inquisitive_girl
30.10.08, 14:41
Dwa tygodnie po zakupie kozakow okazalo sie ze fleki sa kompletnie
zniszczone-zlozylam reklamacje-zostala odrzucona. Niby wiem ze fleki
nie podlegaja gwarancji ALE kiedy sa calkiem zniszczone juz po 2
tygodniach uzytkowania w normalnych warunkach oraz jezeli buty
kosztowaly 500 zl to nie moglam tego ot tak zostawic. W efekcie i
tak musialam na wlasny koszt naprawic je u szewca.
Historii ciag dalszy: niedawno zauwazylam, ze skora na zgieciach
jest popekana. I tym razem reklamacja zostala uznana za bezzasadna.
W opinii przeczytalam, ze obuwie bylo zle konserwowane podczas gdy w
pismie reklamacyjnym wyraznie zaznaczylam ze przestrzegalam sposobu
pielegnacji zalecanej przez producenta. Odwolalam sie od
tego 'wyroku' i czekam cierpliwie na odpowiedz. Nie jestem jednak
optymistka...c.d.n.