Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 14:35 i powiem wam ze wszedzie dobrze ale w domu najlepiej :-) obecnoie nadrabiam zaleglosci i ciesze sie poznym latem...upaly :-) jest pieknie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: majkel Re: a ja wrocilam IP: 89.100.55.* 07.09.08, 15:13 super, ciesze sie razem z toba napisz za pol roku jak ci sie wiedzie w kraju raju Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Reverse culture shock :-) 07.09.08, 19:08 Typowa druga faza 'reverse culture shock'. Nie zamierzam Ci odbierac przyjemnosci - ale miej swiadomosc, ze to nieco jak z narkotykiem. Po super jezdzie, czeka zwykle 'zjazd'. Jak jestes silna - dasz rade. Powodzenia. "STAGE 1: Disengagement While you are still abroad, you begin to start thinking about moving back home and moving away from your overseas experience and friends. STAGE 2: Euphoria You may be very excited to be back in your own country and others may be equally delighted to have you back. After people express their pleasure at seeing you again, and listen politely to your stories for a while, you may suddenly and/or painfully realize that they are not particularly interested in what happened to you and would much rather prefer to talk about their own affairs. STAGE 3: Alienation In this stage, you experience dampened euphoria with feelings of alienation, frustration and anger. You may even feel like an outsider - a foreigner in your own country. It will be different from how you remembered it (The pollution may be worse. The pace may be more hurried and hectic, etc.) Suddenly you feel irritated with others and impatient with your own inability to do things as well or as quickly as you hoped. Resentment, loneliness, disorientation and even a sense of helplessness may per vade. STAGE 4: Gradual Readjustment" (...) to byl fragment z: britishexpats.com/articles/moving-abroad/reverse-culture-shock/ Jesli Cie to interesuje i chcesz troche wiecej poczytac o tym, czemu tak "dziwnie" sie czujesz, latwo znajdziesz sporo o tym w sieci, na przyklad tu: www.johnsesl.com/templates/reading/cultureshock/ studyabroad.tamu.edu/reverse_cult_shock.asp Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abi Re: Reverse culture shock :-) IP: *.bbs.com.pl 09.09.08, 16:36 cala prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: a ja wrocilam IP: *.range86-140.btcentralplus.com 07.09.08, 15:34 Tez mi czasem teskno to pieknego, egzotycznego Tuskmenistanu... Ale do emerytury coraz blizej ::) Odpowiedz Link Zgłoś
ildefrans Re: a ja wrocilam 07.09.08, 17:12 A ja wroce ale po rozbiorach. Z Polakami u wladzy nie ma po co, tam zawsze bedzie gnoj, niewazne jaka partia, jaka ideologia. Ciekawe czy Austria sie skusi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: a ja wrocilam IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.09.08, 18:30 i co, chcesz zeby zrobic ci zdjecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crusader Re: a ja wrocilam IP: *.range81-153.btcentralplus.com 07.09.08, 23:24 > ciesze sie poznym latem...upaly Super ! Parę dni temu wpadłem na "Ojczyzny łono" aby odebrać dzieci po wakacjach i wrócić z nimi do Anglii. Zgadzam się z powyższym: pogoda wspaniała - ciepły, polski wrzesień. A czy oprócz tego jeszcze jakieś pozytywy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: a ja wrocilam IP: *.domainunused.net 08.09.08, 20:01 i macie ten ciepły wrzesień :) dzisiaj jest 14 stopni i leje od 20 godzin non-stop Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: a ja wrocilam IP: *.range86-145.btcentralplus.com 08.09.08, 20:21 Zazdroszczę Ci ,że było gdzie i jak. Naprawdę. Powodzenia. Może i mnie się kiedyś uda.:) Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Też wróciłem... 09.09.08, 13:22 ... z wakacji! I już żałuję. Tam - słoneczko, a tutaj - powodzie i podwyżki cen. (Miły list z EDF na dzień dobry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m coz ...ja nadal zadowolona jestem....:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 14:54 jest inaczej, ale nie gorzej :-)dla mnie bardzo wazne bylo aby miec blisko rodzine ( coz rodzice nie mlodnieja...)nie zaluje :-) pozdrawiam wszystkich i zycze tym ktorzy planuja szybkiego powrotu :-) Ps. w Pl znowu piekna pogoda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aryt Re: coz ...ja nadal zadowolona jestem....:-) IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.09.08, 16:42 M ze sie tak bezszczelnie zapytam ile masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: from Europe Re: coz ...ja nadal zadowolona jestem....:-) IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 26.09.08, 22:00 Gość portalu: m napisał(a): > jest inaczej, ale nie gorzej :-)dla mnie bardzo wazne bylo aby miec > blisko rodzine ( coz rodzice nie mlodnieja...)nie zaluje :-) Mieszkamy tylko z zona, dziecmi i przykro nam ze jestesmy skazani mieszkac bez rodzicow, swiadomosc tego ze oni maja swoj dom a my tez swoj i musimy mieszkac osobno doprowadza nas czesto do glebokiej depresji i czesto budzimy sie roztrzesieni, zlani potem... zalujemy :-( > pozdrawiam wszystkich i zycze tym ktorzy planuja szybkiego powrotu > :-) > Ps. w Pl znowu piekna pogoda ;-) Jezeli czujesz sie teraz lepiej to rowniez ciebie serdecznie pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maecki Re: coz ...ja nadal zadowolona jestem....:-) IP: 83.1.88.* 27.09.08, 19:00 Napisala, ze rodzice sa blisko, a nie ze z nimi mieszka. Wiec, from..ekhem.. Europe, nie nadinterpretuj, robaczku, i sarkastyczny ton niepotrzebny. Tez wrocilem, jak bylo planowanie, i tez mi sie podoba, chociaz faktycznie, jest inaczej, ale nie az tak, zeby emigrowac i byc skazanym na "zalosny zywot emigranta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: from Europe Re: coz ...ja nadal zadowolona jestem....:-) IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 27.09.08, 19:57 maecki Ty zawsze byles i jestes na anty.. planowales wyjazd na jakis czas, teraz wrociles i jest ci dobrze, ciesz sie zyciem i rodzina za miedza. > wrocilem, jak bylo planowanie, i tez mi sie podoba, chociaz faktycznie, jest > inaczej, ale nie az tak, zeby emigrowac i byc skazanym na "zalosny zywot emigra > nta". to na jaka cholere wyjezdzales, bo wszyscy jechali? poza tym zal mi ciebie skoro musiales prowadzic zalosny zywot emigranta, zapewniam cie ze sa opcje w ktorych mozna radzic sobie znacznie lepiej, ale coz trzeba miec jaja i glowe na karku...wiecznie_niezadowolony_robaczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaro do maecki IP: 78.151.205.* 27.09.08, 20:06 Jak ci się podoba po powrocie do kraju, to ok, ale teraz ty nie nadinterpretuj, że żałosny żywot emigranta. Skoro wróciłeś, jak twierdzisz to powinieneś znać realia życia poza krajem, więc jeśli rzeczywiście znasz to nie przesadzaj że to żałosny żywot. Chyba że tak to osobiście odebrałeś, może miałeś pecha ale jest duuużo takich, którzy nie żałują. Niektórzy nie potrafią się przystosować, inni tak. To proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bynioz Re: do maecki IP: *.mia.three.co.uk 27.09.08, 23:55 oj robaczki ;) wszystko zawsze się zmienia, wracać czy nie wracać ? teraz to juz naprawdę zależy na co kto ma ochotę i nie doszukujcie się co się" opłaca a, co nie" Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 I jak? 26.05.09, 23:52 Z ciekawosci, bo akurat sobie surfuje po blogach Australijczykow i Amerykanow 'hitnietych' culture reverse shock :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azkeel Re: a ja wrocilam IP: 81.171.215.* 27.05.09, 08:56 > i powiem wam ze wszedzie dobrze ale w domu najlepiej :-) No to jeszcze trzeba uscislic definicje domu. Ja sie w Yorkshire czuje jak w domu. Swojsko, przyjaznie, znajomo. To co? Moj nowy dom ma byc z definicji mniej wartosciowy niz stary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devil Re: a ja wrocilam IP: *.aster.pl 27.05.09, 09:36 a po co definiować i uściślać? dom jest tam gdzie komu jest najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: outsajder Re: a ja wrocilam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 00:41 2 lata temu wróciłem, i od jakiegos czasu coraz częściej myślę o powrocie, niby wszystko ok. a jednak czegoś brak. Odpowiedz Link Zgłoś