Dodaj do ulubionych

Jak trudno byc mama;-((

26.05.07, 18:46
Zalapalam dzis takiego dolka ,ze glowa mala.moga byc gorsze wiem,ale straznie
sie czuje.Jestesmy z Maja 3 dni w domu,i bylo w porzadku.pal licho
zmeczenoe.ale dzis zaczela tak plakac,ze nie moglam jej uspokoic.jedyne co
dzialao na nia to cycek.ale ilez mozna dawac jesc takiemu malenstwu//?? jak
przestawala jesc to plakala,albo spala kilka min i znow placz,cyc i w kolo
macieju,a ja zalamana jestem nie umiem uspokoic wlasnego dziecka a najgorsze
ze nie wie co jej jest??tak sie boje ze moze cora a ja nie wiem jak jej
pomoc.ulewalo jej sie a raz nawet jakis skrzepik krwi wylecial.nie wiem moze
tak jak imaszulc to bylo z sutka,ale jesli nie to co?wiecie co siedze i
rycze,bo mam stracha o moje dziecko.ja wiem ze panikuje,ale to silniejsze ode
mnie.rece mi sie trzesa,i tylko wciaz sie martwie.chyba pojde do pediatry
polskiego zeby rozwial moje watpliwosci.tylko nie wiem do ktorego...
poza tym ybaczcie niechlujstwo stylu pisania,ale emocje...
majka jak spi to co chwila wdycha tak powietrze jakby jej tchu braklo albo
chcoiala nabrac powietrza cala piersia.ma niespokojny sen,boze boze ,po co ja
to pisze wam,zale sie tylko buuu.maz mnie uspokaja ze za bardzo sie
przejmuje,ale jak sie mam nie przejmowac.
wiecie co czuje sie jak w jakims amoku.tak jakos obok zycia,obok swita. nie
umiem sie skupic,nie mowie skaldnie,zapominam wyrazoow...dziwna jestem
dzieki za przeczytanie
Obserwuj wątek
    • zapytajnick Re: Jak trudno byc mama;-(( 26.05.07, 19:31
      Oj wspolczuje bardzo. Pierwsze dni sa ciezkie i trzeba jakos zacisnac zeby i
      wytrzymac. Jednak ja bym pojechala do lekarza, byle jakiego, zeby zbadal
      dziecko i potwierdzil, ze wszystko jest ok, odrazu lepiej sie poczujesz,
      zobaczysz. Pierwsze dni niestety trzeba prawie non stop karmic. Roznie dzieci
      maja, ale moje na przyklad to non stop na cycku. Nie chce nic proponowac, bo to
      Twoje dziecko i Ty decydujesz, ale moze podaj malej mleko modyfikowane, mala
      zasnie na pare godzin a Ty odpoczniesz nabierzesz sil i wrocisz do dziecka
      wypoczeta i gotowa do dalszego matkowania.
      Bedzie coraz lepiej, zobaczysz. Maje tak maja, ze wrzecza w nieboglosy. Moja
      Maja miala kolke i darla sie czesto do 6 miesiaca, a do 3 m-ca to byl koszmar.
      Jakos minelo.
      Zycze, zeby zalamanie szybko minelo.
      • ania.b5 Re: Jak trudno byc mama;-(( 26.05.07, 20:28
        Glowa do gory, pierwsze dni karmienia sa ciezkie, Monia wisiala na cycku po
        poltorej godziny, potem 10 min przerwy i znow jesc..Wszystko sie ustabilizuje,
        ja bym modyfikowanego mleka nie podawala, bedzie lepiej,zobaczysz.Co do
        skrzepka krwi-pojechalabym jednak do lekarza, poza tym- dziecko powinno spac
        spokojnie, bez wydawania odglosow- dowiedzialam sie o tym od kolezanki -tak jej
        w szpitalu powiedziala jak jedno z jej blizniat jeczalo przez sen..Pojedz do
        lekarza, uspokoi cie pewnie..Moja monika np prezyla sie przez sen, okazalo sie
        pozniej ze brzuszek zle reagowal na to, ze ja jem produkty mleczne..Trudno z
        takim maluchem tak od razu wiedziec co i jak, ale z czasem bedzie
        latwiej.Trzymam kciuki!
    • dora3385 Re: Jak trudno byc mama;-(( 26.05.07, 23:39
      Kochana, nie zalamuj sie tylko! Kazda z nas przez to przechodzila, ja po
      calonocnym karmieniu kazalam zabierac ode mnie syna jak najdalej, a pustke w
      glowie czulam kupe czasu po urodzeniu, to ogromny wysilek dla kobiety ale i dla
      tego malego czlowieka -wzystko nowe i obce, daj sobie czas i spij kochana spij
      jak sie da, mala spi i ty tez sie kladz razem z nia.
      Bo padniesz z wyczerpania,
      Trzymaj sie!!!
      d.

    • patyczako Re: Jak trudno byc mama;-(( 27.05.07, 09:07
      jeszcze bedzie przepieknie... a poki co głowa do gory jeszcze wiele trudnych
      dni przed tobą ale beda tez piekne dni... musicie sie troszke siebie nauczyc a
      to wymaga czasu... twoja maluda bedzie glodna bedzie chciala byc przy piersi
      ale tez wtedy gdy bedzie potrzebowala twojej bliskosci bo wtedy czuje sie
      bezpiecznie... powodzenia w codziennych trudach zycze...
      • imszulc Re: Jak trudno byc mama;-(( 27.05.07, 16:00
        nic mądrzejszego Ci nie napiszę, dziewczyny juz chyba wszystko powiedziały
        ja też bym nie podała mleka modyfikowanego
        jeśli będziesz jechać do lekarza to weź to co się ulało ze sobą, jeśli jeszcze
        tego nie wyrzuciłaś, na pewno to Twoja krew ale lepiej to sprawdzić
        na poranione sutki polecam kapturki

        na obiad mnie wołają
    • ukryta Re: Jak trudno byc mama;-(( 27.05.07, 18:15
      hej prawdziwa_mado :-)

      znam i rozumiem co czujesz. moja Ruth ma już 4 miesiące, ale początki zawsze bywają trudne.
      chciałabym polecic Ci coś, co mam nadzieję pomoże. to książka Tracy Hogg "Język niemowląt". początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona, jak do kolejnego nieżyciowego poradnika. jednak - piszę ją kobieta, która zna się na rzeczy. oczywiście - jak przy każdym poradniku - nalezy zachowac rozsądek, ale mało tam rzeczy, na które trzeba uważać.

      oczywiście - polecam wersję papierową, ale jeśli masz z tym trudności, daję linka do pdf'a. sciągnij i czytaj - pomoże!
      motoproject.pl/rozne/media/jnth.pdf
      życze powodzenia i wytrwałości i uszy do góry!
      dzieci to kupa szczęścia, na początku jednakże z przewagą kupy..... ;-)

      pozdro z Waterford
      • aga_nes Re: Jak trudno byc mama;-(( 27.05.07, 21:50
        Trzymam kciuki i wierzę ze juz wkrótce sobie ze wszystkim poradzisz!! Kazdego
        dnia będziesz lepsza mamą dla swojej pociechy i zapamiętaj,że uczymy się całe
        życie..mi juz minie niedługo 12 lat nauki..i wciąż nie wiem co mnie jeszcze w
        macierzynstwie moze spotac..
        Co do karmienia piersia ,to moja córka w pierwszych dniach strasznie poraniła mi
        sutki(przez pierwszą dobę musięli ja dokarmiac sztucznie bo nie umiała
        ssac).Karmiłam ja ze łzami w oczach bo tak strasznie bolalo..czasami krwawiły mi
        sutki..no i wtedy zdarzało się ,ze malej ulewało sie mleczko ze śladami
        krwi.Oczywiście powinnas iść do lekarza,zeby samej sie upewnic ze jest wszystko
        w porzadku..mnie lekarz zapytał o kupki,a poniewaz były "ładne" i wszystko inne
        było w porzadku zgonilismy to na moje krwawiące piersi.
        Powodzenia raz jeszcze i niech sie Majeczka zdrwo chowa :)))
        • prawdziwa_mada DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 12:48
          No coz,uczymu sie siebie z Majka.Ja juz wiem ,ze latwy partner z niej nie
          bedzie...Ma strasznie silny odruch ssania.ciezko jej zasnac,uspokoic sie nie
          majac nioc w paszczy,a jesc tyle nie moze.wymusila juz na mnie spanie z
          nami,zawsze bylam temu przeciwna i juz lamie swoje zasady,ale to chyba zdarza
          sie wielu mamom,,,,mam nadzije.jest sliczniusia,usmiecha sie przez sen...ale
          jak wpadnie w histerie ...A moze ktoras z mam wie co mam zrobic by nie chcioala
          tak duzo ssac,nie chce smoka jej uczyc.ale czasem sie nie da...
          • imszulc Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 14:56
            witaj,
            ja tu tylko na chwilkę bo mój Smok robi się głodny
            byłam tez przeciwniczką smoczków i mojemu pierwszemu dziecku nie dałam a
            właściwie to nawet raz czy dwa próbowałam ale Agata nie chciała smoka za to
            ponad dwa lata ssała kciuka i chyba na dobre jej to nie wyszło, kciukowi
            szczególnie :-)
            Jakieś dwa miesiące temu odstawiła się od kciuka ale paluch jest nadal w
            opłakanym stanie, ma zgrubienie na zgięciu i skóra z niego obłazi, pewnie za
            jakiś czas wróci do normy ale przy smoczku nie byłoby tego problemu.
            Nie wiem dlaczego tak się tego smoka bałam. Wojtusiowi podajemy, bo inaczej nie
            oderwałabym go od cyca. Czekałam tylko ze smokiem do czasu aż się karmienie
            unormuje. Chyba nie żałuję, że zmieniłam swoje poglądy :-) Dzięki smoczkowi też
            udało mi się małego namówić na jedzenie przez kapturek i moje biedne, obolałe
            sutki mogły sie zagoić.
            Nie ma co sie czasem upierać przy swoim. Jednemu dziecku będzie pasował kciuk
            innemu smoczek. Musisz sprawdzić co jest dla Was najlepsze. Różne są opinie na
            ten temat. Są pewne plusy kciuka i plusy smoka. Ważne jest chyba, żeby w miarę
            wcześnie odstawić maleństwo od pocieszacza. Trochę głupio wygląda trzylatek ze
            smokiem albo kciukiem w buzi, poza tym zębom to chyba ani jedno ani drugie nie
            służy.
            Na pewno podejmiesz słuszna decyzje, jakakolwiek by ona nie była. Pozdrawiam
            serdecznie.
            Iwona
            • olliesmum Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 15:31
              Witam i przy okazji serdecznie gratuluje Malenstwa!
              Co do ssania co chwile, pamietam, ze moja health nurse mowila, ze noworodki
              maja tzw. growth spurts (skoki wzrostu?) i poprostu co jakis czas musza wiecej
              pic, poczy piers sie przestawia na wieksza produkcje mleka i jest ok.
              U nas bylo tak, ze Ollie wciaz wypluwal smoczek, wiec w koncu przestalam
              probowac mu go dac. Sypial z nami wlasciwie od urodzenia, tak po srodku i bylo
              mi z tym najwygodniej. Co najsmieszniejsze, wiem, ze raz obudzilam sie w nocy
              lezac na boku z Olliem ssacym ma piers, chyba sam ja znalazl, a mial wtedy 10
              dni! Chyba piers mu sie tak podobala ;), ze nawet nigdy nie ssal kciuka.
              Tak wiec udalo nam sie i bez smoczka i bez kciuka.
              Co do tematu spania w trojke, polecam swietna ksiazke "Three in a bed. The
              benefits of sharing your bed with the baby", Deborah Jackson.
              • imszulc Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 16:27
                aaa, jeszcze o spaniu w trojkę (w czwórkę :-))
                Agata spała z nami przez 1,5 roku i jak przyszła na nią pora, żeby się
                wyprowadzić to nie było najmniejszego problemu. Jeszcze do dzisiaj albo ona
                wskakuje czasem do nas do łóżka (rzadko ostatnio :-() albo któreś z nas do niej
                :-) Nie widzę w tym problemu. Teraz będzie nam trochę ciasno we czworo :-)
                Jeśli chodzi o skoki wzrostu to nasz synek miał taki właśnie ostatniej nocy.
                Karmiłam go prawie bez przerwy aż do 9 rano. Żaden smoczek nie pomoże jak
                Maleństwo jest głodne :-) Od kiedy się urodził to dopiero druga noc nie
                przespana, to chyba nie tak źle. Średnia: raz na tydzień, idzie wytrzymać :-)
                • prawdziwa_mada Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 20:00
                  Imszulc, a kiedy sie unormowalo twoje karminie malego?kiedy urodzilas,bo juz
                  apomnialam;-(
                  aja wlasnie odkrylam ze Majka ma uczulenie...ma czerowne krosteczki na
                  raczkach,nozkach.Kurcze szykuje sie scisly post...moze biedna dlatego tak
                  marudzi...ciagle mysle o tym smoczku....boje sie tylko ze potem moze odrzucic
                  mego cyca.
                  • ukryta Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 28.05.07, 22:13
                    hej - pisałam Ci w innym wątku o naprawdę dobrej książce, w której znajdziesz mase cennych informacji.
                    może podam Ci linka do pdf'a jeszcze raz:
                    motoproject.pl/rozne/media/jnth.pdf
                    i nie sądzę, żeby krostki to był problem z Twoją dietą. raczej potówki lub krostki z przegrzania.
                    ja od początku jem wszystko, na co tylko mam ochote, łącznie z kawą, piwem i strączkowymi :-) ale wiem, że synek mojej koleżanki źle reaguje na niektóre zjadane przez nią rzeczy.

                    trzymaj się mada - dasz radę - nie Ty pierwsza masz dzidziulę :-)
                    i koniecznie poczytaj ksiązkę. o smoczku też tam jest :-)

                    pzdr
                    • maja92 Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 29.05.07, 12:19
                      Mado, ja gdy karmilam chlopakow piersia nie jadlam niczego ostrego czy
                      smazonego. Pizza i schabowy byly nie dla mnie przez 10 miesiecy, a kurczak
                      tylko gotowany. Takze nie jadlam truskawek, sliwek i innych straczkowych...
                      Alkoholu takze nie pilam.
                      Mlodzi nie mieli zadnych kolek;-))

                      Przez pierwsze 3 miesiace takze spalam z nimi w lozku. Podstawilam piers jak
                      sie obudzili w nocy i zasypialam - jak sie najedli to sie sami odlaczyli;-))
                      Ja z natury spie spokojnie i lekko. Meza musielismy przeniesc do box room'u ze
                      spaniem, bo On spi twardo jak kamien i sie rzuca - moglby malenswo zgniesc w 3
                      sekundy;-)))
                      Pamietam, ze Jonathan tez byl straszny glodomow w pierwsze dni - chodzilam po
                      domu w portkach i staniku - nie warto sie bylo ubierac;-)))

                      Kazdy wypracowal swoja rutyne - Ty tez sie z Mala dopracujecie - nie zalamuj -
                      sie ucho do gory;-)))
                      • dzoaann Re: DZEKUJE WSZYSTKIM 29.05.07, 13:38
                        popieram dziewczyny:))
                        Twoja dzidzia jest jeszcze tak mała,że nie nabierze od razu "brzydkich" nawyków.
                        Rób więc tak, żeby Ci było jak nałatwiej. Śpij z dzieckiem, jeśli Ci wygodnie,
                        podaj smoczka jeśli już nie możesz wytrzymać. Maja ma silny odruch ssania, to
                        tak od razu piersi nie odrzuci. I pamiętaj, że ona dopiero ustawia sobie Twe
                        piersi, więc ma pełna prawo wisieć non stp na cycku.
                        Ja też byłam załamana, bo w pierwszych dniach nawet korzystanie z kibelka było
                        problemem- wydawało mi się, że nie mogę mojego smoka odstawić nawet na chwilę:)
                        po kilku tygodniach wszystko poszło w zapomnienie:)) i nie trzymaj się sztywno
                        swych poglądów sprzed porodu- dziecko wszystko zmienia, każde jest inne i
                        musicie wypracować swój rytm.
                        Pisz jakby co:)))
                        zobacz ile dziewczyn Ci radzi:))zawsze to jakaś wirtualna pomoc:)
                        Pozdrawiam serdecznie
                        Aśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka