Dodaj do ulubionych

Makaronowy problem

IP: *.dd.nextgentel.com 02.03.02, 23:39
No, wlasnie jak sie go odcedza aby po ugotowaniu sie nie sklejal?

Ja robie to tak :
-po ugotowaniu odcedzam go i splukuje zimna woda
-potem wrzucam go spowrotem do tego jeszcze goracego garka w ktorym byl
gotowany i dodaje troge tluszczu np. oleju.

Jednak nie zawsze to "dziala" i czasami makaron czy spageti sa sklejone.

Slyszalam opinie ze nie powinno sie splukiwac w zimniej wodzie.
Sama nie wiem.
pozdrawiam
Tulka
Obserwuj wątek
    • kasiulek Re: Makaronowy problem 03.03.02, 00:30
      Ja rzadko splukuje, bo zapominam:)) Ale zauwazylam, ze makaron skleja sie w
      zaleznosci od producenta - Barilla nie sklejaja sie nigdy!
      • Gość: Alka Re: Makaronowy problem IP: *.chello.pl 03.03.02, 10:33
        1. Radzę kupować makarony włoskie.
        2. Do wody, w której się m. gotuje wlać odrobinę oliwy. Niektórzy tego nie
        lubią,bo twierdzą że makaron staje się tłusty (wg mnie tak się nie dzieje, jest
        natomiast jędrniejszy).
        3. Nie można gotować za długo (al dente, radzą słusznie Włosi, nieco twardawy,
        na ząb).
        4. Nie przelewać zimną wodą! Odcedzić, włożyć do naczynia, skropić odrobiną
        wody z gotowania, wymieszać. Ew. dodać masło lub oliwę.
        Taki nie ma prawa się skleić.
    • Gość: Tula Re: Makaronowy problem IP: *.dd.nextgentel.com 03.03.02, 13:19
      Serdecznie dziekuje za Wasze rady.

      Tula
      • ela1001 Re: Makaronowy problem 04.03.02, 09:43
        To czy makaron się skleja czy nie zależy przede wszystkim od mąki.
        Niestety pomimo wielu prób z przykrością stwierdzam, że polscy producenci nie
        nauczyli się jeszcze robić porządnych makaronów - kupuję włoskie albo greckie.
        Nawet gdy się zagapiłam i gotowałam je trochę dłużej- nigdy mi się nie
        rozkleiły.
        A co do smaku - nasze się nie umywają!
        • Gość: kuchcik Re: Makaronowy problem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 20:19
          Moim zdaniem glowny warunek, ktorego spelnienie
          sprawia, ze makarom sie nie sklei to ugotowanie go w
          rzeczywiscie duzej ilosci wody, poza tym oczywiscie
          nalezy zadbac o jakosc samego makaronu i ugotowanie go
          al dente, wreszcie o dokladne zmieszanie go z sosem
          natychmiast po ugotowaniu i odcedzeniu, w rondlu, a nie
          polanie sosem juz na talerzu.
          • Gość: Yogi Re: Makaronowy problem IP: *.30-151.libero.it 13.03.02, 00:19
            Tajemnica makaronu to, po pierwsze, jakosc. Wloskie sa najlepsze. Po drugie
            duzo wody (osolonej). Po trzecie (NAJWAZNIEJSZE!): po wrzuceniu do wrzacej wody
            makaron trzeba bez przewrwy mieszac przez pierwsze poltorej minuty drewniana
            lycha lub widelcem - wtedy sie nie skleja. Gotowac nie wedlug minut na
            opakowaniu, tylko probowac - musi byc "al dente". Odlewac nie za dokladnie, tak
            zeby bylo w nim jeszcze troszke wody. Wkladac z powrotem do goracego gara, w
            ktorym sie gotowal i tam mieszac z sosem. Mieszkam od 23 lat we Wloszech, wiec
            troche na ten temat wiem...:-)))
            • Gość: fanny Re: Makaronowy problem IP: *.chello.pl 13.03.02, 20:55
              Ja jestem przeciwniczka dodawania oliwy do wody, w ktorej gotujemy makaron. W
              czasie odlewania wody otluszcza go i powoduje, ze slabiej laczy sie on potem z
              sosem. Sos sie z niego maze zeslizgiwac. Natomiast Wlosi zamiast hartowac
              makaron przelewjac go po odcedzeniu zimna woda. W czasie gotowania trzymaja w
              pogotowiu szklanke z zimna woda i kiedy makaron osiagnie pozadana twardosc
              szybko wlewaja zimna wode do gotujacego sie makaronu i jednoczesnie zdejmuja
              garnek z gazy/pradu. Operacja ta ma na celu blyskawiczne przerwanie procesu
              gotowania, zapobiega sklejaniu makaronu i powoduje "utrwalenie" optymalnego
              stanu al dente. Druga zasada jest branie 1 litra wody na 100 g makaronu, ale
              sama wiem, ze nie zawsze da sie tego tak rygorystycznie przestrzegac,
              szczegolnie gdy gotujemy wiecej niz paczke makaronu na raz. Ja do gotowania
              uzywam soli morskiej, ale ma to raczej wplyw na smak i zawartosc mineralow niz
              na sklejanie.
              Druga uwaga - polscy producenci do pszenicy durum, z ktorej powinien byc
              robiony makaron, a ktora jest stosunkowo droga, bo w Polsce produkuje jej sie
              malo i slabej jakosci, dodaja innych odmian pszenicy. I wlasnie ten dodatek
              powoduje sklejanie sie makaronu. Makarony wloskie maja 100% zawartosc semoliny
              pszenicy durum i dlatego gotowane nawet niezgodnie ze sztuka (za malo wody) nie
              sklejaja sie. Ja w Polsce najczesciej uzywam Barilli ze wzgledu na cene, jest
              to tez najczesciej jedzony we Wloszech makaron. Co nie znaczy, ze najlepszy.
              Ale w porownaniu z produktami polskimi jest szczytem doskonalosci.

              Napisze jeszcze, ze w czasie mojego pierwszego pobytu we Wloszech szalonym
              zaskoczeniem bylo to, ze w sklepach trudno znalezc dlugie spagetti, jakie znamy
              z naszych sklepow, chocby Barilli. Wszyscy stosuja te krotkie. Bo sa
              wygodniejsze w obsludze;-) Wspomniana Barilla 80 % dlugiego spagetti
              eksportuje, bo wiekszosc ludzi jest paradoksalnie przekonana, ze taki wlasnie
              na co dzien jadaja Wlosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka