Dodaj do ulubionych

Kulinarne zwyczaje Wlochow?

IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 14:52
Jak to jest z jedzeniem na co dzien we Wloszech? Czy czesto chodzi sie do restauracji czy raczej wcina cos w barze a moze tylko je sie w domach? Zastanawilo mnie to, bo wlasnie przeczytalam ze Wlosi wydaja krocie na jedzenie na miescie (europejska czolowka), a przeciez rownoczesnie jedzenie u mamy z cala pewnoscia uchodzi tam za najlepsze na swiecie :)

Ile jest naprawde duzych posilkow dziennie (obiad i kolacja i czy tylko jedno z nich)?

Swieta spedza sie w domu czy rownie chetnie w restauracjach?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 15:21
      Roznie. Nie mozna dac na takie pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Zalezy to od zbyt wielu czynnikow.
      Opowiem to, co zaobserwowalam dzis wracajac do domu przed 13.00: minelam kilka rodzin / wiek rodzicow okolo 35 lat /. Pachole niesie lekka tace: prawdopodobnie biscotti. Z tylu rodzice: butelka wina, 2 ogromne formy dopiero co wyjete z piekarnika. Zwrocilam na to uwage, gdyz minely mnie ze 4 takie rodziny na odcinku 50 m. Wywnioskowalam, ze kursowaly na trasie dom mamy/tesciowej-dom wlasny. Co niesli, nie wiem: lasagne, pasta al forno, jagniecina z ziemniakami itp.
      Oj dobrze niektorym... Mieszkam na poludniu, na polnocy jadaja obiad wczesniej / okolo 12-ej zwykle, choc moze nie wszyscy /.
      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 17:19
        Ciekawe, niedzielny obiad w formie skladkowej z cala rodzina. Fajnie :)))))
        Wiem, wiem, ze to nie jest regula, ale sympatycznie i logicznie.

        A jak to wyglada w tygodniu na poludniu Wloch?
        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:48
          Wiekszosc je chyba w domach.
    • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 15:32
      Obiad jest rzecza swieta. Ja mieszkam na polocy. 12:30 wszyscy przestaja pracowac i ida jesc albo do domu, albo do baru. Bywa, ze obiad z dwoch dan, na pierwsze makaron na drugie mieso lub ryba lub warzywa. Czasem kanapka, ale chyba malo kto tylko na kanapkach ciagnie :)
      Jak paracowalam w Rzymie w biurze byla kuchnia, na obiad gotowalismy wspolnie makaron.

      Wieczorem obiad w domu i bywa, ze z dwoch dan ponownie.
      Nie zagaldam nikmu dokladnie w jadlospis i garnki, trudno jest mi powiedziec czy przecietna rodzina je codzinnie obiad z dwoch dan i kolecje z dwoch dan. My na przyklad na obiad jemy makaron (czyli peierwsze danie) a na kolacje tylko drugie.
      Jesli umawiasz sie na wyjscie ze znajomymi to nie na piwo, tylko na pizze lub kolacje. Jak kogos odwiedzasz w domu z dluzsza towarszysk wizyta to nie kawa i ciasto ale posilke jak trzeba.
      W niedziele obiad jest obowiazkowo z 2 dan , najpierw antispado, potyem jeszcze sery i deser. Byla kiedys na obiedzie (na Sardyni) gdzie przy stole zasiadlo 11 osob i przez 8 godzin siedzialo i jadlo (z przerwami) to kolacja juz sie nie zmiescila tego dnia w harmonogramie).
      • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 15:33

        > Obiad jest rzecza swieta. Ja mieszkam na polocy. 12:30 wszyscy przestaja pracow
        > ac i ida jesc albo do domu, albo do baru.

        oczywscie o 14 a z powrotm w biurze. Sklepy po przerwie otwieraja 15.30.
        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 15:56
          U mnie o 16:00, latem o 17:00.
          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 17:32
            Ludzie naprawde robia sobie sjeste w tym czasie czy wykorzystuja ten czas inaczej? Jednak maja kilka godzin...
            • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 23:17
              To zalezy od sytuacji rodzinnej, odleglosci od domu... Tym bardziej, ze wielu pracuje potem do 20-ej, albo i dluzej: w tym czasie robia cos w domu / szczegolnie kobiety /. Jedni maja obiad gotowy, inni musza go dopiero ugotowac. No i nie wszyscy pracuja w takim ukladzie.
              • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 15:30
                kobiety czesto pracuja na pol etatu.
                • Gość: zyta Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 21:17
                  Często w ogóle nie pracują.
    • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 16:10
      Na to pytanie nie da sie udzielic jednej odpowiedzi, bo odpowiedzi beda sie roznic w zaleznosci od regionu, miasta, dzielnicy, rodziny, wieku, zasobnosci portfela itd.

      Na pewno Wlosi jedza nieporownywalnie czesciej poza domem niz np. Polacy. Z jednej strony wynika to z innych zwyczajow (tu pogoda i tryb zycia ogolnie sprzyjaja spedzaniu czasu poza domem), z drugiej, bo we Wloszech jedzenie poza domem jest w miare porownywalne cenowo z przyrzadzaniem potraw w domu (w Polsce gotowanie samemu jest duzo tansze niz wypad do restauracji). Przykladowo za pizze i piwo dla 2 osob w Neapolu trzeba zaplacic ok. 20 euro, tyle samo wyda sie na skladniki do zrobienia przecietnej kolacji.

      W Neapolu popularne sa puby, ale tez wiele pubow jest tu naprawde dobrych (to wlasnie w pubach mozna zjesc najlepsze panini czy bruschette). Oczywiscie prym wioda pizzerie. Wsrod restauracji sa te, w ktorych bywaja tylko Wlosi (i te sa przewaznie najlepsze) i te pod turystow. Mlodzi ludzie (powiedzmy ci o wiekszej zasobnosci portfela) lubia wypady do malych pubow-restauracji, zwlaszcza w dzielnicy Chiaia. Z fast foodow najpopularniejszy jest kebab, pizzetta i wszystko, co oferuja tzw. rosticcerie.

      A jesli chodzi o jedzenie w domu, to Wlosi (a zeby nie uogolniac, bo za chwile sie przyczepia - Neapolitanczycy, ktorych znam) zdecydowanie przesadzaja pod wzgledem ilosci jedzenia i godziny, o ktorej jedza. O ile wloskie sniadanie jest lekkie (kawa, cos slodkiego, najczesciej cornetto albo ciastka) i Wlosi krzywia sie na widok sniadania angielskiego czy polskiego, o tyle obiad okolo 14 to pierwszy duzy posilek (najczesciej makaron, pozniej sery, wedliny, owoce) i kolacja okolo 21 (mieso albo ryby, warzywa, owoce). Wlosi zdecydowanie za pozno jedza kolacje (i potem narzekaja, ze nie moga spac).

      Swieta spedza sie najczesciej jeden dzien z rodzina, drugi ze znajomymi.
      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 17:30
        No wlasnie w mojej ocenie (pisze to z Francji) obiady we wloskich restauracjach sa raczej drogie. Tu gdzie jestem dwudaniowy obiad w restauracji w tygodniu kosztuje ok. 10 euro, jest to swieze i przygotowane specjalnie na ten dzien menu. Z tego co widzialam we Wloszech obiad w restauracji (a nie pizza) kosztuje jakies 25 euro na osobe (dwa lub trzy dania z winem, ktore jednak jest bardzo tanie w porownaniu z Francja). Moim zdaniem sporo i raczej trudno regularnie jesc na miescie za taka kwote...
        • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 18:41
          > No wlasnie w mojej ocenie (pisze to z Francji) obiady we wloskich restauracjac
          > h sa raczej drogie. Tu gdzie jestem dwudaniowy obiad w restauracji w tygodniu k
          > osztuje ok. 10 euro, jest to swieze i przygotowane specjalnie na ten dzien menu
          > . Z tego co widzialam we Wloszech obiad w restauracji (a nie pizza) kosztuje j
          > akies 25 euro na osobe (dwa lub trzy dania z winem, ktore jednak jest bardzo ta
          > nie w porownaniu z Francja). Moim zdaniem sporo i raczej trudno regularnie jesc
          > na miescie za taka kwote...

          Duzo jest miejsc, w ktorych za 10-12euro zjesz menu dnia (takie o jakim piszesz menu specjalnie przygotowane na tan dzien). W restauracjach typu self- service przy/w biurowcach nawet za mniej. Jasne, menu turtsytczne w przyzwoitej restauracji blisko centrum obleganego miasta bedzie kosztowalo przynajmniej 25 euro.
          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 19:15
            Jakie to miejsca, tratorie, osterie? Jak otrzymac to menu, skoro nie jest wystawione jak we Francji przed drzwiami a w karcie nie ma slowa na ten temat?
            • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 00:31
              Rozne miejsca :) oczywiscie menu tylko w porze obiadu (przewaznie),czyli tak od 12 do 15. Jesli jest to lokal raczje chwli sie tym (informacja na zewnatrz). Nie kazdy lokal ma menu dnia.
              • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 15:36
                OK, dzieki, w takim razie jesli nie ma przed drzwiami, to znaczy ze tylko à la carte.
            • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 07:39
              Tzw. menu turystyczne z cena jest zwykle wywieszone na zewnatrz.
              • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 15:37
                Czy takie menu "turystyczne" sa dobre czy raczej uchodza za gorsze, taka pasze dla stonki? ;)
                • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 15:52
                  Menu turystyczne np. w Rzymie na Trastevere czyli w miejscu bardzo turystycznym, to pasza dla stonki, mnie zdarzylo sie dostac gniochi, ktore na 100% byly kupione gotowe...
                  Natomiast menu obiadowe, w miejscu gdzie pojawiaja sie nie tylko turysci to pzyzwoite jedzenie, tyle, ze masz zawezony wybor. Zdarza sie, ze restauracaj w sezonie turystycznym, menu dnia nie oferuje (znalazlam jedna taka w Mediolanie).
                  Jesli jedziesz zwiedzac jakies miejsce to wczesniej poszukaj gdzie mozna w tam zjesc, najlepiej w miejscu, gdzie zywia sie miejscowi. Mozesz poszukac w internecie, mozesz zapytac na forum lub nawet.... zagladnac do przewodnika. Ja korzystam czesto z takich kolorowych przeowdnikow, ktore w Polsce wydala 'wiedza i zycie' we Wloszech Mondadori i bywa, ze wyszukuje tam najtansza restauracje ;-) mam dobre doswiadczenia.
                  Czemu 12-15 euro to nie cena dla turystow? Za duzo? czy w sensie, ze turysta nie wie gdzie isc i tak czy tak zaplaci wiecej?
                  We Wloszech na obiad mozesz nie zjesc talerz makaronu, nie koniecznie obiad z 2 dan i tez sie najesz i nie wydasz za duzo.
                  • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 16:01
                    To ciekawe co piszesz :) Mozna zamowic tylko makaron i nic wiecej? Spotkalam sie z opinia, ze to troche tak jakby zamowic sama zupe i ze raczej jest zle widziane.

                    Jesli chodzi o knajpki polecane w przewodnikach, to tu akurat mam watpliowsci, bo placa one przewodnikowi za umieszczenie ich adresu i opisu. Jest to zwyczajna reklama, ktora moze ale nie musi wiazac sie z dobra kuchnia. Mialas szczescie ze trafialas na dobre :))
                    • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:09
                      > To ciekawe co piszesz :) Mozna zamowic tylko makaron i nic wiecej? Spotkalam s
                      > ie z opinia, ze to troche tak jakby zamowic sama zupe i ze raczej jest zle widz
                      > iane.

                      Zdarzalo mi sie zamawiac sam makaron, Wlosi robili to samo. Jasne, nie jest to nigdy zupelni esam makaron, bo zamawiasz przeciez cos do picia (wode, wino) po obiedzie kawe a mzoe i skusisz sie na deser.
                      Szczerze to nie zdarzylo mi sie pojsc do kanjpy sugerowanje przez przewdonik i sie rozczarowac. Knajpa, w ktorej bylam w Barcelonie chyba nie potrzebowala, zeby przedwdnik przysylal tam jeszcze turystow :D
                      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 16:20
                        Powtorze: mialas szczescie z knajpkami z przewodnika :) I niech tak zostanie!
                        • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:29
                          Ja bym sie nie sugerowala miejscami podawanymi w przewodnikach (nie wszystkich, ale jednak wielu). Np. wiekszosc przewodnikow jako najlepsza pizzerie w Neapolu podaje 'Brandi' (bo byla pierwsza), ale nie podaje, ze cena za pizze jest chyba najwyzsza w miescie, a pizza jest gorsza niz w wielu najzwyklejszych neapolitanskich pizzeriach.

                          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:02
                            Otoz to.
                    • coralin Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:36
                      Ale nie ma się co tym przejmować, że coś jest zle widziane. Ja akurat nie lubię cappuccino , ale znajomi zamawiają we Włoszech nie tylko rano, ale i po południu.
                      Takie menu dnia czy turystyczne wychodzi o wiele taniej niż danie z karty, ale problemem dla mnie jest zjedzenie tego=za dużo.
                      Nie zdarzyło mi się we Włoszech wypić złej kawy, zjeść niedobry makaron czy ogromną kanapkę na ciepło. Cenię włoski styl życia, ale jako turystce żal mi dnia na zbyt długie przesiadywanie w restauracji i zostawiam to na wieczór. Za dnia wybieram coś do szybkiego zjedzenia, ale włoskiego.
                      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:06
                        Kuchna wloska jest tak rewelacyjna, ze jest warta podrozy sama w sobie! :))

                        Co szybkiego w poludnie moglibyscie polecic procz pizzy i panini? (oczywiscie w swoich regionach)
                        • coralin Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 17:32
                          Panini i pizza to naprawdę super szybkie i do łapki. W Toskanii koniecznie (też do łapki) chleb z pieczonym prosiakiem. Makaron czy bakłażan z pomidorami z parmezanem wymaga już choćby krótkiego przysiadnięcia. Ja najczęściej w południe wybieram sałatki, ale te we Włoszech są z mniej pożywnymi niż we Francji składnikami.
                    • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:56
                      Na poczatku marca bylam na wycieczce / Gruemnto Nova /. Obiad zlozony z antipasti / sporo tego bylo /, 2 pierwszych dan, 2 drugich, deseru, owocow, kawy, wina, wody mineralnej hotel 3-gwiazdkowy skalkulowal na 21 euro. Ten sam hotel sprzedaje obiady na wynos: caly obiad 10 euro / 2 dania, tzw. contorno, czyli np. surowka, woda, owoce /, pierwsze lub drugie danie 4 euro.
                      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:09
                        2 pierwsze dania, 2 drugie byly do wyboru czy naprawde po dwa??????!
                        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 17:16
                          Naprawde: na poludniu to bardzo czeste. Makaron z miazszem chlebowym i suszona papryka / nie brzmi ciekawie, ale jest to cos wspanialego /, potem makaron z prwadziwkami i bekonem, baranina pieczona z ziemniakamu, wieprzowina pieczona z ziemniakami itp. itd. Nie na darmo taki obiad trwa prawie 3 godziny :)
                          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:22
                            Wow! :))) Trzy godziny to malo! ;))

                            Fenomen wloskiej kuchni polega wlasnie na jakiejs niewiarygodniej prostocie skladnikow, ktore daja fantastyczny efekt. Wieki, wieki tradycji.
        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 23:20
          Nie wszedzie. Ostatnio sporo przystopowali z cenami: sa obiady nawet za 12-15 euro. Oczywiscie zalezy od miejsca.
          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 15:39
            To chyba nie sa ceny dla turystow :(((
            • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:24
              > To chyba nie sa ceny dla turystow :(((

              A jakie powinny byc? Tutaj musisz zaplacic 2 euro za male ciastko, 90 centow za espresso, 30 euro za kilogram dobrej wedliny, kilkanascie euro za kilogram miesa... wiec nie nalezy oczekiwac, ze zaplaci sie za obiad w restauracji 5 euro. Bledem wielu turystow jest przeliczanie cen w zlotowkach na euro i odwrotnie. Niestety, inne realia.

              Przed wyjazdem trzeba dokladnie zorientowac sie w kwestiach jedzenia i nie ograniczac sie tylko do restauracji. Przykladowo w jednym z miejsc w Rzymie zjesz genialne panino, najlepsze w Rzymie, jedno z najlepszych we Wloszech - 5 euro. I gwarantuje, ze najesz sie nim nieporownywalnie bardziej niz daniem w niejednej restauracji. To samo pizza w Neapolu - 4-7 euro w najlepszych pizzeriach.
              • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:57
                2 euro to raczej ogromne ciastko: jak 2 polskie.
              • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:12
                W kwestii formalnej: niczego nie przeliczam na euro, bo place euro na co dzien. Zreszta uwazam, ze we Wloszech jest taniej niz w Warszawie za porownywalny poziom.
                • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:18
                  A o rybach nawet nie wspominam... Wybor, jakosc i ceny - wszystko jest lepsze, tansze i bardziej urozmaicone, 3:0 dla Wloch.
                • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 17:43
                  Pisalam ogolnie. Porownujemy ceny wloskie, niemieckie czy kazde inne europejskie do polskich. Wlosi tez pytaja mnie o wszelkie ceny w Polsce. Nie tylko ceny produktow spozywczych, takze ubran, elektroniki itd. I o ile samo porownywanie nie jest absolutnie niczym zlym, o tyle narzekanie wielu osob, ze cos, co w Polsce jest tansze, a gdzies tam za granica drozsze i powinno kosztowac tyle, co w Polsce jest bledem, o ktorym pisalam.


                  >>2 euro to raczej ogromne ciastko: jak 2 polskie.

                  2 euro kosztuje w Neapolu np. sfogliatella (i riccia i frolla). Ogromne raczej nie jest.
                  • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 21:58
                    Ciastka to nie tylko sfogliatelle. Ja placilam wczoraj po 1,5 euro za sfogliatelle i za babà. Nie pamietam tego, ile kosztuje zeppola, a ta u mnie ma 11 cm srednicy. Nie sadze, aby bylo to wiecej niz 2 euro.
                    • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 21:59
                      "Graffa" na Capri kosztuje 1,5 euro.
                      • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 12:57
                        > Ciastka to nie tylko sfogliatelle.

                        Dlatego napisalam "na przyklad sfogliatella".

                        I sfogliatelle i babà mozna kupic i za 1 euro, ale marnej albo przecietnej jakosci. W Neapolu kupuje ja tylko w dwoch miejscach, Pintauro i Attanasio, ale za ich sfogliatelle moglabym zaplacic nawet 5 euro za ciastko, bo zadne inne nie stanowia dla nich konkurencji. A poza tym 1,5 euro a 2 euro to mala roznica, nie ma sensu sie czepiac.

                        Pisalam juz chyba kiedys na forum, ze w mojej opinii wszelkie wyroby cukiernicze sa tu bardzo drogie. Mieszkam w drugim najlepszym, po Sycylii, miejscu pod wzgledem slodkosci, ale wiekszosc neapolitanskich cukierni poza neapolitanskimi klasykami oferuje dosc monotonne wypieki, tzn. jak dla mnie wiele jest sztucznych w smaku i przesadzonych w formie. 20 czy 30 euro za kilogram najzwyklejszych ciastek to cena z kosmosu. Nie na darmo moi znajomi zachwycaja sie tak prostymi i banalnymi rzeczami jak deserem Eton mess, babka czekoladowa czy szarlotka, tak samo jak domowymi wypiekami ich mam, bo sa zupelnie inne od drogich, plastikowych wyrobow w wielu cukierniach.
                        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 13:25
                          Cassata siciliana kosztuje chyba 18 euro za kg, ale dawno nie kupowalam. Lody sa na pewno tansze niz w Polsce.
                          • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 14:48
                            Wrocilam wlasnie z Trentino.
                            Po wizytach w ichniejszych cukierniach stwierdzic moge , ze to co widzi kolezanka z Neapolu w cukierniach jest o niebo lepsze i bogatsze w asortyment.
                            W Trento, w samym centrum. Cukiernia nazywala sie Casa del Cioccolato. Jesli ktos mieszka w Trento to na pewno zna. Cena za kg 25 €. Sprzedawali oproch strudla, sachera ciasta neapolitanskie ( sfogliatelle, pastiere) i sycylijskie (cassata).
                            Kupilismy tort, bo wybieralismy sie na obiad do znajomych. Z wierzchu prezentowal sie zachecajaco. Po rozkrojeniu okazal sie totalna porazka. Suchy biszkopt wypelniony bita smietana i posypany z zewnatrz strata, biala czekolada. Porazka.
                            A jakie to ciastka neapolitanskie znacie?
                            • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 15:02
                              A i chce dodac, ze u mnie ciastka takie jak sfogliatella kosztuja 0.80 €. Nie mieszkam wprawdzie w samym Neapolu a jego bezposredniej prowincji.
                              Proponuje shilaa zmiane cukierni. Sa lepsze, gorsze, drozsze i tansze. Nie zawsze drozej znaczy lepiej i odwrotnie :-)
                              Na lody proponuje wybrac sie kiedys do lodziarni w miejscowosci Afragola. Nazywa sie Scimmietta 2. Te lody warte sa wycieczki !
                            • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 15:25
                              Ja uwazam, ze torty lepiej jest jednak zamawiac. Wole miec pewnosc, ze kupuje cos, co zostalo zrobione dla mnie, a nie byc moze lezy w lodowce od kilku dni.

                              Gusty cukiernicze Wlochow niekoniecznie musza sie pokrywac z naszymi. Ja np. rzadko kiedy doceniam walory smakowe tzw. crostaty, a jest to ciasto nalezace do najbardziej popularnych.

                              Na poczatku mojego pobytu we Wloszech zrobilam plesniaka, ktory z trudem zaliczylby sie do klasy C w swojej kategorii. Moja sasiadka wpadla w zachwyt i nie dala mi spokoju, az wydebila ode mnie przepis. Na Boze Narodzenie mial byc ciastem popisowym :)
                              • coralin Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 15:39
                                Trudno porównywać ceny ciastka we Włoszech do ceny ciastka w Polsce o ile nie chodzi dokładnie o to samo ciastko, zrobione z takiej samej jakości składników. W Polsce w miarę dobre ciasta też są drogie.
                                • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 17:44

                                  >>Proponuje shilaa zmiane cukierni. Sa lepsze, gorsze, drozsze i tansze. Nie zawsze drozej znaczy lepiej i odwrotnie :-)

                                  Akurat sfogliatella jest wyjatkiem. Tzn. kazdy neapolitanczyk wskaze Ci Pintauro jako cukiernie, ktora robi chyba najlepsza sfogliatelle na swiecie (i to od 1818 roku, gdy Pasquale Pintauro zalozyl osterie przy Via Toledo, a w jego rece wpadl przepis na to cudo). Za te sfogliatelle trzeba zaplacic 2 euro, ale warto, jest najswiezsza, czesto jeszcze goraca, swiezo posypana cukrem pudrem, ze wspanialym nadzieniem w srodku o wywazonym smaku (czesto bledem cukiernikow w przypadku sfogliatelli jest zbyt intensywne nadzienie). Naprawde, nie ma porownania.

                                  >> Gusty cukiernicze Wlochow niekoniecznie musza sie pokrywac z naszymi. Ja np. rzadko kiedy doceniam walory smakowe tzw. crostaty, a jest to ciasto nalezace do najbardziej popularnych.

                                  Ja z kolei nie przepadam za pastiera.


                                  >>Trudno porównywać ceny ciastka we Włoszech do ceny ciastka w Polsce o ile nie chodzi dokładnie o to samo ciastko, zrobione z takiej samej jakości składników. W Polsce w miarę dobre ciasta też są drogie.

                                  Chodzilo mi o te same ciastka (zwykle kruche do herbaty, sa i w Polsce, i we Wloszech, i zapewne jeszcze w wielu innych krajach). Ceny skladnikow sa takie same jak w Polsce. Dlatego pisalam, ze ich cena tutaj w Neapolu jest przesadzona. Co do cen ciast w Polsce to ostatnio przez akcje z cukrem tez poszly mocno w gore, chociaz w duzych miastach ciasta nigdy nie byly tanie.
                                • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:17
                                  Calkowicie podzielam te opinie.
                          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:28
                            Mozna jakos poznac, ze cassata jest dobra? Bylam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego specjalu i bolesnie sie rozczarowalam, dwa razy. Nie wiem czy tak zle trafilam... :(
                            • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 10:53
                              miu a gdzie jadlas te cassate? Wyglad wiadomo czesto myli.
                              Ja wole jesc lokalne specjalnosci w ich miejscu pochodzenia. Na cassate zapraszam na Sycylie i lepiej poradzic sie mieszkancow, gdzie jest najlepsza cukiernia. Np. w Neapolu robi sie cannoli czy cassate i czesto sie je kupuje jako desery po niedzielnym obiedzie czy na swieta ( szczegolnie wielkanocne), ale w smaku odbiegaja od np. tych ktore jadlam w Trapani.
                              • coralin Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 15:05
                                anthonyb napisała:

                                > Ja wole jesc lokalne specjalnosci w ich miejscu pochodzenia.

                                Popieram i dotyczy to każdego kraju lub regionu kraju, nie tylko Włoch. Część tych rzeczy jest nie do przewiezienia zresztą niekoniecznie chcielibyśmy kupić, ale spróbować warto. Miałam tak na Sardynii z likierem mirtowym i bottargą.
                                • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 15:50
                                  W Messynie cassate pakuja tak, ze mozna ja przewiezc daleko, w upale, a jesc do 10 dni. Ja oczywiscie zjadlam od razu w domu. :)
                                  • coralin Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 17:16
                                    Możliwe. Sama korzystam z dobrodziejstwa pakowania próżniowego, ale jakoś nie wyobrażam sobie podróży po Sycylii z cassatą i następnie pakowania jej do samolotu. Jakby się nie spierać nie jest to produkt trwały. I na masę takich rzeczy natykam się w trakcie podróży. Uwielbiam włoskie sery. Część udaje się przewiezc, częsć mogę zjeść tylko na miejscu.
                                    • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 21:20
                                      To nie jest pakowanie prozniowe, a w torbe taka, jakiej uzywa sie do mrozonek. Ja mam z Messyny do domu 500 km, a byl to chyba sierpien.
                                      Z kolei mozzarella z mleka bawolego jest czesto sprzedawana w specjalnych pudelkach podroznych / "confezione da viaggio" /: ze styropianu.
                                      • anthonyb Mozzarella 14.04.11, 01:19
                                        linn nie wiem jak u Ciebie , ale zalezy ile ma trwac ta podroz i kiedy mamy te mozazrelle jesc. Dla mnie ta zrobiona rano nadaje sie do jedzenia na obiad lub kolacje. maksymalnie na nastepny obiad. Pozniej w zasadzie szkoda, bo kosztuje drozej, ale nadaje sie na pizze. Polecam tez do przewozenia mozzarelle w duzych porcjach. np. ok kilograma. Takie wieksze kawalki lepiej sie przechowuja. Powiem wam jeszcze , ze w caseificio, ktore produkuje mozzarelle recznie a nie maszynowo kawalki o podobnych wymiarach maja rozna wage.
                                        • linn_linn Re: Mozzarella 14.04.11, 06:36
                                          Zalezy gdzie kto mieszka... Dla kogos, kto nie mieszka w zasiegu produkcji mozzarelli, nawet po 2 dniach bedzie lepsza niz ta paczkowana / o ile taka w ogole moze kupic i porownac /.
                                • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 13.04.11, 20:37
                                  Mnie sie bardzo czesto marzy mozliwosc skosztowania odobiny wielu rzeczy, czyli nie dostaje jednej solidnej porcji, zeby sie najesc, tylko odrobine ale za to bardzo wielu rzeczy. Dlatego bardzo sie ciesze jesli antipasti sa w formie bufetu. A rownoczesnie od jakiegos czasu bardzo cenie nouvelle cuisine, gdzie menu sklada sie nawet z kulkunastu dan, ale maciupenkich.

                                  A przy okazji: jak poprosic o lody we Wloszech, zeby nie dostac dwoch duzych "kulek" (porcji) w dwoch smakach, tylko zeby w tej samej ilosci byla wieksza roznorodnosc? Gdzies czytalam ze mozna, nie wiem jak to zrobic.
                                  • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 21:14
                                    Jesli lody sa nakladane systemem lopatkowym, a nie kulkowym, to wskazujesz smaki, a oni juz sobie poradza. Najpierw musisz jednak podac wielkosc. Z kulkami to chyba gorzej: nie beda sie bawic.
                                    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:03
                                      Lopatkowym, lopatkowym :)
                                      Tylko jak powiedziec: najpierw wielkosc "piccolo" "grande"??? A potem ile "gusto, sapore" mi sie marzy???
                                      • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 14.04.11, 15:10
                                        Powinny byc zawsze informacje: piccolo, medio, grande i obok ceny / od malego do duzego /. Smak to gusto, ale sa tabliczki z nazwa przy kazdym smaku. Np. puffo to smerf :) Poznasz tez po kolorze smerfowym. Czasem sa 2 rodzaje: cono - rozek i vaschetta-plastikowa miseczka / tez w 3 roamiarach /. Moze tez byc cena z 1 kg: mozesz kupic w opakowaniu ze styropianu: poczynajac chyba od 500 g.
                                        • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:28
                                          Czyli prosze np. o medio, a potem mowie "cinque gusti"?
                                          Ile zwyczajowo smakow wchodzi w male a ile w srednie lody?
                              • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 14:58
                                >miu a gdzie jadlas te cassate?
                                Na Sycylii. Jedna w Erice (turystyczna, wiec pomyslalam, sama sobiej jestes winna), druga w Marsali, w pieknej, starej cukierni, gdzie byl tlum Sycylijczykow i zero turystow nie liczac nas. Oblezenie tej drugiej cukierni sugerowalo, ze bedzie dobrze i... bylo lepiej :) Bardzo, bardzo slodkie. Wlasciwie sama sobie odpowiedzialam ;)
                                Mysle jednak ze to ja popelnilam blad wybierajac za kazdym razem miniaturke, zamiast kawalka "tortu".
                                • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 14.04.11, 15:12
                                  Nie da sie ukryc, ze sa to rzeczy slodkie. Szczegolnie marcepan. Ja w cassacie-torcie lubie to, ze warstwy biszkoptowe sa cieniutkie i wlasciwie sie ich nie czuje.
                                  • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:24
                                    W minaturkach bylo ich sporo i byly bardzo cieniutkie. Taki przekladaniec, chyba trudny do wykonania.
                            • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 15:48
                              A dlaczego sie rozczarowalas?
                              W cassacie najwazniejsze sa superdobra ricotta / owcza,najlpeie sycylijska /, dobry biszkopt / cieniutkie warstwy / no i masa marcepanowa. Ja taka w postaci tortu / male cassatiny jadlam czesto / pierwszy raz kupilam w Messynie, ale zamawialam w mojej miejscowosci i zawsze byla dobra.
                              Tak wygladaly:
                              fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bg/rh/z4br/fRVjkgkeu137PincPB.jpg
                              bi.gazeta.pl/o/a/forum/386/9/386920.jpg
                              Nie kazdemu musi smakowac: po pierwsze dlatego, ze ricotta powinna byc owcza / ja kupuje krowia do jedzenia, ale w cassacie owcza mi smakuje /. Po drugie dlatego, ze sam marcepan jest dosc mdly i nie kazdy go lubi.
                              • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:06
                                Linn, dziekuje! Juz wiem! Ona byla owcza, naprawdziwsza owcza. Dlatego czulam ten obcy smaczek. To jasne. Dziekuje!
                      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 17:03
                        Co to jest gaffa? Probowalam przed chwila znalezc w googlach, ale nic spozywczego nie znalazlam.
                        • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 12.04.11, 19:09
                          Jednak dobrze napisalam: "graffa".
                          Tak wyglada:
                          fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bg/rh/z4br/MYOeuUXTS3IeBxoIDX.jpg
                          Ta byla wieksza od paczka.
                          • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:15
                            Dziekuje :) i przepraszam za moje dyslektyczne zawirowania ;), szukalam dobrze, bo wkleilam Twoje slowo w google a tam same pecherzyki...
    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 17:36
      Czy we Wloszech zwyczajowo daje sie napiwki procz "koperto"?

      A jak postepowac w barach gdzie placi sie przy kasie (najpierw kasa, potem z kwitkiem po jedzenie)? Albo gdy jest serwis ale placi sie przy kasie, choc byl kelner, to co z napiwkiem?
      Ufffff, skomplikowane ;)) ale w trzy dni widzialam wszystkie warianty i czuje sie troche zagubiona.
      • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 10.04.11, 18:43
        Nie ma zwyczaju dawac napiwku, ale jak dasz nikt nie odmowi :D
        Widzialam ostatnio w Wenecji, ze procz coperto doliczali 14% za serwis, wiec szecgolnie w miejscach gdzie zdzieraja z turystow warto czytac wszytsko co malym drukiem.
        • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 19:13
          Dzieki :) Czy kolejnosc placenie-odbieranie w barach z kasa przy drzwiach jest rozna w zaleznosci od baru lub regionu?
          • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 00:33

            > Dzieki :) Czy kolejnosc placenie-odbieranie w barach z kasa przy drzwiach jest
            > rozna w zaleznosci od baru lub regionu?
            W barach gdzie jesz tylko kanapke lub pijesz tylko kawe raczej najpier placisz potem bierzesz jedzenie (jak jestes stalym bywalcem to rzezc jasna najpierw dostaniesz swoja kawe potem pojdziesz zaplacic).
            W self-service nakladasz na tacke to co wybralas i nim dojdziesz do miejsca gdzie sa stoliki mijasz kase i placisz.
            W restauracjach i podobnych raczje najpeir sie zamawia i je a potem palci przy wyjsciu.
            Jak jestes zagubiiny (a) to patrzysz co rabia inni :D
            • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 07:43
              Wyjatkiem jest Neapol, gdize istnieje tradycja tzw. caffè pagato / kawa oplacona /, inaczej caffò sospeso / kawa "zawieszona" /. Kazdy, kto uwaza to za stosowne, pijac kae placi za 2. Ten, kto nie ma na kawe pieniedzy, pyta bramana, czy cos jest? Jesli jest, podaje kawe bez pobrania oplaty.
              • Gość: sylwia Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.ds3.agh.edu.pl 11.04.11, 09:18
                o,tak,czytałam o tym w książce pt "sekrety włoskiej kuchni"
                tak btw,bardzo ciekawa i przyjemna lektura.
            • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 15:48
              :D W self-serwisie sprawa jest prosta.

              Za to w barach z kasami - wyzwanie dla turysty, ktory po pierwsze nie wie czego chce (tyle nowego) i rownie czesto nie potrafi tego nazwac :DDD Jesli zasada jest najpierw placenie, potem odbior, to z szerokiml usmiechem przyznaje, ze Wlosi sa anielsko cierpliwi i pozwalaja na odwrocenie kolejnosci.
              • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 15:54
                Zawsze mozesz pokazac palcem :) natomiast, turtsye czuc na odleglosc, wiec... sprawdzaj dokladnie paragon ZAWSZE. Mnie sie zdzarzylo dostac rachunek zawieracacy rzeczy, ktorych nie jadalam.
                • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 16:09
                  Prawda, prawa... swieta prawda. Doswiadczylam tego we Wloszech :((
    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 15:52
      Gdzie najczesciej jada sie obiady w tygodniu - w domach czy na miescie? Chodzi mi o duze miasta, bo w mniejszych i na wsiach pewno w domu.
      • cucinissima Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 15:57
        > Gdzie najczesciej jada sie obiady w tygodniu - w domach czy na miescie? Chod
        > zi mi o duze miasta, bo w mniejszych i na wsiach pewno w domu.

        Mysle, ze to akurat zalezy do odleglosci dom-biuro, kto moze jedzie do domu, kto nie moze je w restauracji \w barze. Nie dzielilabym tego na mniejsze i wieksze miasto, bylam ostatnio w malej miejscowosci w Piemoncie (Sanfrè), knajpki w porze obiadu pelne.
        Ale jak ktos pracuje w duzym miejsce to rzadko sie zdarza, ze mieszka blisko pracy, wiec sila rzeczy je w barze czy restauracji. Moze sa jakies statystyki w tej sparwie, ja nie mam do nich dostepu.
        • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 16:07
          Francuzi masowo w tygodniu jadaja na miescie w pracowniczych, uczelnianych i szkolnych kantynach oraz w normalnych restauracjach - dostaja czeki obiadowe od firm, ktore nie maja kantyn. Tylko emeryci i niepracujacy jedza zwykle w domach. Dlatego we Francji jedzenie w porze obiadu jest naprawde tanie, swieze i smaczne. Chyba tylko mniejszosc wraca do domu, zeby zjesc obiad.
          • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:46
            We Wloszech tez sa takie czeki, ale wielu Wlochow placi nimi za zakupy spozywcze, a obiady je w domu. Przynajmniej w malych miejscowosciach jest to czeste.
            • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:14
              We Francji tez mozna.

              Czeki dotarly tez juz chyba z korporacjami do Polski i do polskich sklepow, bo widzialam nalepki w supermarketach.
          • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 18:32
            rowniez we Wloszech zaklady pracy maja swoje stolowki i zobowiazane sa do zapewnienia posilkow pracownikom. Nie zanam prawa pracy i nie wiem jaki duze musza byc, aby bylo to obowiazkowe. Placa tez za pracownika. Nie dotyczy to tylko fabryk, ale rowniez np. duzych oddzialow bankow, poczt, odzialy strazy pozarnej itp. lub daja pracownikom bony , ktorymi mozna placic w sklepach.
      • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 11.04.11, 16:13

        > Gdzie najczesciej jada sie obiady w tygodniu - w domach czy na miescie? Chod
        > zi mi o duze miasta, bo w mniejszych i na wsiach pewno w domu.



        W Neapolu w domu, bo zjedzenie "na miescie" w porze obiadowej czegokolwiek poza fast foodem jest praktycznie niemozliwe. Restauracje, dobre pizzerie, puby otwierane sa w wiekszosci wieczorem.
      • jo.hanna wieś też często jada w trattoriach 11.04.11, 16:28
        bardzo często robotnicy zajeżdżają do pobliskiej knajpy w porze obiadowej, zamiawiając miskę makaronu (zimą gęstej zupy fasolowej) i drugie danie, popijając miejscowym winem. Albo idą do baru sprzedającego porchettę.

        W każdą niedzielę w porze obiadowej miejscowa trattoria jest pełna: sąsiedzi świętują w otoczeniu rodziny; na wielkanocną niedzielę rezerwacje trzeba robić z wyprzedzeniem. Sąsiadów spotykam w okolicznych pizzeriach i restauracjach rybnych; dyskutujemy też o tym gdzie iść na najlepszy makaron (robiony ręcznie), a gdzie siekają coratellę najdrobniej. Oczywiście każda sąsiadka uważa, że jej ravioli są najlepsze, choć czasami przyznają że te Osteria Nuova są prawie tak samo dobre :-D
        • Gość: miu Re: wieś też często jada w trattoriach IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 17:24
          Fajny opis :) A przy okazji: restauracja, tratoria, osteria, bar, enoteka - gdzie kiedy sie udac i czego oczekiwac?
          • linn_linn Re: wieś też często jada w trattoriach 12.04.11, 15:27
            Tu jest to pobieznie opisane:
            www.oliwazoliwek.pl/aktualnosci/ristorante-trattoria-czy-moze-enoteca-gdzie-najlepiej-zjesc/
            • Gość: miu Re: wieś też często jada w trattoriach IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:20
              Dziekuje :)
        • jo.hanna restauracja-osteria-trattoria-bar 12.04.11, 15:19
          pisząc bar mam na myśli miejsce, w którym kupuje się kawał na wynos lub gdzie kroi się plaster pieczeni wieprzowej i wkłada w rozkrojoną bułkę. Czasami można też spotkać budy z porchettą ustawione przy trasach przelotowych lub na cotygodniowych targach. Tego typu bary zamykane są późnym popołudniem, wczesnym wieczorem.

          Sprawa z restauracjami, trattoriami i osteriami jest bardziej skomplikowana. Z założenia restauracje miały być czymś bardziej eleganckim, a więc bardziej luksusowym. Trattorie i osterie zaś miały się kojarzyć z karczmami lub knajpkami: bez specjalnych luksusów, kuchnia domowa, rodzinna atmosfera. Ale w tej chwili granice są płynne: znam restauracje, które wyglądają jak nożownie, i osterie które są karczmą jedynie z nazwy. Prowadzą elegancką (i często eksperymentalną) kuchnię a ceny do niskich nie należą. Z mojego doświadczenia enoteki to coś co może być restauracją lub trattorią (w zależności od wystroju wnętrza, byłam w rustykalnych i w bardzo eleganckich), ma b. obszerną kartę win, wina można kupować na kieliszki (i w taki sposób ułożyć sobie wspaniały posiłek, do każdej potrawy inne wino) i ograniczone menu w sensie, że podaje się to co danego dnia kucharz wyprodukował.

          Tak na marginesie: jedną z najbardziej sławnych przybytków kulinarnych we Włoszech jest Osteria Francescana w Modenie; zdecydowanie eksperymentalna. Zbiera nagrody i nikt nie może o niej powiedzieć, że jest kaczmą lub knajpą z kuchnią domową. Zaś jedną z najdroższych (i najlepszych) restauracji we Włoszech (i najbardziej luksusowych) jest florencka Enoteca Pinchiorri
          • linn_linn Re: restauracja-osteria-trattoria-bar 12.04.11, 15:31
            Wloski "bar" to jest jednak najczesciej kawiarnia na tzw. stojaka / choc moze miec 2 stoliki albo wiecej /. Mozna tez zjec tam np. bulke, pizzette, ale raczej rano i w srodku dnia.
            • Gość: miu Re: restauracja-osteria-trattoria-bar IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:19
              Pizzetta to mala okragla pizza, w odroznieniu od duzej, cietej na prostokatne porcje?
              • linn_linn Re: restauracja-osteria-trattoria-bar 12.04.11, 22:00
                Male okragle na 2-3 gryzy.
                • Gość: miu Re: restauracja-osteria-trattoria-bar IP: *.fbx.proxad.net 13.04.11, 20:30
                  Czyli mniejsze niz myslam :)
                  • linn_linn Re: restauracja-osteria-trattoria-bar 13.04.11, 21:11
                    Pizzette stanowia raczej czesc tzw. buffetu, czyli jedzenia na stojaco na jakiejsc imprezie / zaliczylam takie 3 w weekend: w ramach tygodnia kultury :) /. Na miescie kupuje sie raczej pizze krojona.
                    • shilaa Re: restauracja-osteria-trattoria-bar 13.04.11, 21:39
                      W Neapolu pizzetta jest popularna, gdy wraca sie w nocy albo nad ranem z imprezy w klubie/dyskotece i po drodze do domu wpada sie do baru, zeby zjesc cos niewielkiego (chociaz nie jest tak popularna jak cornetto). Duza pizze pieczona na blasze i krojona na kawalki tez nazywa sie tu pizzetta.
                      • anthonyb cornetto della notte 14.04.11, 00:10
                        Czyli nocny rogalik sprzedawany jest czesto w wyspecjalizowanych lokalach. I rozni sie tez cena od tego porannego. Nadziewany jest na zyczenie klienta roznymi czekoladami czy masami.
                        • shilaa Re: cornetto della notte 14.04.11, 00:35

                          > Czyli nocny rogalik sprzedawany jest czesto w wyspecjalizowanych lokalach. I ro
                          > zni sie tez cena od tego porannego. Nadziewany jest na zyczenie klienta roznymi
                          > czekoladami czy masami.

                          Jesli ktos wybiera sie do Neapolu, to najpopularniejsza cornetteria (i najlepsza pod wzgledem cornetto della notte) jest "My Way" (m.in. w dzielnicy Chiaia przy Piazza San Pasquale). Oferuje chyba z 30 roznych rodzajow cornetto (z nutella, z rozmaitymi kremami, z popularnymi batonami, z owocami itd.), pizzette w roznych smakach itp. To prawda, ze cena jest wyzsza niz w przypadku porannego cornetto z nutella, czekolada czy kremem (najdrozsze cornetto kosztuje chyba 3,5 euro, z poziomkami). Ta cornetteria to niemal obowiazkowy punkt po wieczorze i nocy spedzonej ze znajomymi w czesci dzielnicy Chiaia zwanej 'baretti' (slynacej z najmodniejszych barow i klubow w Neapolu).
                          • anthonyb Re: cornetto della notte 14.04.11, 00:59
                            z klubow wyroslam juz dobrych parenascie lat temu :-) ale lubilam cornetterie na via marina IL CIOTTOLO. Robili taaaakie cornetti :-)
                            • Gość: miu Re: cornetto della notte IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:11
                              Zdjecia cornetti dla zainteresowanych:
                              www.google.pl/images?hl=pl&num=100&lr=&cr=&safe=images&um=1&ie=UTF-8&source=og&q=cornetti&sa=N&tab=wi&biw=772&bih=434
                        • linn_linn Re: cornetto della notte 14.04.11, 06:38
                          Cornetti nie ma sie co zachwycac: trudno znalezc robione przez cukiernikow. W barach pieka z polproduktow mrozonych.
                          • anthonyb Re: cornetto della notte 14.04.11, 10:14
                            linn nie tylko cornetti :-) Torty sprzedawane na kawalki, rustici etc.
                            Ale ja czasami lubie zjesc wlasnie ten nocny z biala czekolada. Kiedys byly naprawde ogromne te cornetti. Teraz kurcza sie i one :-)
                            • linn_linn Re: cornetto della notte 14.04.11, 10:57
                              Wiem, wiem... Po przyjezdzie do Wloch mialam okazje zwiedzac zaplecze wloskiego bary, w ktorym robia / bardzo dobre zreszta / lody. Do dzis pamietam ogromne butle z polproduktami. Niektore smaki robia jak nalezy, reszte z polproduktow. Cala sztuka wylapac te, ktore danego dnia zrobione sa porzadnie. Ogolnie rzecz biorac, im dziwniejsze lody, tym wieksza gwarancja, ze sz oparte na sztucznych skladnikach.

                              Co do cornetto, lepiej chybakupowac w piekarni. "U mnie" kosztuja 0,90 euro i w niczym nie przypominaja tych z baru: maja o wiele ladniejsze i wieksze "brzuszki". Jesli piekarnia dostarcza do baru, tez mozna kupowac.
                              • linn_linn Re: cornetto della notte 14.04.11, 10:58
                                O tych barowych mowi sie, ze po ugryzieniu mozna je wlozyc do bankomatu i sie spokojnie zmieszcza :)
          • Gość: miu Re: restauracja-osteria-trattoria-bar IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:25
            Superciekawe i wreszcie pojelam :)) Podstawy o tych knajpkach przeczytalam, ale nijak sie to mialo do rzeczywistosci. Jadlam np. kiedys w tratorii, gdzie wszyscy goscie byli bardzo dobrze ubrani, na stolach biale lnianie obrusy po podloge i elegancka obsluga. Slowem - jaka to oberza ;) Teraz jasne: panta rhei. Pasuje do Wloch jak ulal. Dzieki!
            • anthonyb bar neapolitanski 13.04.11, 11:09
              sprzedawane sa tu czesto rowniez te duze, prostokatne pizze pokrojone i sprzedawane na kawalki. Najczesciej margherita , parigina. Pizza ta pieczona jest w blachach.
              • Gość: miu Re: bar neapolitanski IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:43
                I srodek uchodzi za najlepszy? Czesto widzialam ze najpierw "schodzi" srodek, a fragmenty z brzegami dluzej czekaja na chetnych.
                • anthonyb pizza al trancio 14.04.11, 15:47
                  czyli ta pizza w kawalkach. Wiadomo ,z e srodeczek jest najlepszy ze wzgledu na to , ze nie ma spieczonych brzegow i jest calkowicie wypelniony nadzieniem :-)
    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 12.04.11, 20:12
      Wino digestiwowe, czyli na trawienie czy jakies slodkie?
      • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 13.04.11, 11:05
        Wlasnie jak to po obiedzie? Passito? Spumante?
        Oczywiscie wino pije sie do obiadu. Wytrawne biale lub czerwone w zaleznosci od potraw.
        Po obiedzie najczesciej likiery, grappa lub inne ziolowe.
    • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 14.04.11, 15:16
      Tu sa dziela "mojego cukiernika":
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,98597931,112716302.html
      Zwracam uwage na biale ciastka z wisienkami: piersi sw. Agaty / tez sycylijskie, tez bardzo slodkie /.
      W ogole w galerii, w tym watku, jest sporo smakolykow wloskich.
      • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:21
        No ladnie, o piersiach czytalam, ale... ciastek nie skojarzylam z piersiami :DDD Teraz bede wiedziala ;)
    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:18
      Jak to jest z lodziarniami? W dzien po pracy czy po poludniu widzialam Sycylijczykow jedzacych lody, ale to co zobaczylam ok. 23.00 wprawilo mnie w oslupienie: lodziarnie wypelnione po brzegi, rozgadany tlum palaszujacy lody, trudno sie bylo przecisnac. Noc jest pora na lody? Przynajmniej w niektorych regionach?
      • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 14.04.11, 15:47
        To jedna z pierwszych rzeczy, ktore mnie zaskoczyly we Wloszech. Kiedy juz sie pozna zycie w 35-40 stopniach, latwiej zrozumiec, ze wychodzi sie z domu przed polnoca: na lody, do parku, do baru... Tym bardziej na Sycylii.
        • anthonyb lodziarnie 14.04.11, 15:54
          w najlepszych lodziarniach tak. szczegolnie intensywny ruch panuje wieczorami. W opisanej przeze mnie lodziarni w miejscowosci Afragola - Scimmietta 2 . w niedzielny wieczor , nawet w zimie ciezko jest wybrac spokojnie smaki. Obsluguja wtedy wydajac numery . Z jednej strony obsluguja numery nieparzyste z innej parzyste. Moze kiedys zrobie zdjecie.
    • Gość: miu Oliva Verde IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 15:41
      Czym rozni sie oliva verde od innych? Bardzo ja lubie, ale jak do tej pory udalo mi sie ja kupic tylko we Wloszech. Ma jakies szczegolne zastosowanie?
      • linn_linn Re: Oliva Verde 14.04.11, 15:48
        Olio verde chyba?
        • linn_linn Re: Olio Verde 14.04.11, 15:50
          Jesli olio, to tu sa informacje:
          www.olioverde.it/
        • Gość: miu Re:Olio Verde IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 16:50
          Tak, o Olio Verde (wyszla mi mieszkanka miedzynarodowa).
          • Gość: miu Re:Olio Verde IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 16:51
            "mieszanka", oczywiscie
    • cucinissima Apertivo 15.04.11, 12:27
      Nie napisala nikt chyba o wieczornym aperitivo. W Mediolanie i okolicach, w tygdniu, poznym popoludniem sa tzw. happy hours. Placi sie tylko za napoje, (mozna zamowic nawet jeden drinka, piwo, coca-cole) i mozna jesc do woli to co jest dostepne w ramach bufetu. W niektorych miejscach kelner przyniesie talerz z przekaskami do stolika, w niektorych samamu bierze sie z baru. Czasem sa to niewielkie przekaski (oliwki, ser, chipsy) a czasem bardzo bogaty bufet, nawet z makaronem i salatkami (niestety nie pamietma adresu lokalu w Pawii, gdzie wlasnie taki solidny bufet jest zwykle).
      Ceny napojow sa takie same jak normalnie lub tylko nieznacznie wyzsze. Zdarza sie, ze jest ustalona cena wywieszone przed lokalem np. 'happy hour 5 euro'.
      • shilaa Re: Apertivo 16.04.11, 02:33
        Warto zaznaczyc, ze aperitivo jest raczej czyms charakterystycznym dla polnocnych Wloch - glownie Mediolan, Florencja. Na poludniu aperitivo nie jest zbyt popularne, ciezko znalezc typowy bar z tym zwyczajem. W Neapolu sa lokale z oferta przypominajaca aperitivo - "baretti" w dzielnicy Chiaia, pewien lounge bar w Pozzuoli (najblizszy aperitivo z polnocnych Wloch), niektore lokale na Capri, ale roznia sie od tych na polnocy tym, ze sa czesto bez jedzenia, albo tylko z koktajlowymi przekaskami. Tutaj o wiele bardziej popularne sa dyskoteki.

        Dla mnie aperitivo jest troche kwintesencja stylu zycia Wlochow (glownie mlodych), czyli wszystko na pokaz ;) Np. we Florencji wieczorne aperitivo ze znajomymi, chocby trwalo 10 minut, przypomina pokaz mody. Podobnie w wyzej wymienionych miejscach w Neapolu i pod tym wzgledem nie ma roznicy miedzy polnoca a poludniem.
        • anthonyb Re: Apertivo 16.04.11, 13:26
          Faktycznie. Na poludniu ludzie niezbyt czesto pija, upijaja sie. Tzn. Wina pija sie do posilkow. Gdy zbiera sie talerze zdejmuje sie rowniez butelki. potem kieliszek likieru . Oczywiscie przy np. niedzielnych obiadach. Mlodzi ludzie raczej nie pija na dyskotekach czy w barach. To powszechniejsze na polnocy. Nie spotkalam jeszcze pijanego na ulicy. Jesli kupisz sobie piwo w sklepie i otworzysz je przed obroci sie i wytknie cie palcem kazdy przechodzacy.
    • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 18.04.11, 00:48
      Chcialabym jeszcze dopytac o lody, bo pytanie przelezalo niezauwazone, a bardzo zalezy zeby lepiej sobie radzic w lodziarni. Chodzilo o nakladanie lopatka.

      Jak bedzie lepiej:
      1.Prosze o jakas porcje, np. o srednie, a potem zapowiadam ile smakow chce w tej porcji, np. "cinque gusti".
      2. Podaje wielkosc porcji - srednie, a potem kolejno wymieniam smaki, a lodziarz tak zrobi, zeby wszystkie weszly (w ramach zdrowego rozsadku)

      Ile zwyczajowo maksymalnie smakow wchodzi w male a ile w srednie lody?
      • shilaa Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 18.04.11, 01:12
        Nie spotkalam sie jeszcze z jakas narzucona granica liczby smakow. Tak na zdrowy rozsadek wiadomo, ze w srednim wafelku 7 smakow to za duzo, jak i 10 w styropianowym pudelku 0,5 kg.

        Nigdy nie mowie "cinque gusti", "due gusti" itp., po prostu wymieniam nazwy smakow i rodzaj wafelka albo pudelka (nazwy znajdziesz w cenniku na scianie, mozesz tez wskazac palcem, przykladowe wafelki i pudelka sa wystawione w zasiegu wzroku klienta). Standardowo w przypadku normalnego wafelka-rozka probuje 2 smakow, czasem 3. 3-4 w przypadku pudelka 0,5 kg. Sa tez male pudelka w 2-4 rozmiarach, ktore wiele osob wybiera zamiast wafelkow.

        Poza tym wiele smakow naraz to nie jest dobry pomysl, zwlaszcza jak chcesz sprobowac roznych skrajnych (typu ricotta e pere, kinder bueno i sorbet truskawkowy...). Raz, ze nie smakuje to dobrze razem, a dwa, ze topiac sie robi sie zupelnie nieapetyczne. Lepiej juz poprosic o jakis smak do sprobowania ("posso provare nazwa smaku?"), sprzedawca na pewno poda ci plastikowa lyzeczke z odrobina wybranego smaku. Jesli ktorys smak szczegolnie przypadnie Ci do gustu to mozesz odwiedzic lodziarnie nastepnego dnia ;)
      • linn_linn Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 18.04.11, 09:37
        Z iloscia smakow nie przesadzaj: nie beda sie bawic w nakladnanie po 2 cm szescienne kazdego smaku, jaki wymienisz. 5 smakow to raczej na duze lody, srednie najwyzej 3.
      • anthonyb Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 18.04.11, 15:29
        Tak jak napisala shilaa w lodziarniach wystawione sa rozne rozki i kubeczki i przy nich cena.
        Wybierasz rozmiar i podajesz smaki. Jesli zdecydujesz sie na jeden smak to dostaniesz po prostu porcje o jednym smaku w odpowiedniej ilosci.
        Ja biore zawsze najmniejszy rozek i przy ladzie prosze o 2 smaki. Porcja moim zdaniem jest pokazna i szczegolnie latem, przy upalach zdazymy ja zjesc zanim calkowicie sie rozpusci.
        Moga cie jeszcze zapytac : con panna? tzn. czy chcesz na wierzch bita smietane.
        • Gość: miu Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? IP: *.fbx.proxad.net 18.04.11, 23:23
          Bardzo wszystkim dziekuje za lodowe wyjasnienia. Rozmarzylam sie, ze w systemie lopatkowym bede mogla poprosic o wiele smakow (jak na wielkosc porcji), bo o wiele bardziej lubie kosztowac niz jesc wieksze ilosci tego samego (moj ideal mala - trzy smaki, srednia - piec, duzej - nie pokonam).

          Szkoda... bo czasie jednego pobytu we Wloszech znajduje miejsce na tak niewiele lodow, ze nigdy nie skosztowalam nawet ulamka tego co kusi... ;)
          • marghe_72 Re: Kulinarne zwyczaje Wlochow? 18.04.11, 23:34
            Gość portalu: miu napisał(a):
            >
            > Szkoda... bo czasie jednego pobytu we Wloszech znajduje miejsce na tak niewiele
            > lodow, ze nigdy nie skosztowalam nawet ulamka tego co kusi... ;)

            Musisz częściej bywać :)

            W mojej ukochanej lodziarni w Rzymie dorzucają porcję bitej śmietany za darmo..
            ech
    • linn_linn Re: przestroga dla milosnikow latte 18.04.11, 15:32
      Uwaga na to, co sie zamawia :)
      tofalaria.blogspot.com/2011/04/latte-caldo.html
      • aka10 Re: przestroga dla milosnikow latte 18.04.11, 19:29
        Dosyc typowe :-) Poza Wlochami bowiem mozna powiedziec "latte" i dostanie sie kawe. We Wloszech trzeba dokladnie powiedziec, o co nam chodzi. Do tego wiedziec, co to freddo, a co caldo.
        • Gość: miu Re: przestroga dla milosnikow latte IP: *.fbx.proxad.net 18.04.11, 23:29
          Usmialam sie. W tej sytuacji zmowilabym jeszcze trzy expresso, powstaloby (prawie) to o co chodzilo ;) A obsluga mialaby radoche :D
      • coralin Re: przestroga dla milosnikow latte 09.08.11, 10:10
        Moja koleżanka wielbicielka kawy z mlekiem miała identyczną sytuację. Zamawiając latte dostała zgodnie z nazwą samo spienione mleko ciepłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka