Dodaj do ulubionych

znak zodiaku określa podejscie do jedzenia

12.08.04, 08:00
wzorem postu o życiu sprawdźmy moze czy nasze znaki zodiaku określają nasz
stosunek do jedzenia
ja jestem wodniczką i najbardziej lubię robić potrawy ekscentryczne i
nowatorskie, ciągle szukam nowych rozwiązań i odchodzę od schematów (co by
sie z moim znakiem zodiaku zgadzało)
co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • zazdrosny_maz skorpion 12.08.04, 08:07
      nigdy dokładnie wg przepisu, wszelkie wynalazki (no prawie) i najchętniej na
      noc.
      uwielbiam makarony, warzywka i słodycze
      • ewa_z_drzewa PANNA 12.08.04, 08:14
        Kolorowo, lekko i zdrowo. Głównie warzywa i owoce. Kulinarne klimaty
        śródziemnomorskie. Bez mięsa. Eksperymenty jak najbardziej. Nie przepadam za
        słodyczami (może oprócz lodów ;)) i wolę od nich zdeeecydowanie owoce.
        Generalnie - komponowanie i spożywanie posiłków jest frajdą.
        • karmilla Re: PANNA 12.08.04, 08:44
          znam jednego Pannę o jakby zdecydowanie odmiennym podejściu do jedzenia. Tak
          więc może to kwestia nie tylko znaku ale i płci? ;-)

          Ja: Koziorożec
          Lubię praktycznie wszystko byleby było dobrze doprawione. Staram się z góry nie
          zakładać że coś jest niejadalne, bo już kilkakrotnie musiałam weryfikować swoje
          poglądy. Kocham słodycze i kawę. Poza tym lubie zarówno kulinarne eksperymenty
          jak i potrawy tradycyjne. I zarówno sery, jak i mięsa owoce, jak i warzywa. I
          nie definiuję mojej ulubionej potrawy jako podanej pod nos. Najbardziej mi
          smakuje to co robię sama - pewnie dlatego że sama najlepiej wiem czego chcę.
          I lubie jedzeni eładnie podane, ale nie jest to wymóg bezwzględny.
          • maniaczytania Re: PANNA 12.08.04, 10:49
            ha,ha, musialam sie usmiechnac, bo tez jestem Koziorozcem i moglabym powtorzyc
            za Karmilla slowo w slowo :)

            Aha, i moj tata jest Panna i moze to rzeczywiscie zalezy od plci?
            • karmilla Re: PANNA 12.08.04, 11:31
              maniaczytania napisała:

              > Aha, i moj tata jest Panna i moze to rzeczywiscie zalezy od plci?
              i tez jeśli chodzi o jedzenie to tradycjonalista do bólu? i ze wszystkich
              warzyw najbardizej lubi schabowego, ale jak musi, to jakiegoś wynalazku
              spróbuje (by z radośćą wrócić do sztukmięsa)?
              • maniaczytania Re: PANNA 12.08.04, 11:47
                dokladnie tak, hi, hi
                za to mama i siostra (obie Raczki) lubia eksperymentowac i to bardzo, obydwie
                za miesem nie przepadaja, siostra je tylko drob i to tylko biale mieso, ryb tez
                nie lubia, tak samo slodyczy, za to uwielbiaja warzywa pod roznymi postaciami
        • Gość: panienka z okienka Re: PANNA IP: *.pl / *.77.classcom.pl 12.08.04, 17:31
          >Kolorowo, lekko i zdrowo. Głównie warzywa i owoce. Kulinarne klimaty
          >śródziemnomorskie. Bez mięsa. Eksperymenty jak najbardziej. Nie przepadam za
          >słodyczami (może oprócz lodów ;)) i wolę od nich zdeeecydowanie owoce.
          >Generalnie - komponowanie i spożywanie posiłków jest frajdą.


          jestem panna i w sumie nasze gusta kulinarne sa w 99% zgodne... tyle ze ja
          miesa nie wykluczam;) slodycze bee - szczegolnie czekolada strasznie mnie
          mdli...
    • Gość: byk Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia IP: *.chello.pl 12.08.04, 08:24
      musi pięknie pachnieć i być łądnie podane, niezbyt ciężkie, najlepiej o wielu
      przenikajacych sie nutach smakowych odkrywanych jedna po drugiej. Koniecznie
      owoce, uwielbiam też chleb we wszelkich odmianach i rozmaitego pochodzenia oraz
      róznych narodowości.
      • babeczkaa Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 12.08.04, 09:21
        Ja jestem Bykiem i kiedy czytałam to co tu napisał byk to wypisz wymaluj cała ja, uwielbiam jak jest ładnie podane,ładnie pachnie i uwielbiam chleb (w moim mieście jest taka piekarnia, że ho ho) nie moge sobie chlebka odmówić, mniam.
        Pozdrwoionka,
        B.
        PS. Byki piszcie jak u Was jest z upodobaniami kulinarnymi :)
        • qubraq Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 13.08.04, 11:39
          babeczkaa napisała:

          > Ja jestem Bykiem i kiedy czytałam to co tu napisał byk to wypisz wymaluj cała
          > ja, uwielbiam jak jest ładnie podane,ładnie pachnie i uwielbiam chleb (w moim
          > mieście jest taka piekarnia, że ho ho) nie moge sobie chlebka odmówić, mniam.
          > Pozdrwoionka,
          > B.
          > PS. Byki piszcie jak u Was jest z upodobaniami kulinarnymi :)

          No ja jestem spod Byka ale jakie to ma znaczenie, Babeczko, dziewczyno miła,
          rozumiem, że lubisz się w bawić w horoskopy, astrologię i te wszystkie babskie
          czary-mary ale przecież doskonale wiesz że to wszystko to lipa. Pewnie Ci
          strasznie podpadam, co?
          Andrzej
          • babeczkaa Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 16.08.04, 08:34
            nie podpadasz mi, to jest jeden z wielu wątków na tym forum i tak jak wiele innych osób zabrałam na nim głos, po prostu, wcale nie jestem zatwardziałą fanką horoskopów :) co więcej nawet nie czytam horoskopów, miły chłopcze (skoro ja miła dziewczyna:)
    • pocztufka Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 12.08.04, 08:44
      poluję
      pożeram
      lenichuję
      • angieblue26 Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 12.08.04, 09:10
        to lwica jestes :-)
        • szycha80 Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 12.08.04, 09:38
          mam ascendent w lwie, hihi
    • Gość: kohol Ryby IP: *.crowley.pl 12.08.04, 10:16
      Pewnie jestem nietypowa jak zwykle ;)
      Lubię różne rzeczy świeże, pieczone i smażone - gotowane zwykle dla mnie są
      za "mdłe". Prawie nigdy nie gotuję 100% zgodnie z przepisem. Jak już się biorę
      do gotowania, to przygotowuję "podwójne proporcje" - dużo, dużo, dużo. Nie
      lubię słodyczy, uwielbiem sery (żółte, pleśniowe, topione, białe, wędzone,
      owcze, wszystkie), kefiry i pomidory.
      • Gość: Cynamoon Re: Skorpion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 10:37
        Ja podobnie jak Zazdrosny Maz, tez Skorpion : -)))
        I to samo: makarony, warzywa i slodycze oraz totalna improwizacja- wynalazki
        bez przepisu ;-)
        Ale wole jesc w dzien niz na nocy

        i jeszcze serce mi rosnie jak patrze na:
        pomidory
        baklazany
        sery typu blue
        oliwki
        krewetki
        lososia wedzonego
        tlusty bialy ser
        bulki z ziarenkami
        rozne oliwy i oleje
        wino
        i piwo
        i inne takie...
        • zazdrosny_maz Re: Skorpion 12.08.04, 11:50
          > i jeszcze serce mi rosnie jak patrze na:
          > pomidory oooo tak
          > baklazany tak
          > sery typu blue taaaak
          > oliwki nieee
          > krewetki tak
          > lososia wedzonego oj tak
          > tlusty bialy ser srednio
          > bulki z ziarenkami bardzo
          > rozne oliwy i oleje tak
          > wino tak, tak i winko i martini i gin i tak dalej
          > i piwo
          > i inne takie...

          lody smietankowe i waniliowe i karmelowe i orzechowe i tyle z lodów
          • Gość: monia Strzelec IP: *.tele2.pl 12.08.04, 12:33
            A ja jako typowa łowczyni uwielbiam to co sobie upoluje w roznych sklepikach.
            Lubie podrozowac i próbowac nowych smakow. Najbardziej jednak lubie sprawdzac
            jak i gdzie ludzie przygotowuja makarony i kluchy, bo dla mnie jest to PODSTAWA
            zywieniowa, bez kluchow jak bez wody nie moge zyc.

            Bardzo lubie gotowac i uwielbiam gosci, te ich miny i zachwyty, proces
            przygotowawczy i efekt koncowy, pieknie nakryty stol (tu popis dla mojej
            artystycznej duszy) rozne wymysle sposoby podawania potraw. Zupe podaje w
            bochnach chleba, salatki np. w lodkach zrobionych z lisci kapusty, improwizacja
            w kuchni to moj zywiol.

            Lubie tez bardzo owoce i warzywa, nie toleruje slodyczy w duzych ilosciach.
            Slodkie jedzienie raz na 2 miesiace mi sie zdarzy. Jestem w stanie gotowac
            sobie obiad o 22 zeby zaniesc go potem do pracy i wcinac to co naprawde dobre;-)
            • Gość: 100 Re: Strzelec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:16
              Zaczęłam czytać ten wątek z przymrużeniem oka , póki nie trafiłam na Twój
              wpis :)) Też jestem strzelcem i artystyczną duszą , a w kuchni bardzo się to
              przydaje . No , i te słodycze - raz na dwa miesiące ! Wierzyć się nie chce :)))
            • lomas Re: Strzelec -ale lubiący słodycze 12.08.04, 21:21
              I cała prawda o mnie:
              -nie jem zwierząt każdych
              -oprócz tego jem wszystko
              -przepisy no cóż delikatnie mówiąc mam w głębokim poważaniu, choć namiętnie
              czytam a później i tak po swojemu
              -życia bez makaronu, bazylii, czosnku, rozmarynu, tymianku, oliwek , rodziny
              Cucurbitaceae ( dyniowate ), pomidorów serów , awokado,chleba, czekolady
              mlecznej i lodów i szarlotki i cynamonu to ja sobie nie wyobrażam
              -gotować i eksperymentować bardzo bardzo lubię, nawet tylko dla siebie choć
              oczywiście wszystkie te zachwyty karmionych mile są widziane i potrafię
              ugotować coś dla całego prawie batalionu ( ach zajęcia terenowe na studiach )
              -głowna pora aktywności kulinarnej -noc najchętniej
              -kuchenna bałaganiara jak gotuję kuchnia jak po tajfunie a nawet dwóch wygląda :
              (
              Oj sie rozpisałam chyba więc to na tyle więcej grzechów nie pamiętam
              Pozdrawiam
              -
              Nie dziw sie jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho
              wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś
              ślad pogody.
              • lomas Re: Strzelec -ale lubiący słodycze 12.08.04, 21:39
                no i uwielbiam szpinak jak mogłam go nie dodać do listy niezbędników życiowych
                • kociamama Waga, a podpisuje sie pod przedmowca 13.08.04, 10:42
                  Prawie calkowice. Nie przepadam za serami i nabialem generalnie. Ale slodycze
                  wcinam czekolada mleczna ciagle mnie kusi, lody nie za bardzo, ale reszta
                  wszystko sie zgadza (o szpinaku, avocado, nie zjadaniu braci mniejszych,
                  gotowaniu po nocy, balaganieniu w kuchni (brrr, kto to potem posprzata),
                  maniakalnym czytaniu przepiswo, ale nie trzymania sie ich w ogole podczas
                  kucharzenia itd...)

                  POzdrawiam cieplutko,
                  KOciamama.
                  • lomas Re: Waga, a podpisuje sie pod przedmowca 13.08.04, 22:09
                    A po mnie sprząta siostra :) szczęściara jestem
          • Gość: Cynamoon Re: Skorpion. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 13:11
            Lody uwielbiam grejfrutowe, pomaranczowe, cytrynowe

            oraz orzechowe ( z wloskich orzechow, migdalow ziemnych albo pistacji)
            bakaliowe i sultanskie oraz alkoholizowane

            ;-)
        • saba76 Re: Skorpion 12.08.04, 13:43
          ja lubie "twozyć nowe przepisy ,np miksuje przepis teścioweij i mojej mamy na
          coś tam i twoze swoj
          lubie malo soli ale za to inne przyprawy,czosnek,bazylie,oregano,.....
          słodycze to moja zguba szczegolnie czekolada mleczna
          makaron,ryz-malo zimnakow
          wszystkie zielone warzywa,oraz pomidory
          ser zołty
          a ostatnio mam smaka na nabiał-jogurty(mniam banAnowe)
      • Gość: m. Re: Ryby IP: 62.233.139.* 12.08.04, 16:25
        i pewnie lubisz byc nietypowa, co?
        jak zwykle oczywiście.
        • Gość: kohol Re: Ryby IP: *.crowley.pl 12.08.04, 16:47
          Nie, zwykle jestem zupełnie normalna :)
          Tylko jeżeli chodzi o znak zodiaku - przeważnie mam inaczej niz reszta osób
          spod znaku Ryb, więc od razu uprzedzam, że jestem w swoich preferencjach
          zapewne nietypowa :)
      • Gość: panienka Re: Ryby IP: *.pl / *.77.classcom.pl 12.08.04, 22:06
        moja polowica spod znaku ryb je strasznie duzo (przy czym jest jakis
        przepadlisty bo nie ma ani grama tluszczu - a moze to przez plywanie - w koncu
        jak ryba namietnie uprawia plywanie) i to najchetniej fast-foody... hamburgery,
        hot-dogi, frytki... a jak nie fast-food to musi byc tlusto... schaboszczaki
        obowiazkowe... nio i jest pizzo-maniakiem
    • narysuj.mi.baranka Cos w tym jest :) 12.08.04, 12:25
      Lubie diete monotonna, nie znosze gotowac:)
    • dodwig2 LEW 12.08.04, 12:41
      Uwielbiam słońce i ciepło, kolory słońca - pomarańcze, żółcie: również jedzonko
      lubię ciepłe (nie znoszę chłodników, nie przepadam za lodami, jogurtami), lubię
      jak mnie chwalą za to co ugotuję, lubię gotować i patrzeć jak ludziskom
      smakuje,
      • pireneje Re: Bliżnieta 12.08.04, 13:03
        ja lubię gotować i piec ale robię to tylko wtedy, kiedy mam dla kogo te cuda
        tworzyć,
        podobnie jest z jedzeniem. Jako towarzystki Blizniak najbardziej nie lubię
        jadać sama.
    • Gość: magggie Baran i Rak IP: *.energis.pl 12.08.04, 16:48
      Ja uwielbiam kluchy, makarony i wszystko co z tym ma jakikolwiek związek. I
      sosy do tego. Nie przepadam za mięsem, ale od czasu do czasu je jadam.
      Uwielbiam pomidory pod każdą postacią, oprócz ketchupu. Owoce lubię, ale bez
      przesady. Bardzo lubię lody i bitą śmietanę.
      A mój narzeczony - Rak - mięcho, mięcho, mięcho. Jest typowym mięsożercą.
      Warzywa lubi, owoce także. Nie przepada za słodyczami.
      • maniaczytania Re: Baran i Rak 12.08.04, 16:55
        Hmm, to chyba jednak plec jest tez wazna.
        Moj maz spod znaku Barana kluch nie cierpi, a mieso i owszem jak najbardziej. A
        ze slodyczy to najbardziej lubi sledzie :)))
        Za to jak pisalam wyzej, mama i siostra, obie spod Raka miesa nie lubia,
        siostra poza bialym miesem z drobiu nie jada zadnego innego.
        • hania55 Re: Baran i Rak 12.08.04, 17:14
          Ja, raczek, mięsa też jem niewiele. Tzn. lubię, ale rzadko jadam. Latem nie jem
          prawie wcale. Bardzo lubię ryby, owoce morza, warzywa, owoce, kluchy, ryż,
          dobre pieczywo. Ze słodyczy - dobre ciasta i czekoladę.
          • Gość: Cynamoon Re: Rak i Lew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:26
            Moja mama tez jest rak i ona moglaby cale zycie odzywiac sie tylko i wylacznie
            papryka i pomidorami na razowym chlebie z gruba warstwa masla.
            Oprocz tego kocha pikantne.
            Np. wegierskie gulasze lub lecza, ale takie, ze jezyk i gardlo wypalaja...
            miesa tez nie lubi
            lubi za to wszelkie nowinki w moim wykonaniu, np. kasza jeczmienna z cynamonem,
            rodzynkami, i chilii podawana w wydrazonych zielonych ogorkach i zapieczona. I
            wszelakie mieszanki warzywne, byle byly grubo posypane ostra papryka. Ale jak
            ja gotuje, to sie zawsze gorszy: przeciez tak sie nie dodaje, tak sie nie robi,
            nie laczy, nie do takiej temperatury sie wklada itp...
            ale jest fanka mojej kuchni mimo wszystko!

            A moj ojciec jest lew i odzywia sie obrzydliwie!
            Na sniadania bialy ser i dzem (to jeszcze rozumeim)albo drozdzowka.
            Na obiad najchetniej by jadl codziennie zupe mleczna z rozgotowanym makaronem
            albo (sic!) kartoflami
            wzgledanie owocowa
            na drugie rozgotowany do obrzydliwosci makaron (taki az napuchniety i
            pobielaly, bleeee) z bialym serem i cukrem i smietana
            i tak w kolko.
            Dla niego wszystko jest zawsze niedogotowane i za ostre.
            mama zawsze wyjmuje makaron i wszuysko dla innych w normalnym momencie a dla
            ojca rozgotowuje, bo inaczej zrzedzi.
            Fuj, ak tak mozna!? :-)))
            Czy kazdy Lew jest taki???
            • hania55 Re: Rak i Lew 12.08.04, 18:06
              Nie, nie każdy. Znam 3 lwy, które lubią dobrze zjeść i sami dobrze gotują. Mój
              tata (rak, tak jak ja) też się straszliwie odżywia. Mógłby ciągle jeść zupy,
              mięso z kartoflami albo kluskami albo kaszą, chleb z różnymi wędlinami, itd. No
              i ma różne ciekawe pomysły na dietę, np. nie zje wątróbki ani ozorków, bo to
              cholesterol, za to oporządzi pół kilo salcesonu, szynki, białej kiełbasy albo
              pasztetu i wtedy to jest dobry cholesterol. Na śniadanie zje owsiankę (i
              każdemu opowiada, że się zdrowo odżywia, bo je owsiankę na chudym mleku), ale
              na deser sobie skroi pół bochna chleba z różnymi wędlinami lub mięsiwami (o tym
              już nie wspomina). Ech, tak to te znaki zodiaku się mają do upodobań
              kulinarnych ;-)
            • dodwig2 Re: Rak i Lew 13.08.04, 09:08
              Jakiś nietypowy tem LEW, ja sama jestem lwicą i mam sporo znajomych spod tego
              znaku, ale oni (ja również) wprost celebrują jedzenie i gotowanie.
            • czuszkaa Re: Rak 13.08.04, 10:13
              zgadzam się ze wszysktim co napisano wyżej na temat Raczków. ja tez sie do nich
              zaliczam i tez uwielbiam warzywa-kalafior, brokuły, papryke, pomidory...obecnie
              wałkuje non stop temat cukinii i lecza!
              poza tym szaleję za makaronami,lubię słodycze (nawet bardzo-zwłaszcza ciasta bo
              czekolade niespecjalnie)
              a mięso-tylko białe i ryby.
    • Gość: hogata Panna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:43
      lubie generalnie wszystko, warzywa, makarony, pierogi, mięsiwo wszelkiego
      rodzaju, uwielbiam słodycze, szczegolnie ciasta i ciasteczka i lody, ale za
      czekoladą nie przepadam, owoce,owoce,owoce
      uwielbiam gotować, dusić,piec, robić przetwory
      i lubię eksperymentować ale z czymś co znam, nowe rzeczy wg przepisu...
    • solek_2 Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia 12.08.04, 17:53
      ja też jestem wodniczką i rzadko zdarza mi się zrobic cos tak jak jest w
      przepisie. Dodaję, eksperymentuję lubie próbować nowych potraw.A to że raki nie
      lubią mięsa? Moje czeroletnie dziecko może kilka razy w życiu miało mięso w
      ustach. Wyczuje nawet takie zmiksowane jak dla niemowlaka w zupie. No i nie
      miałam pojęcia że ma to związek z jego znakiem zodiaku!;)
      • Gość: Marghe_72 Re: waga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 18:17
        eksperymentuję, kombinuję, mieszam choć przyznam,ze do super odwaznych nie
        należę.
        Kocham jesc.
        Lubię gotować.

        Tyję;)))

        m.
        • Gość: marcia.m Re: waga IP: *.ibs.com.pl 13.08.04, 09:06
          Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

          > eksperymentuję, kombinuję, mieszam choć przyznam,ze do super odwaznych nie
          > należę.

          tak samo :)
          i jeszcze musi ladnie wygladac.
          potem juz odwrotnie: kocham gotowac, jesc lubie. i nie tyje, ale to juz nie od
          znaku zodiaku zalezy raczej :).
    • Gość: figa Re: znak zodiaku określa podejscie do jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 20:19
      SKORPION
      Lubie gotowac dla gromady
      Lubie podrozowac , poznawac nowe smaki
      Nie lubie nabialu
      Kocham czekoladki
      Faluje - albo co dzien rewelacja albo ze dwa tygodnie program minimum
      (np. pierogi z budki - nie bede sie wypierac)
      glowny przewodnik - nos!
      zapach jest dla mnie na pierwszym miejscu
      potem smak , potem kolor
      jestem niezla w praktyce( lata wprawy) ale......w teorii!!! mistrzostwo
      czego ja juz nie wymyslilam , co to ugotuje niebawem!! ludzie!!!
      az sama sie boje!!
      • Gość: Gocha Panna i Koziorożec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 21:41
        ja jestem Panną i lubię eksperymenty kulinarne, słodycze - wszelkie ale
        najbardziej te czekoladowe :)
        Lubię gotować, wymyślać różne dania i jadam prawie wszystko - nie przepadam za
        owocami morza.
        Natomiast mój mąż Koziorożec - nie lubi eksperymantów, warzyw. Musi być kawał
        mięcha bo inaczej to nie obiad. Jak idziemy do knajpy to zawsze marudzi, że nie
        będzie zamawiał czegoś czego nie zna bo nie chce się rozczarować - po prostu nie
        zje. Ciężki przypadek.
        • Gość: Hela Koziorożec IP: *.bb.online.no 13.08.04, 01:55
          Ja koziorozec, lubie eksperymentowac, wymyslac i probowac nowosci, chodzoc do
          knajp z nieznanym mi wczesniej zarciem. Lubie czosnek, we wszystkim na co
          przyzwoitosc mi pozwala go dodac.Uwielbiam kawe, slodycze moglabym jesc tonami,
          gdyby moj system ostrzegawczy nie zapalal racjonalnej lampki. Nie lubie
          zielonej salaty ze smietana, botwinki i frytek, no i karpia.
          Nie znosze potraw mdlych, bleee.
        • Gość: VERUSIA99 Re: Panna i Koziorożec IP: 170.134.133.* 15.08.04, 21:35
          tO MOZE DLATEGO ZE FACET, BO JA UWIELBIAM NOWE PRZEPISY MIESO JARZYNY OWOCE\ALE
          MUSZA BYC DOSKONALEJ KATEGORII. GOWNA NIE JADAM
    • Gość: mooncake Re: Skorpion IP: *.netvigator.com 13.08.04, 07:11
      Najchetniej jadam w restauracjach, nie lubie monotonii.
      Ulubione kuchnie to chinska i tajska, przygotowanie dan domowym sposobem wymaga
      zbyt duzo zachodu.

      Zgadzam sie z figa prawie w 100%, wyjatki - przeraza mnie gotowanie dla gromady
      i jedzenie z budek albo straganow.
      Tez wszystko wacham:)))), czasem ludzie patrza na mnie podejrzliwie...

      --------------
      figa
      SKORPION
      Lubie gotowac dla gromady
      Lubie podrozowac , poznawac nowe smaki
      Nie lubie nabialu
      Kocham czekoladki
      Faluje - albo co dzien rewelacja albo ze dwa tygodnie program minimum
      (np. pierogi z budki - nie bede sie wypierac)
      glowny przewodnik - nos!
      zapach jest dla mnie na pierwszym miejscu
      potem smak , potem kolor
      jestem niezla w praktyce( lata wprawy) ale......w teorii!!! mistrzostwo
      czego ja juz nie wymyslilam , co to ugotuje niebawem!! ludzie!!!
      az sama sie boje!!
    • quba bliżnieta 13.08.04, 07:59
      szycha80 napisała:

      > wzorem postu o życiu sprawdźmy moze czy nasze znaki zodiaku określają nasz
      > stosunek do jedzenia
      > ja jestem wodniczką i najbardziej lubię robić potrawy ekscentryczne i
      > nowatorskie, ciągle szukam nowych rozwiązań i odchodzę od schematów (co by
      > sie z moim znakiem zodiaku zgadzało)
      > co Wy na to?




      ja bliznięta - uwielbiam gotowc i jesc dobre rzeczy
      a mój mąż skorpion i chociaz nie ma czasu na gotowanie to czasem mi pomaga ale
      na pewno lubi zjadać to co ja upichce
      pozdrówka
      • Gość: kiwi Re: bliżnieta IP: *.chello.pl 13.08.04, 08:46
        Znam bliźniaczkę, która nie umie ugotować nic, z wyjątkiem paskudnego risotto,
        choć sporo się udziela w kuchni pod kierownictwem mamy i... córci. Co do
        upodobań - dość dziwacznie, wydaje mi się, ze co innego lubi a co innego
        pokazuje, jakby wymyśliła sobie, że to będzie tak "elegancko" jak ona będzie
        lubiła cośtam a nie lubiła czegoś innego. Ale z pewnością na zabój kocha żółty
        ser. Bez wzajemności, bo jej szkodzi.
        • Gość: Cynamoon Re: bliżnieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 09:24
          Moj maz,Blizniak ( z ktorym sie zreszta rozstalam)
          najbardziej lubil hamburgery z macdonalanda i mrozone pizze ze sklepu
          plus rozgotowana kuchnia mamusi
          I wkurzalo go ,ze ja gotuje (!)
          Sam jakby mogl, kupowalby w sklepie rozkrojone bulki a nawet juz posmarowane,
          bo nie znosil jakiegokolwiek przyzadzania jedzenia. Jezeli trzeba bylo ubrudzic
          2 noze zeby cos przyzadzic to wolal chodzic glodny.
          Mial zwyczaj jadac raz lub dwa na dobe

          No, zdarzaly mu sie w zyciu jasniejsze chwile, bedac za granica lubli kuchnie
          hinduska a nade wszystko malze, ale jak wracal, znowu mcdonald.

          • Gość: birke Re: bliżnieta IP: 217.78.10.* 13.08.04, 20:15
            jestem bliźniakiem, uwielbiam gotowac (ale musze miec dla kogo, bo nic tak mi
            nie poprawia samopoczucia jak rozplywajacy sie w zachwytach znajomi i rodzina) i
            uwielbiam jesc.Zamiast miesa (ktore jadam okazjonalnie) zdecydowanie bardziej
            wole warzywka (zwlaszcza ziemniaczki), choc bardziej w roznych formach
            jednogarnkowych (leczo, bigos, gulasze;) niz surowki.lubie ryz i makarony chyba
            na rowni. nie pijam sokow warzywnych (brrr)i nie jadam owocow morza w ogole
            (brrrrrr;), lubie bardzo owoce, choc nie przepadam za arbuzami i melonami (a
            co;).uwielbiam slodycze, ciastka, ciasta, buleczki, chlebek, natomiast na lody
            musze miec wyrazna ochote;)(ulubione:jogurtowe ale tylko te kupowane we
            wloszech, czasem waniliowe, najchetniej z polewami karmelowymi, orzeszkami
            itd.).Jestem osoba zdecydowanie nabialowa: sery, sery, sery, wszystkie:),
            wedline jadam okazjonalnie w duzych ilosciach, a potem dwa miesiace mam spokoj;)
            lubie jesc, gotowac, czytac o jedzeniu, ogladac obrazki z jedzeniem, ukladac
            jadlospisy na rozne okazje, wyprobowywac przepisy.
            i tyle, a teraz pedze do kuchni, bo wlasnie gotuje bigosik, mam jeszcze piec
            razowy chlebek i drozdzowa szarlotke, bo jutro przyjaciele przyjezdzaja:)
            pozdr. z irlandii:)
      • Gość: Ela Re: bliżnieta IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 13.08.04, 20:55
        Moj maz bliznieta - do gotowania on jest skarb (a do majsterkowania pieklo -
        jest rownowaga w przyrodzie ...), on kolacje robi na ogol a ja od czasu do
        czasu. Dis wlasnie byly andouillettes (takie kielbaski z podrobow, specjalnosc
        francuska) z sosem na bialym winie, i kartofelki w skorupkach "na parze". Potem
        kozi ser. Banany na rumie ja zrobilam.
      • lika13 Quba! 14.08.04, 14:17
        To masz jak ja!Ja Bliźnieta,On Skorpion!
        Lubię wszystkie eksperymenty.Lubię jeść dla przyjemności jedzenia,nie dla
        zaspokojenia głodu.Nie znoszę monotonii.Zawsze wypróbowuję nowe przepisy,które
        mi podpasowały.Wolę się natyrać nad jakąś potrawą niż zjeść schabowego z
        kapustą.
        Lubię mięso,warzywa,owoce,sery(barrrdzo)
        Sama nie modyfikuję przepisów.
        • quba Re: Quba! 16.08.04, 07:16
          lika13 napisała:

          > To masz jak ja!Ja Bliźnieta,On Skorpion!
          > Lubię wszystkie eksperymenty.Lubię jeść dla przyjemności jedzenia,nie dla
          > zaspokojenia głodu.Nie znoszę monotonii.Zawsze wypróbowuję nowe
          przepisy,które
          > mi podpasowały.Wolę się natyrać nad jakąś potrawą niż zjeść schabowego z
          > kapustą.
          > Lubię mięso,warzywa,owoce,sery(barrrdzo)
          > Sama nie modyfikuję przepisów.



          JA TEZ !!!!
          MAMY TAKUTKO SAMIUTKO !!!
          POZDRAWIAM CIE SERDECZNIE BLIZNIACZO !!!
          quba
    • coralin Re: Baran 14.08.04, 15:01
      Lubię ostre potrawy i bardzo aromatyczne. Nie boję się jeść nowych,
      egzotycznych rzeczy (ale np.w Afryce Środkowej nie byłam wiec moze to być mało
      miarodajne:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka