maminka22
06.11.07, 14:15
Mój mąż zamówił w ramach przedłużenia umowy z orange nowy telefon.
Przyjechał kurier, wszystko pieknie zapakowane, mąż podłacza telefon
i ... nie chce ładować. Mysleliśmy, ze może to wina ładowarki, jakaś
fabryczna wada, zgłosi się do reklamacji i po sprawie. A tu dupa.
Mąż pojechał złozyć reklamacje i babka mu mówi, ze telefon jest
używany i to pewnie wina usterki w telefonie a nie ładowarki (a
telefon opakowany z wszystkimi folijkami i wogóle). No wkur... sie
okrutnie. Spisali reklamacje i nadle dziś (po 2 tyg.) przyjeżdża
kurier z tym telefonem i ani żadnej kartki reklamacyjnej, ani
komletnie nic w środku nie było. Czy rozpatrzone, czy naprawione czy
pocałuj mnie w d.... Po prostu nic. A telefon jak nie działał tak
nie działa. Co teraz robić?