Co robić dalej?

21.03.09, 16:06
Witam. Mam kilka pytań odnośnie złożonej przez męża reklamacji. Mąż kupił aparat tel. komórkowy w sklepie typu Euro AGD. Aparat w chwili zakupu był jednym z droższych modeli. Jest nadal na gwarancji. W lutym tego roku zepsuł się ( bardzo szybko rozładowywała się bateria). Kupiliśmy nową baterię i nic się nie zmieniło- czyli to nie bateria.Oddał aparat do naprawy w sklepie w którym go kupiliśmy. Dokładnie 9 lutego. Na początku marca pojechał dowiedzieć się czy aparat jest już naprawiony. i co się dowiedział- że aparat właśnie został odesłany, ale nie naprawiony,ponieważ wg. serwisu usterka powstała z winy użytkownika- Zalanie aparatu. I tu pojawia się pierwszy problem- Mąż barzdo dbał o aparat- i nigdy ten aparat nie był przez niego zalany. Nigdy nie upadł. Drugi problem to taki że tak na prawdę to tego aparatu jeszcze nie ma. Już dwa razy Mąż był w sklepie ,a Oni nadal twierdzą że aparat jest w drodze ( chyba już ok. 2 tygodni). Jak to właściwie jest z czasem reklamacji, biorąc pod uwagę że aparat jest nie naprawiony więc nie ma mowy o sprowadzaniu części z zagranicy. Co można zrobić aby jak najszybciej odzyskać aparat i gdzie się udać - bo z zalaniem aparatu absolutnie się nie zgadzamy. Proszę o poradę. Mieszkamy w Łodzi. Dziękuje.
    • swojadroga Re: Co robić dalej? 22.03.09, 10:10
      1. "Zaszpilkowany wątek na tym forum.
      2. Szukajka w ruch na tym forum o "zalanych telefonach" już było.
    • sonia-3 Re: Co robić dalej? 23.03.09, 09:45
      Jeszcze jedno pytanie- Jeśli sprawa zakończy się w sądzie to kogo będziemy pozywać - Sklep gdzie kupiliśmy aparat, Firmę Nokia, która wyprodukowała aparat, czy serwis który nie chce naprawić aparatu w ramach gwarancji.Dziękuje
      • swojadroga Re: Co robić dalej? 23.03.09, 16:33
        Jeśli reklamacja była z "karty gwarancyjnej" to gwaranta (podany jest on w
        karcie gwarancyjnej).
        Jeśli z "ustawy" to skoro ustawa przewiduje odpowiedzialność sprzedawcy no to
        sprzedawca jest pozywanym.
        Na konsumencie pozostaje dowodzenie, że uszkodzenie telefonu nie wynikało z zalania.
Pełna wersja