Reklamacja Bluzy

IP: *.zax.pl 13.03.09, 14:56
Witam, mam następujący problem zakupiłem bluzę w sklepie firmowym Billabong.
Zakupu dokonałem dokładnie 1.03.2009, wszystko było w porządku, aż do momentu
w którym zauważyłem, że nosząc tą bluzę czerwienieje mi cały kark i ręce.
Sytuacja miała miejsce więcej niż raz i występowała tylko nosząc ta bluzę więc
byłem pewny, że to jakiś rodzaj uczulenia, a nie jest to spowodowane proszkiem
czy czymś takim jak próbowano mi wmówić. Jestem pewny, że jest to wina bluzy
ponieważ wewnętrzna część kaptura jest farbowana w całości farbą jak i cała
bluza jest pokryta lekkimi nadrukami. Zareklamowałem towar 25.05.2009. Po
dwóch tygodniach dowiedziałem się, że reklamacja została odrzucona na początku
bez uzasadnienia , a później po mojej interwencji, pisemnie podpisana przez
kierownika sklepu. Na opinii rozpatrującego mogę odczytać, że firma Billbong
rozpatruje reklamacje tylko pod kątem mechanicznych uszkodzeń towaru. Czy w
ten sposób może to zostać załatwione , czy sklep nie bierze odpowiedzialności
za jakoś towaru i za to z czego jest zrobiony szczególnie, że na metce
widnieje made in niewidomoco. Dalej napisane jest, że sklep nie bierze
odpowiedzialności również za rzekome uczulenia, i że nie ma podstaw do tego,
żeby stwierdzić że uczula mnie owa bluza, w sumie tu się mogę zgodzić, że
podstaw nie ma ponieważ rozpatrującym bo na to wszytko wychodzi był kierownik
sklepu, który miał z 20-pare lat i nie wyglądał na biegłego, ani rzeczoznawce.

Czy mogę coś z tym zrobić na kogo się powoływać.
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
Pozdrawiam
    • Gość: barkln Re: Reklamacja Bluzy IP: *.zax.pl 13.03.09, 15:05
      *pomyłka reklamacja była 25.02.2009
Pełna wersja