Dodaj do ulubionych

zapiekanki

27.01.11, 23:04
Witam.Kochani doradżcie na czym zrobić , tzn na jakim pieczywie takie zwykłe zapiekanki z pieczarkami, cebulą, szynką i serem żółtym.Myślałam o takiej długiej bagietce z supermarketu, ale one są takie nadmuchane i nie wiem czy się bardzo nie wysuszą w piekarniku i nie będą twarde.Proszę doradzcie coś.
Obserwuj wątek
    • Gość: aaaaaa Re: zapiekanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 23:36
      ja zazwyczaj robię takie mini zapiekanki z małych bułek pszennych lub bułki weki(kromeczki). Bułeczki na pół, nadziewam i do piekarnika na opcje opiekacz. Chleb też jest dobry, ale bardziej twardy. Z bagietki też są spoko, nawet te z supermarketu.
    • ania_m66 Re: zapiekanki 27.01.11, 23:38
      moze na czyms co kiedys za komuny nosilo nazwe "bulka paryska"? jesli w ogole jest jeszcze do dostania.
      albo na czyms typu ciabatta? chociaz nie spotkalam sie w polsce z dobrym pieczywem tego typu.
      lekko czerstwe pieczywo bedzie lepsze.
      • Gość: as Re: zapiekanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 23:44
        Bułką paryską -u nas- nazywa się WEKE, tak bynajmniej jest we Wrocławiu
        • ania_m66 Re: zapiekanki 27.01.11, 23:53
          "weck" to niemiecka nazwa zwyklej bialej pszennej bulki, np w okolicach stuttgartu, w hesji pod granica z bawaria i gdzeniegdzie w szwajcarii.
          dobra bulka paryska nie jest zla.
          a przez lekture watku tez zachcialo mi sie takiej zapiekanki. chyba wreszcie na te intencje ketchup jutro zakupie.
          i pieczarki i ser.
          i bagietke :)
        • Gość: iga Re: zapiekanki IP: *.ats.pl 28.01.11, 08:28

          Gość portalu: as napisał(a):

          > Bułką paryską -u nas- nazywa się WEKE, tak bynajmniej jest we Wrocławiu

          To w końcu jest WEKE czy bynajmniej ?
          :)
        • ira_07 Re: zapiekanki 28.01.11, 10:52
          > Bułką paryską -u nas- nazywa się WEKE, tak bynajmniej jest we Wrocławiu

          Bynajmniej? Wiesz co to znaczy? Czy ludziom tak naprawdę trudno odróżnić bynajmniej od przynajmniej?

          Tak czepiam się, nic nie wnoisłam do tematu i nie mam onnych problemów. Moją zyciową misją jest oduczyć ludzi używania słów, których nie zjaną.
          • vandikia Re: zapiekanki 28.01.11, 11:56
            ira_07 napisała:
            > Tak czepiam się, nic nie wnoisłam do tematu i nie mam onnych problemów. Moją zy
            > ciową misją jest oduczyć ludzi używania słów, których nie zjaną.

            a ja kocham czytać poprawiaczy, którzy w wyniku chyba nadęcia często się mylą i to całe poprawianie wtedy tak właśnie wygląda :)
            • rudyocicat Re: zapiekanki 28.01.11, 12:54
              > a ja kocham czytać poprawiaczy, którzy w wyniku chyba nadęcia często się mylą i
              > to całe poprawianie wtedy tak właśnie wygląda :)

              A ja kocham jak ktoś się przejęzyczy, napisze coś z błędem lub zostanie przekręcona wypowiedź i w wątku na temat jedzenia mam wyłuszczone zasady poprawnej polszczyzny, kultury osobistej, i ogólnie wiedzy na temat życia.... :)

              Niech tylko coś trzeba potem znaleźć, to się brnie i brnie przez tą naukę języka i nie tylko...

              Do zapiekanek mi najbardziej smakują bagietki. Tnę je pod kątem żeby była większa powierzchnia na centymetrowe kromki. Można posmarować masłem z czosnkiem i dodać uduszone pieczarki i posypać żółtym serem... Zachęcam spróbować zamienić pieczarki na szpinak z czosnkiem :)
        • rudyocicat Re: zapiekanki 28.01.11, 12:44
          A u nas bułkę paryską nazywa się bagietką:)
    • mhr-cs Re: zapiekanki 28.01.11, 08:45
      joanna9629

      oczywiscie nadaja sie te dlugie
      ja uzywam do tego male bagietki
      wedlug mnie latwiej podac,
      wydlubuje srodek
      i kladam co akurat mam
      troche serka,gotowe
      nie suche,
      daje pod gryl piekarnika




    • Gość: aqua48 Re: zapiekanki IP: *.aster.pl 28.01.11, 09:32
      W Krakowie też jest weka. Jest grubsza i "solidniejsza" od bagietki. Ja używam krótszych bagietek kupionych w piekarni. Przecinam wzdłuż na pół i trochę wyskubuję miąższ ze środka, żeby mi się zmieściło faszerowanie.
      • Gość: sylwia Re: zapiekanki IP: *.ds3.agh.edu.pl 28.01.11, 15:02
        u mnie te krótsze bagietki to sztangle :)
        • Gość: aqua48 Re: zapiekanki IP: *.aster.pl 28.01.11, 21:23
          U mnie sztangle to podłużne bułki. Są bagietki - czyli najdłuższe i krótsze od nich półbagietki (a dłuższe od sztangli). Uff..
          • Gość: sylwia Re: zapiekanki IP: *.pul.tke.pl 29.01.11, 09:46
            ano,w sumie masz rację.:)
    • i_n_a Re: zapiekanki 28.01.11, 11:20
      jak się posmaruje bułę masłem, to nie będzie taka twarda :)
      • panna.pola Re: zapiekanki 28.01.11, 14:06
        A w Warszawie jest bułka wrocławska. :)
        Zapiekanki robię z bagietek. Smaruję je masłem, układam na wierzch co trzeba. Zanim włożę je do piekarnika (nagrzanego), to lekko zmaczam wodą spody.
      • shachar Re: zapiekanki 28.01.11, 14:09
        parekselans & over :)
        • pluskotka Re: zapiekanki 28.01.11, 17:16
          Ja robię na zwykłym chlebie. Albo na bułce do hot-doga. Paluch to się chyba zwie.
    • bene_gesserit Re: nie czepiajac sie , bynajmniej, zastanawiam s 28.01.11, 12:41
      Tez tak mam - za duzo netu i sama zaczynam sie mylic.

      Czytanie ksiazek pomaga, niekoniecznie wspolczesną - tak bynajmniej slyszalam, he he.
      • Gość: senin Re: nie czepiajac sie , bynajmniej, zastanawiam s IP: *.QLD.netspace.net.au 28.01.11, 13:06
        > Czytanie ksiazek pomaga, niekoniecznie wspolczesną - tak bynajmniej slyszalam,

        cos tam moze pomaga - bynajmniej nie czytanie ksiazek... wspolczesnych - tak ja (,) przynajmniej (,) slyszalam ;PP
    • momas Re: nie czepiajac sie , bynajmniej, zastanawiam s 28.01.11, 13:04
      w odpowiedzi na SOS:
      powinno być przynajmniej we Wroclawiu

      ze sjp:


      bynajmniej ma znaczenie przeczące bynajmniej «wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)»

      Głos miał donośny, ale bynajmniej nie przykry.
      Z miłością bynajmniej się nie taił.



      a swoja drogą, pamietam , ze kiedys byla dyskusja na temat tejże bułki
      paryska, weka, angielka - roznie sie ona nazywa, w roznych czesciach Polski
      • Gość: senin Re: nie czepiajac sie , bynajmniej, zastanawiam s IP: *.QLD.netspace.net.au 28.01.11, 13:46
        momas napisała:

        > w odpowiedzi na SOS:
        > powinno być przynajmniej we Wroclawiu
        >

        no na Boga. momas!!

        myslalam, ze moj j.polski i niuanse mojego stylu sa dosc wyrazne...

        przynamniej (nie"bynajmniej") na tyle by odczytac intencje i ironie


        ja jezdem 'ze z pokolenia', ktore pamieta niejakiego Mlynarskiego Wojciecha, ktory bardzo wiele zrobil byl dla kultury jezyka polskiego..... i pamietam ze pani 'wyszydzila uzycie slowa bynjmniej" ... ale ja nie o tym



        myslalam ze (tak jak niejaka ela adamiak) "moze idzie nas tu wiecej"



        PS
        skad sie to bierze, iz zakladamy ze nasz rozmowca to gamon
        • Gość: senin momas, nie obraz sie za poprzedni moj wpis... IP: *.QLD.netspace.net.au 28.01.11, 14:01
          ale po Twoim wpisie skonfundowana wielce bylam


          czyzby z mojego postu na temat "bynajmniej u nas we wroclawiu" nie wynikalo, ze znam roznice miedzy "bynajmniej" a "przynajmniej"????


          to byla kwintesencja mojego postu, apel o nie miesznie tych dwoch slow, apel o nie pisanie "swierzy" "smarzyc" i "bierzacy" ... choc nie mam nic naprzeciwko gdy ktos "bierzy" gdzies tam... wtedy jest zapewne czlowiekiem 'gdzies tam bierzacym' (nie "biezacym" choc nie wyklucza to iz jes na biezaco jak najbardziej)
          • momas Re: momas, nie obraz sie za poprzedni moj wpis.. 28.01.11, 17:32
            Senin, wszystko w porzadku, mam zaćmienie umyslowe dzisiaj i po wyslaniu postu zorientowalam sie, ze to byla ironia....
            Kazdy ma gorszy dzien....:( (pisze o sobie...)
    • maki-chan Re: zapiekanki 28.01.11, 17:25
      wystarczy że odpwoeidnio ustawisz piekarnik i nie powinny sie wysuszyć
    • mp3t Re: zapiekanki 28.01.11, 17:38
      Tradycyjne najlepsze :D pieczarki, ser kukurydza majonezu troche ketchup bułka dobra i prazona cebula :D
    • lykaena Re: zapiekanki 28.01.11, 18:44
      Mówicie o angielce ?

      Czy o bagietce?
      ;)
      • kocila Re: zapiekanki 28.01.11, 19:07
        A u mnie to "kawiarka", ten bułko-bagietko-chlebek pszenny.
        Ale mam ochotę na zapiekankę...
    • Gość: gość Re: zapiekanki IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 21:44
      moim skromnym zdaniem każda biała buła się nada. Osobiście lubię z ciabatty pokrojonej na kromeczki ukośnie, ale jak chcesz taką zapiekankę która będzie wyglądała jak ta kupowana w budkach w latach 80ych, to kup po prostu taką podłużną bułkę (jakkolwiek by się nie nazywała) i przekrój wzdłuż.
      Dodatki to już kwestia gustu, ja najbardziej lubię jak jest tylko masło/oliwa z czosnkiem, odrobina startego sera (nie za dużo) i ewentualnie trochę jakiegoś mięska, np podpieczonego wcześniej bekonu lub jakiegoś fajnego salami. Jak jest jeszcze trochę rukoli świeżej na tym, to dla mnie jest to najlepsza przekąska na świecie:) To jedyne danie do którego pasuje mi ketchup:)
      Chyba też zrobię jutro, może z laurem:)
      • nadika84 Re: zapiekanki 28.01.11, 22:07
        dobre są też wędlina, ogórek kiszony, jajko na twardo w plasterkach i ser żółty

        a do polewania zwykłych zapiekanek najlepszy jest majonez ze szczypiorkiem
        • Gość: gość Re: zapiekanki IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 22:26
          ja wyznaję zasadę że to, co smakuje mi na pizzy, będzie też smakowało na zapiekance, z tą różnicą, że pizzy nigdy nie polałabym ketchupem, a zapiekankę owszem.
          Z ww powodu nie dodałabym do zapiekanki ani ogórka kiszonego, ani jajka na twardo, ani majonezu. reszta to kwestia gustu. ale generalnie i w przypadku pizzy i w przypadku zapiekanek, wyznaję zasadę, że im mniej tym lepiej.
          Oczywiście każdy ma swoje jazdy smakowe, ja np jestem maniakiem groszku puszkowego z majonezem i pieprzem :))))
          • Gość: gość Re: zapiekanki IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 22:37
            ale ogórki kiszone bardzo lubię, a dziś zajadałam się kanapkami z jajkiem na twardo z majonezem, rzodkiewką i szczypiorkiem, więc może w sumie na jedno wychodzi;)
            (chociaż ketchupem bym tych kanapek nie polała;)
        • panna.pola Re: zapiekanki 28.01.11, 22:33
          U mnie klasyka wygląda inaczej - salami (w ostateczności szynka), cebula i ser żółty, to opcja pierwsza. Druga - starte na grubo pieczarki, starty ser żółty i trochę cebuli w kostkę (opcjonalnie posiekana natka). I oczywiście keczup.

          Pamiętam zapiekanki z lat 80-tych, w Gdyni, albo może w Gdańsku. Zupełny minimalizm. Ale keczup za to był wyczesany. :)
          Natomiast w Warszawie, po lekcjach jeździliśmy na bułki z pieczarkami na Stare Miasto. I takie bułki czasem robię w domu.
          • momas Re: zapiekanki 29.01.11, 07:27
            umiesz odtworzyc ten sos z Murzynka????????-

            -
            • joanna9629 Re: zapiekanki 29.01.11, 18:09
              Dziekuję wszystkim za podpowiedzi.Będa zapiekanki na bagietce- moze nawet na tych krótszych lepiej.Zainteresował mnie też pomysł skropienia spodu wodą moze nie bedą takie suche.
              A tak w ogóle to wkładacie do nagrzanego piekarnika i na ile stopni i na jak długo?
          • Gość: gość Re: zapiekanki IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 19:43
            na tych "klasycznych" PRLowskich;) to chyba był tylko ser zółty lub blok seropodobny (choć nie dam sobie głowy uciąć że produkty seropodobne to wynalazek PRLu, czy nie późniejszych czasów) i pieczarki starte na tarce. I ketchup.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka