belmondo1956
05.04.09, 17:12
Cyfra + to wyjątkowo bezczelny operator grasujący na polskim rynku.
Opowiem swoją historię ku przestrodze innym. W listopadzie, w ramach
akcji promocyjnej zacząłem korzystać z usług Cyfry+. W ramach
promocji, jako dokładkę do pakietu dostałem CANAL+, HBO i CINEMAX co
po okresie promocyjnym (zgodnie z zapewnieniami Pana z punktu Cyfry)
miało samoczynnie zniknąć. Dodam,że mam z Cyfrą spisane tego samego
dnia dwie umowy, na dwa dekodery (w różnych pokojach - jeden na
mnie, a drugi na żonę).Pod koniec stycznia, odlądając przysłany
rachunek, zorientowałem się, że operator zamierza wcisnąć mi na
dalsze miesiące wymienione wcześniej kanały za dodatkowo 68 zł na
miesiąc (opłata za całą resztę to 30 zł na miesiąc). W związku z tym
29.01.br wysłałem do Cyfry dwa faxy, po jedenym na każdy dekoder, z
moją rezygnacją z tych "promocyjnych" kanałów. Ku mojemu zdumieniu,
następnego dnia (początek lutego) stwierdziłem, że z jednego
dekodera "zlikwidowano" to o czym pisałem, natomiast na drugim w
dalszym ciągu, pomimo mojej rezygnacji, "schodzi" CANAL+, HBO, itd.
Rozmowa telefoniczna z pracownikiem Cyfry+ nie wniosła nic nowego.
Pracownik przyznał, że otrzymali oba faxy, ale nie potrafił wyjaśnić
dlaczego na jednym z dekoderów "promocja" jest nadal aktywna. W
związku z takim postępowaniem operatora 05.02.br ponownie wysłałem
fax z prośbą o wyjaśnienie tego co się dzieje. Zero reakcji.
Postanowiłem spróbować innej drogi i wysłałem do Cyfry+ list
polecony, za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, znowu z prośbą o
wyjaśnienie czemu odłączono "promocję" z jednego dekodera
pozostawiając ją na drugim. Zero reakcji pomimo tego, że 20.02.br
list został odebrany. Jedyną reakcją operatora było przysłanie po
pewnym czasie monitu stwierdzającego moje zaległości w opłatach, za
coś czego zgodnie z moją decyzją nie powinien mi dostarczać.
Dwukrotnie również, w międzyczasie, próbowałem skontaktować się z
Cyfrą+ za pomocą maili. Reakcja ta sama co na faxy i listy, czyli
żadna. Wczoraj, tj. 04.04.br wyłączono mi na jednym z dekoderów
odbiór prawie wszyskich kanałów, pozostawiając tylko badziewie w
rodzaju TVP Polonia itp. Wysłałem fax z protestem i obietnicą
skierowania sprawy do sądu. Jak na razie zero reakcji. Czy ktoś ma
podobne doświadczenia z tym "operatorem"? Jakich metod używać w
stosunku do firm z którymi nie można się skontaktować, a które chcą
nas naciągnąć na wcale niemałe pieniądze? Może trzeba zatrudniać
mafię? Aż żal, że np. bochaterowie filmu "Sami swoi" na "taką
okoliczność" mogli sięgnąć po granat.