Dodaj do ulubionych

Dostałam list z Kruka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:36
Wiem, że wiele osób tak zaczyna, ale nie znalazłam takiej.

Miałam samochód.
Dwa i pół roku temu zmieniłam ubezpieczyciela.
Rozwiązałam umowę ze starym wysyłając list.
Po 3 miesiącach dostałam wezwanie do zapłaty oraz formularz rezygnacji z
polisy. Wypełniłam formularz i odesłałam.
Po kolejnych 6 miesiącach, kiedy firma w której byłam ubezpieczona została
przejęta przez inną i poraz kolejny kazała mi zapłacić polisę. Pojechałam do
ich siedziby osobiście i napisałam oświadczenie, że zrezygnowałam z tej polisy
. To miało załatwić sprawę.

Teraz 20 miesięcy później dostałam pismo od Kruka, że mam zapłacić z otsetkami.

Pół roku temu samochód zezłomowałam.
Obawiam się, że wszystkie stare dokumety z nim związane zostały wyrzucone -
zostały tylko dowody wyrejestrowania i rozwiązania umowy z nowym ubezpieczycielem.

Czy mam jakieś szanse - upierać się przy swoim, że rozwiązałam umowę? Czy
kontaktować się jakoś z Krukiem - słyszałam, że są bardzo nieprzyjemni - czy z
ubezpieczycielem próbować wyjaśniać to jeszcze raz?
Obserwuj wątek
    • Gość: pattyM Re: Pytania IP: *.ibb.waw.pl 27.09.06, 11:08
      Moim największym problemem jest to, że sprawa nie jest jeszcze przedawniona i
      może być skierowana do sądu, a wtedy dochodzą koszta sądowe.

      Czy mogę ich ignorować/ lub zaprzeczać wszystkiemu aż sprawa zostanie skierowana
      do sądu i wtedy zapłacić (przed rozprawą) by uniknąć powiększenia długu czy też
      wtedy będzie za późno i będę musiała przejść przez procs i za niego zapłacić?
      • Gość: Anioł Stróż Re: Pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 20:39
        Według mnie jesteś czysta, to że oni mają tam burdel to nie Twoja wina. Pewnie
        że możesz ich olać i czekać, aż oddadzą sprawę do sądu. Ale raczej w to nie
        wierzę, bo bardzo żadko oddają, z tego co mówili kiedyś na tym forum eks-
        windykatorzy z różnych firm. Jeżeli ich przetrzymasz to musisz przygotowac się
        na stos pisemek, telefonów i nawet osobistych wizyt pracowników terenowych.

        Pozdrawiam
        • Gość: pattyM Dziękuję za odpowiedż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:54
          Nie mieszkam już pod tamtym adresem, telefon stacjonarny i komórkowy zostały
          zlikwidowane.

          Martwi mnie tylko to, że nie mam żadnych dowodów. Czy powinnam poprosić firmę
          ubezpieczeniową o kopię dokumentów? Z tego co wiem mają obowiązek udostępnić mi
          wszystkie informacje na mój temat jakie posiadają.
          • Gość: Anioł Stróż Re: Dziękuję za odpowiedż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:01
            Jeżeli mają archiwum, to odpis lub kopie powinni Ci dać z pocałowaniem ręki.

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka