Gość: pattyM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.09.06, 20:36
Wiem, że wiele osób tak zaczyna, ale nie znalazłam takiej.
Miałam samochód.
Dwa i pół roku temu zmieniłam ubezpieczyciela.
Rozwiązałam umowę ze starym wysyłając list.
Po 3 miesiącach dostałam wezwanie do zapłaty oraz formularz rezygnacji z
polisy. Wypełniłam formularz i odesłałam.
Po kolejnych 6 miesiącach, kiedy firma w której byłam ubezpieczona została
przejęta przez inną i poraz kolejny kazała mi zapłacić polisę. Pojechałam do
ich siedziby osobiście i napisałam oświadczenie, że zrezygnowałam z tej polisy
. To miało załatwić sprawę.
Teraz 20 miesięcy później dostałam pismo od Kruka, że mam zapłacić z otsetkami.
Pół roku temu samochód zezłomowałam.
Obawiam się, że wszystkie stare dokumety z nim związane zostały wyrzucone -
zostały tylko dowody wyrejestrowania i rozwiązania umowy z nowym ubezpieczycielem.
Czy mam jakieś szanse - upierać się przy swoim, że rozwiązałam umowę? Czy
kontaktować się jakoś z Krukiem - słyszałam, że są bardzo nieprzyjemni - czy z
ubezpieczycielem próbować wyjaśniać to jeszcze raz?