Gość: Andrzej IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 11:32 A ja w sobotę przerobiłem 30 kg pomidorów na przecier ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bynight ach szkoda... IP: *.mediaways.net 07.09.04, 13:49 ... bo mogles pare zostawic i zrobic sobie przystawke do obiadku. Pokroic pomidory w plastry. Do jogurtu dodac sol, popieprz i rozgnieciony czosnek. Polec pomidorki a na wierzch zetrzec ser zolty. Proste ale dobre :-) Pozdrawiam kuzynostwo Romana & Marysie (to od nich przepis ukradlam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: ach szkoda... IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 13:56 Trochę pomidorków zostało, przepis nader ciekawy (nie jadłem jeszcze) więc sporóbuję, dzięki pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdroszcząca Re: pomidory IP: 213.17.230.* 07.09.04, 13:55 Zazdroszczę skutku, ale nie zazdroszczę roboty. Mam za sobą ileś takich akcji w 80-tych latach, kiedy w sklepie była walka o koncentrat. Mój przecier był pyszny, Twój pewnie też. Tylko ta dzika praca. Wspominam to bez zachwytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 14:01 Dzięki za uznanie ale ja na prawdę lubię to robić, zwłaszcza mając w lodóweczce jakieś piwko ! Zimą jak znalazł a kupne koncentraty nie umywają się do moich (nie piszę tego jako samochwałą bo i sama coś na ten temat wiesz). A tak na prawdę to lubię gotować (52 l nie zły wiek co hihi) i wymyślać potrawy. Pozdrawiam PS: mam w planie jeszcze ze 20 kg bo i rodzinę córki muszę zaopatrzyć ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdroszcząca Re: pomidory IP: 213.17.230.* 07.09.04, 14:05 Ja odparowywałam przecier tak, że jakoś mi wychodził 1 kg pomidorów na 1 słoik po dżemie. Przecier był bez skóry i pestek, więc nie wspominam go zbyt czule. Ale smak był szaleńczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 14:19 Ja idę na łatwiznę w końcu mamy lepszą technikę niż w latach 80. Pomidory kroję na kilka kawałków i wycinam jedynie miejsca gdzie były szypułki, potem gotuję z solą aż praktycznie ma już jednolitą masę, potem do akcji wkracza szybkoobrotowy mikkser (wiesz takie podłużne cudo ze śmigiełkiem na końcu), no i pakowanie do słoików i pasteryzacja. Ponieważ mam kuchnię ceramiczną to mogę pozwolić sobie na oddalenie się bo bo gotowanie i pasteryzację mogę ustawić na czas i temperaturę ! Również 1 kg pomidorów = 1 litr. I jeszcze jedno stosuję do tego jeden tylko gatunek pomidorów są one w kształcie jaja ale nazwy nie pomnę (bardzo mięsiste)! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 14:31 Teraz widzę że napisałaś "słoik po dżemie" a ja jak napisałem otrzymuję z kg litr taka konsystencja daje mi praktycznie gotowy sos (po doprawieniu) lub po rozcieńczeniu sok do picia. pozdrawiam PS: zupka też świetna z tego wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dora Re: pomidory IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 14:36 Ta odmiana to LIMA. Ale ja mam pytanie techniczne: co z pestkami? Czy zmiksować je, bo przecieranie przez sito takiej ilości pomidorów nie wchodzi w grę. Jak długo trzeba pasteryzować słoik 1-litrowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 14:43 Tak to lima ! Miksuję z pestkami niestety część zostaje i to przyznam wada mojego wyrobu ale jakoś można wytrzymać (przy takich ilościch szlag by mnie trafił przy przecieraniu hihi). Pasteryzaję przeprowadzam w temp. ok 105 - 110 przez ok pół godziny licząc od osiągnięcia podanej temperatury. Oczywiście wkładam do piekarnika kilka słoików na raz. Na razie tyle bo znikam z sieci może jutro ciąg dalszy innych przepisów. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara Re: pomidory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:52 Cieszy mnie tematyka pomidorowa. Mam pytanie, w ostatni weekend sparzylam, zdjelam skorki i odparowalam pomidory. I jako, ze nic nie wiem o pasteryzacji to po prostu wlozylam je do pojemniczkow i do zamrazalki. Czy ten juz zamrozony przecier moge teraz rozmrozic i zrobic to fiku miku z piekarnikiem i sloikami? Jak mam sie zabrac do pracy? CO potrzebuje? Ew. moge kupic nowe pomidory. Prosze o porade krok po kroku, bo dla mnie to wyzsza szkola jazdy!Pozdrawiam,B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.poch.com.pl 07.09.04, 14:55 Możesz zrobić to fiku miku w piekarniku lecz wkładaj słoiki całkowicie rozmrożone i po osiągnieciu temp. pokojowej (posolilaś te przecieki ? obowiązkowo) jutro dalszy cięg bo wychodzę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara pomidory-krok po kroku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:02 Andrzej,tylko nie zapomnij o krok po kroku.Czas spojrzec prawdzie w oczy (nie umiem pasteryzowac) i nauczyc sie nowej umiejetnosci. Ha, ja tego przecieru nie posolilam,niestety. Mam nadzieje,ze to nie tragedia! Na wszelki wypadek nie dotkne sie do pojemniczkow do jutra!Pozdrawiam,B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdroszcząca Re: pomidory IP: 213.17.230.* 07.09.04, 14:55 Szkoda czasu na pasteryzację. Ja myłam słoiki, napełniałam gorącym przecierem pod wierzch, mąż mocno zakręcał i odwrócone do góry nogami stygły. Nie pamiętam, zeby choć jeden się zepsuł, a roboty dużo mniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara pomidory-bez piekarnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:04 Czyli najpierw powinnam rozmrozic to,co mam w lodowce,potem wlozyc do sloikow,zakrecic i do gory nogami?Przecieru nie posolilam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdroszcząca Re: pomidory-bez piekarnika IP: 213.17.230.* 07.09.04, 15:08 Musisz wszystko i tak zagotować, więc jeszcze posolisz. Do słoika trafia gorące, bo tylko tak unikniesz pasteryzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 16:24 Można i tak lecz nie daje to 100% pewności a i soli należy dać więcej ! Przerabiałem tą metodę ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara Re: pomidory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 16:30 to ja czekam na praktyczny poradnik pasteryzowania pomidorkow.PLEASE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: pomidory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 18:29 Przyrządy: duży garnek (najlepiej ze stali nierdzewnej), mikser który będzie sięgał mniej więcej do dna garnka, duża drewniana łyżka no i oczywiście słoiki. Do garnka nalewamy na dno mniej wiecej centymetr wody i wsypujemy wstępnie sól (ja daję stołową łyżkę soli na ok 5 kg pomidorów które jednorazowo wchodzą mi do garnka) pomidorki myjemy i po odsączączeniu usuwamy zielone miejsca po szypułkach i następnie kroimy na cząstki do garnka. Po napełnieniu garnka prawie do pełna (tak aby przy mieszaniu pomidory z niego nie wypadały) stawiamy na gaz (płytę) i stale mieszając (!!!!) doprowadzamy do wrzenia. Następnie zmiejszamy ogień i delikanie gotujemy, w trakcie gotowania zawartość będzie się zmiejszała więc można jeszcze dodać trochę pomidorków. Uwaga często mieszamy aby nie dopuścić do przypalenia bo wtedy mamy tapartię z głowy ! Kiedy zawartośc garnka osiągnie odpowiednią konsystencję (tu już dowolność jednak musimy zwrócić uwagę aby najtwardsze częsci pomidorów były miękie) dosalamy, tu uwaga; nie musi być bardzo słone ale sól winna być wyczuwalna. Zestawiamy garnek z ognia i dokładnie miksujemy do uzyskania gładkiej masy którą napełniamy uprzenio wymyte słoiki. Mocno zakręcamy i sprawdzamy czy nie ciekną. Te czynności staramy się wykonać jak najszybciej by pomidorowa pulpa nam nie ostygła. Słoiki wkładamy do piekarnika na blaszkę tak aby nia stykały się ze sobą a po ustawiniu na dno blaszki nalewamy nieco wody. Właczamy ogrzewanie i po osiągnieciu temp. 105 - 110 stopni utrzymujemy w tej temp. ok 1/2 godziny. Następnie wyłaczamy i po lekkim przestygnięciu wyciagamy z piekarnika. To chyba tyle, jeżeli będą jeszcze jakieś pytania to dziś lub jutro postaram się odpowidzieć. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś