ryszard.ostrowski
03.04.05, 14:11
Twarza w Twarz zetknalem sie z OJCEM SWIETYM pod Pomnikiem Pomordowanych
Stoczniowcow 12 czerwca 1987 roku.To nie byla "planowana-wizyta",czekalismy
cala noc,nad ranem zerwano ,z dachu bloku,/Doki1,w Gdansku/napis ,ktory sie
tam pojawil/zawieszony"przez neznanych sprawcow" i zerwany"przez nieznanych
sprawcow"/bylismy oddzieleni od OJCA SWIETEGO ogrodzeniem,na ogleglosc 3-4
m.od NIEGO.Na Placu byla niesamowita cisza............stalismy przy tym
ogrodzeniu i nie padlo zadne slowo,zaden okrzyk,w kierunku OJCA...,do dzisiaj
zaluje,ze to milczenie ,w tym miejscu tak przejmujace,miejscu,gdzie milczenie
JEST KRZYKIEM...,gdy przechodzil obok nas/mieszkancow bloku Doki1/nie podalem
przygotowanego wczesniej listu i nie POTRAFILEM?!...zawolac OJCZE!,TU
JESTESMY!!!,PODEJDZ DO NAS!!!...Widzialem tylko JEGO nieludzko zmeczona twarz
i te oczy,ktore bede pamietal do konca zycia!...Tak jak swietowanie w 1978
roku w kosciele "Gwiazdy Morza"w Sopocie/po JEGO wyborze na STOLICE
PIOTROWA/,tak jak TO ostatnie najmocniejsze ,ze wszystkich
DOSWIADCZENIE,POZEGNANIA Z DOCZESNYM ZYCIEM,ktore.......TEZ MOZE/i
JEST!!!/SWIETEM..................Ryszard Zbigniew Ostrowski Gdansk.