Dodaj do ulubionych

zakwas buraczany - problem

IP: *.res.pl 14.12.13, 09:13
Zrobiłam pierwszy zakwas buraczany, wyszedł fajny, mocny.. Zrobiłam barszcz a część zakwasu odłożyłam do słoiczka, zostawiłam w lodówce... i zapomniałam. Tak sobie stoi już 6 tygodni. Czy nadaje się na zaczyn do nowego zakwasu? Mogę zrobić od początku ale po pierwsze musiałabym użyć więcej soli a po drugie nie wiem czy zdąży się ukisić do Wigilii :( Czy ktoś może doradzić? Czy ten zakwas 6 tygodniowy jest ok na zaczyn?
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: zakwas buraczany - problem 14.12.13, 10:30
      O mamo! przeciez ten 6-ciotygodniowy jest calkiem dobry, moj ostatni zakwas stal w kodowce 3 miesiące; a poco zaczyn? normalnie ukiś jeszcze dziś - tak ja to wielokrotnir pisalem - buraki i czosnek bez chleba - 4 dni i jest swiezy zakwas buraczany! nie kombinuj nadmiernie... :-) smacznego! :-)
    • joana.mz Re: zakwas buraczany - problem 14.12.13, 10:47
      kiszę za każdym razem od początku, nie dodaję zakwasu. Natomiast kiszę takie ilości, że zawsze mam kilka słoiczków w lodówce i one stoją sobie tygodniami... nic się nie psuje.
    • Gość: crea Re: zakwas buraczany - problem IP: *.res.pl 14.12.13, 12:16
      a jakie proporcje soli dajecie? Bo w moim przypisie jest 1 łyżka soli na 1,5 litra wody jeśli jest wcześniejszy "zaczyn" i 2 łyżki jeśli nie ma ;> i właśnie wychodzi trochę za słony
      • kuchniazone Re: zakwas buraczany - problem 14.12.13, 14:09
        no właśnie jak robicie? u nas w domu buraki zalewa się ciepłą, przegotowaną wodą ,nakrywa szmatką/płótnem/gazą i odstawia w ciepłe miejsce na ok 3 dni, w tym czasie będzie się robić szumowina na wierzchu, trzeba to zbierać, bo 3 dniach zlewa do butelek zakwas, zakręca i trzyma w temperaturze pokojowej, a te buraki które zostały w słoju zalewa ponownie ciepłą, przegotowaną wodą i znowu stawia na 3-4 dni, potem zlewa i miesza z zakwasem, który był zlany jako pierwszy, żeby smakowo wyrównać
        w lodówce można stać długo ale zwykle do miesiąca wypijam jedną porcję

        a Wy widzę kisicie jakoś inaczej, jak robicie i jak zużywacie/ do czego?
        • buka007 Re: zakwas buraczany - problem 15.12.13, 16:39
          kuchniazone, a to fajny sposob na te ostatnie zlewki, bo zawsze pierwsze są do rozcienczania, a ostatnie to juz często słabizna, wykorzystam Twoj pomysł :-)
    • qubraq Re: zakwas buraczany - problem 14.12.13, 19:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=65466070&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=60016252&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=37106440&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=13429671&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=68837152&wv.x=1&v=2&s=0
      :-)
    • qubraq Re: zakwas buraczany - problem 14.12.13, 19:07
      i jeszcze niedawno:
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,131037303,131037303,barszcz_na_zakwasie_pytania.html
      • beata_ zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 03:22
        Czy zakwasi się w warunkach chłodniejszych niż temp. pokojowa?
        Zepsuje się (nie zrobi) czy potrzebuje więcej czasu?
        • qubraq Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 10:00
          Nie wiem, zawsze trzymalem sloj z kiszonymi buraki w kuchni na oknie;
          • beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 10:08
            qubraq napisał:

            > Nie wiem, zawsze trzymalem sloj z kiszonymi buraki w kuchni na oknie;

            Szkoda, że nie wiesz, bo na moje oko jesteś ekspertem...
            U mnie jest zimno wszędzie dopóki nie ogrzeję, jak wstanę rano :(
            • qubraq Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 14:51
              Beatko, dla Ciebie jestem gotów nastawic nastepne buraki i potrzymac je na balkonie gdzie temperatura sie waha wokół 2-3 stopni... :-)
              • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 14:57
                qubraq napisał:

                > Beatko, dla Ciebie jestem gotów nastawic nastepne buraki i potrzymac je na balkonie
                > gdzie temperatura sie waha wokół 2-3 stopni... :-)

                No to jednak spróbuję, bo przecież mi nie przywieziesz :-)))
                Wadera wprawdzie niżej mówi, że raczej się nie uda, ale w najgorszym wypadku wyleję...
                • wadera3 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 15:20
                  Wadera tak mówi, bo ani zakwas żytni, ani pszenny, ani buraczany nigdy się waderze nie udał jak było za chłodno, znaczy około 18-20 stopni.
                  Ale to może sprawa osobnicza;) ja przy 15 stopniach w domu umarłabym z zimna, więc i moje zakwasy takoż.
                  • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 15:37
                    > Wadera tak mówi, bo ani zakwas żytni, ani pszenny, ani buraczany nigdy się waderze
                    > nie udał jak było za chłodno, znaczy około 18-20 stopni.

                    Qubraq mówi, że się uda - więc jednak spróbuję (najwyżej wyleję i już)


                    > Ale to może sprawa osobnicza;) ja przy 15 stopniach w domu umarłabym z zimna,
                    > więc i moje zakwasy takoż.

                    Nie umarłabyś, wbrew pozorom - wierz mi! :-)
                    Ja zawsze byłam ciepłolubna, ale musiałam się jakoś przyzwyczaić. Ubieram się tylko bardzo ciepło i warstwowo, co może się nie udać w przypadku zakwasu... :-)
                    • wadera3 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 15:55
                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                      >
                      > Nie umarłabyś, wbrew pozorom - wierz mi! :-)
                      > Ja zawsze byłam ciepłolubna, ale musiałam się jakoś przyzwyczaić.
                      >Ubieram się tylko bardzo ciepło i warstwowo,

                      Przez trzy długie i straszne lata, mieszkałam u teściów(na szczęście byłych) na wsi, ja warszawianka od kaloryferów oderwana granatem, miałam się przyzwyczaić do tego, że 17 stopni w okolicy pieca a pewnie ze 14-15, w kącie pokoju, i pewnie ze 12 rano, to znakomita temperatura.
                      Nie udało się, moja ciepłolubność wzrastała z każdym rokiem.
                      I coś czego nie trawię, we własnym domu ustraiwać się grubo - cebulkowo. Sama myśl o tym, że zima i do wyjścia muszę się stroić i dokładać szmat, powoduje u mnie nerwowość.
                      W domu lubię bose stopy, leginsy i podkoszulkę zwaną dziś tiszertem. W wyjątkowo zimne dni, do kompletu skarpety frotte. I już.
                      • beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 16:07
                        wadera3 napisała:

                        > Przez trzy długie i straszne lata, mieszkałam u teściów (na szczęście byłych) na
                        > wsi, ja warszawianka od kaloryferów oderwana granatem, miałam się przyzwyczaić
                        > do tego, że 17 stopni w okolicy pieca a pewnie ze 14-15, w kącie pokoju, i pewnie
                        > ze 12 rano, to znakomita temperatura.

                        Kurde, też tak mam, ale nie mam wyjścia! :-)


                        > Nie udało się, moja ciepłolubność wzrastała z każdym rokiem.
                        > I coś czego nie trawię, we własnym domu ustraiwać się grubo - cebulkowo. Sama
                        > myśl o tym, że zima i do wyjścia muszę się stroić i dokładać szmat, powoduje
                        > u mnie nerwowość.

                        Hi-hi! Żeby było śmieszniej, ja się muszę do wyjścia ROZBIERAĆ i przebierać! :-)


                        > W domu lubię bose stopy, leginsy i podkoszulkę zwaną dziś tiszertem. W wyjątkowo
                        > zimne dni, do kompletu skarpety frotte. I już.


                        Bose stopy, to nie bardzo u mnie, ale cała reszta już tak. Tyle, że w DOMU - jak już tam bywam :-)
                    • buka007 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 16:36
                      Beato, zakwas kisii sie od czasow przed centralnym ogrzewaniem, wiec na pewno nic mu w zimnie nie będzie. zalej może ciepłą solanką i już. Ja własnie wczoraj nastawiłam kolejny zakwas buraczany, wg. Qubraka :-)
                      • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 17:15
                        buka007 napisała:

                        > Beato, zakwas kisii sie od czasow przed centralnym ogrzewaniem, wiec na pewno nic
                        > mu w zimnie nie będzie. zalej może ciepłą solanką i już. Ja własnie wczoraj
                        > nastawiłam kolejny zakwas buraczany, wg. Qubraka :-)

                        Po wpisach "za" zdecydowałam się i zrobię. Co wyjdzie, to się okaże - dam znać na pewno :-)
                        Nie będę dodawać kwasu spod ogórków, bo nie lubię w barszczu smaku czosnku - nawet pozornie "niewyczuwalnego" :-)
        • Gość: crea Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.res.pl 15.12.13, 10:34
          wydaje mi się, że się zrobi. niektórzy kiszą ogórki w beczce wkopanej w ziemie :) może to trochę dłużej potrwać ale na pewno się ukisi. ale też bez przesady, zbyt niska temperatura zatrzyma proces fermentacji. wiki podaje że najlepsza temperatura kiszenia to 15-20 stopni.
          • beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 10:49
            Znaczy ile czasu powinno się to kisić? Jak wstawię jutro, to do Świąt da radę?
            Chyba mam jednak mniej niż 15 stopni - nie mierzyłam, ale tak na (zimnego) nosa czuję...
            • mhr2 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 13:02
              beata_ napisała:

              > Chyba mam jednak mniej niż 15 stopni -

              masz racje to za malo bo w tej temp.moja piwnica to stoja juz gotowe produkty, dzisiaj wnioslam sloj kiszonych ogorkow, tylko podziwiac, szkoda ze smaku nie moge przeslac:)
              • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 14:19
                > masz racje to za malo bo w tej temp.moja piwnica to stoja juz gotowe produkty,
                > dzisiaj wnioslam sloj kiszonych ogorkow, tylko podziwiac, szkoda ze smaku nie
                > moge przeslac:)

                No to nie robię... Też żałuję, że przesłać się nie da :-)
                • Gość: crea Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.res.pl 15.12.13, 14:36
                  spróbuj - kilka buraków nie kosztuje majątek. najwyżej wylejesz, a nuż się uda :) ja z rozpędu zakisiłam dzisiaj jeszcze marchewki, a co!
                • mhr2 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 14:42
                  masz napewno cieplejsze pomieszczenia:)
                  • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 14:50
                    mhr2 napisała:

                    > masz napewno cieplejsze pomieszczenia:)

                    Tak się składa, że nie mam :-)
            • Gość: rotfl Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.szczecin.mm.pl 15.12.13, 14:44
              Aż będzie dobry. Nie potrafisz posmakować, czy jak?
        • wadera3 Re: zakwas buraczany - pytanie 15.12.13, 14:51
          Kiedy mam za chłodno w mieszkaniu - zakwas się nie udaje, psuje się, nie kiśnie(psuje się=śmierdzi).
          Na moje oko zakwas, żeby mieć szansę ukisnąć, powinien mieć ok 25 stopni (znaczy w pomieszczeniu) przynajmniej przez pierwsze2 doby.
          Jak czuję, że mu za chłodno, grzeję kuchnię gazem a zakwas stawiam obok kuchenki.
          • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 15:04
            Jednak spróbuję, chociaż mam za zimno...
            Qubraq jest gotów dla mnie nastawiać przy temp. 2-3 stopnie, więc... zobaczę co będzie.
            Chyba mam więcej niż te 2-3 stopnie, chociaż do 15 (a tym bardziej do 25 stopni) sporo mi brakuje :-)
            • Gość: iga Re: zakwas buraczany - pytanie IP: 80.50.238.* 15.12.13, 16:40
              Dodaj ze dwie łyżki wody z czegoś kiszonego np. ogórków. Załapie bakterie kwasu mlekowego. Może się uda.
              • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 17:30
                Gość portalu: iga napisał(a):

                > Dodaj ze dwie łyżki wody z czegoś kiszonego np. ogórków. Załapie bakterie kwasu
                > mlekowego. Może się uda.

                Nie dodam chyba, bo czosnek będzie mimo wszystko wyczuwalny - daję go do ogórków dużo, kopru też...
                Niestety dla mnie zakwas (i barszcz potem) musi mieć smak wyłącznie buraczano-rosołowy. Nie planuję go na Wigilię, więc postny nie musi być. Dlatego właśnie myślę o własnym zakwasie, bo kupne mają różne dodatki smakowe.
                • Gość: iga Re: zakwas buraczany - pytanie IP: 80.50.238.* 15.12.13, 18:38
                  Nie wróżę temu zakwasowi przyszłości. Czosnek nie tylko daje smak (dla mnie ok.) ale też zapobiega tworzeniu się pleśni. W tej temperaturze zakwas będzie stał długo zanim się wytworzą bakterie sprzyjające kiszeniu. Ale może się nie znam :).
                  Należę do opcji czosnkowej :).
                  • Gość: beata_ Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 18:47
                    Tak, jak mówiłam wyżej - spróbuję i najwyżej wyleję...
                    Uwielbiam czosnek prawie do wszystkiego, ale akurat NIE w czerwonym czystym barszczu z uszkami. :-)
                    W ogóle do jakiejkolwiek buraczanej zupy mi nie podchodzi.
                    • wadera3 Re: zakwas buraczany - pytanie 11.01.14, 12:57
                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                      > Tak, jak mówiłam wyżej - spróbuję i najwyżej wyleję...

                      Bardzo ciekawa jestem efektu.
                  • Gość: cre Re: zakwas buraczany - pytanie IP: *.res.pl 15.12.13, 20:11
                    czosnek w ilości jaką się zwykle dodaje do kiszenia barszczu nie może mieć żadnych właściwości antybakteryjnych :) z moich doświadczeń wynika, że pleśń powstaje kiedy chociaż malutka część buraka wystaje ponad solankę. co do temperatury powyżej 25 stopni - przy zwkwasie na chleb żytni się zgodzę, trzymam na kaloryferze i wtedy buzuje.. ale zakwas barszczany trzymałam na podłodze z dala od kaloryfera - temperatura raczej nie przekraczała 21 stopni i znakomicie się ukisił.
    • Gość: pytaniemam Re: zakwas buraczany - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.16, 16:19
      mam mały problem,w sobotę nastawiłam zakwas idziś rano zaczoł lekko pachniec "piwniczką";)............czy to sie bedzie nadawało?w smaku dobry,zapach czuć jak sie włoży nas do baniaka:),tak to jest ok
      • qubraq Re: zakwas buraczany - problem 14.12.16, 11:26
        Poczytaj co kika lat tu pisalem o zakwasie buraczanym ;-)
        A.
        • mmagi Re: zakwas buraczany - problem 15.12.16, 12:46
          ponieważ moj też tak lekko pachnie to poczytałam ale na ten temat nic nie znalazłam:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka