braat1 07.11.07, 13:00 Moze mi ktos powie, jaki jest sens modlitw o beatyfikacje JPII?? Przeciez skoro papiez (Benedykt) jest nieomylny, to bedzie wiedzial, czy beatyfikowac JPII, czy nie. I nasze modlitwy nic tu nie dadza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
atolski21 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 13:18 Dla ateisty zadna modlitwa nie ma sensu. Dla katolik kazda modlitwa do Boga transcedentnego w ludziach i swiecie ma sens. Papiez tez sie modli. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 13:22 atolski21 napisał: > Dla ateisty zadna modlitwa nie ma sensu. Dotąd myślałem, że modlitwa zawsze ma sens... Odpowiedz Link Zgłoś
fantastic-j7 Re: Beatyfikacja JPII 08.11.07, 18:51 Po to mamy Atolskiego,zeby sie za nas pomodlil.. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 13:21 Chodzi o to, że gdy papież już podejmie decyzję o beatyfikacji, będzie to dla (łatwo)wiernych nieomylny znak, że modlitwy odniosły skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 15:29 Jak to dlaczego? Przecież zanim da się jakikolwiek znaczący tytuł trzeba przprowadzić postępowanie sprawdzające. Proszę popatrzeć na tryb wybierania ministrów w rządzie - jest kandydatura, idzie sie do IPN-u, patrzy w tekczkę i dopiero wydaje autorytatywne pozwoleństwo - "ten pan może być ministrem (albo świętym)" A nuż się trafi jaki niegodny? Jakiś Sikorski??! Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 16:59 Modlitwa o beatyfikację ma sens,ponieważ procesem zajmują się zwykli ludzie. Dlatego trzeba modlić się o Swiatło Ducha Św. dla nich, wszak, to trudna i żmudna robota. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 19:04 kabja napisała: > Dlatego trzeba modlić się o Swiatło Ducha Św. dla nich, > wszak, to trudna i żmudna robota. Moja robota też nie jest łatwa i muszę się z nią uporać bez światła Ducha św. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Beatyfikacja JPII 08.11.07, 15:38 Dobra, to od początku. Światłem Ducha Świętego nazywamy Jego asystencję, tzn. pomoc polegającą na natchnieniu. Nie mieliście nigdy takiego przypadku,że długo szukaliście rozwiązania jakiegoś problemu i nagle bach! jest! No tak,ale pewnie nie wierzycie,że to Duch Św... To,że musisz uporać się ze swoją robotą bez pomocy Ducha Św. to przecież Twój wybór,prawda? No to 1:0 dla mnie :-) Wiesz co,Piwi? Zaczynam Cię lubić. Serio! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Beatyfikacja JPII 08.11.07, 15:50 Nie sądzę, aby to był mój wybór, że muszę tak bez pomocy transcedentnej ciągnąć mój wóz. Siłą tego konia do niego nie zaprzęgnę. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Beatyfikacja JPII 08.11.07, 22:33 Jakiez to proste! Wszystkie dobre pomysly i dzialania - to za sprawą ducha swietego, a co zle, to szatana. A ja jestem niewinna jak lelija, bo wszystko przez tych dwoch. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: Beatyfikacja JPII 07.11.07, 20:10 > Modlitwa o beatyfikację ma sens,ponieważ procesem zajmują się zwykli > ludzie. Dlatego trzeba modlić się o Swiatło Ducha Św. dla nich, > wszak, to trudna i żmudna robota. No tak, ale skoro papiez jest nieomylny to tak, czy siak podejmie dobra decyzje, nawet bez swiatla ducha swietego Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Beatyfikacja JPII 09.11.07, 11:14 No i znowu,jak dzieciom trzeba tłumaczyć,czego dotyczy nieomylność papieża. Nie chce mi się,ale dobra. Uważa się,że papież jest nieomylny,kiedy wygłasza coś "cum ex cathedra loquitur" ,to znaczy, kiedy ogłasza jakąś naukę odnoszącą się do wiary i obyczajów, jako obowiązującą wszystkich wiernych. Trzeba zaznaczyć tutaj,że: -nieomylność papieska nie oznacza, że papież jest wszechwiedzący, ani że nie może grzeszyć -nieomylność nie jest również wynikiem jego osobistej uczoności ani świątobliwości -nieomylność nie oznacza wcale,że papież za pośrednictwem jakiegoś nowego objawienia czy szczególnego natchnienia nabywa dopiero znajomości prawd dawniej przez Boga objawionych -nieomylność papieża nie wynosi jego osobistych zdolności ponad zdolności innych ludzi,ale polego jedynie na tym,że Duch Święty udziela papieżowi swej szczególnej pomocy,aby nie zbłądził wtedy, kiedy jako głowa i najwyższy nauczyciel Kościoła, jakąś naukę odnoszącą się do wiary lub obyczajów bada i ogłasza jako ściśle obowiązującą wszystkich w sumieniu. Wszystko to ma swoje uzasadnienie zarówno w Piśmie Św. jak i w Tradycji Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Beatyfikacja JPII 09.11.07, 11:23 Krótko mówiąc, papież jest nieomylny jedynie w sprawach, w których weryfikacja jego nieomylności jest niemożliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: Beatyfikacja JPII 09.11.07, 12:20 Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz Kabja. Poprostu wydawalo mi sie, ze ogloszenie nowego blogoslawionego jest "nauka odnoszaca sie do wiary i obyczajow". Ale musze przyznac, ze mozna to traktowac w rozny sposob. A teraz przyczepie sie tego: > Wszystko to ma swoje uzasadnienie zarówno w Piśmie Św. jak i w > Tradycji Kościoła. Tzn. ze w sprawach wyzej wymienionych od "zawsze" uznaje sie papiezy za nieomylnych? Tzn, nidy nie zdazylo sie, ze ktorys z papiezy podwazyl slowa innego? Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Beatyfikacja JPII 12.11.07, 11:00 Najpierw od braata: Ogłoszenie nowego błogosławionego poprzedzone jest procesem beatyfikacyjnym. Polega to na badaniu życiorysu, dzieł,wypowiedzi, postawy życiowej kandydata. Jeśli ktokolwiek z badających dokumenty ma choćby najmniejszą wątpliwość, odnośnie kandydata, konsultuje się z innymi osobabi prowadzącymi daną sprawę. Jeśli większość ma te same wątpliwości, wtedy, niestety kandydat nie zostaje błogosławionym. I nie jest to związane z "nauką odnoszącą się do wiary i moralności" bezpośrednio, aczkolwiek wiara i moralność kandydata ma znaczenie zasadnicze,prawda? Uzasadnie nie nieomylnośći w Piśmie Świętym: -stosownie do obietnicy Chrytsusa " A ja tobie powiadam, żeś ty jest opoka,a na tej opoce zbuduję Kościól mój,a bramy piekielne go nie przemogą"(Mt. 16.18), Piotr i każdy z jego następców jest gwarantem trwałości Kościoła,którego nie zwyciężą moce piekielne. Tego zadania nie mogliby papieże spełniać, gdyby w rzeczach wiary i obyczajów mogli się mylić. -Jako najwyższy Pasterz Piotr i każdy z jefo następców ma ukazywać prawdziwą naukę Chrystusa. Dlatego każdy z nich musi posiadać z całą pewnością możliwość odróżniania prawdziwej nauki od fałszywej, czyli musi być w swoim nauczaniu nieomylny -" Prosiłem za tobą, aby nie ustała twoja wiara, a ty, kiedy się nawrócisz, utwierdzaj braci swoich" (Łk.22.23) Słowa te przepowiadające,że wiara Piotra nigdy się nie zachwieje,odnoszą się także do następców Piotra. Jeśli chodzi o podważenie słów jednago paieża przez innego, to nie spotkałam się z czymś takim. Jedyna "podejrzana" sprawa,jaką znam, dotyczy papieży Liberiusza i Honoriusza, któryz pobłądzili w rzeczach wiary. Liberiusz na żądanie cesarza Konstancjusza podpisał ariańską formułę wiary. (Jak wiadomo,arianizm jest schizmą), a Honoriusz popadł w herezję monoteletyzmu. Liberiusz,aby zarażony arianizmem kościół wschodni doprowadzić do jedności z kościołem zachodnim , podpisał tzw. trzecią formułę wiary zwaną symiryjską, którą można rozumieć także w sposób zgodny z wiarą katolicką. Poza tym, Liberiusz nie ogłosił tego "z katedry". Honoriusza natomiast obwinia się za sprzyjanie monoteletom. Trzeba jednak pamiętać,że nie wydał on żadnego urzędowego orzeczenia w tej sprawie. No,to na dzisiaj tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
plemnik_bez_duszy Re: Pytanie 10.11.07, 01:32 kabja napisała: > -nieomylność papieża nie wynosi jego osobistych zdolności ponad > zdolności innych ludzi,ale polego jedynie na tym,że Duch Święty > udziela papieżowi swej szczególnej pomocy,aby nie zbłądził wtedy, > kiedy jako głowa i najwyższy nauczyciel Kościoła, jakąś naukę > odnoszącą się do wiary lub obyczajów bada i ogłasza jako ściśle > obowiązującą wszystkich w sumieniu. Kto weryfikuje Ducha Swiętego??? Gdy się papa pomyli, a Duch Swięty tego nie zauważy, to co będzie?? Nowe stosy, albo krucjaty (te już są, na lokalną skalę) A może 100MT? na coś tam? Ten cały system jakoś zerem-ziobrem cuchnie, lub na odwrót, jak kto lubi;) Posdroofka "Rodzice nie są nosicielami wiary, lecz nosicielami zarazy" Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 12.11.07, 11:01 Duch Święty jest Osobą Trójcy Świętej,a więc jest Bogiem! Czyż ktokolwiek odważy się weryfikować działanie Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 12.11.07, 11:10 kabja napisała: > Czyż ktokolwiek odważy się weryfikować działanie Boga? Wszystko co na ziemi jest działaniem Boga, trzęsienia ziemi, powodzie, tornada, tsunami, my ludzie staramy się niwelować skutki tych wydarzeń i w tej nierównej walce osiągamy coraz lepsze wyniki... Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 12.11.07, 12:58 Słyszałeś o gzrechu pierworodnym i jego skutkach? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 12.11.07, 13:11 Oczywiście, że słyszałem. Słyszałem też wiele innych podobnie absurdalnych wyjaśnień i co z tego? Czyż powódź 1000lecia, która 10 lat temu nawiedziła nasz kraj, nie była dziełem Bożej Opatrzności? Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Pytanie 13.11.07, 22:24 O wlasnie. Oblatana jestes jak katechetka w tych bajkach. Wytlumacz mi, co to jest ten grzech pierworodny? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: wanda43 szkoda Twojego zdrowia 14.11.07, 07:55 Zadałaś pytanie , i cisza. Nie wkurzaj się na na pieprzących w kółko o tym , co wciśnięto im w dzieciństwie.Oni nie mają pojęcia o tym co mówią bo nie wiedzą , że szare komórki są również od myślenia.Chyba nie chcesz , abym to ja napisała Ci co myślę o tym pierworodnym grzechu. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 14.11.07, 09:12 wanda43 napisała: > Wytlumacz mi, co to jest ten grzech pierworodny? Nie jestem katechetką i może będzie mi łatwiej. Grzech pierworodny to kara śmierci hurtem dla wszystkich ludzi, także dla tych którzy dopiero się narodzą, od Boga miłującego (inaczej) wszystkich ludzi, za to, że Adam zjadł jabłko, którego miał nie jeść, bo było tak piękne, że miało zdobić Raj. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 14.11.07, 10:57 Po pierwsze,wyjaśniam szanownemu gronu,że nie jeste, nigdy nie byłam i nie zamierzam być katechetką. Dobrze, to teraz odpowiem na pytanie o grzechu pierworodnym. Jeśli chcecie katechezę, to otwórzmy Pismo Św. na Księdze Rodzaju, w której na początku zamieszczone są opisy stworzenia świata i człowieka. Zauważcie,moi drodzy,że wszystko,co stworzył Bóg, było dobre, człowiek nawet bardzo dobry! Bóg jednak chciał,aby ludzie zachowywali Jego nakazy. Dlatego znajdujemy tu drzewo, z którego owoców jeść ludziom nie było wolno. Oczywiście, nikt z Was nie sądzi,mam nadzieję,że grzech pierwordny jest spowodowany zjedzeniem głupiego jabłka,prawda? Chodzi o fakt sprzeciwienia się woli Bożej. Oczywiście,w całą historię zamieszany jest szatan,któego roli nie sposób nie zauważyć. To on namówił Ewę do "zjedzenia jabłka". Jak wszytskim wiadomo, sztan zazdrościł ludziom tego,że żyją w przyjaźni z Bogiem. Dlatego postanowił "namieszać". Dzięki swojej inteligencji zdołał przekonać ludzi,że złamanie przykazania pomoże stać się im tak samo mądrymi,jak Bóg. Zobaczmy teraz,co stało się później. Ludzie popełnili grzech, ponieważ był to pierwszy grzech popełniony przez ludzi, nazywa się go "grzechem pierworodnym". Spowodował on zakłócenie harmonii w całej naturze,żywej i martwej. Stąd wszystkie nieszczęścia, choroby i kataklizmy na ziemi. Prościej już nie potrafię tego wytłumaczyć. Uwierzcie mi, to szczyt moich możliwości jeśli chodzi o zniżanie się do Waszego poziomu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Pytanie 14.11.07, 11:52 Skoro tylko tak potrafisz wytlumaczyc, to faktycznie, lepiej nie znizaj sie do naszego poziomu, bo mozesz sobie kręgosłup uszkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 14.11.07, 12:17 Wiesz, jeśli bardzo Ci zależy,mogę wyjaśnić w sposób naukowy,tylko,czy to zrozumiesz? Obawiam się,że człowiek bez przygotowania teologicznego i znajomości pojęć filozoficznych, może mieć z tym nie lada kłopot. Skoro jednak chcesz,to proszę bardzo: Grzech obecny jest w historii człowieka. Usiłując zrozumieć grzech,tzreba najpierw uza=nać głęboką więź człowieka z Bogiem, ponieważ poza tą telacją zło grzechu nie ujawnia się w swojej prawdziwej istocie jako odrzucenie Boga i pzrceiwstawienie się Mu,ciążąc w dalszym ciągu na życiu człowieka i historii. Rzeczywistość grzechu,a zwłaszcza grzechu pierworodnego,wyjaśnia się dopiero w świetle Objawienia Bożego. Bez tego poznania Boga,jakoe ono nam daje,nie można jasno uznać grzechu;pojawia się pokusa,by wyjaśnić go jedynie jako wadę w rozwoju, słabość psychiczną , błąd , koneczną konsekwencję nieodpowiedniej struktury społecznej itd. Tylko poznanie zamysłu Bożego wobec człowieka pozwala zrozumieć ,że grzech jest nadużyciem wolności,której Bóg udzielił osobom stworzonym, by mogły Go miłować,oraz miłować się wzajemnie. Wraz z rozwojem Objawienia wyjaśnia się także rzeczywistość grzechu. Chociaż lud Boży Starego Testamentu poznał w pewien sposób bolesną sytuację człowieka w świetle upadku opowiedzianej w Księdze Rodzaju,nie mógł jednak zrozumieć ostatecznego znaczenia tej historii,ponieważ ukazuje się ona w pełni tylko w swietle Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Trzeba poznać Chrystusa jako źródło łaski,aby uznać Adama jako źródło grzechu. Paraklet posłany przez Zmartwychwstałego,przyszedł "przekonać świat o grzechu" (J.16.8),objawiając Tego,który jest Odkupicielem. Nauka o gzrechu pierworodnym jest w pewnym sensie "odwrotną stroną" Dobrej Nowiny. Bóg stworzył człowieka na swój obraz i ukonstytuował go w swojej przyjaźni. Człowiek,stworzenie duchowe,może przeżywać tę przyjaźń tylko jako dobrowolne podsanie się Bogu. Wyraża to właśnie zakaz dany człowiekowi,by nie jadł z drzewa poznania dobra i zła "bo gdy go spożyje, niechybnie umrze" (Rdz.2.17) Drzewo "poznania dobra i zła" przywołuje symbolicznie nieprzekraczalną granicę,którą człowiek powinien w spsób wolny uznać i z ufnością szanować. Zależy on od Stwórcy, podlega prawom stworzenia i normom moralnym,które regulują korzystanie z wolności. Człowiek kuszony przez diabła, pozwolił,by zamarło w jego sercu zaufanie do Stwórcy i nadużywając swojej wolności, okazał nieposłuszeństwo przykazaniu Bożemu. Na tym polegał pierwszy grzech człowieka. Wystarczy,czy jeszcze coś wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 14.11.07, 12:22 Skomentuję tylko jedną frazę - nadużycie wolności, otóż wolności nie można nadużyć, jeżeli można, to była to nie była to wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 14.11.07, 12:11 Widocznie jestem szczególnie debilny, bo pomimo Twojego rozpaczliwego zniżania się do mojego poziomu i tak Twój tekst brzmi dla mnie górnolotnie. Cóż, mogę jedynie przyjąć Twoją naukę do wiadomości z drobnym komentarzem, że cała ta historia z Adamem, jabłkiem, szatanem i oczywiście superlaską Ewą, przerosła samego Boga, bo do dzisiaj nie znalazł żadnego antidotum na skutki owych rajskich wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 14.11.07, 12:20 Znalazł,znalazł. Niestety,nie mam już w tej chwili czasu na wyjaśnianie całej historii zbawienia. Ale obiecuję,że niebawem napiszę i o tym. ps.ale się nie obrażaj,dobra? Uważam Cię za jedną z niewielu inteligentnyh osób na tym forum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 14.11.07, 12:25 kabja napisała: > ps.ale się nie obrażaj,dobra? Nie ma takiej opcji, bez Ciebie zanudziłbym się na tym forum, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Pytanie 14.11.07, 14:14 Ja również jestem dosyć inteligentny, ale nikt tego nie dostrzega! Ech, całe życie człowiek zmaga się z niezrozumieniem i niedocenieniem... Że Bóg może na to tak spokojnie patrzeć... Zawsze myślałem, że wiara to w gruncie rzeczy prosta sprawa. A tu wychodzi, ze bez podbudowy naukowej i znajomości resortowej nomenklatury, głupi wierny nie zrozumie nawet co to jest grzech! Będzie więc głupek grzeszył w nieświadomości! Mam nadzieję, że to okoliczność wyłączająca winę i nawet nieświadomy swoich grzechów grzesznik zazna raju (czy czego tam jeszcze). W końcu głupi jak but jestem i już w zasadzie nabieram wątpliwości czy raj, to raj znaczy, czy też zupełnie coś innego. PS. Lepper w ramach kaucji za wypuszczenie go przez prokuratora zaoferował traktor, który okazał się nie jego traktorem. Po prostu cudo! Że też lekką ręką pozbyliśmy się z sejmu takich malowniczych cudactw ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Pytanie 14.11.07, 16:17 No to msz szczęście! W Kościele nie obowiązuje zasada prawna "ignorantio iuris nocet". Aby popełnić grzech,trzeba świadomie i dobrowolnie przektroczyć przykazanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 14.11.07, 17:30 kabja napisała: > No to msz szczęście! W Kościele nie obowiązuje zasada > prawna "ignorantio iuris nocet". Aby popełnić grzech,trzeba > świadomie i dobrowolnie przektroczyć przykazanie :-) Stworzył Bóg cudne aniołki.Archanioł się zbuntował bo pycha i zazdrośc go roznosiły. Skąd w doskonałym niebie grzech? Za grzech archanioł został strącony na stworzoną przez Boga doskonałą ziemię a naiwny człowiek który dał się szatanowi skusić ,na śmierć .Ot Boska sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Pytanie 14.11.07, 17:54 Najzabawniejsze,ze z tego wszystkiego wynika,ze Bog jako istota wszechmocna i wszechwiedzaca, stwarzając juz wiedzial, co bedzie. Czyzby mu sie nudzilo samemu i znając koniec, mimo wszystko tworzyl sobie dla zabawy i te anioly, i te diably, i tego niedoskonalego czlowieka w kolorze bialym, zoltym, czerwonym i w brązie? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 14.11.07, 19:54 No właśnie,jaki kolor skóry miał Adam i Ewa? Biblia mówi , że rasy ludzkie zmajstrowali synowie Noego.Ciekawi mnie to , bo Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje.Wybrał sobie śniady naród Izraelski aby Jezus był taki jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Pytanie 14.11.07, 21:52 Wczesniej z tego raju Kain wyszedl i znalazl sobie zone w kraju Nod. W tym kraju musial byc jakis inny raj i inni ludzie.Ciekawe kto ICH stworzyl? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 15.11.07, 09:09 Kiedy Kain zostal wywalony na zbity pysk i skazany przez Boga na tulaczkę, to Stwórca nie omieszkał go naznaczyć aby go nikt nie zabił.Kto miał go zabić?Dopiero wtedy kiedy Kain pojął sobie żonę , to Ewa urodziła TRZECIEGO syna.Wynika z tego , że Ewa rodziła córki , Adam je zapładniał i won na pustynię.Zakładały komuny i powstawały rodzinne miasta."Cudowna historia " . Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Pytanie 25.12.07, 18:39 kabja napisała: > No to msz szczęście! W Kościele nie obowiązuje zasada > prawna "ignorantio iuris nocet". Aby popełnić grzech,trzeba > świadomie i dobrowolnie przektroczyć przykazanie :-) Żeby je Przekroczyć należy je znać, bo już z 15 wieków brakuje w katolicyzmie jednego , brak drugiego zakaz czczenia obrazów, dziesiąte podzielone na dwa nie pożądaj Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną Katolicka wersja Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno Pamiętaj, abyś dzień święty święcił Czcij ojca swego i matkę swoją Nie zabijaj Nie cudzołóż Nie kradnij Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu Nie pożądaj żony bliźniego swego Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Pytanie 25.12.07, 18:49 wanda43 napisała: > O wlasnie. Oblatana jestes jak katechetka w tych bajkach. Wytlumacz mi, co to > jest ten grzech pierworodny? Ludzie w raju Adam i Ewa mieli tylko jeden zakaz ! był zakaz spożywania owocu z drzewa poznania dobra i zła i nie było to jabłko Ks Rodzaju 2,16-17 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: "Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz". Pewno miałaś nadzieje ze usłyszysz ze Adam z Ewką , baraszkowali inaczej niż Bóg nakazał i to jest grzechem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
plemnik_bez_duszy Re: Pytanie 16.11.07, 00:30 kabja napisała: > Duch Święty jest Osobą Trójcy Świętej,a więc jest Bogiem! Czyż > ktokolwiek odważy się weryfikować działanie Boga? Tak, ja się odważam od dawna. Narobił już ten bóg tyle głupot, że czas zacząć go WERYFIKOWAC!!!! "Zjawisko biologiczne brakującym ogniwem w teorii Darwina" Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 16.11.07, 12:36 kabja napisała: > E,nie chce mi się już z Wami gadać... Masz rację , bo jeżeli nawet staniesz na glowie to nie wytłumaczysz dlaczego archanioł zgrzeszył przeciwko Bogu jak nie było zła.Wg tego co napisano w Biblii, to Adam masowo zapładniał swoje córki i wyrzucał w świat.Po tułaczce Kain doszedł do MIASTA i wybrał sobie żonę(jedną z siostrzenic).Jeżeli to nie były dzieci Adama ,to czyje? Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Pytanie 16.11.07, 12:52 A czy to, kto kogo zapładniał jest istotą wiary? Literalne pojmowanie dziejów biblijnych prowadzi do absurdu. Podobnie jak "prawdy" wiary. Podobnie też jak zastanawianie się czy po śmierci jest życie, czy go nie ma. Istota chrześcijaństwa jest miłosć. To wszytsko. Reszta to mniej lub bardziej zajmujące opowieści. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 16.11.07, 13:46 Zgadza się.Ale , jeżeli Biblia jest Słowem Bożym ,a ci co ją pisali byli pod natchnieniem Ducha Świętego,to wszystko co w niej napisano powinno być prawdą od poczatku do końca a nie wybiórczo.Tylko proroctw i przypowieści nie można pojmować literalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Pytanie 16.11.07, 14:03 muerte2 napisał: > Istota chrześcijaństwa jest miłosć. To wszytsko. Gdyby tak było, niepotrzebna byłaby biblia, absurdalne historyjki o Jezusie, hierarchia, papiestwo, nawracanie, indoktrynacja dzieci w szkołach, a nawet przedszkolach. Kochać można i bez chrześcijaństwa. Ludzie spoza chrzescijaństwa lub ci co żyli jeszcze przed nim, nie znają, nie znali miłości? Wymyśl lepszą kwintesencję swojego chrześcijaństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Pytanie 16.11.07, 14:48 "Mojego" chrześcijaństwa istotą jest miłość. Co nie stoi w sprzeczności, że kochać możńa zarówno w ramach chhrześcijaństwa, jak i poza nim. Możńa trwać w instytucji pt. kościół, a można też żyć pozainstytucjonalnie. Czy Jezus mówił o indoktrynacji dzieci, hierarchii, papiestwie lub otchłani dla nienarodzonych dzieci - czy o miłości? Co absurdalnego jest w historyjkach o Jezusie? Idąc tym tropem można zakwestionować i ośmieszyć wszytskie przejawy myśli ludzkiej - nieznanych autorów, którzy pisali biblijne opowieści o zabarwieniu moralistycznym oraz Rubensa, bo malował grube baby. Faktycznie spalmy wszystko, co stare i moze służyć do indoktrynacji dzieci w szkołach. Zostawmy jedynie szklane dachy Złotych Tarasów obok Pałacu Kultury i pisarstwo Katarzyny Grocholi. Odetchniemy wówczas z ulgą, bo ciemnota zostanie pokonana. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 17.11.07, 06:50 Kazda religia ocieka krwią.Stokrotne dzięki za taką miłość.Bezbożników można jakoś usprawiedliwić , bo to szatańskie nasienie , ale tych z Bogiem na ustach i krzyżem w ręce , nie.Po stokroć NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Pytanie 17.11.07, 11:54 Nie mieszajmy dwóch rzeczy - chrześcijańskiej idei miłości z wykorzystywaniem jej do niegodziwych interesów. Internet możńa wykorzystywać do pięknych celów, ale można dopuszczać się za jego pośrednictwem zbrodni. Czyżby więc intenetowi rówjneiż powiedzieć - po stokroć NIE? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pytanie 18.11.07, 07:36 Masz werset w Ewangelii-"Kogo Bóg miłuje , tego karze".W imię miłości spuszcza na człowieka plagi aby przekonać się o jego wierności.Bogu chyba przyjemnośc sprawia zadawanie człowiekowi cierpień.Rozpacz i łzy ludzi Bóg lubi a zwala wszystko na szatana z ktorym jest" za pan brat". Bóg jest wszechwiedzący , to po diabła ta makabryczna zabawa? A no dlatego ,żeby człek nieszczęsny się modlił , modlił , modlił...o koniec zabawy, a Bóg i tak zrobi co zechce.I znowu-}" Albowiem tak Bóg umiłował Świat , że syna swego jedynego dał , aby każdy kto weń wierzy...bla , bla , bla. Wcale się nie dziwię , ze Bog ma na Ziemi naśladowców ( między innymi sluchaczy RM)którzy aż kipią miłością. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Pytanie 18.11.07, 13:29 Obawiam się, że wynajdywanie i wyjmowanie cytatów, to trochę spłaszczanie każdego problemu. Mógłbym oczywiście przytoczyć wersety pokazujące inną stronę chrześcijaństwa, ale nie chodzi o przerzucanie się pojedynczymi zdaniami mającymi cokolwiek udowodnić. Szczerze mówiąc dziwię się wykształconym ludziom w 21 wieku, którzy w starożytnym tekście wynajdują akurat fragmenty świadczące o krwiożerczości bóstw. Nie dostrzegając przy tym, że ówczesny świat był dosyć krwiożerczy. Rzymianie wyżynali całe miasta zgodnie z zasadą „biada zwyciężonym”. Dzisiaj za to skandalem na cały świat jest śmierć niewinnych cywilów z ręki polskich żołnierzy na wojnie. Świat się troche zmienił, świadomość ludzi się zmieniła i zmieniły się obyczaje. Nikt nie żada dziś od wiernych składania ofiar ze zwierząt, co (z grubsza) w czasach autorów ewangelii było codziennością. Zatem stawianie zarzutu chrześcijaństwu, że w ewangeliach znalazło się odbicie czasów, w których były pisane – jest cokolwiek niedorzeczne. Czyżby chrześcijaństwo było więc największym złem, jakie spotkało ludzkość? Sorry, ale wobec całego własnego ateizmu nie pokusiłbym się o tego rodzaju zarzut. Czyżby w chrześcijaństwie nie dało się zauważyć, że jego naczelną zasadą jest miłość? Oczywiście przy całym rozdzieleniu chrześcijaństwa ideowego od zmutowanego chrześcijaństwa zinstytucjonalizowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Miłość chrześcijańska 18.11.07, 19:29 jest wszechobecna w naszym życiu.Wszyscy sie kochają i szanują .Wierni słuchają Boga i oddają mu cześć.Raj na ziemi.Hasła , to jedno, a życie... Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Miłość chrześcijańska 18.11.07, 19:51 No właśnie się nie kochają i nie szanują. Ale to akurat nie wina haseł... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Miłość chrześcijańska 19.11.07, 06:55 Jezus powiedział , że wszyscy muszą się kochać , to się kochają. Nie? To niech ich piekło pochłonie. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Miłość chrześcijańska 19.11.07, 07:10 E tam, od razu piekło - tutaj niech trochę pocierpią i nacieszą się wolną wolą. Pocoo od razu mieszać piekło w sprawy ludzkie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Miłość chrześcijańska 19.11.07, 17:27 Kto nie słucha Jezusa to idzie do piekła.Ja nie kocham na rozkaz a i tak do piekla się wybieram. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Miłość chrześcijańska 20.11.07, 21:50 Radziłbym większą rozwagę z tym ochoczym wybieraniem się do piekła - tam są ponoć klamki tylko z jednej, zewnętrznej, strony, więc wyjście z tego przybytku jest cokolwiek utrudnione ;-) A zbytni nadmiar ciepła zdaje się szkodzi delikatnemu niewieściemu naskórkowi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Miłość chrześcijańska 21.11.07, 07:21 A ja słyszalam , że w niebie jest nudno bo tam nie ma żadnego grzeszku.Jestem w kropce, bo nie wiem co mam sobie zaplanować? Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Miłość chrześcijańska 22.11.07, 23:44 Ja tam nie planuję - idę na żywioł ;-) Nie histeryzowałbym też, że w niebie jest tak znowu bogobojnie! Przecież z nudów wszyscy by tam poumierali! Miejmy nadzieję, że zbierze się paru rozsądnie myślących "aniołków" i niebo przestanie być tak nudnym miejscem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Miłość chrześcijańska 23.11.07, 06:31 Historia lubi się powtarzać.Jeżeli za niesubordynację Bóg wywali mnie na zbitą twarz na Ziemię ,to już mam powód do radości bo bardzo mi się ta "kara" podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Miłość chrześcijańska 24.11.07, 00:31 Spokojnie, jeżeli Ciebie wywali, to mnie również. Wtedy Ja będę Stasiem, a Ty Nel... ups... chyba pomyliły mi się bajki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lilu71 Re: Pytanie 25.12.07, 19:10 > "Mojego" chrześcijaństwa istotą jest miłość. Co nie stoi w > sprzeczności, że kochać możńa zarówno w ramach chhrześcijaństwa, jak > i poza nim. Możńa trwać w instytucji pt. kościół, a można też żyć > pozainstytucjonalnie. Czy Jezus mówił o indoktrynacji dzieci, > hierarchii, papiestwie lub otchłani dla nienarodzonych dzieci - czy > o miłości? Zgadzam sie Z Tobą w całej rozciągłości :)) > Co absurdalnego jest w historyjkach o Jezusie? > Idąc tym tropem można zakwestionować i ośmieszyć wszytskie przejawy > myśli ludzkiej - nieznanych autorów, którzy pisali biblijne > opowieści o zabarwieniu moralistycznym oraz Rubensa, bo malował > grube baby. Faktycznie spalmy wszystko, co stare i moze służyć do > indoktrynacji dzieci w szkołach. Zostawmy jedynie szklane dachy > Złotych Tarasów obok Pałacu Kultury i pisarstwo Katarzyny Grocholi. > Odetchniemy wówczas z ulgą, bo ciemnota zostanie pokonana. Dodałbym jeszcze zakaz opowiadania bajek dzieciom. Czerwony Kapturek, czy Kopciuszek mogą w sobie przenosić podświadomie tyle negatywnych wzorców i postaw, że aż strach pomyśleć. Od tej pory dzieci od małego należy faszerować teoriami Einsteina i Darwina, by wychowywać je w duchu racjonalizmu :)) Muerte Ty naprawdę masz zdrowe podejście do tematu. Bo przecież świat naprawdę jest taki ciekawy dzięki różnorodności. I potrzebuje zarówno teistów jak i ateistów, realistów i fantastów. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Beatyfikacja JPII 25.12.07, 18:41 kabja napisała: > Modlitwa o beatyfikację ma sens,ponieważ procesem zajmują się zwykli > ludzie. Dlatego trzeba modlić się o Swiatło Ducha Św. dla nich, > wszak, to trudna i żmudna robota. Świętym to sie jest i już , nie potrzeba do tego bandy milionerów w sukienkach kardynalskich którzy o tym decydują Odpowiedz Link Zgłoś