Dodaj do ulubionych

mięso (chyba) smażone

30.05.10, 13:45
Słuchajcie, naszła mnie ochota na obiad składający się z prostego kawałka
mięsa (chyba smażonego?) na sałacie. Problem polega na tym, że przez
kilkanaście lat (tych newralgicznych jeśli chodzi o naukę gotowania) nie
jadłam mięsa i jestem kompletnie zielona. Zastanawiam się jakie mięso na
początek? Wiem, że wołowina górnopółkowa byłaby najlepsza, ale trochę mi
szkoda, bo boję się, że ją schrzanię i będzie twarda. Chodzi o to, żeby to
mięso było miękkie, mało przyprawione (na pewno nie marynowane w ziołach
etc.), soczyste i usmażone. Jaką cześć (i jakiego) bydlęcia kupić? Jak ją
smażyć (na bardzo gorącej patelni czy na chłoniejszej? na tłuszczu? jakim? jak
długo, żeby nie było wiórowate?)?

Jadłam ostatnio w knajpie coś takiego. Nie był to klasyczny stek i raczej to
była wieprzowina, ale głowy sobie nie dam uciąć (zamówił mi małż zanim
przyszłam). Mam ochotę spróbować to powtórzyć w domu. Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: mięso (chyba) smażone 30.05.10, 13:50

      Najlepsza będzie polędwiczka wieprzowa.
    • figgin1 Re: mięso (chyba) smażone 30.05.10, 13:59
      Polędwiczka wieprzowa. Kroisz w dość grube plastry, rozpłaszczasz dłonią,
      omączasz ją (choć niekoniecznie) i smażysz na bardzo gorącej patelni, po
      usmażeniu pieprzysz i solisz. wyj0o-
      • figgin1 Re: mięso (chyba) smażone 30.05.10, 14:01
        Oj, kot mi przelazł po klawiaturze :)
        Wyjątkowo dobra jest smażona na aromatycznym oleju arachidowym. Jeszcze
        łatwiejszy jest kurczak, ale tutaj bez przyprawiania sie nie obejrze, jest to
        bowiem mięso pozbawione własnego smaku.
        • otterly Re: mięso (chyba) smażone 30.05.10, 14:19
          Dziękuje, jadę więc po polędwiczkę:) Zapomniałam napisać, że na 100% nie był to
          kurczak, bo drób to jedyne mięsiwo, które jako tako znam, rozpoznaję i
          przyrządzam ;)

          A jak długo mam tę polędwiczkę smażyć z każdej strony? Bo wieprzowina musi być
          dobrze usmażona, prawda?
          • figgin1 Re: mięso (chyba) smażone 30.05.10, 15:35
            Krótko, nie wiem ile minut ale to moment od zrumienienia miesa. Polędwiczka to
            delikatne mięso, przesmażona traci walory.
            • default Re: mięso (chyba) smażone 31.05.10, 08:21
              Moja córka nazywała takie befsztyczki "dwuminutaki" :) I to jest
              odpowiedż - minuta z jednej, minuta z drugiej strony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka