Dodaj do ulubionych

Dlaczego pożyczacie pieniądze szmaciarzom,

15.12.11, 22:56
co do których wiadomo, że nie oddadzą?
Czytam tu różne wasze przypadki i większość z nich jest wynikiem waszej potwornej naiwności, nieumiejętności odczytywania prawidłowych intencji i głupoty.
Jedna pani pisała, że dała 40K zaliczki budowlańcowi, tak sobie o... Bez sprawdzenia referencji, rozpytania ludzi, oceny, czy ten gość np nie chce zbyt szybko tej kasy, czy nie nalega na decyzję etc. Oczywiście może powiedzieć, że jest osoba dobrze sytuowaną, że te 40K to niewielka część jej oszczędności etc. Ale z tonu odniosłem wrażenie, że jednak brak tej kasy mocno ją pili.
Inny gość szukał twardzieli, którzy odzyskają chyba 50K z tego co pamiętam, bo ma firmę i "prawnikom i innym pieprzotą dziękuje" (pisownia dosłowna).
Zdaje się, że dług był przedawniony, na co gość czekał przez te lata?
Inny pan potrzebuje na gwałt odzyskać 3000 zł po bezskutecznej egzekucji i zapewne dziwi się, że żadne poważne firmy nie zabijają się o zlecenie, no jakżesz śmią k... mać!
Komornik nie ma szklanej kuli, obowiązkiem wierzyciela jest wskazanie mu kierunków działania. Komornik utrzymuje się sam, jego kancelaria nie jest dotowana z budżetu, jeśli koszt egzekucji (zajęcia, magazynowania) przekroczy jego zysk to egzekucji się nie podejmie i nie ma w tym nic dziwnego. Nie ma też obowiązku kupowania na egzekucjach komorniczych, więc jeśli się nie zjawia chętny to nie jest to wina komornika.
Jest też potężny debilizm w postaci brania kredytów na inną osobę. Co was skłania do tego posunięcia? Skoro gościowi banki odmawiają kredytu, to z konkretnego powodu, przypuszczalnie jest niewypłacalny, w jaki więc sposób ma się stać wypłacalny wobec was? Nie jest to dla was zastanawiające?
A potem jęk i szukanie firmy, czy kancelarii, która będzie odkręcać waszą bezmyślność.
Lekką ręką wydajecie towar lumpom, o których nic nie wiecie. Wystarczy wpisać typka w Google, jak ma długi to jest spora szansa, że wisi na którejś z giełd wierzytelności. To bywa nawet gorsze niż BIG, bo nie wymaga kupowania dostępu i logowania i z obserwacji wiem, że taki delikwent dostaje niejednokrotnie sraczki i dzwoni, grozi, błaga, by go stamtąd zdjąć.
Jeśli z jakiegoś powodu to lekceważy to świadczy to jedynie o jego dostawcach, idiotach, ciemnych cepach, których okręca sobie obietnicami wokół palca.
Inna sytuacja, zgłasza się jako klient nowa spółka, szuka dostawcy, włazicie mu w dupę na wyścigi, wybiera tego z najlepszymi warunkami, oprócz cenowych są to też warunki płatności.
Spółka jest warta tyle, co zadrukowany jej danymi papier w sądzie, założona niedawno. Wystarczy wpisać nazwisko zarządu w Google i na kto-kogo są dane ich poprzednich działalności. Łatwo wtedy sprawdzić czy nie robili w nich numerów kontrahentom.
A może firma na słupa? Odnosicie wrażenie, że szef jest np mało rozgarnięty, że niedostatecznie kojarzy specyfikę swojej branży? Że konsultuje nieustannie decyzje z innymi, mówi coś o "cichym wspólniku"? Spora szansa, że jest figurantem, który za kilka miesięcy będzie formalnie odpowiadał za posunięcia sprytniejszych od siebie.
Szkoda wam czasu? To jest 10 minut szukania i wyćwiczenia umysłu w kojarzeniu faktów :P
Boicie się, że potencjalny klient się obrazi, że go sprawdzacie? I bardzo dobrze, ch... mu w d..., niech szuka kretynów, którzy będą mu sponsorowali firmę, przecież to nie wy musicie nimi być, prawda?
Co do prywatnych pożyczek? Spróbujcie się zastanowić, dlaczego dana osoba zgłosiła się akurat do was? Czy dowiadywaliście się od znajomych, czy ich także pytała? Jeśli odmawiali to dlaczego? Może wiedzą o niej więcej od was. Co mówi nt oddania? Że za miesiąc np będzie kasa? Co niby się stanie? Skoro teraz nie ma np 10 tys, to co takiego cudownego będzie miało miejsce, że zdobędzie je za miesiąc-dwa?
W dobrej sytuacji są ci, których usługi-towar można kontrolować, np dostawcy oprogramowania, czy maszyn sterowanych zdalnie.
Ludzie, MYŚLEĆ!!! Wtedy połowa firm windykacyjnych nie będzie miała po co działać :-)
O kolejnych casusach będę pisał w miarę ich przypominania.
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Dlaczego pożyczacie pieniądze szmaciarzom, 19.12.11, 00:18
      Brawo!
      Nic dodać, nic ująć.
      Pozdrawiam
      Jeep
    • agulha Re: Dlaczego pożyczacie pieniądze szmaciarzom, 19.12.11, 22:37
      Ja jeszcze dodam (z własnego niestety doświadczenia, ale suma mała): to, że ktoś z Wami pracuje i ma stałą umowę oraz przyzwoitą pensję, niestety nie stanowi żadnej gwarancji. Dowiecie się później, że jest pozadłużany u wielu osób w firmie. Fakt podlegania temu samemu szefowi niczego nie zmienia, bo przecież prywatna pożyczka to prywatna sprawa (suma była taka, że nikt normalny nie podpisuje na coś takiego umowy), a nie służbowa i dyscyplinarna. Osoba Was olewa przez półtora roku, mimo przypomnień, po czym odchodzi z pracy, i tyla.
      Jeszcze głupszym pomysłem jest żyrowanie pożyczki współpracownikowi. (Albo w ogóle komukolwiek, ale wiara w to, że w przypadku współpracownika to bezpieczniejsze, jest złudna).
      • peter_jurgen_boock Dlatego śmierdzieli, którzy szukają 05.01.12, 20:15
        kolejnego "kolegi" w celu pożyczki trzeba zdecydowanie gonić już na wstępie. Asertywność to jedna z najpożyteczniejszych cech, które należy u siebie wypracować :-)
        Ćwiczcie to, nie bójcie się, to pożyczający ma do was interes, nie wy do niego, to on idzie po prośbie.
        Im szybciej się tacy "koledzy" obrażą i ich stracicie, tym lepiej, także dla waszej kieszeni.
        Miejsce meneli bez grosza i z górą długów jest u Brata Alberta, nie wśród normalnych, poważnych i zapobiegliwych ludzi.
        A żeby żyrować obcej osobie, o której się wie niewiele, to trzeba mieć faktycznie nasrane...
        • agulha Re: Dlatego śmierdzieli, którzy szukają 14.01.12, 17:17
          Wyjaśnienie co do żyrowania. Też uważam, że trzeba mieć na(...)ne w głowie, i sama nigdy nie żyrowałam. Są jednak osoby, które święcie wierzą, że "żyrowanie na krzyż" stanowi dla nich gwarancję (ja Tobie, a Ty mnie, drogi kolego). Obie osoby biorą wtedy nisko oprocentowaną pożyczkę z pracy. Osoby takie oburzają się, jak się im zwróci uwagę, że ryzykują. "Bo przecież tamtemu nie podpiszą obiegówki, jak się nie rozliczy!" (gdyby chciał odejść). Taaa....
          Najlepszy jednak kwiatek, który widziałam kiedyś na forum, był taki. Radziła się jakaś chyba dość młoda osoba płci żeńskiej, niezamężna. Ma przyjaciółkę od serca, która ma męża i dwoje dzieci, i niewielkie mieszkanie na wysokim piętrze po schodach. Za namową męża przyjaciółka zaczęła naciskać na naszą bohaterkę, żeby przystąpiła do kredytu wraz z nimi (sic!), żeby sfinansować im lepsze mieszkanie (oczywiście miałoby być tylko ich), a po uzyskaniu kredytu oni podpiszą u notariusza, że biorą spłaty rat na siebie. Dziewczyna się poważnie zastanawiała, czy nie powinna pomóc przyjaciółce. Ciekawe, czy "pomogła", jeśli tak, to pewnie czyta już TO forum.
          • peter_jurgen_boock Ta pani przypomina mi o jednej zasadzie... 15.01.12, 16:18
            ABSOLUTNIE ŻADNYCH INTERESÓW z małżeństwami, szczególnie zakredytowanymi i od niedawna dzieciatymi. U takich ludzi ujawnia się w takich momentach charakter wyjątkowo pazernego i niesłownego gó...jada. W końcu cóż, trudno się dziwić, najważniejsza jest dla nich rodzina i dzieci i ich dobru poświęcone jest jakiekolwiek ich działanie, więc koleżanka jeśli im podżyruje to najprawdopodobniej pójdzie w odstawkę, "wiesz, fajna jesteś kumpela, miło się piło piwko, ale zadzwoń potem, chcemy mieć trochę czasu dla siebie..." i tak bez przerwy.
            Podejrzewam, że doskonale wiedzieli kogo poprosić o żyrowanie. Największą zakompleksioną sierotę z całego ich towarzystwa, bez cienia jakiejkolwiek asertywności, która leczy kompleksy ilością osób, które (może) ją lubią (tymczasowo).

            Ewentualnie, jak się laska nie rozryczy i przejdzie jej to przez gardło to niech uzależni swoje żyrowanie od ich żyrowania, np jakiegoś fajnego auta.
    • Gość: dd Re: Dlaczego pożyczacie pieniądze szmaciarzom, IP: *.wave.com.pl 13.01.12, 09:27
      To wszystko prawda, co piszecie, niestety na ten portal wchodzi sie gdy juz sie wykazalo glupota, nie przed... Wiec wtedy na tego typu dobre rady juz za pozno, wtedy to juz kazdy wie, ze byl naiwnym glupkiem...
    • zofia.jan Dlaczego szmaciarze pozyczaja potrzebujacym ? 13.01.12, 18:19
      w 99 % prywatne pozyczki nie sa z dobrego serca a zcheci zysku !!!
      • peter_jurgen_boock Nie pożyczaj, skoro ci nie odpowiadają warunki. 13.01.12, 20:41
        To nie ty je w tym momencie ustalasz. Albo idź do banku, bank ci pożyczy z pewnością na mniejszy procent. Albo i nie pożyczy, ale wtedy TY JUŻ DOBRZE WIESZ DLACZEGO.
        • mordimer.madderdin Re: Nie pożyczaj, skoro ci nie odpowiadają warunk 15.01.12, 07:44
          peter_jurgen_boock napisał:
          [...] idź do banku, bank ci pożyczy z pewnością na mniejszy procent. Albo i nie pożyczy, ale wtedy TY JUŻ DOBRZE WIESZ DLACZEGO.

          Doprawdy - serce rośnie, gdy widzę tą wiarę w nieomylność banków :)
      • agulha Re: Dlaczego szmaciarze pozyczaja potrzebujacym ? 14.01.12, 17:12
        Z chęci zysku?! Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy żądać jakichś procentów za pożyczenie pieniędzy. Bo albo by to był, za przeproszeniem, gó...any zarobek, albo żądana suma spowodowałaby u mnie zapalenie się czerwonego światła, ponieważ od dziecka byłam uczona, że pożyczyć można tylko taką sumę, którą w razie czego można stracić. A nie jakąś istotną.
        Gdyby pożyczka wynikała z chęci zysku, to chcący zarobić powinni oblepiać swoimi reklamami i ogłoszeniami wszelkie fora i płoty oraz rozpytywać gorączkowo przyjaciół, czy przypadkiem nie znają kogoś, kto chciałby od nich pożyczyć pieniądze. No jakoś nie słyszałam o takim przypadku, zawsze to jednak wyglądało odwrotnie - to chcący pożyczyć łazi i marudzi.
        Znam jedną osobę, która pożyczyła pieniądze partnerowi, bo jej przetłumaczył, że to będzie dla nich obopólny zysk - ona dostanie więcej pieniędzy niż na lokacie w banku, a on będzie miał środki na bieżącą działalność firmy, bo banki jakoś nie chcą mu pożyczać. Rzecz nie działa się w Polsce. Ostatnim jak na razie etapem jest więc bankructwo konsumenckie nieszczęsnej, łatwowiernej partnerki. Partner jest przy niej nadal, co budzi mój głęboki niepokój :-( - na co on jeszcze liczy?!
        • mordimer.madderdin @ agulha 15.01.12, 07:40
          Przez "pożyczki prywatne" spora część osób rozumie pożyczki udzielane przez instytucje pozabankowe. A więc wszystkie te providenty, chwilówki etc.
          • agulha Re: @ agulha 16.01.12, 01:11
            Aha, to dziękuję za informację. Skoro pożyczki "prywatne" to oznacza po prostu "nie w banku" (tylko w innej instytucji, firmie), to już zupełnie nie rozumiem, skąd zarzut, że one nie są udzielane "z dobrego serca". Z dobrego serca to najwyżej mikrokredyty na rozwój dla nędzarzy w krajach Trzeciego Świata, ew. pożyczki nieoprocentowane z zakładowych funduszy socjalnych :-).
      • peter_jurgen_boock A oddajesz też z dobrego serca, czy jak w ponad 15.01.12, 16:03
        połowie przypadków trzeba ci to wyciągać z gardła. Bo oczywiście tak się złożyło, że biedaczka z zaskoczenia wywalili z pracy, albo tak o, nagle zachorował na raka, a przecież jeszcze wczoraj brykał energicznie z powodu wspaniałego zdrowia? I nic wcześniej nie wiedział, że w pracy jest napięta sytuacja, wszyscy wiedzieli, tylko nie on, ojojoj...
        • follow_white_rabbit Re: A oddajesz też z dobrego serca, czy jak w pon 16.01.12, 14:45
          ale sam napisałeś : " w ponad połowie przypadków"
          czyli reszta ma jednak usprawiedliwienie?
          a są to przypadki stanowiące marginalny procent obrotów danej firmy/banku wkalkulowane
          zapewne w koszty biznesu
          a że ludziska tłumaczą się czasem banalnie ...no cóż mocni winni być wyrozumiali wobec maluczkich :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka