attunia 27.04.04, 23:05 Właśnie. będzie już tylko coraz cieplej. Mojej rodzinie bardzo smakują zupy na zimno - a ja cierpię na brak pomysłów. Może znacie coś ciekawego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wedrowiec2 Re: Chłodniki - potrzebne przepsy 27.04.04, 23:12 Od lat w naszej rodzinie (pochodzącej z Litwy) robi się chołodziec litewski: 2 pęczki botwinki 1 ogórek 3 jajka ugotowane na twardo 1/2 pęczka koperku pęczek rzodkiewek 1/3 - 1/2 pęczka szczypiorku 200 ml śmietany 22% (najczęściej Dannona) Młodą botwinkę dokładnie myję i kroję w kawałki (leżące liście kroję co ok. 1,5 cm:)). Wkładam do wody (ok.1 litra) i gotuję kilkanaście minut. Jeśli botwina jest starsza, to najpierw gotuję pokrojone w kostkę buraczki (kilka minut) a potem dokładam pokrojone liście. Po ugotowaniu studzę całość. Połowę porcji kopru i cały szczypior rozcieram z 1 łyżeczką soli. Dodaję pokrojone rzodkiewki, jajka i ogórek, zalewam smietaną i dokładnie mieszam. Gdy wywar botwinkowy ostygnie wlewam do jarzyn ze śmietaną. Najpierw dodaję część "gęstą" - ugotowane liście i buraczki, a potem dolewam wywar. Doprawiam solą i octem. Czasami, gdy w botwince jest mało buraków, dodaję trochę koncentratu burakowego. Podaję z gotowanymi ziemniakami polanymi tłuszczem ze stopionej słoniny i posypanymi pozostały koperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Chłodniki - potrzebne przepsy IP: *.proxy.aol.com 28.04.04, 00:42 www.blekitnawstazka.org.pl/index.php?action=przepisy&nr=4&sub=3 pesto.art.pl/kuchnia/zupy/chlodniki/gaspacho.php wania03.republika.pl/przepisy/zupy/kuchnia_przepisy_index_zupy.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Chłodniki - potrzebne przepsy IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 28.04.04, 01:10 Mam 2 przepisy na zielone chlodniki- Chlodnik ziolowy- 1 cukinia 2 ogorki 1 dymka 2 zabki czosnku 2 peczki szczypiorku 1 peczek koperku 2 lyzki oliwy z oliwek 1 szklanka rosolu 3 szklanki maslanki sol, pieprz Cukinie i ogorki obrac i pokroic w kostke. Dymke pokroic w krazki, czosnek przecisnac przez praske. Reszte zieleniny umyc i posiekac. Olej rozgrzac w rondlu, podsmazyc cukinie i pol ogorkow, dymke i czosnek. Dolac rosol, zagotowac, ostudzic. Reszte oporkow zmiksowac z zielenina, wymieszac z maslanka, dodac do reszty warzyw. Wszystko dobrze wymieszac, doprawic sola i pieprzem. Zielony chlodnik- 2 duze jogurty naturalne 2 swieze ogorki 2 ogorki malosolne 4 zielone dymki pol peczka szczypiorku kilka galazek kopru i swiezej kolendry 1 zabek czosnku 2 lyzki oliwy z oliwek garsc platkow migdalowych sol, pieprz Oliwe z oliwek i rozgnieciony zabek czosnku wymieszac z jogurtem, dodac sol i pieprz do smaku, nastepnie schlodzic godzine w lodowce. Swieze i malosolne ogorki/oba ze skorka/ pokroic na plasterki. Dymke, szczypiorek, koper i kolendre posiekac. Jogurt wlac do 4 talerzy, wlozyc pokrojone ogorki, posypac dymka, szczypiorkiem, koprem i kolendra. Na koncu posypac platkami migdalowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
anlukas Re: Chłodniki - potrzebne przepsy 28.04.04, 01:07 Tarator:jogurt zsiadłe mleko lub kefir starty ogórek czosnek koperek ewentualnie cebula rzodkiewka biały ser śmietana mięta sól pieprz papryka oliwa do smaku. Gazpaczo(gazpacho)zmiksowane warzywa z woda i oliwą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Chłodniki - potrzebne przepsy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.04.04, 09:18 Zimna zupa - krem pomidorowa. Gazpacho.. M. Odpowiedz Link Zgłoś
attunia Re: Chłodniki - potrzebne przepsy 28.04.04, 22:42 Bardzo, bardzo dziękuję. Teraz mam w czym wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
wydra10 Re: Chłodniki - potrzebne przepsy 29.04.04, 00:52 Wiele lat temu poczęstowano mnie takim chłodnikiem i przez jakiś czas z upodobaniem go robiłam Podstawą chłodnika był dość esencjonalny (jeżeli można o czymś takim mówić w przypadku wywarów warzywnych) wywar z młodziutkiej włoszczyzny, pokrojonej bardzo drobno i oczywiście do tego botwinka - też drobniutka. Po ugotowaniu raczej powinno zostać niezbyt dużo płynu - taka w miarę gęsta zupka jarzynowa, wywar przeźroczysty i jakoś niezbyt różowy, jarzyny jędrne - broń Boże nie rozmiękłe. Po oziębieniu, już na talerzu dodawało się do tego śmietany - właśnie nie zsiadłego mleka czy kefiru, tylko kwaśnej, gęstej śmietany i to solidną ilość, kilka łyżek na talerz. Pokrojone jajko na twardo, sporo pieprzu do smaku i należało tylko delikatnie pobełtać to łyżką i już!!!!! Było pyszne i pewnie kaloryczne. Poza tym dużo skrobania i krojenia pozdrawiam W Odpowiedz Link Zgłoś