list - pomocy !!!

12.03.08, 17:38
wlasnie dowiedzialem sie od kolegi z ktorym wspolorganizowalem impreze
sylwestrowa w pewnym lokalu, ze przyszedl do niego list z firmy windykacyjnej
w ktorym informuja, ze w przeciagu 7 dni musimy zaplacic UWAGA - 45 000 zł ! :|

sytuacja wyglada nastepujaco podpisalismy umowe najmu lokalu na sylwestra,
podczas imprezy zlamal sie klucz w zamku szatniw ktorej trzymalismy kurtki
gosci, alkohole (i wszystkie najwazniejsze rzeczy). Ludzie chcieli wychodzic a
my nie mielismy jak zwrocic im kurtek, torebek itd. w zwiazku z tym
zadzwonilismy do szefa tego lokalu (ktory nie jest wlascicelem tylko
najemnca)i spytalismy czy mozemy jakos wywazyc te drzwi umawiajac sie ze
pokryjemy koszta naprawy tych drzwi. on wyrazil zgode.

nastepnego dnia wspolnie dokonalismy ogledzin i umowilismy sie na koszt
naprawy ok 200 zl ! Jednak gdy przypadkowow lokalu pojawil sie wlasciciel
budynku nie zgodzil sie na to. mielismy sie umowic jakos inaczej, gdyz drzwi
te nie ulegly strasznej dewastacji i mozna by je bylo spokojnie naprawic. szef
lokalu mial do nas zadzwonic i umowic na spotkanie z wlascicielem w celu
uzgodnienia warunkow splacenia owych drzwi. ale nie zadzwonil ! minely 3
miesiace i kolega z ktorym figuruje na umowie najmu otrzymal wezwanie do
zaplaty 45 000 zl !

w liscie napisane sa powody : uszkodzone drzwi, troche odprysnietej sciany i
straty z tytulu zerwania umowy wlasciciela z "szefem" tamtego lokalu.

co w tej sytuacji robic ? na pewno adwokat.
moge tylko powiedziec, ze naprawde interesowalismy sie ta sprawa, owy "szef"
mial nas umowic z wlascicielem ale nie zrobil tego !dzwonilismy chodzilismy a
on to olal. nagle po 3 miesiacach przychodzi wezwanie od firmy windykacyjnej...

doradzcie cos, ktos moze byl lub slyszal o podobnej sytuacji i moze pomoc w
jej rozwiazaniu.

z gory dzieki !

ps. sytuacja jest bardziej skomplikowana dlatego nakreslilem z grubsza jak to
wszystko wyglada.

    • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 12.03.08, 20:50
      > doradzcie cos, ktos moze byl lub slyszal o podobnej sytuacji i moze
      > pomoc w jej rozwiazaniu.

      Ja bym doradził radcę prawnego zamiast adwokata i samodzielne jego poszukiwanie
      a nie na forum. Nie dość, że kwota 45 tysięcy złotych jest poważna, to
      wierzyciel ma poważne podstawy, kwestią mogłaby być jedynie kwota straty.

      Mogę powiedzieć, że słyszałem o podobnej sytuacji, choć niekoniecznie w
      szczegółach. Jedna firma, nazwijmy ją firmą A, zalegała drugiej firmie, firmie
      B, kilka faktur. Opłaciła je po kilkumiesięcznym opóźnieniu, zaś firma B
      zgłosiła firmę A do KRD kilka tygodni po spłacie zadłużenia. W rezultacie firma
      A straciła kilku kontrahentów, zniechęconych jej nierzetelnością (która w
      momencie wpisania do KRD należała do bardzo dalekiej przeszłości). Wiem, że
      firma A złożyła pozew do sądu przeciw firmie B i wiem, że wygrała. Nie wiem czy
      została podtrzymana kwota, nie wiem na jakich argumentach opierało się
      wnioskowanie firmy A (oczywiście poza korelacją między zgłoszeniem do KRD a
      utratą dobrej opinii), ale jednak wygrała. To oczywiście nie świadczy, że w
      każdym takim przypadku sąd przyznaje rację powodowi, ale pokazuje, że może tak
      być. Powtórzę więc, że najlepiej w tej sprawie udać się do specjalisty.
      • majkel01 Re: list - pomocy !!! 13.03.08, 20:04
        również poleciłbym wzięcie prawnika chociaż.... gdyby facet wiedział że wygra
        poszedł by do sądu a nie do firmy windykacyjnej. Według mnie żądanie to jest
        bezpodstawne (poza tymi w zakresie naprawy uszkodzeń) ponieważ trudno będzie
        chyba mu udowodnić że właściciel lokalu zerwał umowę tylko z tytułu wyłamanych
        drzwi, a drzwi zostały wyłamane na skutek zdarzenia losowego a nie poprzez
        celowe działanie od poczatku do końca. W dodatku trudno będzie mu udokumentowac
        faktycznie poniesione straty. Wątpię by o drzwi facet miał wypowiedzianą umowę.
      • Gość: Otto Re: list - pomocy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:05
        Mr Pope, chyba prowadzisz jakaś firmę windykacyjna. Żądanie zapłaty 45 tys zł za
        uszkodzenie drzwi jest całkowicie bezpodstawne. Nie może byc tak, ze ktoś sobie
        ustali, że jeśli zbijesz wazon w wynajmowanym u niego lokalu, to do końca życia
        oddajesz polowe pensji. Nie rozumiesz, ze prawo stworzone jest by chronić obywatela.
        Ja bym sprawę olał i czekał na rozprawę. Ewentualnie możesz w międzyczasie
        probować załatwić sprawę z właścicielem.
        • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 14.03.08, 10:14
          > Mr Pope, chyba prowadzisz jakaś firmę windykacyjna

          Nie prowadzę. I powiem Ci szczerze, że rzygać mi się chce od podobnych opinii
          wygłaszanych na podstawie jednego postu.

          > Żądanie zapłaty 45 tys zł za uszkodzenie drzwi jest całkowicie
          > bezpodstawne.

          Nie jest bezpodstawne całkowicie, co najwyżej wyłącznie w tym przypadku.
          Istnieje w prawie cywilnym instytucja utraconych korzyści, które mogą stać się
          przedmiotem roszczenia.

          > Nie może byc tak, ze ktoś sobie ustali, że jeśli zbijesz wazon w
          > wynajmowanym u niego lokalu, to do końca życia oddajesz polowe
          > pensji.

          Czy ja tak napisałem? Nie. Napisałem konkretnie co mam na myśli, przytoczyłem
          dany przypadek. Znów muszę zaznaczyć, ze robi mi się niedobrze od wysnuwania
          daleko idących wniosków pomimo, iż wyraźnie została przedstawiona myśl.

          > Nie rozumiesz, ze prawo stworzone jest by chronić obywatela.

          Bzdura.
          • Gość: Otto Re: list - pomocy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:34
            Stary, odpuść sobie te banialuki. A niby jakie mogą być utracone korzyści w
            przypadku uszkodzonych drzwi? Jak sie nie ma drzwi to sie kupuje nowe i
            ewentualnie to kwota ich kupna może być przedmiotem sporu. I nie widzę większej
            analogii miedzy tą sprawą, a przypadkiem jaki przytoczyłeś w swojej pierwszej
            odpowiedzi.
            • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 14.03.08, 11:28
              > A niby jakie mogą być utracone korzyści w przypadku uszkodzonych
              > drzwi?

              Zostaw drzwi w spokoju. Utracone korzyści są z powodu wypowiedzenia umowy najmu.
              Czytałeś uważnie?

              > Jak sie nie ma drzwi to sie kupuje nowe i ewentualnie to kwota ich
              > kupna może być przedmiotem sporu.

              Widzę, że jednak nie.

              > I nie widzę większej analogii miedzy tą sprawą, a przypadkiem jaki
              > przytoczyłeś w swojej pierwszej odpowiedzi.

              Taka, że za utracone korzyści sądy orzekają odszkodowania.
              • majkel01 Re: list - pomocy !!! 14.03.08, 17:07
                ale nie wszystko można zaliczyć do utraconych korzyści bo nie jest to
                pojęcie-balon który można dmuchać ile się da. Wątpię by sąd powyższe
                okoliczności uznał za utracone korzyści, bo zniszczone drzwi a wypowiedzenie
                umowy wcale nie muszą mieć ze sobą cokolwiek wspólnego.
                • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 14.03.08, 17:59
                  I ja się nie będę upierał przy tym, że doszło tu do utraconych korzyści i to w
                  takiej kwocie. Chodzi mi jedynie o to, że sądy o takowych orzekają.
                  • mike68 Re: list - pomocy !!! 15.03.08, 19:02
                    więc co ja mogę w takiej sytuacji jak remont ulicy jaki miał być
                    zakonczony z dniem 31 grudnia trwa do dzisiaj ? dojazd do mojej
                    firmy wiążę się ze złamaniem przepisu o zakazie wjazdu / zamknieta
                    ulica / mamy koniec marca bliski a ja obroty mniejsze o ok 70tys zł
                    od poczatku roku jak w ubiegłych latach
                    • majkel01 Re: list - pomocy !!! 16.03.08, 13:01
                      przedłużający się remont, zwłaszcza przy tak ślicznej pogodzie z pewnością
                      uznałbym za utracone korzyści. Ale to sąd rozstrzyga, nie ja :)
                      • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 17.03.08, 01:10
                        Nie zapominaj o jednym. Żeby mówić o utraconej korzyści, to działania muszą być
                        bezprawne. Wątpię by ekipa remontowa rozkopała ulice bez zezwolenia.
                        • majkel01 Re: list - pomocy !!! 17.03.08, 17:40
                          nie muszą być bezprawne. Wystarczy że są zawinione. Firma zezwolenie na remont
                          ma, ale jeśli remont się przedłuża to ona ponosi winę za przedłużanie się prac.
                          Z tego tytułu firma powinna zapłacić karę umowną na rzecz zleceniodawcy. Są więc
                          podstawy do ubiegania się o zwrot utraconych korzyści za przedłużający się
                          remont... ale tutaj pytanie. O ile mniejsze obroty spowodowane są remontem a o
                          ile np. gorszą koniunktura, utratą konkurencyjności, zmianą nastrojów kupujących
                          itd.
                          • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 17.03.08, 17:56
                            > nie muszą być bezprawne. Wystarczy że są zawinione. Firma zezwolenie
                            > na remont ma, ale jeśli remont się przedłuża to ona ponosi winę za
                            > przedłużanie się prac.

                            Eee, z samego faktu, że remont się przedłuża nie można wnioskować, że winna jest
                            firma. Jeśli przeżyli kataklizm w rodzaju wizyty inspektora budowlanego czy coś,
                            to jak tu ich winić za opóźnienia w robotach budowlanych?
                            • Gość: gosc Re: list - pomocy !!! IP: *.171.22.89.crowley.pl 17.03.08, 21:30
                              To ile ta inspekcja budowlana moe trwać - miesiąc? czy rok?
                              • majkel01 Re: list - pomocy !!! 17.03.08, 23:51
                                ale jesli wpada inspekcja i wstrzymuje rooty tzn. że firma coś źle
                                robiła...czyli jej wina. Jeśli zobowiązali się do wykonania jakiejś pracy w
                                okreslonym czasie to ich obowiązkiem jest w tym czasie to skończyć chociażby
                                mieli dzien i noc pracowac, a jak nie to kara umowna.
                                • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 18.03.08, 00:05
                                  > ale jesli wpada inspekcja i wstrzymuje rooty tzn. że firma coś źle
                                  > robiła...czyli jej wina.

                                  Podziwiam wiarę w bezwzględną uczciwość urzędników, niezależnie czy z inspekcji
                                  czy z sanepidu. W życiu jednak bywa tak, że kontroler przypieprza się pro forma,
                                  dla łapówki lub za łapówkę, ewentualnie z powodu nieznajomości tematu. różnie z
                                  tym bywa, że się tak wyrażę.
    • unknown87 Re: list - pomocy !!! 17.03.08, 23:57
      he to ja sie wtrace. bylem u adwokata, opowiedzialem wszystko od poczatku do
      konca - i nie mam sie czego bac, z jego opini wynika, ze to bezpodsawne zarzuty
      i jedyne co moge zrobic w tej sprawie to uregulowac kwestie drzwi.
      tyle..
      • real_mr_pope Re: list - pomocy !!! 18.03.08, 00:05
        No i dobrze. Powodzenia:)
Pełna wersja