otterly
30.05.10, 13:45
Słuchajcie, naszła mnie ochota na obiad składający się z prostego kawałka
mięsa (chyba smażonego?) na sałacie. Problem polega na tym, że przez
kilkanaście lat (tych newralgicznych jeśli chodzi o naukę gotowania) nie
jadłam mięsa i jestem kompletnie zielona. Zastanawiam się jakie mięso na
początek? Wiem, że wołowina górnopółkowa byłaby najlepsza, ale trochę mi
szkoda, bo boję się, że ją schrzanię i będzie twarda. Chodzi o to, żeby to
mięso było miękkie, mało przyprawione (na pewno nie marynowane w ziołach
etc.), soczyste i usmażone. Jaką cześć (i jakiego) bydlęcia kupić? Jak ją
smażyć (na bardzo gorącej patelni czy na chłoniejszej? na tłuszczu? jakim? jak
długo, żeby nie było wiórowate?)?
Jadłam ostatnio w knajpie coś takiego. Nie był to klasyczny stek i raczej to
była wieprzowina, ale głowy sobie nie dam uciąć (zamówił mi małż zanim
przyszłam). Mam ochotę spróbować to powtórzyć w domu. Pomożecie?