giezik
19.02.04, 06:56
W ostatnich tygodniach kilka razy pojawiła sie dyskusja na temat odmierzania
produktów w kuchni, różnych produktów typu mozarella, ktore mozna zastąpić
ręcznie zakwaszaną śmietaną itp. Poniżej fragment odprężajacej książki "Pod
słońcem Toskanii", pod którym mogę się podpisać obiema rekami.
"Pewnej wiosny byłam na kursach kulinarnych Simone Back w jej domu w Prowansj
[...] Jedna z kursantek, nauczycielka gotowania i hotelarstwa, ciąż pytała
Simcę o technikę pracy. Miała notes i z pasją zapisywała każde słowo, podczas
gdy my, pozostałe cztery interesowałyśmy się głownie jedzeniem potraw, które
przyrządzałyśmy. Kiedyś zadała o jedno pytanie za duzo i wtedy Simca palnęła:
- nie ma żadnej techniki, są tylko sposoby co i jak zrobić. No, czy będziemy
odmierzać i ważyć, czy już zaczniemy gotować.
Tutaj nauczyłam się, że prostota daje swobodę. Filozofia Simki odnosi się do
tej kuchni, gdzie już nie odmierzamy, tylko po prostu gotujemy. Wszystkim
kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej
chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac
jako przepis"
Uwaga książki "Pod słońcem Toskanii" nie zalecam czytać w chwili obecnej,
wszystkim którzy nie mogą doczekać się na prawdziwe pomidory, ogórki,
cukiniie itp. NIestety wywołuje ona nagłą chęć na wszystkie smakołyki lata,
co owocuje później kupnem plastikowych warzyw, w których gdzieś zapomniano o
smaku.