Gość: ewa
IP: *.dynamic.chello.pl
04.07.12, 19:15
Kiedyś a, a było to może 15 lat temu jadłam placek, który nazywał się agrestownik. Kupowaliśmy go w cukierni we Wrześni. Do dziś pamiętam ten smak.
Był to cieniutki placek/ chyba z kruchego ciasta/ , na tym ułożona masa agrestowa/gruba na ok.2cm/ i przykryte znowu cieniusieńkim ciastem. Całość była polana lukrem.
Chciałabym upiec coś podobnego, ale nie mogę znaleźć przepisu. Chodzi mi głównie o ten agrest. Miał on konsystencję podobną do szarlotki. Próbowałam zrobić, ale owoce po zagotowaniu puszczają tyle soku, że absolutnie nie nadaje się to do ciasta.
Może macie pomysł jak zrobić taki agrestownik?