Dodaj do ulubionych

Po wodę poszedłem...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 14:42
Czystą, krystaliczną do miejskiego źródełka. Na herbatkę, kawkę i do
rozpuszczenia odżywki dla niemowląt. Ale jej nie doniosłem. Bo mi się
ucho urwało. I wracałem do domu ze wstydem, od pasa w dół zalany.
A dzieci z matkami szły na spacer i palcami pokazywali, że El Padre
na niezłym bankiecie wczoraj był, zlany cały i dopiero nadciąga w
rodzinne pielesze. A ja z hardą miną wracałem, bo niewinny jak ta
dziecina, a oni "i jeszcze wstydu nie ma" myśleli. I tylko jedna
chłopczyna przystanął i wiosną mu się czknęło i "śmigus dyngus"
zawołał. Bo dzieci jeszcze tylko nie skażone są.
Nie sądźcie po pozorach:(((
Obserwuj wątek
    • cynamoon6 Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 15:44
      Oj, tak, nie sadzcie!

      Ja dzis, tak jakos przypadkiem wyszlo, bylam w miescie z moim wlasnym Eksem
      (kontakty mamy przyjacielskie) i naszym wspolnym dziecieciem. Ja szukalam
      jakichs butow,i Eks szukal, no to razem po tych sklepach lazilismy (dziecie sie
      przynajmniej cieszylo)...

      W jednym ze sklepow fajne chlopaki staly. Uslyszalam katem ucha: Patrz, jaka
      fajna dziewczyna (to o mnie bylo)
      Drugi na to: Taaa,fajna, tylko, jak widac, zajeta...(tu wymownie na Eksa
      spojrzal)

      Nie sadzcie po pozorach!
      • iwu Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 15:50
        No właśnie.
        Na wakacjach. Koleżanka mojego dziecięcia do tegoż dziecięcia: Pójdziemy nad
        staw?
        Dziecię: Najpierw spytam czy mi mama pozwoli.
        Koleżanka: Mama? Myślałam, że to twoja siostra.
    • Gość: Marghe_72 Re: Po wodę poszedłem... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 17:50
      El PAdre to Ty juz PAdre??
      Gratulacje!
      m.
      • iwu Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 17:56
        El Padre, musisz przywyknąć do bycia zlewanym, niekoniecznie wodą; Twój młody
        nieraz Cię zmoczy (żeby nie powiedzieć: oleje)... ;-)
    • Gość: Nobullshit Re: Po wodę poszedłem... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 25.09.04, 18:00
      Do Marghe, no tak, nie było Cię. Tu masz stosowne wątki :}

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15692447&a=15692447
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15692462
      Do Cynamoon - chyba byś nie chciała, żeby Cię podrywała męska młodzież
      chodząca stadami po centrach handlowych?

      Do Iwu - przestań, ja za miesiąc i dwa dni obchodzę bolesne urodziny,
      uświetnione znamym polskim serialem telewizyjnym :)
      • i.nes do Nobull 25.09.04, 18:05
        Gość portalu: Nobullshit napisał(a):
        > przestań, ja za miesiąc i dwa dni obchodzę bolesne urodziny,
        > uświetnione znamym polskim serialem telewizyjnym :)

        Ależ mnie zaskoczyłaś!! Nie widziałam Cię na oczy, ale w życiu nie dałabym Ci
        wieku kol.Karwowskiego! :)
        • Gość: Camille Re: do Nobull IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 25.09.04, 22:24
          Nie przejmuj sie, dokladnie te same urodziny obchodzilam w marcu...i jakos zyje!
          Nawet calkiem dobrze......Bo zycie zaczyna sie po......
          • nobullshit Re: do Nobull 26.09.04, 01:21
            Gość portalu: Camille napisał(a):

            > Nie przejmuj sie, dokladnie te same urodziny obchodzilam w marcu...i jakos
            zyje! > Nawet calkiem dobrze......Bo zycie zaczyna sie po......

            Wiekiem to się nawet tak nie przejmuję. Gorzej, że jeśli chodzi
            o rozmiar już PRZEKROCZYŁAM czterdziestkę. Ale ten proces jest odwracalny.
            Hopefully :)
          • mysiulek08 Re: do Nobull 26.09.04, 03:58
            Witamy w klubie:)) Tyle, ze ja Lew jestem, wiec juz kilka miesiecy przezylam
            na "nowej drodze zycia" i wiecie co dziewczyny nie ma to jak obudzic sie w taki
            dzionek i usmiadomic sobie, ze przeciez nigdy w zyciu nie pomyslalabym, iz
            swieczki z tortu bede zdmuchiwac pod andyjskimi szczytami:))
            • abere8 Mysiulek?? 26.09.04, 10:12
              mysiulek08 napisała:

              > Witamy w klubie:)) Tyle, ze ja Lew jestem, wiec juz kilka miesiecy przezylam
              > na "nowej drodze zycia" i wiecie co dziewczyny nie ma to jak obudzic sie w
              taki
              > dzionek i usmiadomic sobie, ze przeciez nigdy w zyciu nie pomyslalabym, iz
              > swieczki z tortu bede zdmuchiwac pod andyjskimi szczytami:))

              No tu to mnie zaskoczylas! Ja myslalam, ze Ty tak swiezo po 20 jestes,
              studentka albo swiezo po... I ten nick taki zdrobniony :-)

              Ja dopiero za rok bede o cztery lata starszego meza utulac w zalu za "stracona
              mlodoscia" (trzy dychy mu stuknie, ale sie pewnie nie bedzie chcial
              przyznawac). Tak ze ja mloda jeszcze jestem, ale i tak staram sie uczyc na
              cudzych bledach (bo sama wszystkich popelnic nie zdaze, zeby zacytowac moja
              ukochana J.Ch.)
              • mysiulek08 Re: Mysiulek?? 28.09.04, 00:18
                Dziekuje:) Choc przywyklam, iz daja mi sporo mniej latek niz mam:)Dobre geny i
                tyle:) a tak naprawde to nigdy nie przekroczylam 25 lat:)), tyle ze nie w
                metryce. A mysiulek? Od zawsze mialam rozne kombinacje swojego imienia, od
                myszki, mychy, po myszenke i mysiulka wlasnie:) te ostanie najblizsze sercu.
            • barba50 Re: do Nobull 26.09.04, 13:08
              mysiulek08 napisała:

              > Witamy w klubie:)) Tyle, ze ja Lew jestem, wiec juz kilka miesiecy przezylam
              > na "nowej drodze zycia" i wiecie co dziewczyny nie ma to jak obudzic sie w
              taki
              >
              > dzionek i usmiadomic sobie, ze przeciez nigdy w zyciu nie pomyslalabym, iz
              > swieczki z tortu bede zdmuchiwac pod andyjskimi szczytami:))
              To widzę, że jestem chyba nestorką w klubie, bo urodziny o których piszecie
              obchodziłam .....prawie 14 lat temu. Ale nic to. Ten okres życia jest bardzo
              przyjemny, dzieci dorosłe, w tej chwili bardziej kumple niż drobna progenitura.
              Sił do życia sporo. Trzeba cieszyć się z tego co się ma!

              Pozdrawiam wszystkie klubowiczki
              Barbara

              PS.A ja Skorpion jestem.
        • nobullshit Do I.nes 26.09.04, 01:17
          i.nes napisała:

          > Ależ mnie zaskoczyłaś!! Nie widziałam Cię na oczy, ale w życiu nie dałabym Ci
          > wieku kol.Karwowskiego! :)

          Pewnie właśnie dlatego, że mnie nie widziałaś :)
          Ale to miłe!
      • iwu Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 18:11
        Do Nobullshit: ja mam urodziny 3.10, mam o 6 mniej, ale jak miałam okrągłe, to
        też się czułam nieciekawie... Ciekawe czy to zawsze tak boli co 10 lat.
        Coś odbiegliśmy od tematu ździebko.
        • i.nes Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 18:14
          Iwu, to jesteś spod fantastycznego znaku zodiaku, wiesz?

          PS: ja mam 2.10 ;)
          • iwu Re: Po wodę poszedłem... 25.09.04, 18:19
            Wiem!;-)))
            A co do młodocianych podrywaczy, to podkochiwał się we mnie kiedyś pewien
            osiemnastolatek, mój uczeń. Trochę krępujące to było, ale jak mile łechtało
            moje ego! :-)
            • Gość: Cynamoon Re: Do Nobull IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:47
              Czyzbys miala urodziny 27 pazdziernika, tak jak ja????
              • Gość: Nobullshit Do Cynamoon IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 26.09.04, 01:19
                Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

                > Czyzbys miala urodziny 27 pazdziernika, tak jak ja????

                TAK!!!!!!!!!!!!! :))))))))))
                • Gość: Cynamoon Re: Do Cynamoon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 11:15
                  ;-)))Siostro astrologiczna!!!!!
    • Gość: El Padre Re: Po wodę poszedłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:43
      Młody daje popalić. Pierwsze dwa, trzy dni w domu mega panika i
      jazda na maxa. Troszkę się niepokoimy, bo od wypiski ze szpitala nie
      przybrał ani deko, co dla mnie jeszcze większą obrazą jest i kładzie się
      cieniem na honorze.
      Badania wszystkie ok, jutro jeszcze jedna wizytka u pediatry i mamy
      nadzieję, że trochę się sfutrował, bo od dwóch dni chyba zaskoczyło.
      Na zmianę pierś (via flaszka) i mieszanka.
      Nocki za to względnie spokojne, ale musimy go budzić co 3 godz i tuczyć.
      Dzisiaj po raz pierwszy balkonowaliśmy go. To tyle relacji z frontu.
      Dzięki za pamięć i troskę. Jak sobie pomyślę, że są matki
      które wychowują same to jest to jakiś heroizm.
      Pan Bóg na pewno nie był kobietą, bo inaczej by to
      pokombinował:)))
    • Gość: popierająca Re: Po wodę poszedłem... IP: 213.17.230.* 27.09.04, 08:39
      El Padre - święte słowa...
      • Gość: szopen Re: Po wodę poszedłem... IP: 204.79.89.* 27.09.04, 09:45
        Tak czytalem i wychodza mi 2 rzeczy:
        1. Od iwu jestem mlodszy o 2 dni dokladnie (1970)
        2. Nic sie nie przejmuj El Padre, przezyjesz a dziecku wagi przybedzie.
        Nasza corka ma 2 lata i 4 miesiace.
        • iwu Szopen, a jaki prezent 27.09.04, 09:55
          zrobisz sobie na urodziny? Jedzeniowy, of course. Mnie chodzi po głowie pyszny
          torcik z bitą śmietaną i brzoskwiniami, jest wbrew pozorom lekki, w biszkopcie
          zdaje się nie ma jajek... A może tłuszczu? Nie pamiętam, ale kiedyś robiłam i
          był pycha. Mam gdzieś w domu przepis.
          Waga to fajny znak! ;-)
          • Gość: szopen Ciut sie pomylilem IP: 204.79.89.* 27.09.04, 10:03
            Ja z 12 Marca, czyli ryba,
            Znaczy sie jestem starszy, ale rocznik chyba ten sam.
            Tak wiec ja juz po urodzinach.
            W przyszlym roku beda nastepne.
          • Gość: Mycha Re: Szopen, a jaki prezent IP: *.zefa.pl 27.09.04, 11:21
            o tak, waga to najlepszy znak ( ja 12.10) wagi to urodzone artystki w kazdej
            dziedzinie, dlatego na tym forum jest ich tak duzo...
            ;o))

            a tak w ogole to teraz zaczal sie nasz okres urodzinowy...
            • siostraheli Re: Szopen, a jaki prezent 27.09.04, 11:37
              Najbardziej przezylam 20 urodziny. Potem juz poszlo z gorki. moje dzieci maja
              teraz 40 lat. Oczywiscie razem. A Hela ma teraz niemowle. Im mamy pozniej
              dzieci, tym jestesmy mlodszi.
    • Gość: ampolion Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 02:54
      Wygląda na to, że ktoś może zbić ciężką forsę produkując i sprzedając nosidła
      do wiader z wodą.
      www.nyu.edu/classes/bkg/mayer/water.jpg
    • Gość: popierająca Re: Po wodę poszedłem... IP: 213.17.230.* 28.09.04, 08:30
      El Padre podpowiedzi ampoliona zdecydowanie powinien przemyśleć...
      Tylko że przy takim wyposażeniu El Padre nie zalałby się był,...no i nie byłoby
      całej historii...:)
      • Gość: El Padre Re: Po wodę poszedłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 08:52
        Chodniki na Francuskiej, na Saskiej Kępie w Wawie szerokie, z nosiłkami
        nawet bym się i zmieścił.
        Ciekawa byłaby reakcja ludzi. Wszyscy targają plastikowe baniaczki z
        odzysku, a jeden gościu jak przed stuleciem z wiadrami i nosiłkami popyla.

        Pichciarz a może nową modę zrobimy i kasy trochę natłuczemy:)))
        Nosidła fluorescencyjne, kolorowe, plastikowe, disajnerskie, ekologiczne,
        czy jakie tam jeszcze wyobrażnia podpowie.
        Rynek jest.
        Cza tylko się zakrzątnąć i modę zrobić.
        • brunosch Re: Po wodę poszedłem... 28.09.04, 10:57
          Czy to nie nazywa się KOROMYSŁO ?
          A jeśli nie, to co to jest koromysło...
          • jottka wg 28.09.04, 11:04
            słownika masz racje, ale tylko regionalnie:)

            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=25943
            • brunosch Re: wg 28.09.04, 11:13
              Taki mi się snuje obraz:
              El Padre z wiadrami źródlanej wody na koromyśle, o świcie idzie uliczkami
              swojej dzielnicy fałszywie śpiewająć jakieś śpiewki. Mgła się unosi, El Padre
              (jak przystoi człowiekowi z wiadrami) bosy, rumiany, uśmiechnięty. Kossaki by
              tego nie wymyśliły.

              --
              Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
              • jottka Re: wg 28.09.04, 11:15
                elpadre nie kuń ani inny ułannawidecie, żeby kossak sie nim zaciekawił:)
                • brunosch Re: wg 28.09.04, 11:17
                  jottka napisała:

                  > elpadre nie kuń ani inny ułannawidecie, żeby kossak sie nim zaciekawił:)

                  Hoffman? Wyczółkowski? Stanisławski? Było ich paru, co dziewki hoże w porannej
                  mgle od żródła idące malowali.
                  • jottka Re: wg 28.09.04, 11:25
                    nieno, dziewcze z buzią jak malina to sie malowało co najwyżej u studni, we
                    wdzięcznej pozie, taka co wode w wiadrach targa to już pod kategorie bab
                    podpadała:(
                    • emka_1 Re: wg 28.09.04, 13:26
                      nieno, koleżanko, opuściliście istotny fragment tfurczości kossaka, dziewoje z
                      wiadrami są. ułan młody z końskiego grzbietu w dekolt zagląda, a dziewoja wiadro
                      koniowi do ust podtyka:( niby to dla chleba i innych takich malował w czasie
                      wojny, noale jednak:(
                      dziewczę z wiadrami i dziewcze u studni występuje na rozlicznych malczewskich.
                      większość to falsy, ale kto by sie tym przejmował :)
                      • Gość: Pichciarz Re: wg IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 15:54
                        A może logo z tego wykombinujemy?...
                        • brunosch Re: wg 28.09.04, 15:58
                          na koromyśle dwie myszy z precelkami z zębach
                          • emka_1 Re: wg 28.09.04, 16:37
                            i czosnkiem w uszach
          • Gość: Pichciarz Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 15:52
            Oj, chyba tak, ale to chyba kresowe, gdzieś z Białorusi może.
        • brunosch Re: Po wodę poszedłem... 28.09.04, 11:34
          szopena zaangażować, bo w Wielkich Chinach nosidła nadal są modne - fabryczkę
          koromyseł w Kraju Środka otworzyć, siła robocza tam tania, ulgi podatkowe na
          import znależć. W promocji jeszcze dodawać szpiczasty kapelusz ze słomy.
          • Gość: Pichciarz Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 16:12
            google.pl nie rozpoznaje ani "koromysło", ani "kluki" (też brzmi znajomo).
            www.slownik-online.pl/kopalinski/802D76D05DB936C4C12565E9005694EB.php
            trifari.com/pics/cor455.jpg
            Albo tak:
            www.sculpturedecor.com/watercarriers.html
            www.gtz.de/transwater/images/egypt1.jpg
            www.journeyintohistory.com/time/world/AncientWorld/irrigation%20project/watercarrier.htm
        • pinos Re: Po wodę poszedłem... 28.09.04, 14:14
          No i bedziesz trendiiii

          A ja trendiii zapychajac na piechote z Goclawia na Nowy Swiat podziwiac Cie
          bede...;o)
        • Gość: Pichciarz Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 15:50
          No i z (opłcanymi) reklamami naklejonymi na nie. Taka forsa! Można by
          zaangażować nosicieli, powiedzmy studentów...
    • Gość: El Padre Brunosh! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:20
      A ty skąd wiesz, że u mnie ze słuchem, nie ten tego... No bo
      rzeczywiście ja raczej tylko odróżniam kiedy grają i teraz jak
      synowi coś do snu chcę zanucić, to wolę radio włączyć.

      Kosak jak kosak, ale jakiś Dwurnik to mógłby taki obrazek machnąć.
      Koszulka biała lniana, rozchełstana, nogaweczki do pół łydki, woda z
      wiader się rozbryzguje, a głos nieeeeesieeee!
      A z oddali już policja z pielęgniarzami nadciąga:)))
      • brunosch Re: Brunosh! 28.09.04, 14:45
        > Koszulka biała lniana, rozchełstana, nogaweczki do pół łydki, woda z
        > wiader się rozbryzguje, a głos nieeeeesieeee!

        a koromysło niesie lekkie, dizajerskie, kolorowe - radość oczom dające.
        • monia_77 Re: Brunosh! 28.09.04, 16:23
          No i wszystkie wpisy poczytalam i tak sobie mysle ze El Padre to wdziecznie by
          wygladal taki rozchelstany po Francuskiej idacy ;-)
    • Gość: Pichciarz Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 16:41
      Macie ubaw, ale ilu z was po taką wodę chadza?...
      Bo ja nie, zbyt daleko i nie uznaję.
      • Gość: El Padre Re: Po wodę poszedłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:45
        Mnie też się nie chciało. Teraz tyle co dla dzieciny. Ale ludzie noszą.
        Jak wiosną śmierdząca breja z kranów przez tydzień płynęła, to chodziłem.
        • Gość: Pichciarz Re: Po wodę poszedłem... IP: *.proxy.aol.com 28.09.04, 16:48
          To może blokową lub własną studnię wykopać?
          • Gość: El Padre Re: Po wodę poszedłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:54
            Ale taka osiedlowa to więzi społeczne zacieśnia. Można w dekolt dziewojom
            pozaglądać. O nowych modelach koromysła pogadać. Konia napoić:)))
            • pinos Re: Po wodę poszedłem... 28.09.04, 16:56
              No tak - zona w pologu, a ten juz sie po dekoltach rozglada...
              • Gość: El Padre Re: Po wodę poszedłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:59
                Przypomnę tylko, tak nie zobowiązująco, że narzędzia od nieużywania
                rdzewieją:))
              • monia_77 Re: Po wodę poszedłem... 28.09.04, 17:00
                No wlasnie mezczyzni to juz takie niewierne stwory, a zona ma teraz na pewno
                inna niz dotychczas klate i warto korzystac El Padre ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka