Dodaj do ulubionych

Habanero - jakieś inspiracje?

30.08.10, 23:36
Używacie w kuchni habanero? Ja dziś ugotowałam kurczaka z jedną papryczką
(smakowite.com/2010/08/30/kurczak-na-ostro-z-ryzem/) i było baaaardzo
pikantne, złagodziłam trochę smak śmietaną.
Macie pomysły na inne potrawy z habanero?
Obserwuj wątek
    • rot_schwarz Re: Habanero - jakieś inspiracje? 31.08.10, 00:20
      Jeśli ostra papryczka to oczywiście do chilli con carne :)
    • saksalainen Ja dodaję do dżemów 31.08.10, 02:12
      Kroję w cienkie paski, zalewam rumem, podgrzewam, zostawiam na noc albo dłużej, a potem jak robię dżem, wrzucam to wszystko pod koniec gotowania.

      Albo ostry sos do lodów: Habanero pokroić, zalać whisky, podgrzać, zostawić jakiś czas, dodać taką samą ilość miodu.

      A z mięsnych, najchętniej do faszerowanej (mielonym i ryżem) papryki.
      • 83kimi Re: Ja dodaję do dżemów 31.08.10, 09:54
        Ale ten dżem to robisz z owoców czy samej papryki?
        Lody z habanero... hmm... chyba jednak wolę lody na słodko, ale wypróbuję pomysł
        z papryką
        • Gość: marciasek Re: Ja dodaję do dżemów IP: *.ghnet.pl 31.08.10, 14:50
          Marmolada z papryki słodkiej z dodatkiem habanero (ja tez ekstrahuję kapsaicynę
          rumem :) jest bardzo dobra, podawałam moja metodę w którymś z wątków o o ostrej
          papryce kilka dni temu. Tylko trzeba ja posolić i czymś dokwasić (ocet, cytryna
          - co kto lubi), żeby nie była mdła.

          Tyle, że słuszna proporcja to mniej więcej 1 papryczka na kilogram gotowej
          marmolady. Mniemam, że masz tego cuda całą tackę i obawiasz się klęski urodzaju.
          Nadwyżki można zamrozić na potem, można też porobić sobie ekstrakty. Kapsaicyna
          rozpuszcza się w tłuszczu i alkoholu, zatem do ekstraktu użyj oliwy/oleju lub
          rumu/wódki/whisky/brandy. Posiekaj papryczkę (w gumowych rękawiczkach, ja używam
          chirurgicznych), zalej wybranym rozpuszczalnikiem, potrząsaj kilka razy dziennie
          przez kilka dni. Saskalainen pisze, że mieszankę podgrzewa, ja nie. Po kilku
          dniach powinno się ekstrakt odcedzić - poekstrakcyjna papryczka idzie do
          wykorzystania w kuchni, np w chilli con carne lub jakimkolwiek innym ostrym
          daniu, a ekstrakt można dość długo przechowywać.

          Przy okazji pytanie do mądrych ludzi: ile czasu można bezpiecznie
          ekstrahować surową paprykę w alkoholu lub tłuszczu? Czy zbyt długa ekstrakcja
          może zagrozić powstaniem toksyny botulinowej albo innego badziewia? Będę bardzo
          wdzięczna za informacje :)
          • Gość: marciasek a jesli chodzi o dżemy z owoców... IP: *.ghnet.pl 31.08.10, 14:56
            to ja wyostrzam "nutellę" ze śliwek, czyli węgierki z czekoladą, marmoladę pomarańczową i marmoladę cytrynową.

            Świetne jest tez mocne kakao z ostrą nutą. Sądzę, że również ciasta czekoladowe mogłyby "zagrać" z dodatkiem habanero ("sądzę", bo sama słodkich ciast właściwie nie piekę). I lody czekoladowe. Jednym słowem wszystko, co czekoladowe świetnie smakuje na ostro.
            • 83kimi Re: a jesli chodzi o dżemy z owoców... 31.08.10, 15:27
              Akurat jeśli chodzi o czekoladę, to lubię tylko słodką. Hababero dużo nie mam,
              kupiłam raptem kilka sztuk na spróbowanie, ale obok mnie jest sklep z tymi
              papryczkami, więc w każdej chwili mogę dokupić :-)
              • marciasek Re: a jesli chodzi o dżemy z owoców... 01.09.10, 02:00

                > Akurat jeśli chodzi o czekoladę, to lubię tylko słodką.

                Oczywiście że słodką: słodko-ostrą :)
                • 83kimi Re: a jesli chodzi o dżemy z owoców... 01.09.10, 10:34
                  marciasek napisała:

                  >
                  > > Akurat jeśli chodzi o czekoladę, to lubię tylko słodką.
                  >
                  > Oczywiście że słodką: słodko-ostrą :)

                  :-) słodką, mleczną, bez dodatków :-)
          • saksalainen Re: Ja dodaję do dżemów 31.08.10, 15:58
            Jak się podgrzeje w alkoholu, to chyba dowolnie długo ;) - tzn. ja zalewam w małym słoiku, słoik zakręcam i wstawiam do garnka z wodą (na gazie) aż alkohol w środku się zagotuje. I czasem stoi przez rok (bo owoce się skończyły a chcę do dżemu wrzucić).
            • marciasek Re: Ja dodaję do dżemów 01.09.10, 02:02
              hmm, ciekawe, może Ty masz rację, żeby podgrzać - ? :) A nie zmienia to smaku
              ekstraktu i mocy alkoholu? Podgrzewasz tak, jakbyś wekował - ?
              • saksalainen Re: Ja dodaję do dżemów 01.09.10, 02:39
                Nie wiem czy nie zmienia bo nigdy nie robiłem inaczej ;) ale chyba nie. Mocy alkoholu zmienić nie powinno, bo podgrzewam w zamkniętym słoiku, tak że to co wyparuje, wraca.
          • bene_gesserit Re: Ja dodaję do dżemów 12.09.10, 19:59
            Gość portalu: marciasek napisał(a):
            > Przy okazji pytanie do mądrych ludzi: ile czasu można bezpiecznie
            > ekstrahować surową paprykę w alkoholu lub tłuszczu? Czy zbyt długa ekstrakcja
            > może zagrozić powstaniem toksyny botulinowej albo innego badziewia? Będę bardzo
            > wdzięczna za informacje :)

            Z forum wedlinydomowe:

            „Mikrobiologia żywności”
            dr Maria Urbańska, dr hab. Anna Pliszka, dr Halina Burzyńska

            Clostridium botulinum to laseczka Gram( + ) , bezwzględnie beztlenowa. Zasiedla ona glebę, skąd trafia do wód. Wytwarza termooporne przetrwalniki które mogą być zinaktywowane przez sterylizację (w warunkach pH.4,5 w 121ºC/ 3 minuty). Bakteria ta rośnie i wytwarza toksyny nawet w 3 ºC, ale zawsze w warunkach beztlenowych. Toksyna botulinowa zwana jadem kiełbasianym jest najsilniejszą toksyną bakteryjną. Dawka 0,005-0,1mg. Uważana jest za dawkę śmiertelną dla człowieka, a 1 uncja (ok. 30g) może spowodować śmierć 200mln ludzi.
            Clostridium botulinum należy do enterotoksyn tzn. atakuje układ nerwowy powodując min. zaburzenia wzroku, wymowy, zdolności motorycznych oraz wymioty i bóle głowy. Szczególnie mogą być groźne szczepy o właściwościach proteolitycznych, które w temperaturach 12-35 ºC i wyższych mogą powodować rozkład białek i tworzyć toksyny.
            Produkty zakażone toksyną botulinową nie zawsze wykazują sensoryczne objawy zepsucia, co może być niebezpieczne dla konsumentów. Mogą to być produkty pakowane próżniowo, lub w atmosferze ochronnej, konserwy o pH.>4,5, ryby i przetwory rybne, przetwory mięsne produkowane w warunkach domowych (nie sterylizowane)


            Nie jestem specjalnie mądra, nie jestem tez biolożką, ale z powyzszego wynika, ze uzycie posiekanej na niewysterylizowanej desce papryczki, a nastepnie macerowanie jej (nawet i w lodowce) przez pare dni w tluszczu (bezwzględnie beztlenowe srodowisko) zawsze niesie jakiestam ryzyko. No chyba ze papryczkowy 'jad' jest dla botuliny zabojczy, ale nic mi o tym nie wiadomo. Podejrzewam, ze ryzyko minimaliuzuje trzyminutowe parzenie papryczki we wrzątku. Z tego, co wiem, botulina nie lubi alkoholu, wiec ekstrakcja z uzyciem rumu powinna byc w 100% bezpieczna, ale lepiej zeby to potwierdzil jakis fachowiec.
        • saksalainen Z owoców 31.08.10, 15:55
          Truskawki, porzeczki, w zeszłym roku robiłem z rabarbaru.

          Używam potem jak normalnego dżemu, bułka+ser+dżem.

          Jedna na kilo to jest na początek dobra proporcja, dawałem też więcej, ale to się szybko robi bardzo ostre.

          A co do lodów: Oczywiście na słodko, ten sos to tylko dodatek.
          • 83kimi Re: Z owoców 01.09.10, 10:36
            Chyba spróbuję podsmażyć habanero z miodem i dodać do kurczaka albo jakiś warzyw.
            • marciasek Re: Z owoców 01.09.10, 11:47
              spróbuj i daj znać co Ci wyszło :)
              • Gość: dorotkah Re: Z owoców IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.09.10, 21:04
                Chiles habaneros sa popularne w Meksyku.Chyba najbardziej mi sie
                kojarza ze specjalnie spreparowanym prosieciem "cochinita pibil" sie
                to nazywa.Do tego prosiaka podaje sie wlasnie salse zrobiona z
                drobno posiekanych papryczek habanero,rzodkiewek,czerwonej
                cebuli,swiezej kolendry i soku z gorzkiej pomaranczy.
                Inna prostsza potrawa jest jednogarnkowiec:wieprzowina z
                fasola,czosnkiem,pomidorami i habanero. Ja za tym wszystkim nie
                przepadam bo nie lubie wieprzowiny w takiej formie.Zeberka albo
                skrzydelka pieczone czy z grilla moga byc niezle w slodko,kwasno
                ostrym sosie.
                • 83kimi Re: Z owoców 12.09.10, 19:06
                  Ostatnio znowu kupiłam habanero, tylko była to chyba jakaś inna odmiana - wizualnie bardzo podobne, tylko trochę większe, za to ostrość...!!! Postanowiłam na próbę zrobić 2 papryczki z grilla, umyłam je, odcięłam czapeczki, nafaszerowałam mozarellą, zawinęłam w folię aluminiową i... no właśnie, miałam w jednym miejscu lekko pękniętą skórę i przez jakieś 7 h tak strasznie mnie piekły dłonie, że myślałam, że już nadszedł mój koniec! Także moja rada - nie zbliżamy się do habanero bez rękawiczek!
                  • Gość: dorotkah Re: Z owoców IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.09.10, 22:44
                    Ja zadnych papryczek nie dotykam gola reka.Zawsze wszystko robie w rekawiczkach,zreszta mieso i warzywa tez tylko w rekawiczkach a la chirurgiczne-tak mam.Gogle to tez by sie do obslugi papryczek przydaly:-)
                    • 83kimi Re: Z owoców 13.09.10, 11:18
                      Ja dotychczas nie miałam żadnych problemów, przed gotowaniem zawsze porządnie myję ręce, więc rękawiczki nigdy nie były mi potrzebne, ale teraz mam nauczkę. Dorotkah, a próbowałaś innych pikantnych papryk? Niedawno zakupiliśmy z moim chłopakiem nasiona nagiej jolokii, do tego to chyba rzeczywiście bez gogli i pancernego ubrania lepiej nie podchodzić... ;-)
                      • Gość: saksalainen Re: Z owoców IP: *.cust.tele2.de 13.09.10, 13:19
                        Jolokia podobno słabo rośnie, trzeba posadzić kilka. Jest mniej-więcej 2 razy ostrzejsza od habanero.

                        Habanero próbowałem, ale jolokii surowej bym nie próbował... chyba że po kilkakrotnym "wypłukaniu" alkoholem.
                        • 83kimi Re: Z owoców 13.09.10, 14:42
                          Mamy 10 nasionek, to może coś wyrośnie?
                          • Gość: saksalainen Re: Z owoców IP: *.cust.tele2.de 13.09.10, 18:51
                            Na pewno :)

                            Ale na 10 roślinek bym nie liczył.
                  • Gość: saksalainen ręce natrzeć olejem IP: *.cust.tele2.de 13.09.10, 13:16
                    kapsaicyna rozpuszcza się w tłuszczu, dlatego najlepiej natrzeć ręce obficie olejem czy innym tłuszczem, potem dokładnie umyć mydłem, a jak nie wystarczy to jeszcze raz olej + umyć.
                    • 83kimi Re: ręce natrzeć olejem 13.09.10, 14:41
                      Niestety olej mi nie pomógł, przez kilka godzin trzymałam dłonie w lodzie.
                      • Gość: dorotkah Re: ręce natrzeć olejem IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.09.10, 20:40
                        Kimi,probowalam innych papryczek ale ostatnio nie robie w domu pikantnych potraw ze wzgledu na dzieci.Bardzo lubie chile guajillo,chyba moje ulubione.Poblano tez lubie,ale ono jest bardzo lagodne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka