Gość: stefa 4
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.09.04, 18:24
moja mama od "repatriantki" okolic Lwowa nauczyła się robić masę do
przekladania wafli-gotowaną z mleka,cukru,wanilii,w to twarda margaryne.Mama
nazywała to "kanold",ale to chyba jest poznańskie słowo,po prababci.
Chcialabym wiedziec,skad pochodzi przepis/może austriacki?/ i nazwa.Dzięki.