Dodaj do ulubionych

A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłużacie?

IP: *.wro.vectranet.pl 11.08.07, 14:21
Skoro musicie się zapożyczać, to wasza pensja jest zbyt mała i wtedy trzeba
albo szukać lepszej roboty (o ile się w ogóle do czegoś nadajecie) albo żyć
tak, jak was stać. Szybkie pożyczki etc na całym świecie są przeznaczone dla
idiotów-gołodupców, którym brak samodyscypliny, żeby na coś zaoszczędzić. Ja
żyję szczęśliwie bez kredytów, DA SIĘ BEZ PROBLEMU, ale trzeba tylko zlewać
znajomych, którzy pozornie mają więcej niż ty, a tak naprawdę wszystko na
kreskę. W żadnym wypadku nie próbować im dorównać i bezczelnie ignorować ich
"świetne" życiowe porady, jak prowadzić swój budżet...

Różni nas to, że ja, mimo skromniejszego sposobu życia mam naprawdę niezłe
oszczędności. Mam rezerwę i nie muszę się płaszczyć przed szefem w pracy w
nadziei, że mnie nie wywali, nie mam długów, w razie jakiegoś poślizgu
życiowego nie muszę skomleć u znajomych i rodziny, żeby pożyczyli na nagły
wydatek lub kolejny raz zadłużać się na lichwiarski procent w parabanku, jeśli
czasem zasuwam w pracy po godzinach lub biorę dodatkowe zadania to dlatego, że
sam tego chcę, bo zbieram na jakiś extra wyjazd, elektronikę etc, a nie jak
inni z przerażeniem, że nie starczy im do pierwszego i że już zalegają drugą
ratę i trzeba na nią wykombinować kasę. Różnica kolosalna... za dwa lata
pomyślę o jakimś zadbanym ok. 10-letnim Porsche (sic!, w necie są naprawdę
ciekawe oferty, trzeba tylko dużo czasu poświęcić na szukanie) i sr...m na to,
że wg niektórych nowobogackich kmiotów musi być koniecznie nowy, błyszczący i
cyniarski, mi chodzi o markę, legendę auta i osiągi, chcę go mieć dla siebie,
a nie dla ku...wek pod dyskoteką... zadłużeni "życiowi" koledzy i koleżanki na
razie jeżdżą w najlepszym razie Fabią na raty lub służbowymi Corsami
obklejonymi reklamami. Ale opowieści o planach zakupu nieruchomości (dyżurny
temat na spotkaniu jak nikt nie ma nic ciekawego do powiedzenia, rzygać się
chce) czy wakacjach etc to prawie jak u Rockefeller'ów. Tylko że pozory
mylą... Na koniec... PIER...CIE KONSUMPCJĘ NA KREDYT, tyle, że do tego
potrzeba silnego charakteru... jestem dla niektórych "dziadem"... dziwne
tylko, że ci wielcy państwo kilka razy szli do dziada z uniżoną prośbą o
pożyczenie 500-700 zł, jaki paradoks. Żałosne du...ki.

P.S. jedyne na co się skusiłem (dokładnie przedwczoraj) to karta kredytowa,
potrzebna mi do zakupów przez internet i ułatwiająca pobyt za granicą,
najtańsza opcja, żadne "Gold" etc... I tyle
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: 80.51.192.* 11.08.07, 15:32
      P.S. jedyne na co się skusiłem (dokładnie przedwczoraj) to karta kredytowa,
      potrzebna mi do zakupów przez internet i ułatwiająca pobyt za granicą,
      najtańsza opcja, żadne "Gold" etc... I tyle

      Większość, myślę zaczynała podobnie też tak niewinnie, ale czasem to super
      interes, napisz za lat kilka jak Ci idzie ???
      • Gość: Wanda Re: do szary pracownik IP: *.net81.citysat.com.pl 11.08.07, 16:53
        Świetny tekst. Zwłaszcza jesli chodzi o polskie - postaw sie i
        zastaw się , nie będzie sąsiad nam w twarz pluł, a jutro to za
        1000lat. Wanda
      • Gość: Wanda Re: do gość IP: *.net81.citysat.com.pl 11.08.07, 16:56
        Niekoniecznie . Pieniadze sa dla ludzi / jak wódka/ ale nalezy sie
        z nimi baaaarrrdzo ostroznie obchodzić. Ilosć i jakosć kart
        kredytowych nie ma tutaj nic do rzeczy.Wanda
    • mr_pope Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 11.08.07, 18:39
      Za 10 lat kupisz Porsche, za 30 lat kupisz mieszkanie a za 50 lat polecisz na
      Księżyc. I wszystko za własne oszczędności. Pozostaje tylko pozazdrościć, że
      odmawiając sobie wszystkiego wiedziesz szczęśliwy żywot. Ale są ludzie, których
      nie stać na oszczędności rzędu 500 tysięcy złotych by kupić mieszkanie. Nie mogą
      jednorazowo wydać 10 tysięcy złotych na meble. Czasami nie mają tyle
      oszczędności by za 5 tysięcy złotych kupić lodówkę. A poza tym są różne koleje
      losu, różne rzeczy się dzieją. Tobie można tylko życzyć żeby inflacja gwałtownie
      nie podskoczyła. Wtedy Twoje oszczędności będą gie warte a Ty będziesz mógł sie
      wykazać zaradnością. Swoją drogą aż się dziwię, że potrzebujesz w ogóle szefa by
      zarabiać a nie jesteś na własnym interesie.
      • Gość: "szary pracownik" Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.wro.vectranet.pl 11.08.07, 19:01
        A kto powiedział, że sobie odmawiam, po prostu nie daję się oszołomić reklamom i
        szaleńczej bezmyślnej konsumpcji. Nie mam też potrzeby pozowania przed innymi.
        Mieszkanie można wynajmować, nie robię z tego problemu jak niektórzy... a o
        własnym interesie myślę i planuję, ale to kwestia roku-dwóch. Co do inflacji,
        zawsze można oszczędzać w obcej walucie, ale inflacja w Polsce akurat jest niezła.
        • oliwia.x1 Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 11.08.07, 21:30
          powodzenia, widzisz ja z mezem gdyby nie kredyt mieszkali bysmy w
          kartonie pod mostem, gdyby nie kredyt moja córka do dzis lezałaby w
          szpitalu gdyby nie kredyt niemiałabym długów ale je mam ;[
          • emelem1 Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 12.08.07, 09:18
            ja też się skusiłem na kredyt, ale tylko mieszkaniowy, aby normalnie
            kupić mieszkanie nie byłoby mnie nigdy stać. zlewam kredyty na nowe
            wypasione telewizory, samochody itp
        • mr_pope Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 12.08.07, 16:18
          > A kto powiedział, że sobie odmawiam

          Napisałeś, że prowadzisz skromny tryb życia i że masz niezłe oszczędności. Jeśli
          więc niczego sobie nie odmawiasz to na czym polega skromność w Twoim życiu?

          > Mieszkanie można wynajmować, nie robię z tego problemu jak niektórzy

          Skoro Ciebie stać na wynajem mieszkania przez całe życie, to najwyraźniej masz
          niezłe dochody. I tym się różnisz od osób z których się nabijasz.

          > Co do inflacji, zawsze można oszczędzać w obcej walucie

          Tak. I wtedy pozostaje tylko modlić się by złoty nie był zbyt mocny.
          • wp2007 Re: do mr_pope 12.08.07, 16:55
            To ,ze ktoś prowadzi skromny tryb życia nie musi oznaczac ,że
            czegoś sobie odmowia./ właściciele sieci ALDI - jedni z
            najbogatszych Niemców/ sami gotowali sobie obiadki ponieważ
            restauracja albo słuzba - kosztują.Oszczedzaja bogaci bo im sie
            polaci. Wiekszosć ludzi mieszka w wynajętych mieszkaniach /
            komunalka, spółdzielnie, zakładowe, itp , zadowalaja sie standartem
            na jakich ich stać/ a ich dochody wcale nie sa duże. A co do
            oszczędnosci to nikt z was nie ma 100% racji i jest to wrózenie z
            fusów. Gdyby czlowiek mógł przewidziec co bedzie za jakis czas.Wanda
    • Gość: mada9911 do szary pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 23:46
      DA SIĘ BEZ PROBLEMU,-tak spieprzyć życie!!!
      • emelem1 Re: do szary pracownik 12.08.07, 09:14
        Gość portalu: mada9911 napisał(a):

        > DA SIĘ BEZ PROBLEMU,-tak spieprzyć życie!!!
        no ma spieprzone, bez przyjemności na kredyt hahaha
      • Gość: "szary pracownik" Re: do szary pracownik IP: *.wro.vectranet.pl 12.08.07, 11:00
        To znaczy jak spieprzyć, sprecyzuj, bo sądzę, że masz spore problemy z
        rozumieniem tekstu czytanego. Lotnego umysłu to ty za bardzo nie masz...

        Ja nie mówiłem, że sobie wszystkiego odmawiam, tylko jak coś sobie upatrzę to
        staram się na to uzbierać, a nie kupować na raty i oprócz zapłaty dla sklepu
        odpalać jeszcze działkę bankowi.

        A na tym forum mnie wkurza taki kult na bycie bezradną sierotą z rozdziawioną
        japą... Ekonomii nie oszukacie, a najwyżej samych siebie; jak stać was wyłącznie
        na dziadowskie życie to one będzie z pewnością dziadowskie, tylko z pewnym
        opóźnieniem (po zawaleniu się budżetu domowego z powodu zbyt dużych rat)
        spowodowanym przez pozorny tymczasowy dobrobyt na kreskę, mam nadzieję, że nie
        jest to zbyt skomplikowane dla mada9911 i jej podobnych tuzów inteligencji...
        • mr_pope Re: do szary pracownik 12.08.07, 16:23
          > Ja nie mówiłem, że sobie wszystkiego odmawiam, tylko jak coś sobie
          > upatrzę to staram się na to uzbierać,

          A gdy zbierasz na to co sobie upatrzysz to czego i ile sobie odmawiasz? Teraz
          zbierasz na samochód, zapewne więc mocno ograniczasz wydatki. I co, lepiej się żyje?

          > Ekonomii nie oszukacie

          Nie udawaj, że znasz się na ekonomii.

          > jak stać was wyłączni
          > e
          > na dziadowskie życie to one będzie z pewnością dziadowskie, tylko z pewnym
          > opóźnieniem (po zawaleniu się budżetu domowego z powodu zbyt dużych rat)
          > spowodowanym przez pozorny tymczasowy dobrobyt na kreskę,

          Całe narody żyją na kredyt. Dom, samochód, sprzęt gospodarstwa domowego, etc. A
          mimo to żyją na takim poziomie, że wolałbyś w takim kraju zakwalifikować się
          jako żyjący poniżej granicy ubóstwa niż żyć jak teraz żyjesz. Albo też masz
          lepsze dochody niż udajesz, że masz i dlatego tak łatwo Ci sie to wszystko pisze.

          > mam nadzieję, że nie jest to zbyt skomplikowane dla mada9911 i jej podobnych
          > tuzów inteligencji...

          Idiota to nie tylko ten, kto nie umie czytać ze zrozumieniem. To także ten,
          który nie potrafi napisać tak by idiota go zrozumiał. Przemyśl to sobie zanim
          znowu będziesz starał się kogoś obrazić.
          • wp2007 Re: do mr_pope 12.08.07, 17:11
            Niekoniecznie . Będzie zbierał na to autko 7 lat dłuzej , niczego
            sobie nie odmawiajac. Co do ekonomi - a znasz takiego który wie na
            ten temat ekonomi wszystko? Czy doradztwo ekonomiczne / kurs akcji
            moze wzrosnąć - alenalezy być ostroznym bo moze równiez spaść/ to
            pewnik wynikajacy z matematycznych działań? Nie . Bo ekonomia rządzi
            RYNEK a nie ekonomisci./ na szczescie/. Oczywisci , całe narody żyja
            dobrze na kredyt , doputy nie przyjdzie krach / w histori było ich
            mnustwo/. Co do puenty - a moze to ty źle odczytałeś posty szarego
            pracownika. Przeciez on nikogo nie obrazał, nie mętrkował tylko
            zadał pytanie - dlaczego większość ludzi gnana owczym pedem zadłuza
            sie ponad miare / głównie po to żeby sie pokazac a nie polepszyc
            sobie/. Nastepnie szuka na forum pomocy jak uciec z petli
            zadluzeniowej / najlepiej nie spłacajac swoich zobowiazań/. Media
            trabia / mysle ,że nie tylko ja to czytam / ,że Polacy zadłuzyli sie
            do nieprawdopodobnego pułapu. Przeciez statystycznie co 3-4 z
            zadłuzonych przezyje padaczke - i przd tym własnie przestrzega szary
            pracownik. Tak mysle. Wanda
            • mr_pope Re: do mr_pope 13.08.07, 00:27
              > Niekoniecznie . Będzie zbierał na to autko 7 lat dłuzej , niczego
              > sobie nie odmawiajac.

              W takim razie musi nieźle zarabiać i tym się różni od tych, których stać tylko
              na 'dziadowskie życie'.

              > Bo ekonomia rządzi RYNEK a nie ekonomisci./ na szczescie/.

              Ekonomia to nauka i nikt nią nie rządzi. A rynkiem rządzą ludzie.

              > Oczywiscie, całe narody żyja dobrze na kredyt , doputy nie
              > przyjdzie krach / w histori było ich mnustwo/

              Mnóstwo a mimo to kraje się podnoszą i nadal dobrze się mają. Konsumpcjonizm
              wprawdzie nie jest najlepszą drogą życia, ale da się prowadzić szczęśliwy żywot
              pomimo zobowiązań wobec instytucji finansowych.

              Co do puenty - a moze to ty źle odczytałeś posty szarego
              > pracownika. Przeciez on nikogo nie obrazał

              "Lotnego umysłu to ty za bardzo nie masz..." to na pewno komplement.

              > Nastepnie szuka na forum pomocy jak uciec z petli zadluzeniowej

              Na forum jest skromny promil spośród zadłużonych osób.

              > Przeciez statystycznie co 3-4 z zadłuzonych przezyje padaczke - i
              > przd tym własnie przestrzega szary pracownik

              W takim razie wychodzi mu to nad wyraz nieudolnie. Brzmi jak gdyby się chwalił,
              że jemu jest dobrze.
              • Gość: wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 13.08.07, 11:23
                Nie kumasz.Człowiek kupi atuko 7 lat później niż ten który kupi
                autko na 5-8 letni kredyt - już teraz.Ludzią to się wydaje ,że
                rządzą rynkiem.Na sterowaniu rynkiem poplynęli nie tacy cwaniacy .
                Nawet taki tuz jak Soros stracił na próbie rządzenia rynkami PARĘ
                GROSZY.Kraje to się zawsze podniosą / ktoś w tych krajach ma większe
                lub mniejsze interesy/ gorzej z ludźmi. / Patrz Kiepura/.Na forum
                nikt nie powinien szukać antidotum na swoje kłopoty. Od tego są
                DOBRZY PRAWNICY.A czy to nie jest powód do dumy ,że ktoś w
                dziesiejszych czasach żyje za swoje i jeszcze moze pożyczyć
                tzw.ludzią sukcesu? Wanda
                • mr_pope Re: do mr_pope 13.08.07, 12:22
                  > Nie kumasz.

                  Owszem. Mogę rozumieć lub nie, ale z cała pewnością nie 'kumać'.

                  > Człowiek kupi atuko 7 lat później niż ten który kupi autko na 5-8
                  > letni kredyt - już teraz.

                  I będzie oszczędzał, może nawet odmawiał sobie przyjemności przez te siedem lat
                  do czasu aż kupi. A ktoś, kto kupi już teraz będzie oszczędzał po zakupie. Taka
                  różnica, że jeden "dziaduje" przed a drugi "dziaduje" po.

                  > A czy to nie jest powód do dumy ,że ktoś w dziesiejszych czasach
                  > żyje za swoje i jeszcze moze pożyczyć tzw.ludzią sukcesu

                  A czy jest to powód by innych nazywać dziadami?

                  • Gość: Wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 13.08.07, 14:50
                    No dobrze - ZROZUMIEĆ. Jeden dziaduje przed i odkłada 1 zł ,drugi
                    dziaduje po i płaci 1zł za autko i 20 gr za pozyczke. Z tymi
                    dziadami to oczywiści zgoda , ale Przyznasz ,że gostek jeżdżący
                    drogim autkiem /na kredyt/ które codziennie traci na wartosci ,nie
                    odda pozyczonych od kumpla pieniedzy na zatankowanie tego cacka - to
                    dziad.Wanda
                    • mr_pope Re: do mr_pope 14.08.07, 08:22
                      > Jeden dziaduje przed i odkłada 1 zł ,drugi dziaduje po i płaci 1zł za
                      > autko i 20 gr za pozyczke.

                      A jeszcze inny dziaduje i odkłada 1 zł i 20 gr na oszczędności. Sytuacje bywają
                      różne.

          • Gość: "szary pracownik" kolejna riposta IP: *.wro.vectranet.pl 12.08.07, 18:02
            > A gdy zbierasz na to co sobie upatrzysz to czego i ile sobie
            > odmawiasz? Teraz zbierasz na samochód, zapewne więc mocno
            > ograniczasz wydatki. I co, lepiej się żyje?

            Zdecydowanie lepiej, mam ten komfort psychiczny, że w każdej chwili zbieranie na
            auto może mi się odwidzieć i wydam te pieniądze na coś innego, bądź dalej będą
            na lokacie/funduszu. W przypadku kredytu nie miałbym takiej swobody.

            > Nie udawaj, że znasz się na ekonomii.

            Nie muszę być specjalistą, wystarczy zdrowy rozsądek i ignorowanie chwilowej
            mody i niektórych znajomych/sąsiadów chcących kłuć w oczy.

            > Całe narody żyją na kredyt. Dom, samochód, sprzęt gospodarstwa
            > domowego, etc. A mimo to żyją na takim poziomie, że wolałbyś w
            > takim kraju zakwalifikować się jako żyjący poniżej granicy ubóstwa
            > niż żyć jak teraz żyjesz. Albo też masz lepsze dochody niż udajesz,
            > że masz i dlatego tak łatwo Ci sie to wszystko pisze.

            I otóż to, ja nie mówię o tych, co zarabiają 5-10K miesięcznie i sobie
            komfortowo spłacają co miesiąc 1,5-3K kredytu na mieszkanie, auto i czasem
            jeszcze jakąś drobnostkę. Po prostu kompletnym szczytem idiotyzmu i braku
            odpowiedzialności jest ładowanie się w zobowiązania z dochodami 1000 zł na
            łebka. Zero rezerwy na gorsze czasy, wrażliwość budżetu na wszystko, co się może
            zdarzyć i tylko głupia nadzieja, że "jakoś to będzie".

            A już szczytem jest to co pisałem przedtem, takie niesamowicie debilne,
            rozkoszne, niewinne przyznawanie się "ojojoj, ale ze mnie gapcia, zapomniałem/am
            raty zapłacić i jakiś straszny windykator do mnie wydzwania, co robić,
            pomóżcie"... rzygać się chce... Wy się po prostu postarajcie jakoś spojrzeć na
            siebie wtedy z boku, sami siebie posłuchajcie jak to kretyńsko brzmi...
            Sam się notorycznie spóźniam z zapłatą za komórkę, z lenistwa, bo się nie mogę
            zebrać o czasie, ale w życiu bym nie wpadł, żeby robić tragedii z tego, że
            przyjdzie SMS z przypomnieniem, płacę i mam z głowy. Szkoda tylko, że to też
            wina banków, bo jak ktoś ma żebracką pensję i czwórkę dzieci, to mu się nie
            pożycza pieniędzy...

            Żyję sobie szczęśliwie, z dala od reklam i kolorowej konsumpcji, mam swoje
            jakieś tam hobby, skupiam się na robocie, którą lubię i najważniejsze, w dużo
            większym stopniu niż większość tu piszących JESTEM WOLNY!!! :-))
            • mr_pope Re: kolejna riposta 13.08.07, 00:41
              > Nie muszę być specjalistą, wystarczy zdrowy rozsądek i ignorowanie
              > chwilowej mody i niektórych znajomych/sąsiadów chcących kłuć w oczy.

              W takim razie nie pouczaj nikogo w temacie ekonomii jeśli sam się na niej nie
              znasz. Mów o zdrowym rozsądku i ignorowaniu chwilowej mody, ale nie o nauce.

              > Po prostu kompletnym szczytem idiotyzmu i braku odpowiedzialności
              > jest ładowanie się w zobowiązania z dochodami 1000 zł na łebka.

              A co, nie potrafiłbyś rozdysponować dochodu mając pensję w wysokości 1000
              złotych? Ja potrafię.

              • Gość: wanda Re: kolejna riposta IP: *.net81.citysat.com.pl 13.08.07, 11:37
                To rzeczywiście musisz skrupulatnym człowiekiem ,że potrafisz żyć za
                1000zł. A tak na marginesie , czytając twoje posty / od ładnych paru
                miesięcy/ mozna zauważyć ,ze należesz do inteligentniejszej części
                tego narodu. I ty nie możesz znaleźć dobrze [płatnej roboty tylko
                dysponujesz miesięcznie kwotą 1000zł? Wanda
                • mr_pope Re: kolejna riposta 13.08.07, 12:25
                  > To rzeczywiście musisz skrupulatnym człowiekiem ,że potrafisz żyć za
                  > 1000zł.

                  Potrafię. Nie trzeba skrupulatności, wystarczy wiedzieć czego się potrzebuje. A
                  wtedy można żyć na niezłym poziomie pomimo relatywnie niskich dochodów.

                  • Gość: Wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 13.08.07, 14:52
                    W głebokiej komunie zagraniczna prasa napisała- Polacy , jak wy to
                    robicie? Aktualne do dnia dziesiejszego.Wanda
                    • Gość: mada9911 Polak potrafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 22:48
                      Polacy,jak wy to robicie?--
                      Prasa donosiła {również zagraniczna}na którym miejscu najbardziej
                      zadłużone są Państwa.Z pełnum szacunkiem Wando,ale POLAK POTRAFI
                      rozdysponować 1000zł a nawet mniej.Pod warunkiem racjonalnego
                      gospodarowania tak niską kwotą jakie jest TYSIĄC ZLOTY i wcale to
                      nie jest mało,bo pracujemy nieraz po 11 godz.dziennie w niedziele i
                      święta rownież za 800zł.mając kredyt,bo inaczej się nic nie kupi.Co
                      do komuny-za komunę mąz kupił meble pokojowe za jedną pensję,teraz
                      nie kupi nawet krzesła.Pozdrawiam
                    • mr_pope Re: do mr_pope 14.08.07, 08:24
                      Nie wiesz jak a mimo to skłonna jesteś zgodzić się z 'szarym pracownikiem', że
                      ktoś kto ma niski dochód to dziaduje. Śmieszne.
    • Gość: Jola Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.centertel.pl 14.08.07, 19:19
      Szary pracowniku. Mówisz, że masz ten komfort psychiczny, że nie
      masz żadnych długów. I nie chcesz mieć. Poza tym masz spore
      oszczędności, które w razie jakiejś życiowej awarii możesz na to
      przeznaczyć. To masz cholerne szczęście. I życzę ci żeby twoje życie
      nadal tak się toczyło. Niektórzy jednak muszą się zadłużyć, bo tak
      akurat potoczyło się ich życie. Samochód potrzebny jest by nie
      tracić trzech godzin dziennie na dojazd do i z pracy (trzeba trochę
      czasu poświęcić rodzinie). Muszą też gdzieś mieszkać. Razem z
      socjalizmem skończyła się era tanich spółdzielczych mieszkań, w
      którym pewnie mieszkasz. Dzisiaj jeśli chcesz mieć swoje mieszkanie,
      żeby nie mieszkać w 6 osób na 40m, to musisz je sobie kupić. Za
      kredyt hipoteczny. Rata takiego kredytu wynosi mniej więcej tyle ile
      cena wynajęcia mieszkania. Możesz go oczywiście nie brać i
      wynajmować od kogoś, tylko że jak stracisz pracę, to gdzie będziesz
      mieszkał z rodziną. Na trawniku? To dlatego jest taki boom
      budowlany. Na kwaterunkowe nie ma co liczyć przy dochodzie większym
      niż 500 na głowę. A meble w tym nowym mieszkaniu też są zwykle na
      raty. Już widzę jak każesz dzieciom przez trzy lata spać, czy
      odrabiać lekcje na podłodze, ubrania w kartonach, bo tata jeszcze
      nie odłożył wystarczającej sumy na kupno mebli. Jak codziennie
      wieczorem pierzesz dziecięce ciuszki w misce, bo jeszcze nie
      uzbierałeś na pralkę. A jedzenie to trzymasz w ziemiance wykopanej
      na podwórku, zamiast w lodówce, bo jeszcze nie odłożyłeś. Więc nie
      mów ludziom "po jaki h.. się zadłużacie". Bo gdybyś nie był
      ustawionym w tak potępianym socjaliźmie człowiekiem, przyglądającym
      się teraz z boku na to co się dzieje, mówiłbyś coś zupełnie innego.

      A pracę można stracić z dnia na dzień. Dzisiaj jest moda na takie
      zwalnianie. Nie uprzedza się pracownika, żeby nie narobił szkody w
      firmie. Na okres wypowiedzenia wysyła się go na urlop bezpłatny,
      albo zmusza do złożenia wypowiedzenia. Chyba wszyscy
      pamiętają "aferę" pokazywaną w tv ze zwalniania pracowników jednego
      z dużych banków. Tak to się odbywa. Jako pracodawca też stosuję tę
      metodę. I zostajesz nagle bez pracy, ale za to z kredytem
      hipotecznym na mieszkanie i z kredytem na samochód, którym do tej
      pracy dojeżdżałeś. Ratą za meble i komputer dla dziecka, bo było cię
      na to do tej pory stać. Masz odłożone pieniądze, ale to za mało żeby
      przeżyć kilka miesięcy lub dłużej. Przestajesz więc płacić raty,
      czynsz. I większość dłużników to własnie tacy ludzie.

      P.S. Gdyby nie 100 tys. kredytu na operację i leczenie, teściowa
      mojego kuzyna byłaby dziś rośliną, wymagałaby całodobowej opieki. A
      tak po dwóch latach rehabilitacji normalnie żyje. Nie patrzyli czy
      ich stać na taki dług. Na razie dobrze zarabiają, więc nie mają
      problemu ze spłatą. Ale jak to w życiu, różnie może być.
      • wp2007 Re: do Jola 14.08.07, 19:55
        Można sie oczywiście zgodzić z Twoja wypowiedzia , ale wydaje mi
        sie ,że szaremu pracownikowi nie o to chodzi. Samochod jest
        potrzebny -to fakt , ale czy nie wystarczy kupić cos na chodzie za
        10tys tylko trzeba ładować sie w kredyt i kupować nówke za 70? Czy
        nie mozna kupić mieszkania zdala od centrum , którego wielkość jest
        adekwatna do potrzeb - tylko apartament w centrum? Ta sama
        wyliczanka dotyczy mebli , lodówki , pralki , itd.Co do zwalniania -
        to wydaje mi sie ,że akurat dzisiaj jest moda / rozpaczliwa/ na
        poszukiwanie pracownikow. Co do sytuacji / propozycje nie do
        odrzucenia/ zwiazanych ze służbą zdrowia- nie ma to nic wspólnego z
        wiodącym tematem . Gdybyśmy żyli w normalnym kraju to być moze taką
        operacje wykonano by za darmo , ale nawet w krajach dużo bogatszych
        od Poski za pewne specjalistyczne zabiegi trzeba płacic. Jedni
        płaczą i płacą i żyją inni nie płacą. Przesłanie sz.pr. jest moim
        zdaniem takie - wydawaj dokładnie tyle ile możesz wydać i ani grasza
        więcej.Wanda
      • Gość: "szary pracownik" Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.wro.vectranet.pl 14.08.07, 20:57
        W kwestii wyjaśnienia, bo mnie się tu już posądza o bycie PZPRowskim
        aparatczykiem. W czasach stanu wojennego oglądałem Misia Uszatka i na g...
        wołałem "papu" :))) Mam 26 lat, jestem z miasta powyżej 500 tys. mieszkańców.
        Nie pochodzę z zamożnej rodziny. Moje poglądy i postępowanie wynika z obserwacji
        i wychowania, zarobki niezgorsze, ale też żadna rewelacja. Nie mam rodziny,
        celowo, najpierw chcę na nią zarobić, a nie od d... strony jak część moich
        znajomych, co w wieku 20 lat uważała się za wielce dorosłych i życiowych i się
        popobierali albo powpadali; teraz bez wyjątku cała ta grupka jest po rozwodach i
        bez niczego, zaczynają od zera. Mają zaległości, bo właśnie zamiast spokojnie
        odczekać, coś odłożyć i rozwinąć się w celu znalezienia lepszej pracy postawili
        wszystko na jedną kartę, tj kredyty, pozornie dość wygodne rodzinne życie, ale z
        "opóźnionym zapłonem", który właśnie zadziałał. Co do auta, mam taki kaprys, że
        będę jeździł albo czymś fajnym, albo wcale :))) Dojazd z domu do pracy z
        przesiadką zajmuje mi mniej niż godzinę. Dom i praca są praktycznie na dwóch
        krańcach zamieszkałej części miasta.

        Nie jestem zdeklarowanym wrogiem kredytów, po prostu muszą zaistnieć odpowiednie
        okoliczności, żeby się na niego skusić. Nie wezmę kredytu jeśli nie będę miał
        żadnego zabezpieczenia, nawet jeśli jest on na dowód, bez żyranta etc. Mogę go
        wziąć wtedy, jeśli np nie chcę się pozbywać jakiejś większej części moich
        oszczędności w danej chwili, to tak, ale nie będę oglądał się za frajerskimi
        pożyczkami na wielki procent.
        • Gość: "szary pracownik" Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.wro.vectranet.pl 14.08.07, 21:00
          > jestem z miasta powyżej 500 tys. mieszkańców

          Moje niedopatrzenie, przecież doskonale widać skąd jestem :D
          • Gość: Wanda Re: do sz,pr. IP: *.net81.citysat.com.pl 14.08.07, 21:05
            Są tylko dwie mozliwości- Poznań albo Kraków? Wanda
            • Gość: "szary pracownik" Re: do sz,pr. IP: *.wro.vectranet.pl 14.08.07, 22:50
              No wiesz co...? Wrocław!!! Przecież jak byk widać...
              • Gość: gringo Re: do sz,pr. IP: *.supermedia.pl 14.08.07, 23:10
                po to żeby pół Wrocławia miało prace :P:P:P
                Po to się zadłużają :P:P:P

                btw
                Koparkę kupię
          • mr_pope Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 16.08.07, 00:13
            A nie, bo jest jeszcze wieś Wrocławki:)
            • Gość: gringo Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.supermedia.pl 16.08.07, 10:51
              Wrocławki też biorą udział w krucjacie, jako desant na woj. kujawsko-
              pomorskie ?? :P
              • mr_pope Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 21.08.07, 13:02
                Nie, jako siły pancerne:)
    • agulha Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 16.08.07, 01:54
      Twoja wypowiedź jest cokolwiek agresywna w tonie, i jak się coś takiego na forum
      umieści, to oczywiście naraża się człowiek na zajadłe kontrataki. Osobiście
      uważam, że masz rację w znacznym stopniu. Kredyty są oczywiście dla ludzi, ale
      należy brać je z umiarem. Na rzeczy naprawdę potrzebne życiowo: mieszkanie,
      podstawowe sprzęty (czyli lodówka i pralka - tak, ale już mikrofalówka i DVD -
      nie), edukację, w sytuacjach nadzwyczajnych (operacja). I w takim zakresie, jak
      potrzeba. Tak jak mówisz: czy nie lepiej kupić małe mieszkanie dalej od centrum
      i nie ryzykować, że w razie złamania zęba spłata raty będzie zagrożona? Życie
      składa się z samych nieprzewidzianych wydatków ;-). Jeżeli ktoś zarabia mało, to
      czy wszystkie sprzęty i meble muszą być nowe? Od czego Allegro, od czego
      ogłoszenia. Trzeba zachować i tu rozsądek i nie brać sobie na łeb starych
      niesprawnych gratów, ale chyba można coś wygrać. Czy telewizor to musi być
      najnowszy model? Wiele osób żali się na tym forum na windykację rachunków za
      telefony komórkowe. Oczywiście, mogli zapomnieć. Ale może nie stać ich było na
      te telefony albo na tyle gadania przez nie? Prepaidy są dostępne już od dość
      dawna...Skrajne unikanie kredytów może prowadzić do absurdów. Słyszałam historię
      o kobiecie, która tak boi się kredytów, że: zarabia znakomicie ona i jej mąż
      (oboje na kierowniczych stanowiskach w różnych firmach), a gniotą się z dwójką
      dzieci w jednopokojowym mieszkaniu poniżej 30 metrów. To bez sensu, zwłaszcza,
      że mieszkanie można przecież sprzedać nawet z kredytem i kupić mniejsze, jeżeli
      rodzinie się pogorszy. Z drugiej strony znam osobę samotnie wychowującą kilkoro
      dzieci, zarabiającą nie za dużo i nieregularnie, mającą dom wołający o remont, w
      którym w każdej chwili coś może się zepsuć i wymagać natychmiastowych
      inwestycji, która tonie po uszy w kredytach i niejednokrotnie kupuje za nie już
      nie rzeczy niekoniecznie niezbędne, ale wręcz gadżety. Płaci przecież duże
      odsetki bankom i ryzykuje (jeśli jej się noga powinie i przestanie spłacać, mogą
      jej wymówić te linie debetowe i karty kredytowe ze stałym zadłużeniem), ale
      uważa, że pożyczanie pieniędzy kosztuje, i w ogóle się tym nie przejmuje. Dla
      mnie taka postawa to skrajna nieodpowiedzialność...
      • unhappy Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 16.08.07, 14:11
        agulha napisała:

        > Twoja wypowiedź jest cokolwiek agresywna w tonie, i jak się coś takiego na foru
        > m
        > umieści, to oczywiście naraża się człowiek na zajadłe kontrataki. Osobiście
        > uważam, że masz rację w znacznym stopniu.

        Nie ma racji w żadnym stopniu a tam gdzie ma to sypie banałami w stylu: w życiu
        różnie bywa..

        Jadasz lody? Nie powinieneś - rozsądny człowiek nie powinien bo się zatruć może.
        Mięcho wcinasz? Oj, niedobrze - włosień nie śpi.

        Kredyt jest czymś co oferuje nam współczesny świat. Jedni korzystają z tego
        dobrze, inni nie a jeszcze inni nie chcą tego i tyle. Zarządzanie finansami
        osobistymi to trudna ale niezbędna sztuka. A kłopoty kredytowe zdarzają się i
        zdarzać będą tak jak wypadki samochodowe. I w żadnym razie nie musi to świadczyć
        o biorącym kredyty. Chamstwo jednak ma wymiar uniwersalny i jak kogoś żółć
        ciśnie to pies do skopania zawsze się znajdzie :D

        A tak w ogóle to najlepiej się zamknąć w wariatkowie w pokoju obitym gąbką
        (wszak można się przewrócić i kark sobie skręcić) i to dopiero byłby według
        "szarego" szczyt rozsądnego życia :D
        • mr_pope Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 16.08.07, 14:33
          A jednak trochę racji ma. A konkretnie w tym fragmencie w którym stara się
          przekazać swoją myśl, że ludzie powinni rozsądniej podchodzić do kredytów i
          pożyczek. Tu się mogę zgodzić, że problemem nie jest wzięcie kreski czy
          pożyczki, ale nieumiejętne rozdysponowanie dochodu.
          • unhappy Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 16.08.07, 18:05
            mr_pope napisał:

            > A jednak trochę racji ma. A konkretnie w tym fragmencie w którym stara się
            > przekazać swoją myśl, że ludzie powinni rozsądniej podchodzić do kredytów i
            > pożyczek.

            Rację ma fakt, tylko nad tym przekazywaniem myśli musi jeszcze solidnie
            popracować :D To o czym piszesz to truizm. Umiejętność zarządzania domowym
            budżetem jest trudna, wiele osób sobie z tym nie radzi, wiele osób nie miałoby
            problemów z długami gdyby umiała zarządzać domowym budżetem. I tylko idiota
            mógłby próbować tych ludzi OCENIAĆ na tej właśnie podstawie, że brakuje im tej
            wiedzy.

            > Tu się mogę zgodzić, że problemem nie jest wzięcie kreski czy
            > pożyczki, ale nieumiejętne rozdysponowanie dochodu.

            Dokładnie! Pewien serwisant zarabiający powyżej 3 tys. w połowie miesiąca
            pożycza kasę :D Nie umie po prostu zarządzać swoim dochodem a kasa rozłazi mu
            się w rękach - kiedy przychodzi do firmy zasmucony brakiem kasy a ja zadaję mu
            pytanie "co fajnego kupiłeś, że nie masz kasy" uzyskuję odpowiedź - NIC. Ani on,
            ani jego żona (gospodyni domowa - w sensie nie przynosząca dochodu) NIE POTRAFIĄ
            zarządzać wydatkami. Ale z drugiej strony szkoła NIE UCZY tak podstawowej i
            ważnej rzeczy jak umiejętność korzystania z pieniądza w różnych jego formach. A
            rodzic, który sam ma problemy przecież dzieciakowi takiej wiedzy nie przekaże.
    • firmland A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża 17.08.07, 13:15
      najgorsze jest branie kredytów na cos co jest na zbedne a potem nie mozemy tego spłacić trzba pierw myslec a potem robic
    • Gość: Aa "Bóg powiedział: bierz co chcesz i płać za to" IP: *.uznam.net.pl 17.08.07, 14:08
      To tyle na ten temat.
    • Gość: seaman Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.who.vectranet.pl 20.08.07, 19:23
      -Co za teksty ? tobie sie powiodlo innym ,nie. wysmiewasz sie z tych
      co utoneli lub tona w kredytach.te twoje oszczednosci za..es bo
      w tym kraju nie mozna dorobic sie w uczciwy sposob.napisz jak jestes
      taki zdyscyplinowany a tak ogolnie idz w h..... nie pozdrawiam .nie
      chce mi sie pisac...88
      • ztmztm Re: A tak w ogóle po h..j to pingwin w wodzie stoi 21.08.07, 11:35
        Za dużo koleś bluzgasz i cffffaniakujesz nie korzystając z życia
        NIC. A kredytów nie masz ponieważ nie masz zdolności kredytowej.

        Miłego oszczędzania..................:))))
        • Gość: Wanda Re:do ztmztm IP: *.net81.citysat.com.pl 21.08.07, 13:58
          A co cie obchodzi życie sz. pr. ? Co do za wyróżnienie - możliwość
          zadłużenia sie ? CO TO ZA WYURÓŻNIENIE -MOŻLIWOŚĆ KORZYSTANIE Z
          ŻYCIA NA KREDYT? Milego wydawania pożyczonych pieniędzy- WANDA
      • Gość: Wanda Re: do seaman IP: *.net81.citysat.com.pl 21.08.07, 13:53
        A czy sz.pr. pisze ,że mu sie powiodło? Nie. Sz.pr. pisze ,że -
        lepszy na wolnosci kęsek byle jaki , niźli w niewoli/ kredytowej /
        przysmaki. A co to znaczy - dorobić sie? Palac, mercedes, itd. Rózni
        ludzie maja różne priorytety.No wlasnie jak ktos nie potrafi być
        finansowo zdyscyplinowany , to pyta sz. pr. o porade jak to sie
        robi - a nie wyzywa od h... TYPOWY POLSKI CHAMEK - NIEUDACZNIK.
        Wanda
        • andreas077 Re: do 22.08.07, 16:34
          Temat dobry i na czasie chętnie się pokuszę na przedstawienie standardu
          wiedzionego żywota na podstawie obserwacji:
          1. pana X bez kredytów spokojnie wegetującego i
          2. pana Y zadłużonego po uszy, bawiącego się świetnie.
          Życie to jest wieka niewiadoma, a jutro to czas bardzo odległy, ktoś tu ładnie
          to powiedział - za 50 lat..., a może i więcej? ale po co, komu, na co? jak dziś
          jest potrzeba. Często, lekkomyślnie wzięty kredyt czyni z człowieka niewolnika,
          albo milionera, odwieczne prawo wyboru.
          • Gość: "szary pracownik" Re: do IP: *.wro.vectranet.pl 25.08.07, 17:52
            To może być ciekawe i pouczające :-P Chętnie przeczytam nt standardu życia w/w
            panów.
    • Gość: Keti_30 Re: A tak w ogóle to po jaki h..j się tak zadłuża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 20:36
      poczekaj kolego jak bedziesz miał dziecko chore na raka - wydasz
      wszystkie pieniadze na koncu jak juz banki powiedza ci "dziekujemy
      panu za współprace" pójdziesz do parabanku po ostatnie 1500 zł i
      zrozumiesz cos z zycia. Dla mnie jestes jakimś zwykłym korporacyjnym
      dupkiem ze śmieszną pensyjką 3000 netto a twoim jedynym hobby i
      sensem życia jest oglądanie wieczorami pornosów po swej zapewne
      pasjonujacej pracy. Idz sprawdz tylko czy mama juz spi za ścianą bo
      jakby zobaczyła to by nakrzyczała na ciebie.
      • Gość: Wanda Re:do Keiti_30 IP: *.net81.citysat.com.pl 25.08.07, 16:12
        Prosimy na temat . Populistyczne przemówienia płynął z ław
        sejmowych - wystarczy. Wanda
        • Gość: gringo Re:do Keiti_30 IP: *.supermedia.pl 25.08.07, 16:37
          hehe, odpowiem btw

          Co mówił przedwojenny poseł do innego posła?
          - Panie, pohamuj się!
          Co mówi obecny poseł do kolegi z ławki poselskiej?
          - Chamie, opanuj się!!!

      • Gość: "szary pracownik" A nie wpadłeś debilku, żeby się... IP: *.wro.vectranet.pl 25.08.07, 17:51
        ... na takie okoliczności ubezpieczyć? Poza tym nigdzie nie słyszałem, żeby
        nawet państwowa służba zdrowia zostawiła bez niczego chorego na raka. Widocznie
        jesteś zbyt tępy, żeby to ogarnąć. Jesteś niezłym kretynem, jeśli zapożyczasz
        się mocno na konsumpcję (hobby), nie tłumacz się dziećmi z rakiem, bo to
        żałosne, każdy nagle ma tu na forum jakiś straszliwy problem, a w 80 %
        przypadków prawda jest bardziej trywialna, myśleli, że się upiecze, na zasadzie
        "jakoś to będzie". O moje hobby się nie martw, bo właśnie za tydzień wyjeżdżam
        na tygodniowy wyjazd (na własną rękę), na który pewnie ty musiałbyś zbierać
        przynajmniej pół roku. Co do pensji to w sumie jakimś cudem trafiłeś, staram się
        ją oczywiście powiększyć. Ale kiedyś tak różowo nie było, miałem znacznie mniej,
        ale dalej udawało mi się być bez długów.
        • Gość: mada9911 nawet tematu nie mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 19:06
          Jacy Wy jestescie zaciekli,tacy jak w obecnej kampani
          wyborczej,jeden drugiego nie rozumie oko za oko ząb za ząb.To forum
          przeznaczone jest dla dłużników a nie do kłótni.Człowieczeństwo-psia
          kość!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka