszkanie coucilowskie/housing association
              nie rownal sie temu ze dostaniesz swiadczenia, a nawet wrecz przeciwnie (na
              zasadzie takiej ze 'pomoglismy ci i ulatwilismy zycie dajac ci mieszkanie, masz
              work permit, idz zapracuj na utrzymanie, a jak nie to nie jestes wart naszego
              wysilku skoro nawet tylka ci sie nie chce ruszyc i isc do roboty'

              - 25 lat temu nie bylo polityki inwestowania w time wasters - trzebabylo
              udowodnic swoja wartosc i udokumentowac dobre checi - a poza tym ludzie sie
              sami cenili i cenili to ze panstwo postawilo krok zeby im pomoc. Nie bylo po
              pierwsze mozliwosci naginania systemu pod siebie (patrz wyzej) a po drugie nie
              bylo kultury ktora sie ostatnio wyrobila zeby brac jak daja. Ludzie mieli
              troche wiecej szacunku dla samych siebie i byli generalnie bardziej lojalni. Do
              panstwa ktore zaadaptowali sobie jakie swoje nowe i co jest bardzo wazne do
              kraju z ktorego wyjechali, ale to juz inna bajka. Dopiero po 2004 zaczelo sie
              nachalne dojenie mlecznej krowy bez zadnych skrupulow. Z moich prywatnych
              obserwacji nowoprzybyli demonstruja bardziej PRL-owskie zachowanie niz ci co
              przyjechali 25 lat temu. Fenomen!!
              • Gość: Maya Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 02.03.07, 08:59
                No Myszko 2006 jestem oczarowana twoja wypowiedzia.Trafilas w sedno.Mam tylko
                nadzieje ze nowoprzybyli beda mieli umiejetnosc wczucia sie w sytuacje tych
                sprzed 25 lat i zrozumienia ze bez dojenia mlecznej krowy tez sa mozliwosci
                tylko trzeba ambicji pracowitosci i wytralosci."Nie od razu Rzym zbudowali"
              • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 04.03.07, 21:35

                DO MYszy
                przyjechalem w latach 90
                czyli nie zaliczam sie do tych z przed 25 ani do tych z przed 1roku.
                fajnie ze nie ktorzy wtedy byli barzdziej lojalni ;-)
                • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 04.03.07, 22:08
                  przyjechales w latach 90 i nawet cie na wlasne lokum nie stac?

                  no to widac jaki z ciebie czlowiek sukcesu
                  hehehe
                  • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 04.03.07, 23:36
                    frajerze odpowiedz na pytanie jakie ci zadalem post wczesniej
    • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.03.07, 00:11

      ff ty tepa sztuko ,pamietaj bo pisze ci to ostatni raz
      ja wprzeciwienstwie do ciebie nie jestem pierd...m egoista
      ale wiem ze twoj tepy mozg tego nierozumie
      i pamietaj szczurze odpowiedz na pytania ktore ci zadalem
      • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.ipt.aol.com 05.03.07, 08:41
        Uwazaj bo ci piana z pyska cieknie.

        A w czym to nie jestes egoista? W kradzeniu pieniedzy ktore ci sie nie naleza?

        Na pytania to sobie kaz komu innemu odpowiadac matole.
        • labombonera Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.03.07, 20:09

          ty tani lichwiarzu i nedzna podrubko byznesmena
          to ty kradnierz pieniadze robiac machlojki z podatkiem
          zlodzieju,
          i co nawet wydmuszek (zamiast jaj)nie masz zeby szczerze odpowiedziec na pytania
          ktore ci wszczesniej zadalem
          bo co wyszlo by najaw kim jestes ,sknero
    • ju5ta5 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 05.03.07, 11:35
      Tato Ignasia!Ciezko uzyskac na tym forum odpowiedz na Twoje pytania,bo wywolaly
      one dyskusje,o ktora w ogole nie prosiles.Nie wiem czym kieruja sie piszacy
      takie bzdury ale na pewno nie checia pomocy!Mam podobne pytania jak Ty bo
      chcialabym rowniez starac sie o mieszkanie socjalne,ewentualnie o dofinansowanie
      do wynajecia domu.Prosze wszystkich,ktorzy maja doswiadczenie w staraniu sie o
      takie benefity,zeby odpowiedzieli na pytania.Jaki jest koszt miesieczny
      wynajecia takiego mieszkania,jesli tylko moj maz pracuje,a niedlugo urodzi nam
      sie dzieciatko?Czy ktos wie?Albo czy jest w ogole mozliwosc otrzymania pomocy
      finansowej w wynajeciu domu?Ile mozna dostac?Warunki znam,tylko nie wiem jak to
      od strony finansowej wyglada,czy jest to duzo tansze nie samodzielne wynajecie
      mieszkania?Bardzo prosze,jesli ktos wie,niech odpowie.a wszystkim ktorzy
      zamierzaja za chwile nazwac mnie i innych starajacych sie o benefity pasozytami
      z gory dziekuje!Wasze opinie znam juz i nie sa mi do niczego potrzebne!Dziekuje
      za pomoc!!!
      • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-155.btcentralplus.com 06.03.07, 11:36
        witam!moge ci napisac co wiem na temat mieszkan z counsilu ,ale poprostu niewiem
        czy ryzykowac tu na tym forum bo koles ff doszczetnie mnie irytuje i poprostu
        nawet niemam ochoty czytac jego ujadania ,wiec podaj mi emeila i postaram ci sie
        pomoc na tyle ile potrafie,mam nadzieje ze wiesz ze po urodzeniu dziecka
        dostaniesz niezle pieniadze jesli wyslesz odpowiedni papier.daj mi jakis namiar
        to pomoge ci :)
        • Gość: ff Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.adsl.legend.co.uk 06.03.07, 12:24
          //witam!moge ci napisac co wiem na temat mieszkan z counsilu ,ale poprostu niewiem
          //czy ryzykowac tu na tym forum bo koles ff doszczetnie mnie irytuje i poprostu
          //nawet niemam ochoty czytac jego ujadania

          bo prawda zawsze w oczy kole


          //dostaniesz niezle pieniadze jesli wyslesz odpowiedni papier.daj mi jakis namiar

          tak tak niezle pieniadze tak sie zaczyna zycie na benefitach

          pasozyty wstretne nieroby
          to pomoge ci :)
          • Gość: edytkaw [...] IP: *.range81-155.btcentralplus.com 06.03.07, 15:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Maya Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 06.03.07, 16:30
              Zgadzam sie ze ff ma dosc ostre wypowiedzi ale niestety on ma racje.Mnie tez
              jest wstyd ze polacy ledwo wyladuja w UK i od razu po zasilki.Powiem wiecej
              wkurza mnie to!!!!!.Wkurza mnie ta cala sytuacja ze polak bierze co sie da bez
              zadnych skrupulow a angol naiwny wszystko rozdaje.
              Mam mase do czynienia ze szkolami specjalnymi i wlasnie dzis nam oglosili ze
              nie bedzie logopedy ani innych terapii bo nie ma pieniedzy.Nie ma pieniedzy dla
              osob niepelnosprawnych z brytyjskim obywatelstwem,ktorych rodziny placily
              skadki latami a tu madrala z polski przyjezdza wepchna sie wszyscy w jeden dom
              i udaja biednych.Piec minut tu sa,bez znajomosci jezyka a chca zyc na takim
              samym poziomie jak inni.Rozumiem jakby polak poprosil o pomoc przynajmniej po
              pieciu latach ciezkiej pracy ale nie mam tolerancji dla tych co to po benefity
              skladaja po drodze ze Stansted.W koncu zycie tez mozna sobie ulozyc bez counilu
              tylko trzeba chciec.
              • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-152.btcentralplus.com 06.03.07, 17:39
                maya,wiesz co?niecgh on tam sobie pisze co chce,ale nie pozwole by byle grzdyl
                mi ublizal.czy ci co sie staraja o mieszkanie z counsilu to jakies
                podgatunki?albo niewiadomo co?nikt tak naprawde nie zna sytuacji drugiego polaka
                tu w anglii,i moze faktycznie jest tu sporo naciagaczy w sumie tak jak i w
                polsce,ale sa tez uczciwi ludzie ktorzy maja ciezka sytuacje,i co?wolno ich
                mieszac z blotem?ublizac?ff to dla mnie koles bez wyobrazni ktory wrzuca
                wszystkich do jednego wora,i wydaje mi sie ze tylko duzo gada a malo robi.moim
                zdaniem kazdy ma prawo zyc jak chce,i to jest jego indywidualna sprawa.nie
                znaczy to ze wszyscy ludzie to nieroby.
                • ju5ta5 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 06.03.07, 19:15
                  masz racje edytko!mnie sie tu nawet nie chce wchodzic i denerwowac,moj mail
                  norcia9@wp.pl jesli nadal Ci sie chce to napisz mi prosze co wiesz z gory
                  dziekuje i malo nerwow zycze:)!!!
          • Gość: edytkaw Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.range81-154.btcentralplus.com 08.03.07, 12:20
            prawda w oczy kole!!!!
        • Gość: igor12345 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! IP: *.play-internet.pl 21.10.16, 14:21
          Witam Drodzy Forumowicze. Mam pewne pytanie, otóż pewna pani, posiada w Polsce dwa mieszkania i dom. Nieruchomości te wynajmuje innym osoba (nie oficjalnie). W Coventry ma mieszkanie z Councilu i z tego co się dowiedziałem od mojej znajomej za niedługo będzie mogła to mieszkanie wykupić. To mieszkanie otrzymała od miasta nie podając iż posiada powyższe nieruchomości w Polsce. Czy to jest legalne u Was? Prawdopodobnie po wykupie wróci do kraju i bedzie tam wynajmowała innym. Nóż się w kieszeni otwiera jak się słyszy coś takiego. Poza tym ona tam żyje z calego socjalu. Co można zrobić, gdzie napisać, jak napisać (u mnie krucho z angielskim) aby tej zamożnej pani ukrócić ten proceder. Brzydzę się donosicielstwem, ale moja córka w innym mieście od kilku lat czeka na swoje lokum. To jest złodziejstwo, taka osoba pożyje w bogactwie. Proszę o informacje igor.lewczuk@o2.pl. Z góry dziękuję.
      • aniastepka80 Re: Mieszkanie z Councilu itp. od a do z - POMOC! 18.01.18, 20:02
        Jeżeli ktoś potrzebuje jeszcze informacji jak aplikować o mieszkanie z councilu , tutaj sa potrzebne informacje www.fakt.co.uk/aplikacja-o-mieszkanie-z-councilu/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka