Dodaj do ulubionych

Anti Restaurant

22.01.12, 17:04
Spotkałem się ostatnio z ciekawą inicjatywą która pochodzi z Nowego Yorku i dotyczy jedzenia i ciekawie spedzonego czasu. Akcja polega na organizowaniu u siebie w domu kolacji z pełnym zestawem przystawka, danie główne oraz deser. Zaprasza sie przypadkowych ludzi poznanych w internecie którzy zamiast do restauracji chcieli by spedzić czas u kogos w domu na proszonej kolacji w towarzystwie oso sobie nie znanych. Poznajemy nowe smaki, nowych ludzi nowe otoczenie. Oczywiście sa także koszty. udział w kolacji to jakas kwota za osobę powiedzmy 35 zł plus przynieśc nalezy także butelke wina. Co wy na to ? Może ktoś kiedys był na czyms takim lub moze chciałby cos takiego współorganizować ?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Anti Restaurant 22.01.12, 17:07
      Jakis rok temu oglaszala sie tu podobna inicjatywa. Tyle, ze spiewala sobie więcej od osoby.

      Szczerze - wolę jadac w kręgu znajomych i znajomych znajomych niz przypadkowo dobranych nieznajomych. Nowe smaki tez da sie zorganizowac: wystarczy sie np umowic, ze spotkanie jest skladkowe, a kazdy przynosi cos orygialnego do jedzenia. I nie ma nieprzyjemnej kwestii opłat.
    • Gość: Yon Re: Anti Restaurant IP: *.37.254.210.dyn.user.ono.com 22.01.12, 18:17
      ".... powiedzmy 35 zł plus przynieśc nalezy także butelke wina."

      Co to za wino jesli "tinto crianza" (czerwone 3-letnie) to 7€ (jedno z tanszych) =30 zl. Co (wiec) przynosi sie do jedzenia za 5 zl?

      Z drugiej strony, potrawy to kwestia osobistego gustu. Malo prawdopodobne, ze sie podpasuje nie znajac gustów "zaproszonych". Watpie jesli chodzi o forme.

      Jedzenie, kuchnia, dania, przyprawy, etc .. to tak jak intymnosc (para czy rodzina). Potrzebne jest dopasowanie. Czesto sa to miesiace miedzy znajomymi ... i co myslec o nieznajomych?
      • kk345 Re: Anti Restaurant 22.01.12, 18:26
        > ".... powiedzmy 35 zł plus przynieśc nalezy także butelke wina."

        Czytam to zdanie trzy razy i za każdym razem wychodzi mi, ze płaci się np. 35 zł i przynosi DODATKOWO butelkę wina...
    • nobullshit Re: Anti Restaurant 22.01.12, 18:25
      Nic nowego, nazywało się to w Polsce "klub kolacyjny", parę takich działało...
      ucztababette.blog.com/about/
      podwidelcem.blogspot.com/
      ...ale sądząc po datach ostatnich postów już nie działa. Nie wiem, czy pomysł się nie sprzedał, czy Sanepid się wtrącił czy co.

      Z jednej strony ciekawe i chętnie bym czegoś takiego spróbowała, bo na pewno jest mnóstwo wyśmienicie gotujących osób, które niekoniecznie muszą chcieć (i mogą) otworzyć restaurację,
      ale z drugiej, mam tylu znakomitych kucharzy wśród znajomych i tyle jest w moim mieście niezłych lokali, w których jeszcze nie byłam, że raczej mi się do takich prób nie pali i musiałabym dostać od kogoś zaufanego porządną rekomendację.

      Ze strony trzeciej, tzn. organizacyjnej - dla znajomych nie będę gotować za pieniądze. A "przypadkowych ludzi poznanych w internecie" nie wpuszczę do domu :))
      • minniemouse Re: Anti Restaurant 23.01.12, 09:48
        I trafic na 'Jeffrey Dahmer'? nie, ja dziekuje... za wielki paranoik ze mnie.

        Minnie
        • aqua48 Re: Anti Restaurant 23.01.12, 12:44
          Nie mam ochoty rozmawiać z niektórymi ludźmi, a co dopiero przyjmować ich w domu i jeszcze dla nich gotowac, obojętnie odpłatnie, czy nie. Coś mi to pachnie "Ugotowanymi" z zwłaszcza tymi pierwszymi odcinkami w których paniusie wraz z tv zaglądały gospodarzom do szafek z niewybrednymi komentarzami oraz pisały po białych drzwiach od łazienki kredkami do ust..brr!
    • cucinissima Re: Anti Restaurant 24.01.12, 16:47
      We Wloszech dzialaja na tej zasadzie 'cesarine'
      www.homefood.it/?p=cesarine
    • froasia Re: Anti Restaurant 24.01.12, 20:43
      Tu 12krzesel.com/ jest przykładowy działający klub kolacyjny z Trójmiasta. Tak, jak podejrzewałam, ceny raczej powyżej 100 zł niż około 30. Tam się jada naprawdę dość wykwintnie, pewnie nie da się tego taniej zrobić.
    • arka_zone Re: Anti Restaurant 03.02.12, 12:38
      bardzo ciekawa inicjatywa, wymagałoby to trochę odwagi, ale myślę, że chętnie wzięłabym udział w czymś takim. Myśląc o "klubach kolacyjnych" wpadła mi do głowy taka myśl, że fajnie byłoby gdyby w restauracjach były wyznaczone stoliki, do których mogą dosiadać się osoby obce, tzn. osoba, która przychodzi na kolację do restauracji decyduje się przy jakiego typu stoliku chce usiąść, może spędzić kolację w gronie znajomych, ale może pozostawić furtkę dla obcych. Co wy na to ?
      • mhr2 Re: Anti Restaurant 03.02.12, 12:56
        arka_zone napisał:

        że fajnie byłoby gdyby w restauracjach były wyznaczone stoliki, do
        > których mogą dosiadać się osoby obce, tzn. osoba, która przychodzi na kolację
        > do restauracji decyduje się przy jakiego typu stoliku chce usiąść,

        masz na mysli stolik na ok. 4-6osob z napisem dla "CIEKAWYCH",
        albo "NIE CHCE JESC SAM(A)", wspanialy pomysl
        • arka_zone Re: Anti Restaurant 06.02.12, 15:25
          Dokładnie tak! wydaje mi się to bardzo ciekawy sposób na poznawanie nowych ludzi.

          Widząc poniższy wpis, dodam jeszcze :), że nie jest to oznaką prowadzenie monotonnego życia, a wręcz przeciwnie - potrzebą, żeby pojawiał się w nim cały czas ktoś nowy, świeży, z innymi poglądami na świat :D
          • miss_coco Re: Anti Restaurant 08.02.12, 10:18
            Dokladnie. Podobno jestesmy goscinnym narodem, a tak sceptycznie podchodzimy, wnioskujac po reakcjach, do tego pomyslu... Zgadzam sie, ze trzeba miec odpowiednie lokum, warunki no i odwage jakas tez, zeby wpuscic nieznanych ludzi do siebie, w swoj jednak intymny swiat, ale przeciez chodzi nie tylko o dawanie.
            Moi brytyjscy znajomi, kiedy przyjechali do Brukseli i nie mogli na poczatku znalezc pracy, zalozyli cos takiego. Trzeba przyznac, ze dosyc dobrze gotowali, ale to nie byla jakas wyszukana kuchnia, raczej wieczory tematyczne wokol jakichs produktow lub kuchni swiata. W ten sposob chcieli poznac nowych ludzi tu na miejscu, bo sami nikogo nie znali. Przy okazji byla to jakas okazja do zarobienia paru groszy. Zainteresowanie bylo spore, bo okazalo sie, ze jest zapotrzebowanie na takie spotkania szczegolnie wsrod ekspatow.
            Dzisiaj maja juz regularna prace i porzucili niestety organizowanie kolacji.
    • lashqueen Re: Anti Restaurant 04.02.12, 13:00
      Trzeba mieć nie po kolei w głowie albo wieść bardzo monotonne, nudne życie, żeby chcieć zapraszać do domu przypadkowych nieznajomych z internetu. A wypady do restauracji to dla mnie wielka przyjemność i nie wyobrażam sobie bez nich życia.
      • mhr2 wiesz dlaczego?, nie wiec sie zastanow co piszesz 04.02.12, 13:05
        lashqueen napisała:

        > Trzeba mieć nie po kolei w głowie albo wieść bardzo monotonne, nudne życie, żeb
        > y chcieć zapraszać do domu przypadkowych nieznajomych z internetu.
      • cmentarna.polka Re: Anti Restaurant 04.02.12, 15:50
        alo nie byc toba po prostu
      • izabelski Re: Anti Restaurant 06.02.12, 23:31
        lashqueen chyba nawet nie przeczytalas o co w tej inicjatywie chodzi

        to sa wlasnie restauracje domowe a nie zapraszanie obcych z internetu do domu....
    • mhr2 po prostu jak gdzies sie idzie, to sie cos bierze 08.02.12, 10:37
      kufajka-walonkowa napisała:

      > kimer32 napisał:
      >
      > > przynieśc nalezy także butelke wina.

      czy to butelka dobrego wina, kwiaty, albo doniczka z ziolami
      nawet jak by kazdy przyniosl butelke wina, kto je otwiera?,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka