l.george.l
02.08.10, 21:56
„Kościół, nieprzytomnie angażując się po stronie PiS-u, po raz pierwszy w
najnowszej historii stał się zakładnikiem jednej partii. Wraz z nią kontestuje
państwo polskie, używa religii do dzielenia społeczeństwa, zaczyna żerować na
katastrofie smoleńskiej i tragedii rodzin jej ofiar.
Utwierdza część swych wyznawców w skrojonej na polityczną modłę wierze, lecz w
przyspieszonym tempie gubi pozostałych. Zmusza państwo polskie do adekwatnej
odpowiedzi. Nie może ono bowiem tolerować w nieskończoność podkopywania
podstaw swego istnienia”.
Więcej...
wyborcza.pl/1,97863,8198512,Swiatynie_pelne__Na_razie.html?as=2&startsz=x#ixzz0vToDDKxn
Zdaje się, że konfrontacja z klerem jest nieunikniona. Jakie przybierze formy?
Czy tylko powstrzymanie się od tacowego? To krok najłagodniejszy, ale też
najmniej dotkliwy. Co można zrobić więcej nie podpadając jednocześnie pod
paragrafy? Nie posyłać dziecka na religię? To oczywiste - wyjdzie tylko
dziecku na dobre. To jednak ciągle nie osłabi okupanta. Gdzie jest jego słaby
punkt? Co należy zrobić, by zabolało.