erte2
16.07.14, 19:11
Jeśli wyciągnąć logiczne wnioski ze wszelkiego rodzaju religii, wierzeń i kultów to największym mordercą wszech czasów jest...Bóg (lub też bogowie, jak kto woli). Bowiem zgodnie z jego wolą każda żywa istota od zarania dziejów jest skazana na śmierć - dobrze jeszcze jeśli jest ona łagodna i bez cierpień; jednak miliardy istot żywych umierały, umierają i umierać będą w cierpieniu i strachu - na ofiarnych ołtarzach, na stosach, w izbach tortur, w komorach gazowych i od strzałów w tył głowy, w niewysłowionych bólach nowotworowych; a także w rzeźniach, w paszczach drapieżników, w sidłach, z głodu, pragnienia....
Bóg wymyślił setki i tysiące sposobów pozbawiania życia, jego inwencja jest niewyczerpana a pomysłowość w tym zakresie zaiste imponująca.
Więc powiedzcie mi drodzy katolicy (mahometanie, żydzi, protestanci i inni amisze) jak to jest z tym Bogiem (bogiem ?) Jest ci on samą dobrocią i miłosierdziem, Dobrym Ojcem kochającym wszystkie swe dzieci - czy też potwornie złośliwym stworem czerpiącym radość z cierpień, śmierci, tragedii i nieszczęść ? A może ma to wszystko głęboko w swej boskiej dupie i wcale go to nie obchodzi ?
Z góry uprzedzam że odpowiedź w rodzaju "niezbadane są wyroki boskie" zupełnie mnie nie satysfakcjonuje.