Dodaj do ulubionych

nie smakuje mu

IP: *.net.pulawy.pl 08.01.12, 21:17
Mój małzonek ostanio obraził się, bo myslał,że dostanie mielone na obiad a tu coś co mu nie posmakowało. Oczywiście on tak dużo pracuje, a ja nie potrafię nic dobrego zrobić. W końcu stwierdził, że mam mu dawać kasę, niezby miłym tonem( mamy oddzielne konta) i sam będzie sobie cośc kupował. No i muszę przyznać mu rację, dawno temu przestałam lubić gotowwać. Porządki, prasowanie ja. Zakupy ja, siatki ciężkie. Nigdy nie wieco chce zjeść. Ja lubię inne dania , on inne. Przez wiele lat zbyt mało kasy, więc gotowałam oszczędnie. Rozdzieliłam konta , więc niby kontroluję, ale praktycznie muszę utrzymać cału dom. No i zaczęłam sobie od czasu do czasu coś kupować:) Ciągle on na diecie, na ile sposbów można robić pierś z kurczaka ( moich wymysłów nie lubi). Musi być białko.
Jak odzyskać serce do gotowania,
Jestem zmęczona też ciągłym mu usługiwaniem, wracam z pracy i do garów, nawet herbatkę mu podaję ( jak się nie pogniewa to nigdy sobie nie zrobi).
Rozwiązaniem jest żeby sam sobie łatwił żarcie( prawdopodobnie też jedzenie po barach). Mi i dziecku nie będzie gotował. Finansowo mogę nie dać rady.
Jak go przekonać do gotowania, była już aluzja, że mu ma kto gotować ( nie mamusia).
Olać sobie. Bardziej się postarać.
Może znacie fajne przepisy, proste, szybkie dietetyczne z białkiem ( też pracuję, czasem dodatkowo w soboty).
Coś fajnego na okazję.
Może znacie sposoby, jak go namówić do pomocy. Pracuje na zmiany, ma czas na siłownię, wyścia raz w tygodniu na piwo.
Będę wdzieczna za rady.
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: nie smakuje mu 08.01.12, 21:21
      Rady?
      Pogonić palanta.
      • squirk Re: nie smakuje mu 08.01.12, 21:23
        Podpisuję się pod tą radą.
      • bene_gesserit Re: nie smakuje mu 08.01.12, 21:26
        Zanim pogonic, nalezy zebrac dokumenty wlasnosci (mieszkanie, samochod, kredyt, wyciagi z banku w sensie ile maz zarabia itd) i poradzic sie adwokata.
        Inaczej mozna zleciec z deszczu pod rynnę.
      • kosmopolitesiorbut Re:Dokładnie. 08.01.12, 23:36
        Nie smakuje? Wyrwać chwasta albo niech ugotuje lepiej.
    • bene_gesserit Re: nie smakuje mu 08.01.12, 21:23
      Ninka, doprawdy - ten watek wyglada na prowokację.
      > Jestem zmęczona też ciągłym mu usługiwaniem, wracam z pracy i do garów, nawet h
      > erbatkę mu podaję ( jak się nie pogniewa to nigdy sobie nie zrobi).???

      Ja bym byla za odseparowaniem drania i leniucha nie tylko od stolu, ale i np pralki etc.
      Jak bedzie musial zatrudnic kogos do pomocy w domu przy 'swoich' pracach domowych, to moze pomysli, z czym u niego na razie na oko duzy problem. A osobne konta osobnymi kontami, ale na utrzymanie dziecka to on ma psi i prawny obowiazek łożyć. Poza tym przeczytaj sobie na ten temat. Jesli to prawdziwy watek, to zdaje sie problem cie dotyczy i to mocno.
    • Gość: aska Re: nie smakuje mu IP: *.87.119.80.rev.sfr.net 08.01.12, 21:39
      W dupe porzadnie kopnac i poszukac lepszy egzeplarz! Ja pracuje i zadko gotuje,to znaczy gotuje dla dziecka(np.makaron+brokul i do tego szynka,deser jogurt bialy i kiwi) maz sie dostosowal i je to co dziecko albo smazy sobie jajka.Zawsze jak wraca z pracy to dzwoni i pyta czy jest cos do jedzenia, jak mowie ze nie to pyta co kupic. A jak w wekeend mam faze i zgotuje super obiad i jakies ekstra ciasto to mi pieknie dziekuje. Wiec kopa w dupe i dzwi z hukiem za nim zamknac.
    • Gość: sylwia Re: nie smakuje mu IP: *.171.13.114.static.crowley.pl 08.01.12, 22:31
      fonik jest mezczyzną?
    • kosmopolitesiorbut Re:Fakt.ntxt 08.01.12, 23:38

    • Gość: x Re: nie smakuje mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 23:46
      nie to forum laleczko
      jak ma czas na siłownię i inne pierdy, to widać nie chce mu się starać w domu
      dlaczego? to wiesz Ty. jak wart - walcz, jak nie wart kopnij w 4 litery.
    • triismegistos Re: nie smakuje mu 09.01.12, 00:03
      pisz pozew!
    • ag.gu Re: nie smakuje mu 09.01.12, 00:06
      Gość portalu: ninka napisał(a):
      była już aluzja, że mu ma kto gotować

      To niech tam idzie. Rozumiem, że gość nie robi w domu kompletnie NIC, a Ty robisz za służącą? Szczerze mówiąc dziwię Ci się, że to tolerujesz. Macie jakiś średniowieczny układ.
    • bene_gesserit Re: nie smakuje mu 09.01.12, 00:28
      A szybkie, dietetyczne z bialkiem to np makarony, ale w wersji pelnoziarnistej (sa polskiej firmy np, niedrogie i zjadliwe) z warzywami i kurczakiem albo indykiem, ew. chuda rybą. Albo dania kaszowe w podobnym typie. Ew przerobki dan barowych na dietetyczne (broni sie kasza gryczana, salatka z kiszonych ogorkow i zamiast sadzonego - jajko w koszulce).
      Tresciwe, sycące i niekaloryczne są tez zupy - wlasciwie wszystkie, jesli zbierzesz z przygotowanego poprzedniego dnia skrzepniety przez noc tluszcz i nie dodasz smietany ani zasmazki z mąki. O tej porze roku mozna szalec ze strączkowymi - soczewicową albo cieciorkową (cieciorka 'Rolnika' to wydatek okolo 2 zeta za puszkę).

      A w ogole to mozesz gotowac duzy gar czegos i zamrazac w porcjach - w ten sposob bedziesz miala zawsze w zamrazalniku porcję czegos do szybkiego przygotowania i nie bedziesz codziennie uchetana.

      (I przestan go obslugiwac - jak ma na oku inna darmową sluzącą, to niech do niej idzie).
    • Gość: Martyna Re: nie smakuje mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.12, 08:44
      U mnie było podobnie dodając jeszcze do tego to, że on siedział w domu ( pracuje na zmiany ) a ja nosiłam dziecko do opiekunki bo łaskawy Pan nie będzie pilnował dzieci. Samochód stał w garażu , on był w pracy - ja miałam prawo jazdy i chodziłam z dzieckiem na nogach bo według niego nie umiałam jeździć. I wkurzyłam się - zaczęłam jeździć samochodem ( był strasznie wkurzony ), na obiady musiał czekać długo bo niczym wróciłam z dziećmi ( 3 dzieci - 2 w szkole 1 u opiekunki ) i ugotowałam to była 5 po południu. Wykrzyczeliśmy sobie, że jeżeli chce wcześniej głodny Pan jeść to niech sobie i nam ugotuje skoro siedzi w domu. Nie będę opisywać perypetii po drodze. Dziś mój mąż jak jest w domu gotuje obiady dla całej rodziny - przychodzę do domu i mam obiad na stole. Potrafił się dużo nauczyć i nawet w soboty i w niedziele, kiedy to ja gotuję dużo mi pomaga.
      • eurytka Re: nie smakuje mu 09.01.12, 10:07
        Może by tak więcej dobrego słowa przy tym wszystkim?
        na pewno lepiej będzie mu smakowało:D
        Najlepsze potrawy to najprostsze potrawy.
    • 5th_element Re: nie smakuje mu 09.01.12, 10:50
      jak bym czytała o moich rodzicach. Rada? Pogoń męża. Inaczej zmarnujesz życie a kuchnię znienawidzisz.
      • 5th_element Re: nie smakuje mu 09.01.12, 10:57
        wyobraz sobie dalsze swoje marne życie z tym dziadem: ewentualne rzucanie kasą Tobie w nos gdy cos zarobi, wyliczanie dziecku pieniedzy, nerwica dziecka, Ty w strzepach, z godnoscia pod dywanem. Ty majaca obrzydzenie nie tylko do kuchni ale do calego domu. Ten osobnik Cie nie szanuje, nie kocha, nie masz w nim oparcia.
        Moge Ci cala serenade wyspiewac, jak to wyglada od strony rodziny patrzacej na takie pieklo. Szanuj sie Kobito, zbierz papiery i rozstan sie z nim czym predzej.
    • atramentowa7 Re: widziały gały co brały ;) 09.01.12, 12:07
      Co za koleś, ciekawe, kto go tak wychował... :/ Też bym takiego pogoniła, ale z drugiej strony - on zawsze taki był? Czy od jakiegoś czasu się odchudza? I czemu Ty mu masz dawać pieniądze na jego jedzenie, skoro on tez pracuje?
    • mhr2 weszlas na srone kuchni, chcesz nowy przepis 09.01.12, 12:12
      Gość portalu: ninka napisał(a):

      > Mój małzonek ostanio obraził się, bo myslał,że dostanie mielone na obiad a tu c
      > oś co mu nie posmakowało. Oczywiście on tak dużo pracuje, a ja nie potrafię nic
      > dobrego zrobić.

      czy porade rodzinna?
    • Gość: ninka Re: nie smakuje mu IP: *.net.pulawy.pl 09.01.12, 13:59
      Pewnie macie rację, że to nie problem kuchenny.
      Zrobiłam golonkę z indyka w piwie i kapuście i co. Nie będzie jadł moich wynalazków. Nie ma co jeść, idzie do baru. Oczywiście znów mi się dostało, że nie umiem nic robić i dlaczego nie ma gotowanej piersi w domu.
      Chciałam się postarać i nic, więc chyba nie ma sensu. Niech sam sobie robi jedzenie.
      Myślę, że pewnie z powodu dużej ilości pracy nie miał humoru. Kurde czasem mam wrażenie, że nie lubi, gdy ja nic nie robię i gdy sobie coś kupuję. ( za dużo)
      A propo kasy. Jesteśmy małżeństwem, więc powinnam pomagać mu finansowo. Kasa go sie nie trzyma.
      • 5th_element Re: nie smakuje mu 09.01.12, 14:03
        Gość portalu: ninka napisał(a):


        > A propo kasy. Jesteśmy małżeństwem, więc powinnam pomagać mu finansowo. Kasa go
        > sie nie trzyma.


        ze niby kurcze co???? Ty jemu? rece mu urwalo czy jak? Po co Ci ten wrzód?
      • mhr2 dziwnie, 09.01.12, 14:09
        Gość portalu: ninka napisał(a):

        > Zrobiłam golonkę z indyka w piwie i kapuście i co.
      • Gość: Y. Re: nie smakuje mu IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 14:22
        Jak Ci ktoś wprost napisze, żebyś przestała z siebie robić ścierkę i służącą i kopnęła żałosnego pasożyta z pourywanymi rączkami w dupę, to dotrze? Z ciekawości pytam.
        • mhr2 wlasnie tak powinnes do niej napisac, 09.01.12, 14:53
          Gość portalu: Y. napisał(a):

          > Jak Ci ktoś wprost napisze, żebyś przestała z siebie robić ścierkę i służącą i
          > kopnęła żałosnego pasożyta z pourywanymi rączkami w dupę, to dotrze?
    • Gość: ninka Re: nie smakuje mu IP: *.net.pulawy.pl 09.01.12, 14:04
      Myślę, że u nas nie ma przemocy finansowej ???
      Zarabiam więcej. W końcu mamy oszczędności., po 13 latach małżeństwa.
      Jednak faktem jest, że ogranicza mi jazdę samochodem. jak sie pokłócimy to nigdzie mnie i dziecka nie weźmie, mówi, ze są autobusy. Mogłabym sobie kupić jakiś samochód, ale kogo stać na utrzymanie 2 samochodów i motoru ( kupił sobie niedawno).
      • aqua48 Re: nie smakuje mu 09.01.12, 15:22
        Gość portalu: ninka napisał(a):

        > Myślę, że u nas nie ma przemocy finansowej ???
        > Jednak faktem jest, że ogranicza mi jazdę samochodem. jak sie pokłócimy to nigd
        > zie mnie i dziecka nie weźmie, mówi, ze są autobusy.

        A propos kasy - jesteśmy małżeństwem więc powinnam mu pomagać finansowo. Kasa się go nie trzyma.

        Jak się pokłócicie to już nie jesteście małżeństwem? A pomoc w ogóle nie powinna być wzajemna?

        Mogłabym sobie kupić jakiś samochód, ale kogo stać na utrzymanie 2 samochodów i motoru ( kupił sobie niedawno).

        A dlaczego masz utrzymywać JEGO samochód i motor, zwłaszcza jak nimi nie jeździsz? I to nie jest przemoc finansowa?
      • 5th_element Re: nie smakuje mu 09.01.12, 15:30
        Sprzedaj jego motor a kup sobie samochod.

        Naprawde w waszym domu JEST przemoc - psychiczna i finansowa.
        Naprawde to nie jest forum na Twoje problemy. Ale dobrze by bylo bys je sobie uswiadomila.
        Recepta na taka relacje jest jej zerwanie. Poki dziecka nie masz jeszcze znerwicowanego.
        • qubraq Re: nie smakuje mu 09.01.12, 16:54
          Mnie się wydaje że facet ktory kocha żone tak nie postępuje, a jesli nie kocha to jest problem;
          myślę że to nie jest sprawa smacznego gotowania i nieruszania zabawek jaśnie pana; a jest przecież jeszcze dziecko i to jest najpoważniejszy problem... zrozum to!
          Dziecko jest najważniejsze a nie smaczne kotleciki dla sk...syna...
      • Gość: Ewa Re: nie smakuje mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 17:09
        Ja mysle, ze jest przemoc nie tylko finansowa ale i psychiczna. ja przez wiele lat nie pracowałam (na dom zarabiał tylko mąz) i nigdy ale to nigdy nie usłyszałam
        a- ze za duzo wydaje,
        b- ze sobie/dziecku kupiłam cos zbednego,
        c- ze mi nie samochód "nie nalezy' albo takie tam...

        ... mało tego kasa z jego pracy wpływała na konto którego byłam wspólwłascicielka o maz miał naprawde blade pojecie ile i na co ja wydaje..
        Gotowac akurat lubie i chyba;) umiem wiec problemów tez nie było, ale jak miałam gorszy dzień:) albo "święto lenia" ogłosiłam to sam potrafił sobie cos zrobicz czy zamówic i zadnego hallo nie było...
        moja rada spakuj dziada w reklamówke, wystaw za drzwi i zmień zamki....
    • Gość: ania A może to troll? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 14:56

    • moniakociara Re: nie smakuje mu 09.01.12, 18:15
      Rozumiem, że Twój mąż jest inwalidą - brak rąk i nóg?
    • malavida Re: nie smakuje mu 09.01.12, 18:41
      PRZESTAĆ GOTOWAĆ! NIECH SAM SOBIE PICHCI ŻARCIE!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka