Gość: Liska
IP: 81.210.125.*
26.08.04, 16:35
Moi drodzy,
no muszę to napisać.
Zakochałam się w mojej machinie do chleba.
Może to jakieś zboczenie, piekę po 2 chleby dziennie i rozdaję sąsiadom.
Piekę, bo korci mnie, żeby wypróbować wszystkie programy i funkcje. A to
ciemna skórka, a to puszysty miąższ, a to pieczywo z oliwkami albo z serem. A
przed chwilą wyciągnęłam absolutny hit: bananowy chleb z miodem, do którego
sypnęłam trochę wiórków kokosowych. Wiecie, jak smakuje taka chrupiąca skórka
z masłem i miodem?
A to jest pean na cześć wynalazcy tej machiny i wszystkim, którzy się
zastanawiają nad jej zakupem radzę: zróbcie to! Ten chleb smakuje wybornie.
(byłby ze mnie niezły domokrążca chlebomaszynowy;))