07.12.07, 20:34
Ciekawa jestem jak to jest u Was z tesciami, dogadujecie sie?
Mam wrazenie, byc moze mylne, ze tutejsi tesciowie (chodzi o
dziewczyny z mezami stad) sa wyjatkowo rodzinni i ciepli, ale moze
to tylko moje subiektywne wrazenie, poparte znajomoscia raptem kilku
takich osob. Ja nie wiem czym sobie zasluzylam na takich tesciow:
ale powiem Wam w sekrecie, ze czuje sie u nich naprawde prawie jak
corka...

Powiem Wam cos jeszcze o moich tesciach co sprawia, ze jestem gotowa
bic im poklony. Juz pomine fakt, ze dla swoich wnukow
(dziewiecioro!) sa ZAWSZE na zawolanie niemalze, ich dom otworem
stoi. Moja tesciowa zajmowala sie mna i chlopcami jak niedawno bylam
chora na zapalenie pluc. To wszystko mozna wytlumaczyc dbaloscia o
wiezy rodzinne... Tymczasem, w szkole ich wnuczki, ktoregos dnia
jedna z mam (dodam, ze czarna, choc to akurat niewazne w sumie)
powiedziala "w powietrze": "czy ktos moglby zaopiekowac sie moja
corka przez pare godzin jak bede w pracy jutro?" Tesc, bez
zastanowienia od razu zaproponowal pomoc. Datutu, okazala sie
przemila i przesliczna dziewczynka, ktora teraz regularnie (raz, lub
dwa razy w tygodniu, bo matka pracuje dorywczo, ma ciezka sytuacje i
jeszcze troje starszych dzieci, ktore sa dluzej w szkole niz ta 5-
latka) bawi sie z kuzynka Tomka, i stala sie prawie czlonkiem
rodziny ;-)
No powiedzcie, w dobie gdy ludzie za wszystko biora pieniadze (no
tak, tesciowa to kobieta, ktora pomimo, ze bogaczami nigdy nie byli,
zawsze pracowala ochotniczo w paru organizacjach, teraz juz tylko w
CIC) to jest postawa godna podziwu, prawda?
Obserwuj wątek
    • ania.b5 Re: Tesciowie 07.12.07, 20:57
      Haniu to naprawde super tesciowie!! Super ze cieplo przyjeli Cie do
      rodziny i czujesz sie z nimi jak corka!! Ja co prawda mam meza
      polaka i tesciow tez na medal, wiec moze nie powinnam sie wypowiadac
      w tym temacie, ale to naprawde godne podziwu- taka chec pomocy
      ludziom w dobie gdy-jak sama slusznie mowisz- ludzie za wszystko
      biora pieniadze!! To po prostu jest super!!Pozdrowka dla super-
      tesciow ;)
    • reyka Re: Tesciowie 07.12.07, 21:58
      zawsze na tesciow moglam i moge liczyc.
      mieszkaja jakies 20km od nas, ale ilekroc ich potrzebujemy - sa. bez
      pytania i co najwazniejsze bez pozniejszego wymawiania!(a taka np
      sytuacje ma kolezanka z tesciami pl-niby dobrze, ale..) po ur filipa
      przyjezdzali i zabierali maje i mojego brata np na plac zabaw. kiedy
      bylam z filipem ostatnio w szpitalu, przyjechali zajac sie maja,
      chcieli nawet zostac na noc.jak ja zaniemoglam tez byli.
      dogadujemy sie normalnie i wydaje mi sie, ze im dluzej sie znamy tym
      lepiej nam to wychodzi.
      najwazniejsze, ze wiem, ze moge na nich liczyc i oni na nas.na razie
      z irl wnuczat maja tylko moja dwojke, pozostala trojka mieszka za
      granica, niedlugo przybedzie im kolejny/a tutejsza/y i juz
      zapowiedzialam, ze sie nie dziele:)bo ja tu mojego taty nie mam:(
      taki maly szantaz emocjonalny:))he he usmiali sie
      wiecie co, jak slucham jak kolezanki jecza na swoich tesciow, to ja
      nie bardzo mam co powiedziec, bo ja nie mam powodow do narzekan. z
      takich standardowych zachowan pl tesciowych
      - wtracanie sie w wych dzieci(nie doswiadczylam),
      - wymawianie ile to tesciowie dali, chodzi o jakakolwiek pomoc
      finansowa(tez mnie nie dot, bo moi tesciowie takiej praktyki nie
      maja, i tak wychowali swoje dzieci, zeby sobie radzili sami - co w
      polsce przyjeto ze zgroza!)
      - wtracanie sie w prowadzenie domu (tez mi sie nikt nie wtraca,
      ewentualnie doradza)
      a najwazniejsze, ze mozna z nimi porozmawiac o wszystkim. i tez sie
      czuje u nich prawie jak corka. moze dlatego, ze traktuja mnie z
      szacunkiem tak ja ich?
      • olliesmum Re: Tesciowie 07.12.07, 22:06
        Moja tesciowa (Angielka) jest naprawde ok, choc jest dosc niezalezna kobieta i
        nie chce sie bawic zbytnio w babysitterke... Ale i tak mieszka daleko, wiec to w
        gre za czesto nie wchodzi.
        Natomiast, co mi sie w relacji z nia podoba, to to ze moge z nia rozmawiac jak z
        prawie rowiesnica (choc jest w wieku moich rodzicow), zaczynajac od mowienia po
        imieniu, co mi sie bardzo podoba (czasem mowie tez do niej mama, ale wiem, ze
        nie przeopada za tym :)), a konczac na tym, ze nie ma tematow tabu miedzy nami,
        ze nie trzyma automatycznie strony syna i ze swiadomie nie chce sie "wtracac" w
        nasze sprawy. Plus jest otwarta na nowe i nie moralizuje :))).
        • reyka Re: Tesciowie 07.12.07, 23:18
          aha i jeszcze mi sie przypomnialo. moze dla mnie to takie oczywiste,
          ze nie napisalam wczesniej:) ja to w ogole podziwiam moja tesciowa,
          ze jej sie wiele rzeczy chce. teraz chodzi na kursy dla doroslych, w
          przyszlym roku bedzie zdawac mature, chodzi na kurs pisania.zreszta
          odkad ja znam to ona sie ciagle uczy:) jej sie wiecej chce niz
          przecietnemu mlodemu czlowiekowi.
          a tak a propos zwracania sie do tesciow. ja do tej pory
          mam "problem". generalnie tato meza jest "grandad" przy
          dzieciach, "your dad" przy mezu, a najczesciej zwracam sie "you":)
          jakos po imieniu mi ciezko. do meza mamy czesciej juz powiem "mum",
          bo znowu po imieniu mi dziwnie, choc narzeczona brata nie ma z tym
          problemu, ale ona tutejsza:)im to nie przeszkadza, chyba..
          przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.
          w pl sie dziwili,ze ja im nie tatuje i mamuje:)ale u nas trad inna.
          • prawdziwa_mada Re: Tesciowie 08.12.07, 10:17

            Nie wiem o czym mowicie...ja mam paskudnych tesciow.Typowe moherowe
            berety..odkad bylam z mezem(jako jego dziewczyna)dostawalam do
            poczytania lekture typu MILUJCIE SIE z zaznaczeniem rozdzialu o
            cudzolostwie.Tylko,ze to ich corki rodzily dzieci bez slubu(ja tego
            nie potepiam absolutnnie,tyle ze mnie sie czepiali....)
            maja tesciowa zawsze ma jakies:madre rady z kosmosu:,jest zawzz
            wedle swego mniemana dobra i prawa.tylko,ze faworyzuje swoje
            coreczki 3 a meza tylko uznaja jak chodzi o pomoc.wycyganili nas z
            mieszknia.obiecali ze jak wykupimy ich mieszkanie to przepisza je na
            nas,a wtedy beziemy mogli je zamieic na 2 mniejsze,po czym gdy je
            wykupilismy,okazalo sie ze jest to nie fair woviec coreczek(ktore
            zrzekly sie i tak praw do tego mieszkaniai nie mamy mieszkania.ani
            calej kasy...no jest tysiace przyklaadow gdzie dali odczuc nam jacy
            sa naprawde.z tym ze moj maz ich kocha i tlumaczy ich.a
            ja ...nie.nie mowie do tesciowej mamo tylko Pani.do tescia tato,ale
            dlatego ze mnie zmusil,a nie chcialam przy mezu dawac argumentow
            dlaczego woloalabym tego uniknac.lekcewaza moje prosby o zachowanie
            wobec mojej coreczki(nie chce zeby ja nosic,nie chce zeby brali do
            buzi jej raczki,nie chce zeby calowali ja w usta)nagminnie lamia
            moje zasady.ect..ct..ct...
    • k_ansia Re: Tesciowie 08.12.07, 13:19
      Ale fajnie piszecie o swoich teściach :))
      Rzadko się to słyszy wśród koleżanek z Pl, choć jednak się słyszy. Ja odkąd
      urodził mi się syn postanowiłam być dobrą teściową (o ile ten będzie miał żonę
      ;))) a teraz jak urodził się drugi syn, to szanse na teściową się zwiększyły.
      Tak więc już teraz staram się wychować chłopaków na odpowiedzialnych facetów (by
      w przyszłości byli odpowiedzialni za swoją żonę i dzieci) a sama uświadamiam
      sobie, że kiedyś chłopaki przyprowadzą do domu jakąś dziewczynę i powiedzą - to
      Ta, z którą chcę dzielić życie. ...i mam nadzieję, że będę fajną teściową...
      ...bardzo miło mi się czytało Wasze przykłady :)))

      ...a relacje u Prawdziwej_mady przykre...
      Dlatego właśnie ja będę (oby!) fajną teściową :))))
      Ktoś jeszcze??? ;))))
      • ania.b5 Re: Tesciowie 08.12.07, 15:11
        Wspolczuje madzie i nie zazdroszcze innym dziewczynom, bo sama tez
        mam super tesciow. Zawsze, gdy ich potrzebujemy- mozna na nich
        liczyc, wiele nam juz pomogli i ciagle pomagaja. Nigdy nie
        wypomnieli nam niczego, nie wtracaja sie absolutnie ale zawsze
        potrafia doradzic gdy o cos pytamy.Od samego poczatku, jeszcze z
        czasow przedslubnych dawali mi do zrozumienia, ze mam sie u ich czuc
        jak u siebie w domu i naprawde jak dla mnie sa na medal!!!Ciesze
        sie, ze dziewczyny majace tesciow cudzoziemcow potrafia sie z nimi
        bezkonfliktowo porozumiec, bo to wazne, szczegolnie ze moze male-
        ale zawsze jakies roznice kulturowe sa ;) Pozdrowka dla wszystkich
        wspanialych tesciow!!!I oczywiscie cudownych synowych ;)))
    • reyka Re: Tesciowie 18.12.07, 23:42
      rozmawialam ostatnio z moja tesciowa na ten temat. i tak wyszlo, ze
      oni jako tesciowie sami bedac niezalezni, szanuja niezaleznosc
      dzieci, ktore jako osoby dorosle odpowiadaja za to jak im sie
      wiedzie.
      w polsce czesto sie spotyka z sytuacja, ze niby dzieci juz dorosle a
      rodzice ich jeszcze probuja wychowac, nakazywac, uzalezniac itp.
      choc to jak zwykle zalezy od osoby. podobno tutejsze tesciowe tez
      potrafia niezle zalezc za skore:) jak sie komus chce poczytac o
      problemach z tutejszymi tesciami:)))
      www.rollercoaster.ie/boards/mc.asp?ID=126999&G=12&forumdb=3
      www.rollercoaster.ie/boards/mc.asp?ID=129287&G=12&forumdb=3
      cieszmy sie, ze nasi naleza do tej normalnej grupy ludzi,
      niezaleznie skad pochodza:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka