Dodaj do ulubionych

wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazowników

03.11.07, 21:47
Oferta firmy dosyć ciekawa jak dla początkujących za granicą, z podstawami
języka. Tylko jak to się ma do rzeczywistości? Czy ktoś pracuje lub pracował
dla Paracrossu i mógłby mi napisać coś na ten temat, ewentualnie jeśli nie ta
firma to jaka ? Dodam tylko że mój mąż po wyższych studiach i 10 latach pracy
w PGNIG na mistrzowskim stanowisku zarabia nie całe 2000tys na rękę, bez
większych perspektyw. dostał propozycje od Paracrossu do pracy w Anglii,
chcemy się dowiedzieć czy warto?.
Obserwuj wątek
    • Gość: luk605 Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazownikó IP: *.sta.vectranet.pl 08.11.07, 20:24
      Byłem na spotkaniu w Paracrossie nie ta kasa , nie do końca jasne warunki
    • Gość: mirmilek1 Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazownikó IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.12.07, 20:45
      jak pojedzie na mapping day to się dowie więcej. To jeszcze się z niczym nie
      wiąże, nic nie kosztuje i lekko pół śmiesznie sprawdzi "kompetencje
      branżowo-językowe"
      Zapraszam na
      www.forum.miecio.pl/viewtopic.php?p=10842#10842
      • Gość: gazownik Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 15:25
        Gość portalu: mirmilek1 napisał(a):

        > jak pojedzie na mapping day to się dowie więcej. To jeszcze się z niczym nie
        > wiąże, nic nie kosztuje i lekko pół śmiesznie sprawdzi "kompetencje
        > branżowo-językowe"
        >
        trochę kosztuje - koszty przejazdu do Warszawy ;-)

        rewelacyjna to ta praca nie jest, ale jak się nie ma niczego lepszego ...
    • Gość: SPUMAR Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazownikó IP: *.stk.vectranet.pl 18.02.08, 21:00
      Droga Pani...byłem 15.02.2008 na tzw. Mapping Day...czyli na szkoleniu
      rekrutacyjnym.W telegraficznym skrócie powiem, ze z 9000 PLN nagle wpływ na
      konto skurczył się do 4000. a dlaczego? bo zarabiając po potrąceniu podatków,
      mediów etc.etc....zostaje 6500 pln z tego 10% odkładane jest na bok do czasu
      uzyskania angielskich uprawnień(nasze nie są honorowane)z tych 6000 które
      zostanie , 2/3 wysyłane są do polski (czyli ok. 4000 PLN)a 1/3 jest odkładana na
      bok jako wynagrodzenie na czas urlopu.... Wychodzi na to, ze przy wpływie 4000
      PLN na konto trzeba jeszcze "pobrać" pieniądze na czas pobytu w Anglii aby
      przeżyć...suma sumarum? na konto w Polsce dla rodziny wpłynie MOŻE 3000 złotych
      i to tylko dlatego, że mąż żyje oszczędnie w Anglii. Jedno wielki oszustwo na
      którym zarabia firma PARACROSS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gaz-men Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazownikó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:09
        Jak widać nie słuchał Pan wystarczajaco uważnie. Też byłem na takim
        spotkaniu rekrutacyjnym (nie szkoleniu!) i tam wyraźnie mówią, że
        1/3 na urlop odkładana jest wczesniej. Więc z owych 6 500 złotych
        pozostaje już tylko utrzymanie się w Anglii.
        Jezeli komus się nie podoba może przeciez nie jechać. A na
        przyszłość radzę uważniej słuchać, a nie potem wypisywac jakieś
        głupoty na forum i wyładowywać w interencie swoją złość i rozżalenie.
        Jak Ci tak źle z takimi pieniedzmi to nie jedź, albo jedź na własną
        rękę. Tylko pewnie jakbyś znał angielski to już by cię w kraju nie
        było! A u bez znajomości języka i taki z ciebie hojrak!
        A paracross przynajmniej gwarantuje ci darmową naukę języka. Skoro
        więc tyle w nas inwestują to chyba nie opłaca im się potem kogoś
        wyrolować.
        • tutliputli_alejuzniepanna ponawiam pytanie 17.06.08, 15:00
          Mnie jednak interesują nadal fakty od osób, które pracowały już w Anglii za
          pośrednictwem paracrossu. Jak sprawdziła im się tam praca na początek?
          Normalne dla mnie jest to, że ze znajomością języka to nie ma nigdzie problemu z
          pracą za granicą.
          Jednak w paracrossie frycowe trzeba oddać, czy to jednak pomaga w samodzielnym
          starcie w Anglii, po skończeniu kontraktu z paracrossem?
          Mam wrażenie, że na wszystkich forach na które natrafiłam w sieci wypowiadała
          się maleńka grupka tych samych osób. Na dodatek nic konkretnego nie potrafiły
          odpowiedzieć.
          Mnie interesują następujące fakty dotyczące pracy dla gazowników, np:
          Jakie mieli doświadczenie i wykształcenie gazownicze w Polsce i jak miało się to
          do konkretnych stanowisk dla gazowników w paracross?
          Czy kurs językowy organizowany w Warszawie faktycznie pomaga? Czy firma
          organizowała im jeszcze przed rozpoczęciem tego kursu jakieś szkolenia z języka
          w miejscach zamieszkania? Jak wyglądały nie "Maping Day" a już rozmowy z
          Anglikami? Bo takie gdybanie i utyskiwanie tych samych ludzi, bez konkretów
          niczego nie wnosi.
    • Gość: Paweł Re: wiecie cos o Paracross - rekrutacja gazownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 17:37
      zainteresowany jestem panstwa ofertą mam 25 letnie doświadczenie w zawodzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka