Dodaj do ulubionych

zgoda na ogladanie domu

17.08.07, 14:19
Czy musze wyrazic zgode na to zeby przychodzili ludzie z agencji i pokazywali dom w ktorym mieszkam w czasie mojej nieobecnosci? Dom jest wynajety, zlozylismy wypowiedzenie tydzien temu, wlasciciel przekazal do agencji klucze od domu z poleceniem znalezienia kogos na nasze miejsce, a pani z agencji zadzwonila nas poinformowac kiedy ogladajacy przyjda nie liczac sie z tym ze nas w tym czasie w domu nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: zgoda na ogladanie domu IP: *.messagelabs.net 17.08.07, 16:04
      nie wiem jak to jest 'formalnie' ale u mnie to wygladalo w ten
      sposob ze zazadalam zeby ludzie przychodzili tylko jak jestem w domu
      i zawsze do mnie dzwoniono dzien, dwa dni wczesniej
    • ghrom Re: zgoda na ogladanie domu 17.08.07, 17:02
      Przeciez to lepiej, po kiego grzyba chcesz byc w domu w tym czasie?
      • marta.kunc Re: zgoda na ogladanie domu 17.08.07, 17:42
        zadzwon do agencji i zazadaj deklaracji na pismie ze agencja
        poniesie odp. finansowa w przypadku zaginiecia rzeczy podczas
        ogladania nieruchomosci pod wasza nieobecnosc.

        o ile mnie pamiec nie myli nie macie prawa odmowic mozliwosci
        ogladania nieruchomosci. ale macie prawo domagac sie by takie
        ogladanie mialo miejsce tylko podczas waszej obecnosci i z
        odpowienim uprzedzeniem(min 1 dzien).
        • ghrom Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 09:43
          > zadzwon do agencji i zazadaj deklaracji na pismie ze agencja
          > poniesie odp. finansowa w przypadku zaginiecia rzeczy podczas
          > ogladania nieruchomosci pod wasza nieobecnosc.

          Olaboga! Co wyscie, z puszczy przyjechali? U fryzjera zadacie poswiadczenia na
          pismie, ze wam gardla nie poderznie? Nauczcie sie zyc w srod ludzi, dzikusy jedne.

          ;D

          PS. FFS, ktos kto ma kase na kupno nory w ktorej mieszkacie bedzie sie lakomil
          na zalosny sloiczek kremu doktor Kleris? :P
          • Gość: Lianis Re: zgoda na ogladanie domu IP: *.lutn.cable.ntl.com 18.08.07, 11:02
            Zeby obejrzec dom/nore nie potrzeba sie przedstawiac, przychodzi sie ogladac, widzi ze nikogo nie ma, widzi co jest w danym domu, a potem z tej wiedzy zrobic uzytek to nie problem. Wg mnie byc w samym domu podczas ogladania nie trzeba, ale mozna posiedziec w ogrodzie, pogoda ladna. To nie chodzi o kupno, tylko o wynajem, wiec nie trzeba miec duzo kasy...
          • profes79 Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 14:19
            Ghrom, dziwisz sie ze ludzie sa nieufni? Ja tez bym byl niestety.
            Zycie czlowieka tego uczy.
          • marta.kunc Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 14:45
            z domu w ktorym mieszkalismy przed kupnem wlasnego, mozna by bylo
            wyniesc sporo nieduzych acz bardzo cennych rzeczy.

            nie wiem, moze kosmetyczka twoja/twojej kobiety zawiera li i jedynie
            dr.kleris:) tudziez glicerynowy krem do rak.

            u nas zabierajac same perfumy(a mielismy takie ogladanie ze przyszlo
            6 osob na raz, bo dom ktory wynajmowalismy we dwojke byl dosyc duzy)
            ktos ze zwinnymi raczkami bylby do przodu o pare stowek.

            nie mowie nawet o takich rzeczach jak aparaty fotograficzne,
            tel.kom. itp.

            nie sadz ghromie innych wlasna miara. to ze od ciebie nic nie warto
            zwedzic nie oznacza ze inni nic cennego nie maja.


            co do fryzjerow - nie musisz zadac nic takiego na pismie gdyz w
            razie czego, odszkodowanie dostaniesz od ubezpieczyciela zakladu
            fryzjerskiego.


            nie wiesz kto przychodzi ogladac twoj dom. agent jest tylko jeden.
            troche zdrowego rozsadku i zasada ograniczonego zaufania.
            pzdr.
            • jamesonwhiskey Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 15:05
              u nas zabierajac same perfumy(a mielismy takie ogladanie ze przyszlo
              6 osob na raz, bo dom ktory wynajmowalismy we dwojke byl dosyc duzy)
              ktos ze zwinnymi raczkami bylby do przodu o pare stowek.

              kolejna panienka co wyzej sra niz dupe ma
              mam nadzieje ze wysoko ubezpieczylas swoje perfumy
              • golfstrom Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 17:08
                Kolejny polski pieniacz.
                Powinna była pewnie napisać o Monecie, kolekcji chińskich znaczków
                albo butelce oryginalnego polskiego jabola przywiezionego z
                pierwszej wizyty w ojczystym kraju.
                • marta.kunc Re: zgoda na ogladanie domu 18.08.07, 22:16
                  czy jako polka mam obowiazek obywatelski pachniec 'byc moze',
                  spozywac wylacznie chleb baltonowski zagryzany flakami ze sloika, a
                  za najwiekszy skarb uwazac zdjecie z ojczyzny na tle rachitycznego
                  bocianiego gniazda?

                  faktycznie, w dupie mi sie poprzewracalo z dobrobytu bo se zanabylam
                  droga kupna kilka luksusowych przedmiotow.
                  i jeszcze zamiast pokazac innym narodom ze polak potrafi to mam
                  czelnosc chronic swoja wlasnosc i prywatnosc. i nie chce gawiedzi
                  wpuszczac do domu pod moja nieobecnosc.
                  a jak na ten przyklad mam bogata kolekcje wibratorow a w sypialni
                  zamontowana hustawke do plynnego bzykania to co?
                  nie mam prawa wiedziec kiedy ktos wpadnie bo chce posprzatac zabawki?

                  nie moj kumpel przychodzi ogladac tylko obcy czlek.
                  i mam prawo byc przy tym i nie pozwalac pyrac w swoich rzeczach.
                  • marta.kunc lianis 18.08.07, 22:46
                    rozumiem, ze przeprowadzacie sie z jednego wynajmowanego domu do
                    drugiego?

                    my mielismy starcie z agencja o warunki ogladania domu przez osoby
                    trzecie. panienka z agencji starala sie nas zakrzyczec, grozila i
                    takie tam. poniewaz w okresie wypowiedzenia mielismy wynajetego
                    prawnika ktory zamowal sie kupowanym przez nas domem, to wlasnie ow
                    prawnik na nasza prosbe przeslal do agencji pismo z zapytaniem o
                    odpowiedzialnosc finansowa agencji w razie zniszczen lub zagrabienia
                    naszego mienia.
                    3 dni po przeslaniu pisma, dostalismy telefon z agencji i pani ,
                    glosem ociekajacym slodycza, przeprosila nas i poprosila o zgode na
                    oladanie domu w co 2 sobote miedzy godzina 11.30 a 12.30 gwarantujac
                    potwierdzenie tychze odwiedzin na conajmniej 48 godzin wczesniej.

                    nie daj sie zastraszyc. owszem, agencja ma prawo wejsc do domu pod
                    twoja nieobecnosc, ale tylko wtedy, gdy uporczywie odmawiasz zgody
                    na ogladanie domu przez osoby trzecie w okresie wypowiedzenia.
                    nie ma takiego prawa jesli podajesz alternatywny termin i zaznaczasz
                    ze chcesz byc obecna podczas takiej wizyty.

                    informacja to potega.
                    przeczytaj dokladnie swoja umowe i powoluj sie na zawarte w niej
                    ustalenia. co do slowa.
                    nie daj sie zastraszyc.
                    poki co, ty za ten dom placisz i masz dokladnie takie samo prawo do
                    prywatnosci jak przed zlozeniem wypowiedzenia umowy najmu.
                    i nie wazne czy masz w domu burzujska kolekcje perfum czy aparatow
                    jak ja, czy tylko materac i lodowke turystyczna.
                    nie zyczys sobie by ktos ci otwieral szafy i sprawdzal zawartosc
                    lodowki(a to tylko czubek gory lodowej przy demonstracji storage
                    space itp.)???
                    to koniec tematu. i kij w oko agencyjnym pannom buraczankom.
                    • pak76 Re: lianis 18.08.07, 23:24
                      Podpisuje sie pod tym dwoma rekami.
                  • Gość: majkel Re: zgoda na ogladanie domu IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 20.08.07, 01:26
                    > czy jako polka mam obowiazek obywatelski pachniec 'byc moze',
                    > spozywac wylacznie chleb baltonowski zagryzany flakami ze sloika, a
                    > za najwiekszy skarb uwazac zdjecie z ojczyzny na tle rachitycznego
                    > bocianiego gniazda

                    tutaj troche zbyt bardzo sie pofilmowalas
                    pozwol ze rozwine swija krotka a jednakze bardzo tresciwa mysl
                    jezeli piszesz ze wynajmujesz duzy dom i zgrywasz sie na panienke z wyzszych
                    sfer to zdaje sie dom byl drogi
                    wiec jezeli drogi to nie przychodzi go ogladac pierwszy lepszy obszarpaniec z ulicy
                    jesli nie jest pierwszym lepszym to nie bedzie sie podniecal jakimis perfumkami
                    kupionymi na sale za 20 fuli
                    wyjdz ze swojego zacianka i zauwaz ze ludzie tu sa troche inni
                    nie poznalem jeszcze miejscowego ktory by sie polaszczyl na jakies drobne czy
                    uzywane perfumy
                    chyba ze wynajmowalas basement od paka czy kogos innego a ogladajacy byli grupa
                    swiezo przyjezdnych romow to wtedy zmienia troche postac rzeczy
                    ogladalem mieszkania ktore byly zamieszkane i jakos nie przyszlo mi do glowy
                    patrzec po szafach czy szukac perfum wydaje mi sie to normalnym zachowaniem i
                    nie moja wina ze jestes przyzwyczajona do czegos innego mam na mysli ze ty bys
                    pewnie zajrzala ale nie oceniaj ludzi swoja miara
                    jezeli wymawiam mieszkanie i wlasciciel mowi ze moze przyjdzie to ktos zobaczyc
                    to uzgadniam z nim warunki a nie rzucam sie i robie sceny

                    > faktycznie, w dupie mi sie poprzewracalo z dobrobytu bo se zanabylam
                    > droga kupna kilka luksusowych przedmiotow.

                    gdzie ty zyjesz rozejrzyj sie dookola wiekszosc ma te same przedmioty
                    lub pewnie i lepsze i uwazaja to za normalne nie musza ich tobie podkradac moga
                    sobie poprostu kupic





                    • lianis Re: zgoda na ogladanie domu 20.08.07, 09:15
                      Majkel gdyby bylo wszystko tak rozowo jak mowisz to rynek ubezpieczen zawartosci nieruchomosci nie prosperowal by tak dobrze. Bez wzgledu na cene, polityka tego kraju zezwala kazdemu, nawet pierwszemu lepszemu obszarpancowi z ulicy na ogladanie domu bez potrzeby wykazywania sie dochodami na tym etapie.
                      Marta dzieki za porade, my w tym momencie przeprowadzamy sie z wynajetego na wlasne, wiec rowniez mozemy zwrocic sie do prawnika w tej sprawie, jesli bedzie dalej taka potrzeba, poki co wlasciciel domu przyznal nam racje i agencja spuscila z tonu.
                    • marta.kunc Re: zgoda na ogladanie domu 20.08.07, 09:57
                      duze domu ogladaja takze grupy osob chca ce w nim mieszkac w
                      systemie : para na kazda sypialnie.

                      i wlasnie o tym pisalam. o uzgadnianiu warunkow. a narzucanie przez
                      agencje terminow chyba tym nie jest.

                      nie sadze ludzi swoja miara tylko generalnie w zyciu stosuje zasade
                      ograniczonego zaufania. i chronie swoja prywatnosc. bo lubie.
                      • marta.kunc to wyzej do do pana m:) 20.08.07, 10:06
                        jeszcze tylko dodam jedno.
                        w przypadku demonstracji pojemnosci domostwa i jego praktycznosci,
                        norma jest, ze agent oprowadzajacy demonstruje sprawnosc sprzetu agd
                        (otwiera lodowke, wlacza tv, bojler itp.), storage space(np
                        pojemnosc szaf, szafek w lazience itp). informuje cie takze o
                        srednim zuzyciu energii i przewidywalnym koszcie domu.

                        tak dzialaja porzadne agencje. dokladaja wszelkich staran by jak
                        najlepiej zareklamowac nieruchomosc.
                        nie wiem jak to sie ma do standardow oferowanych przez jak to
                        zgrabnie ujales 'pikich' czy inne grupy etniczne bo nie mialam z
                        takimi landlordami kontaktu.

                        wynajmowalam jeden spory dom a potem przeprowadzilam sie do wlasnego.
                        ale jesli ty jestes zaznajomiony z takim folklorem to podziel sie
                        wiedza. wierze ze masz takie doswiadczenia skoro twoja percepcja nie
                        wykracza poza swiat perfum za 20 funtow:)
                        • Gość: Magda Re: do Marty IP: *.messagelabs.net 20.08.07, 11:16
                          Marta! masz swietny styl (i racje tez), nie daj sie burakom
                          pozdrawiam
                          • 10iwonka10 Re: do Marty 20.08.07, 11:55
                            """a jak na ten przyklad mam bogata kolekcje wibratorow a w sypialni
                            zamontowana hustawke do plynnego bzykania to co?
                            nie mam prawa wiedziec kiedy ktos wpadnie bo chce posprzatac
                            zabawki?""""

                            Marta,
                            Fajny masz styl.Jak sie te lokalne dewianty dowiedza co ty masz
                            zainstalowane to ci spokoju nie dadza.....

                            Ja osobiscie wolalabym byc w domu gdy ktos przychodzi go
                            ogladac.Moze dlatego ze to jest troche inwazja twojej prywatnosci.
                            Natomiast niektorzy wola aby ich nie bylo w domu w tym czasie. To
                            chyba zalezy od osoby.

                            • marta.kunc Re: do Marty 20.08.07, 12:08
                              pewnie ze zalezy od osoby.
                              jednak punktem wyjscia powinien byc stosunek do najazdu osob
                              trzecich osoby aktualnie zajmujacej lokal.
                              w mysl zasady zgnilego kapitalizmu: place to wymagam.

                              jesli komus nie przeszkadza jak mu obcy ludzie laza po domu to
                              luzik. niech wpuszcza kogo i kiedy chce.

                              ale jesli ktos chce chronic swoje prawo do prywatnosci to agencja ma
                              obowiazek sie do tego dostosowac.

                              nie rozumiem takiego podejscia jak w komunie hipisowskiej.
                              nie spotkalem takich ludzi...
                              pozuje na panienke z wyzszych sfer...

                              ludzie kochani.
                              chyba zyjemy w alternatywnych brytyjskich swiatach.
                              w uk w ktorym ja zyje spoleczenstwo nie sklada sie tylko z
                              altruistow chodzacych z sercem na dloni a pracownik umyslowy,
                              posiadacz nieruchomosci, samochodu i kilku innych tzw. dobr
                              luksusowych to nie wyzsze sfery tylko klasa srednia.

                              ale moze ja sie myle.
                              moze trzeba ciagnac ku dolowi. i kontemplowac etos polaka wyrobnika,
                              ktory funty upycha w skarpete i trzyma sie tylko ze swoimi.
                              a kompleksy wynikajace z wychowania w wiernopoddanczym kulcie
                              silniejszego odreagowywac na tych ktorzy tradycyjna, polska, obludna
                              skromnosc maja w glebokim powazaniu.
                              • Gość: majkel Re: do Marty IP: 193.47.143.* 20.08.07, 12:42
                                ale moze ja sie myle.
                                moze trzeba ciagnac ku dolowi. i kontemplowac etos polaka wyrobnika,
                                ktory funty upycha w skarpete i trzyma sie tylko ze swoimi.
                                a kompleksy wynikajace z wychowania w wiernopoddanczym kulcie
                                silniejszego odreagowywac na tych ktorzy tradycyjna, polska, obludna
                                skromnosc maja w glebokim powazaniu.

                                zdaje sie ze to ty probujesz sie bardzo wyrwac z takiej postawy
                                odreagowujesz jakies kompleksy twoja sprawa
                                twoje luksusowe perfumy moga byc luxusowe w Lomzy w UK juz nie bardzo
                                nie chodzi o wierno poddancze zachowania chodzi o zachowania
                                pomiedzy normalnymi ludzmi (nie uzyje slowa kulturalni bo to by
                                moglo cie zabolec)
                                pozatym piepszysz farmazony we wczesniejszych postach piszesz ze
                                chcesz bronic swoich luxusowych dobr nabytych droga kupna
                                teraz juz piszesz ze to normalne dla klasy sredniej
                                wiec jestes juz klasa srednia w UK to dobra jestes
                                miejscowi dorabiali sie dlugie lata a ty to zrobilas ot tak sobie
                                Sir Richard Branson pewnie juz caly w nerwach skoro w rok czy dwa
                                jestes klasa srenia to za piec mozesz byc tak potezna ze goz butami
                                kupisz



                                • marta.kunc Re: do Marty 20.08.07, 13:20
                                  zgaduje ze masz pelen wglad w moje zasoby kosmetyczne:)
                                  i nie miesci ci sie w glowie, ze perfumy mozna sprowadzac z linii
                                  limitowanych serii i ze to kosztuje kupe kasy.
                                  ok.

                                  miejsowi sie dlugo dorabiali, gdyz ekonomia byla inna i inny jest
                                  tez procent ludnosci z wyzszym wyksztalceniem i co za tym idzie inne
                                  sa tez zarobki ludzi, ktorzy skonczyli edukacje w wieku lat 16 i nie
                                  maja ochoty sie rozwijac.

                                  przyjechalam tu z plynnym angielskim, z porzadnym wyksztalceniem, tu
                                  zdobywam kolejne kwalifikacje. o co ci chodzi czlowieku?

                                  ja nie wiem jacy ludzie przychodza ogladac dom ktory wchodzi na
                                  rynek do wynajmu. moge zakladac ze 99% z nich to normalni ludzie ale
                                  zostawiam ten jeden procent na szalenstwo.

                                  koniec zlosliwosci majkel.
                                  wyobraz sobie, ze jestes agentem(opre sie tutaj o viewing, ktory
                                  mial miejsce u nas w domu).
                                  przychodzisz do pustego domu z 6 ludzmi.
                                  dom ma 3 duze sypialnie, 2 lazienki, 2 duze salony i kuchnie.
                                  i teraz ci ludzie ci sie rozpiezchaja po wszystkich pokojach.
                                  jestes w stanie ich upilnowac? co wiesz o tych ludziach, ze masz do
                                  nich bezgraniczne zaufanie?
                                  viewing o ktorym pisze byl koszmarny.
                                  agentka byla wkurzona nie mniej niz my.
                                  czekalismy az ci ludzie zaczna grzebac w naszych szufladach z
                                  bielizna.
                                  zero kultury.
                                  lazilismy za nimi w 3 osoby az wreszcie mi pekla przyslowiowa zylka
                                  i ich po prostu wyprosilam z domu.
                                  to byly 3 pary tzw angielskich mlodych profesjonalnych.

                                  majkel, moze cie draznic moj styl i to ze przejaskrawiam pewne
                                  rzeczy.robie to celowo, uwierz mi:)
                                  niemniej nie rozumiem twojego zacietrzewienia.
                                  bo ktos kto placi za nieruchomosc po prostu sobie nie zyczy obcych
                                  ludzi w domu pod swoja nieobecnosc?
                                  idac twoim tokiem myslenia, nie mialbys nic przeciwko gdyby twoj
                                  landlord lub agent na jego polecenie, ot tak w trakcie trwania umowy
                                  najmu wpadal by pokazac komus tam jaka ma nieruchomosc?
                                  jesli tak to znaczy ze masz bardzo mala strefe intymnosci ktorej
                                  chcesz bronic. ok, masz do tego pelne prawo.
                                  jesli nie, to nie rozumiem twojej logiki.
                                  nie rozumiem roznicowania jakosciowego tych, ktorzy placa za wynajem
                                  przed i po wypowiedzeniu umowy.

                                  inerakcje spoleczne miedzy normalnymi, kulturalnymi ludzmi powinny
                                  sie opierac na sztuce kompromisu.
                                  w opisanej przez autorke watku sytuacji o kompromisie nie bylo mowy.
                                  wiernopoddanczy kult silniejszego charakteryzuje sie w tym przypadku
                                  tym, ze ludzie czasem nie sa w stanie podjac walki z instytucjami.
                                  bo zostali wychowaniu w przekonaniu, ze panienka z okienka ma zawsze
                                  racje. a jeszcze jak ma pieczatke to w ogole.

                                  nie mowie tu o autorce watku, bo jej mozliwosci jezykowych nie znam,
                                  ale ogolnie jest tak, ze czesto gesto agencje i inne tego typu
                                  instytucje wykorzystuja fakt, iz maja do czynienia z cudzoziemcami i
                                  korzystajac z ich ograniczonych umiejetnosci jezykowych forsuja
                                  rzeczy, ktorych nie mieliby czelnosci zaproponowac anglikowi.
                                  niejednokrotnie bylam tlumaczem podczas takich akcji z udzialem
                                  moich znajomych.
                                  to dziala dokladnie na tej samej zasadzie jak nieudzielanie przez
                                  pracodawcow informacji dla nich niewygodnych jak np. niezgodnosc z
                                  prawem zatrudniania kogos placac mu minimalnie dluzej niz pol roku.
                                  ale to temat rzeka.
                                  rozumiesz o co mi chodzi?
                                  • Gość: majkel Re: do Marty IP: 193.47.143.* 20.08.07, 17:18
                                    to byly 3 pary tzw angielskich mlodych profesjonalnych.

                                    nie moge zrozumiec jakiego typu agencja wynajmuje 3 sypialnie na 6
                                    osob/w zyciu sie nie spotkalem standard to jedna osoba na pokoj

                                    a z sytuacja gdzie 3 pary mlodych angielskich profesjonalistow
                                    mieszkaja w jednym domu nawet jakos trudno mi sobie wyobrazic
                                    • marta.kunc Re: do Marty 20.08.07, 17:43
                                      wiesz, ja nie mam pojecia jak oni sie zareklamowali agencji.
                                      nie wnikam.to byla faza ogladania a nie podpisywania umowy najmu.

                                      wiem ile osob przyjechalo na viewing.wiem co gadali i jak sobie
                                      rozplanowywali powierzchnie mieszkalna. wiem jak wkurrrr... bylismy
                                      my i agentka.
                                      ktos tu zdaje sie juz napisal, ze w fazie ogladania domu agencja nie
                                      wie praktycznie nic o ogladajacych.


                                      moze ci sobie to trudno wyobrazic. mi tez byloby sobie trudno
                                      wyobrazic ze tacy ludzie zachowaja sie jak pierwszorzedne buraki.
                                      ale coz. nie ma to jak empiria:)
                                    • 10iwonka10 Re: do Marty 20.08.07, 18:30
                                      No jak masz pare to co spia w oddzielnych sypialniach?

                            • marta.kunc zbiorowo dziekuje:) 20.08.07, 12:14
                              za komplementy:)

                              a co do dewiantow:)
                              coz zawsze pod kolderka beda mogli cos pomajstrowac albo z wypiekami
                              na twarzyczkach odsadzic mnie od czci i wiary:)
                              • 10iwonka10 Re: zbiorowo dziekuje:) 20.08.07, 13:54
                                a co do dewiantow:)
                                > coz zawsze pod kolderka beda mogli cos pomajstrowac albo z
                                wypiekami
                                > na twarzyczkach odsadzic mnie od czci i wiary:)

                                Pewno to pierwsze, Wiesz jacy sa Anglicy na zewnatrz "reserved" ale
                                pod ta kolderka....:)

                                A wogole to wydaje mi sie ze zarowno w przypadku wynajmu jak i kupna
                                nieruchomosci to najemca (czy sprzedajacy) ustala warunki z Agencja
                                jak sobie zyczy aby nieruchomosc byla ogladana.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka