Dodaj do ulubionych

kuchenne "przykazania" - o czym mówią?

03.06.04, 13:24
Chodzi mi o to, czy można "zabronić" np. takiego a nie innego połączenia
produktów czy przypraw. Bo czasem ktoś tu pisze, że "biały ser i makaron - to
wykluczone", albo "czosnek do jajecznicy - bzdura!", "pomidor z cukrem -
obrzydliwe" itd.
A moim zdaniem wszystko ze wszystkim można łączyć, jeśli ktoś lubi i mu
smakuje.
Kuchenne przykazania to raczej takie typu: nie zaprawiaj żółtkiem wrzącej
zupy, nie sól fasoli na początku gotowania, nie dopuść do wrzenia rosołu,
odcinaj zielone części kartofli....Co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marghe_72 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 13:40
      .. nie zagotuj barszczu czerwonego :)
      M.
    • brunosch Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 13:40
      Większość takich zakazów to albo osobisty gust, albo regionalna tradycja
      kulinarna. Dla jednych makaron z białym serem to groza, inni lubią i dobrze im
      z tym. tak samo z plackami na słodko czy ostro. To są takie nieistotne
      szczegóły. Tradycje regionalne - z tym walczyć trudniej, bo np surowa ryba
      budziła przez wieki obrzydzenie do czasu gdy nie pojawiły się potrawy
      japońskie, podobnie jak "zakaz" łączenia drobiu i ryb, czy smaków słodkich i
      kwaśnych. Śledzie na słodko? Golonka duszona z cukrem? Żeberka w zalewie
      miodowej? Mięso z ananasem? To wszystko kiedyś brzmiało na tyle dziwnie, że
      nikt się nie odważył, do chwili, kiedy gdy nie spotkał się z kuchnią chińską i
      nie stało się elementem naszego krajobrazu kulinarnego. Jeszcze chwila, a bić
      się będziemy, że żeberka z miodem to tradycyjna polska potrawa ;)

      Natomiast przytoczone przez Ciebie rady to sam zdrowy rozsądek i stulecia
      doświadczeń. Żeby nie skwaśniało, nie zwarzyło się, nie zrobiła się skorupa,
      etc.
    • linn_linn Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 13:43
      Zabronic to raczej nie mozna. Nawet jesli mozna, to kto mialby to kontrolowac?
      • kwik Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 14:18
        lotne brygady Agencji Kulinarnej (kazdy skladalby tez roczna deklaracje GOT-9)
    • Gość: teresa Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.06.04, 13:44
      Ziemniaki do kapuśniaku i zupy ogórkowej , zawsze gotuj osobno ,
      kiedy ziemniaki są miękkie , dodaj je do zupy .
      • Gość: Marghe_72 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 13:46
        Ja tam najpierw gotuję ziemniaki w rosole a na to wrzucam ogórki:))
        M.
        • Gość: teresa Do Maghe_72 IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.06.04, 09:44
          Ja , też zawsze tak gotuję kapuśniak , ogórkową i szczawiową .
          Chciaam tylko zwrócić uwagę na problem.
      • janiolka Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 13:54
        do szczawiowki tez
      • maniaczytania Re: dlaczego? 03.06.04, 15:04
        ja robie tez zawsze tak jak Marghe72
        • Gość: bruno Re: dlaczego? IP: 217.11.133.* 03.06.04, 15:13
          kartofle w kwasie nie ugotują się za skarby. Dlatego najpierw pyry, a potem jak
          już miękkie - żurek, kapusta, ogórki, szczaw czy co innego.
          • maniaczytania Re: dlaczego? 03.06.04, 15:36
            no i tak wlasnie robie:))) , gotuje bulion, wrzucam do niego ziemniaki, a po
            chwili reszte
    • ka2 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 13:47
      podczas szatkowania kapusty przy pomocy robota nie popycha się tej kapusty
      palcem :)
      wiem to na pewno, bo straciłam w ten sposób paznokieć na pół roku prawie
      auć, aż mi ciarka po plecach przeleciała, na samo wspomnienie
      młoda pani doktor na pogotowiu mało nie zemdlała, taka wrażliwa była. udzieliła
      mi tylko rady, żebym ten palec do góry trzymała, a to środkowy prawej ręki
      był :)
    • Gość: Marghe_72 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 15:09
      Zawsze informuj "wspólgotowacza" ze posoliłes wodę na makaron / ryż itp
      M.
      • Gość: bruno Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: 217.11.133.* 03.06.04, 15:11
        mam taki tajny system znaków - woda niesolona jest w otwartym garnku, a po
        posoleniu KONIECZNIE trzeba nałożyć pokrywkę. Robi się to odruchowo!
    • borgia1 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 15:20
      Tia... Wszystko się zgadza. Zarówno co do przykazań, jak gustów. Jedno jest
      pewne w moim przypadku - nie zjem makaronu z ziemniakami... Mam zresztą przepis
      na podobno pyszne spaghetti razowe - prosto z Włoch - ale dodatkiem są
      ziemniaki, więc przepis gdzieś sobie leży, a ja już nie pamiętam nawet gdzie...
      Nie mogę... i już.
      A co do przykazań - to mam jedno, którego się trzymam. Rób dla innych jak dla
      siebie.
      • Gość: Marghe_72 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 15:38
        Ale np taki makaroni zpesto i fasolką szparagoweą z dodatkiem ziemniaków to
        niebo w gebie:)
        Czyli jednak o gustach sie nie dyskutuje:))
        Pomidory łaczę ciagle z ogórkiem swiezym:)
        M.
        • linn_linn Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 16:39
          Potwierdzam. Dziwne, a jednak.
    • janiolka Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 15:33
      nie wolno mieszac surowych pomidorow z ogorkami, bo cos sie podobno szkodliwego
      wytwarza... ale jak smakuje... ;)
      • brunosch tak, ale... 03.06.04, 15:36
        ponoć trucizna przestaje się wytwarzać, jak doda się tłuszczu, czyli np oliwy,
        winegretu, majonezu...
        • default Re: tak, ale... 03.06.04, 15:39
          A ja czytałam (u Ireny Gumowskiej), że nic się nie wytwarza, tylko ogórek
          likwiduje w pomidorze całą witaminę C, więc jest to po prostu niewskazane, ale
          nieszkodliwe.
          • janiolka Re: tak, ale... 03.06.04, 15:41
            tez mozliwe ;)
      • orissa Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 16:21
        janiolka napisała:

        > nie wolno mieszac surowych pomidorow z ogorkami, bo cos sie podobno
        szkodliwego
        >
        > wytwarza... ale jak smakuje... ;)
        >

        A ja słyszałam, że ogórek zabija wit. C w pomidorze, dlatego nie powinno się
        ogórka łączyć z pomidorem.
    • emka_1 Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 15:39
      nie da się zabronić, ani tez do niczego zmusić. moja osobista matka jada śledzie
      w czymś, co przypomina sałatkę owocową z majonezem:( ja tego w życiu nie tknę.
      posiadamy w tym względzie zdania odrębne i nie usiłujemy się przekonać do
      własnych racji (bo zapewne krew by się polała:)

      co do przykazań, to jest takie jedno, dosyć popularne : w kuchni nie ma prawa
      się nic zmarnować.

      ja wolę jednak to- lepiej wyrzucić niż się zatruć:)
      • Gość: giezik Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 15:42
        a co z "przesądami" w stylu, że kobieta w czasie trudnych dni ogórków nie powinna kiszonych robić?
        • janiolka Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 15:50
          ja slyszalam o ciescie drozdzowym
          • default Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 16:03
            janiolka napisała:

            > ja slyszalam o ciescie drozdzowym

            Ja też! Że absolutnie nie urośnie i wyjdzie zakalec.
            A prawdziwe dot. ciasta dożdżowego to "zalewaj drożdże ciepłym, ale nie gorącym
            mlekiem, bo je zabijesz i nie urosną".
            >
            >
        • orissa Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 03.06.04, 16:22
          Gość portalu: giezik napisał(a):

          > a co z "przesądami" w stylu, że kobieta w czasie trudnych dni ogórków nie
          powin
          > na kiszonych robić?

          Tez to słyszałam :-)) Tak samo w tych dniach trwałą nie wyjdzie czy farbowanie
          włosów. Złamałam wszystkie te mądre zasady poza trwałą w swoim życiu i jakoś
          ogórki extra były i włosy w porządku, ciasto też się udało :-)
    • Gość: Pichciarz Jajka w mikrofali IP: *.proxy.aol.com 03.06.04, 16:41
      "Nie 'piec' jajka w skorupce w mikrofalówce"
      Ale po rozbiciu można, są nawet naczynka plastikowe do pewnego stopnia
      kształtujące rozbite jajko na takie normalne.
      • kwik Re: Jajka w mikrofali 03.06.04, 17:12
        po rozbiciu trzeba przekluc zoltko.
    • plucha Re: kuchenne "przykazania" - o czym mówią? 04.06.04, 09:55
      Sok z cytryny dodany do botwinki pozwoli zachować ładny ciemnoróżowy kolorek, a
      gdy pokropimy nim tarte jabłka - nie ściemnieją.
      A jaka jest kolejność przy robieniu ciasta naleśnikowego? Czy do mąki wlewamy
      mleko i jajka, czy do mleka z jajkiem wsypujemy mąkę?
      Ja wiem, że z użyciem miksera to nie ma specjalnego znaczenia, ale gdy robimy
      ręcznie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka