Dodaj do ulubionych

Tiramisu bez żółtek?

IP: 78.9.96.* 25.06.10, 13:41
Czy żółtka są w gruncie rzeczy niezbędne? Jedyne przepisy, na jakie natrafiłam
i z których korzystałam, mówią o użyciu surowych żółtek bezpośrednio tudzież
ukręconych nad parą (ale wówczas chyba też pozostają częściowo surowe). Jestem
w ciąży i trzymam się od surowych jaj z daleka, a na tiramisu mam wielką
ochotę. Istnieje w ogóle coś takiego jak jedyny właściwy przepis na ten deser?
Obserwuj wątek
    • gladys_g Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 13:48
      Ujdzie z samej bitej śmietany z mascarpone. Ale będzie odrobinę inny kolor no i
      smak.
      Ja, też w ciąży, jednak robiłam z żółtkami, tyle że jaja porządnie wyparzałam
      przed użyciem.
      • annajustyna Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 14:19
        Moja szefowa zamiast z zoltami robi z ajerkoniakiem (dla ciezarnych tabu ;). i
        smakuje jakos tak nie do konca :/.
        • mhr-cs Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 14:40
          przezylam wszystko
          nawet nad tym
          sie nie zastanawialam,
          surowe mieso,jajka
          kot w domu
          gdzie problem,
          • Gość: Justka Re: Tiramisu bez żółtek? IP: 78.9.96.* 25.06.10, 14:45
            Rany boskie...kobieto, czy wątek jest o ciąży? nie potrzebuję porad kolejnej
            byłej ciężarnej, co to wszystko przeżyła i jest teraz wyrocznią, mam ich na co
            dzień naprawdę powyżej uszu. Co jedna, to wie lepiej jak przejść ciążę. Widzę,
            żeś jedna z tych...Wątek jest o TIRAMISU BEZ ŻÓŁTEK i drogie babki i nie tylko,
            naprawdę ładnie proszę, darujcie mi teksty "ja to żarłam wszystko, surowe mięso,
            jaja, a może nawet koty"
            • mhr-cs Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 15:00
              Justka sama piszesz
              Jestem w ciąży
              i trzymam się
              od surowych jaj z daleka,
              wiec nie denerwuj sie
              szkodzi dziecku tez,
              • Gość: Justka Re: Tiramisu bez żółtek? IP: 78.9.96.* 25.06.10, 15:10
                Jasne, że szkodzi, podobnie jak życie pod kloszem:) Nie daję się zwariować, ale
                surowych jaj i mięsa nie zjem, co do kotów nie mam nic przeciwko:P Więc skoro
                żółtka nadają tylko koloru i smaczku, to może da się je czymś zastąpić?
                • linn_linn Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 15:22
                  Mozesz zrobic krem alternatywny z mascarpone i mleka skondensowanego. Podalam w
                  tym watku:
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77546762,103446600,0,2.html?v=2
                  Ni bedzie to tiramisù, ale trudno.
                  • corrina_f1 Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 16:05
                    Też mi się w zeszłym roku zachciało w ciąży tiramisu i skorzystałam w porady linn_linn. Żółtka precz a zamiast nich na 500 g mascarpone ok pół puszki słodzonego mleka (ilość mleka wg uznania, ale jak się da za dużo, to robi się zbyt luźna konsystencja).
                    Biszkopty skropiłam zamiast kawy herbatą (chyba earl grey). Nie żebym kawy w ciąży nie mogła, bo piłam codziennie po dwie, ale kawa mi do tego nie pasowała, bo poza mascarpone i biszkoptami były jeszcze truskawki.
                    Moja wersja tego "tiramisu" pojawiła się również w tym roku na dzień dziecka. Moja niespełna roczna panna wcinała aż jej się uszy trzęsły!
                    Muszę poszukać zdjęć i wrzucić go GP.

                    Ta wersja deseru i tak była "dla czystego sumienia" bo i tak zdarzyło mi się zjeść w restauracji włoskiej i u koleżanki normalne tiramisu z jajkami ;)
                  • mhr-cs Re: Tiramisu bez żółtek? 28.06.10, 15:41
                    a te tluste maskapone
                    i mleko skondensowane
                    jest zdrowsze?
    • linn_linn Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 14:40
      Sa jakies sposoby na traktowanie zoltek temperatura, ale nigdy tego nie robilam.
      • bobralus Re: Tiramisu bez żółtek? 25.06.10, 16:30
        Ja mam w domu niestety zółtkofoba i robie z tiramisu wymieszanym z ubitą
        smietaną. Grunt, zeby aromat kawowy był plus ewent. np. rumowy lub migdałowy.
        Żółtka na pewno dużo dają, ale ich brak nie dyskwalifikuje tego deseru w zadnej
        mierze:)
        • Gość: sammy Re: Tiramisu bez żółtek? IP: 212.160.148.* 28.06.10, 15:37
          aromat rumowy? migdalowy?
          tfutfutfutfutfu

          ochyyyyda
    • marghe_72 Re: Tiramisu bez żółtek? 28.06.10, 22:45
      Zółtka w Tiramisu' być powinny. Kogel mogel to podstawa, razem z
      mascarpone i kawą.
      Może nie być smietany ;-)
      skoro nie chcesz jesć surowych jajek to poszukaj przepisu na kulki
      tiramisu'

      Nie rozumiem po co agresja..
    • misself Re: Tiramisu bez żółtek? 29.06.10, 15:04
      Gość portalu: Justka napisał(a):

      > Czy żółtka są w gruncie rzeczy niezbędne?

      Moim zdaniem tak.
      Jajka możesz wyparzyć (salmonella ginie w 70 stopniach) albo ubić nad parą dla
      bezpieczeństwa.
      Możesz też zrobić deser z mascarpone i biszkoptów, ale to już nie będzie tiramisu.

      Z nastaniem lata fobia jajkowa się uaktywniła :-D
      • itd_itp Re: Tiramisu bez żółtek? 29.06.10, 15:18
        Tyle, że salmonella niekoniecznie musi być na powierzchni skorupki, ale i
        wewnątrz jajka, i to niepękniętego i żeby się jej pozbyć na amen trzeba by jajo
        gotować parę minut.
        Więc albo pewne jaja (o ile takowe istnieją), dodatkowo wyparzone albo zubożone
        tiramisu - niekoniecznie gorsze.
        Z doświadczenia własnego wiem, że ciężarnym smakują różne rzeczy, na które
        "znawca kuchni" by splunął:)
        • mhr-cs Re: Tiramisu bez żółtek? 30.06.10, 14:33
          to sie dziwie
          ze my zyjemy
          bez problemu
          juz prawie 60lat
          i nikt nie mial problemu
          z tym,
          moze to slowo salmonella
          juz atakuje ludzi?
          • itd_itp Re: Tiramisu bez żółtek? 30.06.10, 14:53
            Hm, a ja się dziwię, że się można dziwić, że się ma szczęście i nie choruje...
          • venettina Re: Tiramisu bez żółtek? 03.07.10, 22:14
            Mhr-cs, ty piszesz z Niemiec, a tam przepisy dotyczae zywnosci sa
            znacznie skrupulatniej przestrzegane niz w Polsce.

            Nie wiem czy w Niemczech da sie jeszcze kupic jajka, ktore nie
            zostaly dokladnie wydezynfekowane? Nigdy takich nie
            widzialam, bez wzgledu na siec, sklep czy targ. W Polsce wiele jaj
            jest wciaz umazanych... kurzym kalem. To naprawde niebezpieczne.
            Swiadczy o tym, ze nie byly ani myte ani dezynfekowane.
            • misself Re: Tiramisu bez żółtek? 06.07.10, 19:12
              venettina napisała:
              > Swiadczy o tym, ze nie byly ani myte ani dezynfekowane.

              Dlatego sama myj i dezynfekuj, i nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma :-)
              Nawet Sanepid twierdzi, że wystarczy jajko wyparzyć lub naświetlić, żeby było
              bezpieczne.
        • misself Re: Tiramisu bez żółtek? 06.07.10, 19:11
          itd_itp napisała:

          > Tyle, że salmonella niekoniecznie musi być na powierzchni skorupki, ale i
          > wewnątrz jajka, i to niepękniętego i żeby się jej pozbyć na amen trzeba by jajo
          > gotować parę minut.

          Tyle że żeby się tak stało, kura musi być chora.
          To się coraz rzadziej zdarza w dobie 90% jajek z chowu klatkowego - kury nie
          mają się nawet gdzie zarazić.
          • itd_itp Re: Tiramisu bez żółtek? 07.07.10, 12:36
            misself napisała:

            >
            > Tyle że żeby się tak stało, kura musi być chora.
            > To się coraz rzadziej zdarza w dobie 90% jajek z chowu klatkowego - kury nie
            > mają się nawet gdzie zarazić.

            Tyle, że coraz więcej ludzi nie kupuje jaj z chowu klatkowego, bo tego się, moim
            skromnym
            zdaniem, nie da jeść. Często (mnie też się to zdarzało) kupuje jajka od
            znajomych albo po prostu od prostej babci na targowisku, co to ma parę kur na
            podwórku i może zarobić trochę grosza. Wątpię, żeby taka babcia myślała o
            jakimkolwiek badaniu kur czy jaj. I takich jaj, mimo, że wielkie i piękne, nie
            odważyłabym się jeść na surowo.
    • Gość: garkotłuk Re: Tiramisu bez żółtek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 12:59
      żółtka można zastąpić ubitą Śnieżką (tylko nie z firmy Gellwe)
      Ubijasz ją z mocnooo schłodzonym mlekiem 3,2% na puch
    • jusiakr Re: Tiramisu bez żółtek? 02.07.10, 18:41
      tez jestem w ciąży i zdarza mi się ochota na tiramisu.

      Mój przepis:
      Krem: opakowanie kremu do tortów o smaku tiramisu miksuje się z
      zimnym mlekiem i dodaje serek maskarpone
      Biszkopty lady fingers krótko namaczam w kawie.

      Potem układam w naczyniu warstwami - biszkopty, krem, jeszcze raz
      biszkopty, krem i na koniec posypuję kakao.
      No i do lodówki.

      Samo przygotowanie zajmuje 20 minut (najlepiej zacząć od zaparzenia
      kawy). No i składniki można mieć zawsze w kuchni.
      • linn_linn Re: nie-Tiramisu 02.07.10, 19:11
        Jesli juz mamy rezygnowac z tego czy owego, to mozna jeszcze prosciej:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67668177,67668177,0,2.html?v=2&noi=1
        Nie jest to tiramisù, ale robi sie w 1 minute i jest naprawde smaczne.
    • cipcipkurka Re: Tiramisu bez żółtek? 02.07.10, 22:21
      Polecam ten przepis ze strony Piątnicy:

      Tiramisu wersja 2

      Składniki:
      250 g sera Mascarpone
      130 g 30% Śmietanki do ubijania z Piątnicy
      100 g podłużnych biszkoptów
      50 g cukru pudru
      1 filiżanka mocnej kawy (espresso)
      50 g likieru Amaretto
      3 łyżki kakao

      W salaterce ubić Śmietankę z cukrem pudrem, dodać Mascarpone i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką. Biszkopty nasączyć kawą z dodatkiem likieru. W szklanym podłużnym naczyniu ułożyć pierwszą warstwę biszkoptów, położyć warstwę kremu, następnie kolejną warstwę biszkoptów i kremu. Deser posypać kakao, wstawić do lodówki na kilka godzin przed podaniem. Do nasączania biszkoptów polecamy likier Amaretto, dowolny likier kawowy ewentualnie rum.

      Może to nie jest oryginalne tiramisu, kij w oko, bo jest przepyszne.
    • jhbsk Re: Tiramisu bez żółtek? 03.07.10, 21:26
      Osobiście bardzo lubię wersję z mieszanką bitej śmietany z serkiem. Bez żółtek.
      Wzorowałam się na tym przepisie:
      gotowanie.x3m.pl/index.php?przepis=6126#n1
      Jeśli używa się mascarpone a nie żadnych homogenizowanych to absolutnie nie
      należy dawać żadnych zagęstników. Po paru próbach i błędach najlepiej wychodzi
      mi ta masa przy użyciu 500 ml śmietany 36% i 500 g mascarpone.
      A likieru kawowego (robimy w domu coś na kształt mieszając bardzo mocną i słodką
      kawę ze spirytusem) potrzeba więcej niż 100 gramów.
      W wersji dla oczekujących dziecka chyba niezła będzie po prostu kawa.
      Startą czekoladą posypywałam dwie niższe warstwy (nie mieszając z serową masą),
      a ostatnią po wyrównaniu kakao.
    • tequilkuk Re: Tiramisu bez żółtek? 05.07.10, 21:50
      A jajek pasteryzowanych nie mozna u ciebie kupic? Ja obchodzilam z daleka kiedys
      ale wlasnie w ciazy sie do nich przekonalam bo w mojej Ceasar Salad to podstawa
      sosu.
      Poza tym ostatanio slyszalam ze jaja przepiorcze sa wolne od salmonelli ( a
      propos tatara) ale nie wiem ile w tym prawdy. Poza tym nie wyobrazam sobie
      oddzielania zoltek od bialek w tych malenstwach :)))
    • marghe_72 Re: Tiramisu bez żółtek? 06.07.10, 14:09
      malpka-afrykanska napisała:

      > Myślę sobie, że właściwych przepisów kulinarnych jest tyle, ile
      gustów:)
      >
      >
      dyskutowałabym z tym "właściwych" ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka