Gość: Mmka
IP: *.toya.net.pl
04.01.12, 21:28
Gotuje właśnie kaszę gryczaną, którą uwielbiam. Przepłukałam na sitku,wrzuciłam na patelnię, zalałam wodą - niewielką ilością. I cholerka ta kasza już dosłownie po zalanu wodą jest rozmieknięta, część ziaren od razu zamienia się w białą breję. W tej chwili mam na patelni maź a nie zarenka :| A gotuje się niecałe 10 minut. Smak ma jakiś rozwodniony.
Jak tak można spaprać kaszę, myślałam że to niemożliwe. Trafić taką felerną zdarza mi się coraz częściej, polecacie jakąś "prawdziwą" która musi dojść w cieple? I ma normalne ziarenka zachowujące wygląd kaszy po ugotowaniu? Od czego zależy ta szybkośc rozpadu ziarenek?