Dodaj do ulubionych

Do szarlotkowców - gotujcie antonówki!

IP: 81.210.125.* 26.09.04, 00:32
Wczoraj upiekłam szarlotkę z antonówek. Ludzie kochani, to naprawdę niebo w
gębie. Jadłam już setki szarlotek i pewnie dziesiątki upiekłam, ale takiego
smaku nigdy nie kosztowałam.

No i dziś zakupiłam 7 kg antonówek i robię na zimę, na szarlotkę. I apeluję;-
) do wszystkich, którzy zamierzają piec zimą szarlotki z prawdziwego
zdarzenia - biegnijcie na bazar i róbcie antonówy w słojach, a nie
pożałujecie!!!

Zachwycona L
Obserwuj wątek
    • gabulla Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! 26.09.04, 01:03
      oj tak tak, z antonówek najlepsza, a jak zima szaleje to już w ogóle;

      a ja mam pytanko, jadłam raz szarlotkę w schronisku w dolinie Pięciu Stawów w
      Tatrach i jabłka były w niej w kawałeczkach, ale jakieś takie pyszne, jakby
      były prażone - ale twarde!, z cynamonem, a sos słodkawy, wsystko razem idealnie
      skomponowane, nie wiem jak zrobić takie jabłka bo prażone są poźniej miękkie, a
      i surowe pieczone tak długo - miękną. Może ktoś wie jak to zrobić?
      A i muszę spróbować jeszcze posypać jabłka migdałami.
      pozdr.
      • Gość: lomas i po moim odchudzaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 01:13
        wiedzialam ze tak bedzie, w poniedzialek u mnie targ wiec pedze po antonówki :)
        • Gość: kags Re: i po moim odchudzaniu! IP: *.futuro.pl 26.09.04, 09:37
          a ja zawsze szarlotke robie z antonowkami :))). i placki tez...
          pakujemy tez w sloiki na zime, ale niestety takie ze sloika to juz paciaja sie
          robi i ciemnieja jak za dlugo stoja :(.
          zeby byly "kruche" a nie marmolada, wysarczy je krotko poddusic (dosyc duze
          kawalki, np. osemki) zeby sie nie rozpadly i to caly "sekret" ;). dodaje zawsze
          do duszenia 3-5 gozdzikow i cynamon.
      • Gość: Cynamoon Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 09:53
        Oj, ja tez znam te szarlotke z Doliny Pieciu Stawow!
        Jeden z moich niezapomnianych smakow!

        Moze te jablka w niej sa twarde, bo nie jest to odmiana szarlotkowa ;)?

        A antonowki do szarlotki sa najwspanialsze!
        • gabulla Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! 26.09.04, 17:18
          no w sumie mogły to nie byc antonówki bo w sierpniu kiedy ją jadłam to kiepsko
          z jabłkami, ale w ogóle ten syropik do jabłek przepyszny,
          a do tego jeszcze jakie widoki na miejscu!!! słońce, stawy, kosodrzewina i
          droga na Zawrat
          aż chce się wracać
      • Gość: Liska Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: 81.210.125.* 26.09.04, 11:04
        Jabłka można podgotować bardzo krótko, a potem rozgnieść tłuczkiem do
        ziemniaków tak, żeby trochę było pulpy, a trochę całych kawałków (ja tak
        robię). Jest też wersja pieczenia szarlotki z pulpą i dodatkiem świeżych jabłek.

        Migdały pasują, ale jeszcze lepiej kruszonka migdałowa: w równych proporcjach
        masło+cukier puder+zmielone migdały = wszystko utrzeć drewnianą łyżką na
        kruszonkę. I to wysypać bezpośrednio na jabłka z przyprawami.

        Chyba dzisiaj znowu upiekę:)
    • saiss Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! 26.09.04, 10:27
      I nie tylko na szarlotke! Zupa z antonowek to dopiero specyał godny stlow
      krolewskich...
      Nasza Mama gotuje w sezonie co drugi dzien zupe w garnku czterolitrowym...a my z
      bratem pozeramy na sniadanie, na obiad i na kolacje. Codziennie, az do konca
      sezonu :)
      PZDR!
    • e_katt a ja robię antonówki do szarlotki tak: 26.09.04, 11:04

      • e_katt Re: a ja robię antonówki do szarlotki tak: 26.09.04, 11:11
        oj poszło za wcześnie, ale do rzeczy:
        ~~`~~`~~`~~
        - 3 kg antonówek
        - 2 op. cukru wanilinowego
        - 1 szkl. cukru
        - sok z połówki cytryny
        - ok. pół szkl. wody albo (lepiej) soku jabłkowego

        Jabłka obrać, pokroić (oprócz 2-3 szt. jabłek) w ćwiartki, włożyć do dużego
        garnka z grubym z dnem, wlać wodę/sok, dusić pod przykryciem do momentu rozpadu
        jabłek (mieszć!). Na koniec dodać cukier zwykły i wanilinowy, sok cytrynowy,
        zamieszać, dodać odłożone jabłka pokrojone w kostkę. Pogotować razem kilka
        chwil, aż całość zacznie bulgotać (2-3 minuty). Gorący mus od razu przekładać
        do słoików, odwrócić do góry dnem.
    • Gość: gryka1 Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.09.04, 12:32
      a ja nie będę tylko czytać o szarlotce z antonówek ale również wcinać. Juz czuć
      zapach z kuchni.
    • Gość: bajeczka04 Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: *.303.krakow.pl 26.09.04, 17:56
      Oj, ale mi przyszła ochota na szarlotkę...Muszę upiec z antonówkami. A zimą
      najlepsze jabłko do szarlotek i wypieków z jabłkami, to szara reneta. :-)
      Pozdrawiam! bajeczka04
      • e_katt Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! 26.09.04, 20:15
        Gość portalu: bajeczka04 napisał(a):
        > najlepsze jabłko do szarlotek i wypieków z jabłkami, to szara reneta. :-)

        och.. szara (i złota też) reneta to wg mnie najlepsze jabłka: nawet nie
        dlatego, że świetne na przetwory i do ciast, i na przerabianie wszelakie w
        ogóle, ale do jedzenia.. hmm, uwielbiam!
        antonówka też zresztą świetna (na surowo)

        to dopiero jabłka z charakterem, a nie jakieś tam nowe odmiany
        zresztą: stare odmiany (antonówka, renety, papierówka, malinówka, kosztela,
        koksa) rządzą! żadne tam twardzizny, zielone, wypolerowane do granic,
        importowane zza oceanu
    • Gość: Ewa Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 20:33
      Dziewczyny a może podacie przepisy na wasze ulubione szarlotki.Z góry dziękuję.
      • Gość: aniel Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 23:03
        Pycha jabłecznik-najprostsze ciacho na świecie
        1kg antonówek
        25dag mąki
        25dag cukru
        4jaja
        pół paczki proszku do pieczenia

        Tortownicę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
        Jabłka obrać, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w ósemki, układać wachlarzowato
        na dnie tortownicy (gęsto, kolejne kawałki powinny nachodzić na siebie).
        Utrzec jaja z cukrem, wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem i dokladnie wyrobić
        (mikserem).
        Ciasto wylac na jabłka,
        piec 1 1/2-2 h w średnio nagrzanym piekarniku.
        Ciasto super na ciepło, jak i na zimno.
    • roseanne jablka do szarlotek zimowych 26.09.04, 23:08
      w moim domu dziecinnym robilo ise tak - jablka, niezaleznie od gatunku, ale to
      wszystko byly stare odmiany z reneta w przewadze, obieralo sie ze skorki,
      scieralo na tarce, na duzych oczkach i odstawialo na okolo 12 godzin
      potem jablka mocno ugniatalo sie w sloika - odcisniety sok odlewajac do innego
      naczynia
      sloiki z jablkami pasteryzowalo sie - gotujac
      osobno pasteryzowalo sie sok - do picia
      • e_katt Re: jablka do szarlotek zimowych 27.09.04, 09:10
        roseanne napisała:

        > obieralo sie ze skorki,
        > scieralo na tarce, na duzych oczkach i odstawialo na okolo 12 godzin
        > potem jablka mocno ugniatalo sie w sloika - odcisniety sok odlewajac do
        innego

        bez dodawania cukru? nawet odrobiny..?
        bardzo interesujący przepis!
    • Gość: El Padre Dżem lub konfitiura, proszę:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:51
      Bo moja w połogu słodkości żadnych, a z owoców tylko jabłka. No więc
      kupiłem pyszną marmoladkę Schwartau'a "Apfel und Cymt" tylko że to
      okrutnie drogie i może z jakimiś polepszaczami.
      Ma ktoś przypadkiem? Bo dobre to okrutnie.
      Pozdrowienia dla szarlotkożerców.
      ps. W Pięciu Stawach szarlotka była nawet w najcięższych czasach. I wrzątek:)))
      • bodri Re: Dżem lub konfitiura, proszę:))) 28.09.04, 13:17
        Bardzo jesteś dzielny, El Padre! W moim domu po urodzeniu dziecka był przez
        pół roku taki "kocioł", że nikomu do głowy nie przyszłoby robienie przetworów.
        Pełna podziwu wstukuję Ci dwa przepisy:

        DŻEM Z JABŁEK
        1 kg słodkich jabłek obrać, pokrajać na ósemki, zalać zimną wodą, zakwaszoną
        cytryną lub kwaskiem cytrynowym, aby nie zczerniały, 1 kg jabłek winkowatych i
        pokrajanych w kostkę, obierzyny jabłek słodkich, zalać wodą, przykrywając
        zaledwie owoc i gotować. Po ugotowaniu zlać do woreczka płóciennego. Gdy sok
        spłynie, wymierzyć go szklanką, dodać tyle cukru, ile soku i gotować. Na
        gotujący się sok wrzucić słodkie jabłka i ugotować.
        Miarę wysmażenia się soku przyjmujemy, gdy kropelka soku, puszczona na zimny
        talerz, galarecieje. Zlewać gorące w poprzednio wygrzane słoiki. Po ostudzeniu
        obwiązać woskowanym papierem.

        KONFITURA Z JABŁEK
        1 kg obranych i oczyszczonych jabłek
        1,5 kg cukru
        1,5 szklanki wody
        Z cukru i wody ugotować syrop, wysmażyć do tzw. nitki. Obrane i oczyszczone z
        gniazd nasiennych jabłka pokrajać na cienkie krążki, kostkę lub paski.
        Pokrajane jabłka blanszować czyli obgotowywać, wkładając do wrzącej wody, a
        następnie odcedzić i smażyć w powolnie gotującym się syropie. Po kilku
        minutach odstawić i po godzinie dosmażyć. Jabłka powinny stać się lekko
        przezroczyste, zdjąć szumowiny. Odstawiony z ognia garnek z konfiturą należy
        kilkakrotnie w trakcie stygnięcia wstrząsnąć. Gorącą konfiturę wkłada się do
        uprzednio starannie wygotowanych słoików, zamknąć. Przed zamknięciem słoika na
        powierzchni konfitury można umieścić krążek pergaminu umoczony w spirytusie.

        Sądzę, że do każdego z tych przetworów możesz w trakcie przygotowywania
        włożyć cynamon (w laskach) albo skórkę cytrynową czy pomarańczową, a przed
        końcem gotowania/smażenia/ wyłowić taki dodatek.

        Pozdrawiam całą Waszą Trójkę.
        • Gość: El Padre Re: Dżem lub konfitiura, proszę:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:27
          Dzięki wielkie! Staram się, choć nie ukrywam, że są chwile zwątpienia.
          Największa afera jest z kąpielą. Tak histeryzuje jakbym miał go za chwilę
          utopić.

          Właśnie zakupiłem kilo antonówek, tylko zapomniałęm o cukrze.
          U mnie w domu prawie się nie używa. Acha i cynamon bo cytrusy na razie
          odpadają. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
          • apolka Re: Dżem lub konfitiura, proszę:))) 29.09.04, 10:28
            Może trochę odbiegnę od głównego wątku ale ..., połóg pamiętam dobrze, wszak
            przed chwilą to było.
            Z owoców , poza jabłkami prawie zawsze tolerowane są jagody. Polecam też
            żurawinę, zwłaszcza do gotowanej wołowiny, na zimno i ciepło.
            A do kąpieli - delfinek (w zależności od producenta nazywać się to
            może "foczka"), to taki plastikowy leżaczek, który wstawia się do wanienki,
            którą następnie można solidnie wypełnić wodą. Dzieciak (na pewno mój i jeszcze
            parę innych) czuje się w takim układzie bezpieczniej niż w "kałuży", no i
            główka jest wysoko!
            pozdrawiam, a
    • seniwell inaczej ;-) 27.09.04, 13:53
      a zaserwujcie na takim goracym musie z kosteczkami jablek galki lodow
      waniliowych posypane dekoracyjnie cynamonem, pychcia po prostu!
    • lilika Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! 28.09.04, 13:43
      Gość portalu: Liska napisał(a):

      > Wczoraj upiekłam szarlotkę z antonówek. Ludzie kochani, to naprawdę niebo w
      > gębie. Jadłam już setki szarlotek i pewnie dziesiątki upiekłam, ale takiego
      > smaku nigdy nie kosztowałam.

      Oj Liska masz Ty szczęście, że otyłość mi nie grozi:))
      Gdybyś więc była łaskawa przesłać przepis na tą cudowną szarlotkę to byłabym
      dozgonnie wdzięczna.
      Tak chodzi za mną szarlotka od tygodnia a zrobić nie wiem jak...
    • Gość: IWONA Re: Do szarlotkowców - gotujcie antonówki! IP: 193.201.167.* 29.09.04, 09:49
      poproszę Cię o przepis
      już od dawna mam WIELKĄ ochotę na pyszną szarlotkę


      pozdrawiam
      i
    • lis_ka Moja szarlotka 29.09.04, 10:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15960919&a=15960919
      tu jest przepis na spód i wierzch do szarlotki.
      Ciasto dziele na 2 nierówne części. Większą wylepiam spód i boki foremki
      (robiłam w okrągłej, można zrobić w kwadratowej lub prostokątnej).

      W garnku gotuję pół kg antonówek+łyżeczkę cynamonu+ćwierć łyżeczki goździków +
      odrobina gałki muszkatołowej i imbiru + 200 g cukru. Gotuję bardzo krótko, do
      momentu aż jabłka będą kruche na tyle, żeby je rozgnieść tłuczkie do ziemniaków.

      Studzę i wykładam na ciasto.

      Z pozostałej części ciasta robię placek, układam go na wierzchu jabłek,
      nakłuwam gęsto widelcem i wstawiam do piekarnika na 180 st C do momentu, aż się
      góra zrumieni.

      Polecam przepis z ręką na sercu. To mój nowy hit.

      Smacznego!
    • malwina7 Orzechy do szarlotki 29.09.04, 11:11
      Do szarlotki warto dodać trochę niezbyt drobno pokrojonych orzechów - niebo w
      gębie. Do tej pory zawsze dodawałam płatki migdałowe, ale orzechy są o niebo
      lepsze.
      Warstwy ciasta: kruche na spód, surowe jabłka pokrojone w cienkie plasterki
      wymieszane z sokiem z cytryny i cynamonem, na to wspomniane wcześniej orzechy i
      na górę ciasto kruche. Pycha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka