IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.05.04, 21:19
No własnie.. co jest a co nie jest rarytasem, niecodziennym smakołykiem
obecnym na Waszych stołach?

U mnie dziś zagościł świezy tunczyk. Pewnie bywałby częściej gdyby nie jego
cena i niedostępnośc.

Obserwuj wątek
    • churros Re: Rarytasy? 24.05.04, 21:23
      Oryginalna arabska chałwa z pistacjami :))
    • narysuj.mi.baranka Karczochy 24.05.04, 21:32
      Wczoraj pierwszy raz w zyciu jadlam karczochy. Podobno proces uzyskania
      konsumpcyjnej czesci karczocha jest dlugi i mozolny.
      Sama zas czesc konsumpcyjna wyglada jak SZARY seler, lecz jest absolutnie
      pozbawiona jego intensywnosci.
      • hania55 Re: Karczochy 24.05.04, 22:06
        Podobnie jak u narysuj.mi.baranka - karczochy (niedostępność + cena). Poza tym:
        owoce morza, świeże figi, granaty.
    • churros Re: Rarytasy? 24.05.04, 23:06
      Ooo, dzięki Hani przypomniałam sobie o jeszcze jednym- świeże daktyle!
      Przepyszne. W Polsce nigdy nie spotkałam, można kupić w Paryżu, ale tylko
      jesienią... :(
      • Gość: Pichciarz Re: Rarytasy? IP: *.proxy.aol.com 24.05.04, 23:37
        Te śweże jeszcze lepsze niż te suszone.
      • brunosch świeże daktyle 25.05.04, 08:38
        Jeśli jesteś z Wawki, to świeże daktyle możesz spotkać w supersamie na Unii
        Lubelskiej, i niestety u Najdroższych Szantażystek, ale tam nie wchodż - to
        sklep o ponurej sławie.
        W każdym razie - daktyle świeże bywają.
        • churros Re: świeże daktyle 25.05.04, 14:24
          Oooo, dzięki brunosch!! Tak, aktualnie jestem w Warszawie i na pewno pofatyguję
          się na Plac Unii Lubelskiej! Ale chyba dopiero jesienią, jak będzie na nie
          sezon... Co to są Najdroższe Szantażystki? I dlaczego mają ponurą sławę?
    • Gość: senin Re: Rarytasy? IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 25.05.04, 08:16
      sea urchin (tylko jak to po polsku???) to zolteczko ze srodka. Jest to jedyna
      chyba rzecz, ktora nie potrzebuje ZADNEGO przyprawiania. Przyprawianie tylko to
      zepsuc moze
      • egipcjanka15 Re: Rarytasy? 25.05.04, 11:15
        Gość portalu: senin napisał(a):

        > sea urchin (tylko jak to po polsku???)

        Po naszemu jezowiec. Dobre to to jest.
        • linn_linn Re: Rarytasy? 25.05.04, 13:52
          Jadlam w Otranto. Przyznam,ze specjalnego wrazenia na mnie nie zrobily.
          Chcialabym jeszcze kiedys sprobowac ze spaghetti. W Apulii "ricci" sa wielkim
          przysmakiem / tam zreszta jedza wiele frutti di mare na surowo /.
    • ka2 Re: Rarytasy? 25.05.04, 08:27
      ser, co mi go mąż z Francji przywiózł
      był kupiony na wagę i miał przy nazwie, której( durna ja ) nie spisałam pełno
      literek jak nie przymierzając koniak albo wino
      na próżno usiłuję znaleźć ten smak w obecnych u nas serach
    • Gość: pixi Re: Rarytasy? IP: 195.94.222.* 25.05.04, 11:22
      Kozi ser, którym sie opychałam w Norwegii. Jest koloru toffi i bardziej miękki
      niż nasze żółte. Absolutnie nie pachnie kozą, ma naprawdę niepowtarzalny smak.
      Coś pysznego, nigdy nie widziałam tego w Wawie. A może gdzieś jednak jest???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka