Dodaj do ulubionych

pożyczyłam pieniądze-co robić ?

10.04.07, 13:07
Pożyczyłam znajomemu ok. 3 lata temu kwotę 30.000 zł. Spisalismy zwykłą
umowę. Problem w tym że ma rozdzielność majątkową z żoną i wszystko jest na
jego żonę albo na jego rodziców mieszkajacych w Niemczech (samochód)a
komornik w naszym rewirze to jego bardzo dobry znajomy i tak się składa że
mój dłużnik jest bardzo zorientowany w sprawie unikania zaplaty długu. Mam
pytanie co mogę zrobić w tej sytuacji ? Czy z taką zwykła umową spisaną 3
lata temu mogę iść do sądu ? Boję się kosztów takiego postępowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wanda Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? IP: *.net81.citysat.com.pl 10.04.07, 15:15
      Umowa jest umową . Nie ma umów zwykłych / kartka papieru / i
      niezwykłych.To ,ze ma rozdzielcziśąć majątkowa to nie problem. Chyba ten
      oszust gdzieś pracuje , z czegos osiaga jakies dochody. Musisz zorientowac sie
      od kiedy ma spisana rozdzielność. Jezeli w czasie pożyczki lub krótko przed to
      sprawa jest stosunkowo prosta. Ale przede wszystkim -biegnij do sadu - majac
      wyrok - z umową uzyskasz go bez problemu, będziesz miała większe pole manewru i
      przede wszystkim czas -10 lat na wyegzekwowanie. To że ma znajomego komornika o
      niczym nie świadczy . Jeżeli komornik nie będzie chciał wyegzekwować wyroku
      sądowego to mozesz złozyc na niego skargę do sądu , który nadzoruje dany
      rewir.Przede wszystkim powinnas skontaktowac sie z dobrym prawnikiem. Jesteś
      zapewne kolejną osoba , która podajac bliźniemu przysłowiową szklanke wody
      będzie miała wątpliwości czy ten ktos kiedy ugasi pragnienie -
      ''przypadkowo'' nie ukradnie szklankę.Wanda
      • Gość: aguik Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? IP: *.sileman.net.pl 10.04.07, 15:39
        Dziekuję za odpowiedź, czytałam we wcześniejszych postach o podatku od takich
        umów. Czy w tym wypadku będę musiała uiścić podatek od takiej umowy i czy nie
        poniosę jakiejś kary że zrobiłam to dopiero po trzech latach od jej zawarcia ?
        • majkel01 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 10.04.07, 22:03
          najlepiej zrobisz jak pojdziesz do profesjonalnego prawnika ktory (rzecz jasna
          za oplata) udzieli ci dokladnych porad i wskazowek bowiem zapowiada sie ciezka
          przeprawa.
    • Gość: inny Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? IP: 85.112.196.* 11.04.07, 10:30
      Ciekawe co będzie jak nie wyciągniez z faceta swoich pieniędzy a przywalą Ci
      grzywne za to, że umowa nie była zgłoszona w skarbowym.
      • aguik Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 11.04.07, 14:31
        Chyba pójdę z tym do prawnika i niestety będę musiała zaryzykować utratę
        kolejnych paru groszy na tego drania. Dowiedziałam się że jest zatrudniony w
        firmie teścia i zarabia tam 800 zł, ma kamienicę z lokalem przeznaczoną na
        działalność gospodarczą i mieszkaniem u góry, 1 dom w którym mieszka obecnie, 2
        nowowybudowany prawie ukończony jakieś 250 m2, porsche carrera 911, audi
        allroad i renault espace, oczywiście wszystko na żonę. Ostrzegam was przed
        takimi ludźmi, ja zarabiam 1200/m-c i odkładałam te pieniądze 3 lata i już
        chyba ich nie odzyskam.
        • Gość: inny Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? IP: 85.112.196.* 11.04.07, 14:43
          Współczuję ci ale nie wierzę. Odłożyłaś przez trzy lata 30.000 z pensji 1200 zł?
          To po 833 zł. miesięcznie! To co ty jadasz? Ale ostrzeżenie przyjmuję.

          Postaraj się załatwić sprawę z facetem polubownie. Niech ci zwraca nawet po 200
          zł miesięcznie. Tyle twojego. Jeśli on "nic" nie ma to nawet jak będziesz miała
          wyrok nic nie dostaniesz prócz satysfakcji.
          • aguik Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 11.04.07, 16:34
            Mieszkam z rodzicami, nie mam samochodu tak że moje wydatki to max.200 zł
            miesięcznie, poza tym, w pracy dostaję czasami premię ok.200-300 zł co kwartał
            i jakoś tak się uzbierało. Sprawę załatwiam z nim polubownie już 3 lata bo
            pieniądze pożyczyłam mu na miesiąc. Jak z nim rozmawiam to mówi że nie ma i że
            strasznie mu głupio itp. po czym jak przez 2 tygodnie nie odbiera telefonu
            dowiaduję sia że go nie było bo był w tym czasie z żoną i 2 dzieci w
            Szawajcarii na nartach !!!
          • Gość: Wanda Re: do inny IP: *.net81.citysat.com.pl 11.04.07, 17:10
            Oprucz tego co napisała zainteresowana - to nic nie ma .Wanda
        • Gość: Wanda Re: do aguik IP: *.net81.citysat.com.pl 11.04.07, 17:14
          Jezeli Ustaliłas ,że ten oszust ma to co ma to sprawa jest bardzo prosta. Nie
          godź się na żadne raty -wprost przeciwnie - spłata całości z odsetkami albo
          sprawa do sadu i licytacja porsche i innych ''szwajcarskich wczasów''. Wanda
          • Gość: inny Re: do aguik IP: 85.112.196.* 11.04.07, 19:36
            Ciekawe kto mu to wszystko zabierze skoro nic nie posiada. Ostatecznie wolno
            żonie zabierac biednego męża na wczasy, co nie? a jak jest dobrym mężem to może
            nawet jej samochodem jeżdzić.
            • wisteria_lane Re: do aguik 11.04.07, 22:54
              może ponękaj go najpierw. W Redzie widziałam np na dachu wielki napis:
              sąsiedzie XX oddaj mi xx. Tylko, że już trzy lata jest w tym samym miejscu :(
              • aguik Re: do aguik 12.04.07, 00:20
                Część majątku jest na żonę a część na jego rodziców którzy mieszkają w
                Niemczech. Nie sądzę żeby poruszyło go publiczne ogłaszanie o tym że ma u kogoś
                dług bo gdyby miał chociaż odrobinę wstydu to oddałby te pieniądze,
                przynajmniej starałby się je oddać jakoś. Nękam go prawie codziennie telefonami
                bo on pewnie liczy na to że z biegiem czasu o tym zapomnę albo się poddam.
                Niestety czas działa na moją niekorzyść a pięniądze tracą na wartości bo
                jeszcze trzy lata temu już można było kupić za to np. kawalerkę a dziś te
                pieniądze są warte znacznie mniej, aż strach myśleć co będzie za kilka lat.
                • Gość: Wanda Re: do aguik IP: *.net81.citysat.com.pl 12.04.07, 09:39
                  Powtarzam , idz do sądu . Ten oszust z twoich telefonów nic nie będzie sobie
                  robił . Dopiero kiedy znajdzie sie w sądzie a ty będziesz miała wyrok to ''rura
                  mu zmięknie''. Mususz ''dręczyć'' dłużnika ,ale najlepiej z wyrokiem w ręku.
                  Wanda
                  • wisteria_lane Re: do aguik 12.04.07, 22:53
                    może jeszcze teścia nastraszyć, że się mu kontrole na firmę ponasyła. Taka PIP
                    może go kosztować więcej niż dług zięcia-pracownika, a dobra kontrola zawsze
                    coś znajdzie.
                    • sauber1 Re: zawsze są dwa wyjścia 13.04.07, 00:39
                      Można to zrobić "legalnie", jak masz umowę to wnieść do sądu, i jak przed
                      uprawomocnieniem wyroku się nie odwoła, to połowa sukcesu twoja, będziesz mogła
                      się zgłosić do komornika o wyegzekwowane należności, ale to tez połowa
                      satysfakcji, możesz też sie napić wódki w knajpie w Wołominie, ale czy warto
                      wołać na kogoś zwrotu, jak on oddać nie ma zamiaru. Czasem pożyczyć, to tak
                      prawie jakby dać się okraść. Czy ja oby tu nie gmatwam za bardzo w tak prostych
                      oczywistych sprawach???
                      • aguik Re: zawsze są dwa wyjścia 13.04.07, 09:23
                        Zastanawiam się tylko że nawet w przypadku wygranej w sądzie komornik nie
                        będzie miał z czego ściągać bo on nic nie ma, żona nigdzie nie pracuje a on
                        zarabia najniższą krajową i maja na utrzymaniu 2 dzieci(uczą się w prywatnych
                        szkołach a po lekcjach tenis, angielski, basen itp.).Spryciarz wiedział co
                        robi. Pójdę z tym do prawnika, niech stracę na niego jeszcze te parę groszy...
                        • Gość: Wanda Re: do aguik IP: *.net81.citysat.com.pl 13.04.07, 09:34
                          Jezeli zarabia najniższa srednia krajowa / w co nie uwierzy żaden sąd/ to złóż
                          wniosek ,że wskazesz gdzie moze zarobić wiecej a tym samym będzie miał środki
                          na spłatę długów.W dziesiejszych czasach / brak rąk do pracy/ takie tlumaczenie
                          to dla sądu ''płachta na byka''/ wiem z doswiadczenia/.A jak tesciu tak słobo
                          placi to złóż doniesienie do PIP i Urzędu Skarbowego. Jezeli tesciu / myślący
                          głupio i nie racjonalnie/ przeżyje pare kontroli to jestem pewien ,że
                          przeprowadzi z ''zięcioszkiem ''rozmowe dyscyplinującą. Powodzenia Wanda
                      • Gość: Wanda Re: do sauber1 IP: *.net81.citysat.com.pl 13.04.07, 09:26
                        Oczywiście ,że warto - a newet NALEŻY.Gdyby nie bylo na świecie upierdliwych
                        wierzycieli to wszyscy dłużnicy przestaliby bezkarnie regulowac swoje
                        zobowiązanie. Bo wierzyciel zawsze ma DUŻO i o te parę groszy nie zbiednieje.A
                        zresztą wierzycielowi to napewno te pieniądze SPADŁY Z NIEBA.Wanda
                        • sauber1 Re: do sauber1 15.04.07, 02:38
                          Gość portalu: Wanda napisał(a):

                          > Oczywiście ,że warto - a newet NALEŻY.Gdyby nie bylo na świecie upierdliwych
                          > wierzycieli to wszyscy dłużnicy przestaliby bezkarnie regulowac swoje
                          > zobowiązanie. Bo wierzyciel zawsze ma DUŻO i o te parę groszy nie zbiednieje.A
                          > zresztą wierzycielowi to napewno te pieniądze SPADŁY Z NIEBA.Wanda

                          Wando, a jakie to ma znaczenie, jeżeli dłużnik jest bystry i traktuje to
                          profesjonalnie, to jeszcze do niego zgłoszą się więksi dłużnicy, by pomógł im
                          się oddłużyć,(każdego można trafić, bez względu na wykształcenie i zasobność
                          kieszeni). Co znowu wyprzedam czas?, prawda że dziwne i trochę niezrozumiałe
                          jeszcze na dziś?
                        • sauber1 Re: do Wandy 15.04.07, 02:40
                          Gość portalu: Wanda napisał(a):

                          > Oczywiście ,że warto - a newet NALEŻY.

                          Potrzeba, matką wynalazków i j.w. ;)))
    • agulha Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 15.04.07, 00:52
      Bez złośliwości, ale ciekawa jestem, jakie motywy Tobą kierowały, że mu
      pożyczyłaś te pieniądze.
      Właśnie bezsilnie obserwujemy, jak nasza znajoma, dobry człowiek, bierze kolejny
      kredyt na działalność gospopdarczą pewnego typa, swojego absztyfikanta. Rzecz
      się dzieje za granicą. Znajoma kieruje się zaufaniem i chęcią zysku, bo ją facet
      zbajerował, że banki nie chcą jego firmie pożyczać, on pieniądze ma, tylko nimi
      obraca, pożycza od prywatnych osób na 30%, to po co ma dawać zarabiać obcym,
      kiedy ona może też zarobić.
      Raty za kredyty już dochodzą do wysokości jej miesięcznych dochodów, z tym że na
      razie on jej rzeczywiście daje pieniądze na spłatę tych rat.
      Mnie w domu nauczono: pożyczać można tyle i tylko tyle, ile można stracić. Rady
      wynikają z tragicznej historii rodzinnej w tej kwestii, w kilku kolejnych
      pokoleniach.
      • sauber1 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 17.04.07, 11:01
        agulha napisała:


        > Mnie w domu nauczono: pożyczać można tyle i tylko tyle, ile można stracić. Rady
        > wynikają z tragicznej historii rodzinnej w tej kwestii, w kilku kolejnych
        > pokoleniach.

        To jest złota myśl, w takim duchu wychowuje swoje pokolenie, litość najczęściej
        jest zbrodnią. Sam też miałem miękkie serce, za to mam wielkie doświadczenie,
        jak nie ufać nawet tym, co w chwili potrzeby pięknie się uśmiechać potrafią......
        • Gość: Wanda Re: do sauber1 IP: *.net81.citysat.com.pl 17.04.07, 11:20
          Sauber napisał - ''litość to zbrodnia''. Z życiowego doświadczenia wiem że to
          prwda. Ale ja stosuje zasadę ,że zrobić w balona jest mnie może i łatwo , ALE
          TYLKO RAZ. Są jeszcze ludzie , ktorym pomogę / jak życie nimi zakręci/ ale sa
          też i tacy ,którym nie podam przysłowiowej ''szklanki wody''.Każdy z nas
          pracuje na swiją opinię. Wanda
          • zauber07 Re: do Wandy 19.04.07, 07:41
            Gość portalu: Wanda napisał(a):

            > Są jeszcze ludzie , ktorym pomogę / jak życie nimi zakręci/


            A mnie byś pomogła????
    • sauber1 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 23.04.07, 11:48
      aguik napisała:

      > Pożyczyłam znajomemu ok. 3 lata temu kwotę 30.000 zł.

      I co już oddał???
      • zauber07 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 23.04.07, 12:04
        sauber1 napisał:

        > aguik napisała:
        >
        > > Pożyczyłam znajomemu ok. 3 lata temu kwotę 30.000 zł.
        >
        > I co już oddał???

        Bardzo śmieszne-boki zrywać:))))
        • sauber1 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 23.04.07, 13:07
          zauber07 napisał:

          > Bardzo śmieszne-boki zrywać:))))

          A dlaczego to niby śmieszne?, ja byłem też kiedyś winien i w poczuciu obowiązku
          oddałem, dziś lżej mi na duszy. To wiele i cieszy, tak myślę
          • aguik Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 24.04.07, 19:23
            Niestety nie oddał i chyba już nie odda, nie ma go w kraju. byłam u prawnika i
            powiedział że szanse na odzyskanie długu są marne bo takie sprawy ciągną się
            latami...
            • sauber1 Re: pożyczyłam pieniądze-co robić ? 24.04.07, 21:22
              aguik napisała:

              > Niestety nie oddał i chyba już nie odda, nie ma go w kraju. byłam u prawnika i
              > powiedział że szanse na odzyskanie długu są marne bo takie sprawy ciągną się
              > latami...

              Tu zapewne chodzi o dług honorowy, a z tego co wiem to honor można posiąść na
              własność niezależnie od urodzenia czy majątku, tylko czy oby na pewno???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka